Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polityka i ostrygi
Data Autor
Pani Anna
@Paparazzi  Taa. Łosoś to bylo kiedyś moje ulubione mięso.  Dopóki nie dowiedziałam się w jakich warunkach są hodowane i czym się żywią.  Rybę jestem w stanie zjeść tylko, kiedy mam okazję kupić prosto od rybaka. Ostatnio w dziale mrożonek rzuciły mi się w oczy  uda indycze takich rozmiarów,  że żywy indyk musiałby być niemal wielkości człowieka. Jak i na czym hoduje się takie potwory? Indyka kiedyś kupowało się dla małych dzieci,  to mięso było polecane przez lekarzy, tak jak cielęcina.  Wydaje mi się,  że przez te żywieniowe eksperymenty ludzkość cofnie się do epoki jaskiń.  Trzeba będzie samemu wysiać zboże i zbudować żarna żeby przeżyć. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ sake3 Nie zamierzam nikomu narzucać gustów, szczególnie kulinarnych. Niektórych rodzimych potraw też nie jadam, na przykład flaków. I nikomu nic do tego. Nikomu też jedzenia flaków nie zakazuję.Wydawało mi się, że ironiczny ton mojej wypowiedzi jest czytelny. Chodzi mi tylko o to, że wszelki przymus  również w kwestiach kulinarnych to nowa odsłona totalitaryzmu. Groźnego totalitaryzmu.Pomysł ochrony wszelkich zwierząt jest utopijny a każda utopia w realizacji jest groźna.. To ideologia prowadząca do złapania społeczeństwa za gardło.  Nie ma w tym zresztą żadnej logiki. Sejmowy błazen, roztkliwia się nad wykorzystywanymi seksualnie krowami, a ktoś inny zechce chronić świerszcze. Owady to też przecież zwierzęta. A może trzeba chronić słoneczniki. One też mają jakieś prawa. W ten sposób dochodzimy do absurdu.
paparazzi
@Pani Anna, tak z łososiem hodowlanym to samo, Frankenstein by tego nie wymyślił. Tez widziałem farmy bez atestów USDA . To samo z krewetkami. W miarę kupuje dzikie nie hodowane owoce morza. 
Pani Anna
@u2#scierwo Odpierdol się scierwo. Ciebie nie traciłabym nawet kijem.
sake2020
Ja wpłacam również do Animals ,ale i do Centaurusa,na konkretne zwierzątko prawie co miesiąc.Zwierzęta w mojej rodzinie to też głównie znajdy jak obecnie koty,albo ze schroniska.
u2
Wpłacam do różnych organizacji Ja wpłacam od wielu lat 1% na Organizację Pożytku Publicznego pt. Animals. Psy i koty zasługują na naszą pomoc.
sake2020
@Papparazzi......Niestety jesteśmy bezsilni widząc przemysłową hodowlę zwierząt i związane z nią okrucieństwo Pamiętam jak śp. Lepper mówił w Sejmie o hodowli bydła rzeźnego w USA, było to przerażające. Rytualny ubój -,ile było krzyku żeby to zlikwidować, niestety zwolennicy tłumacząc się względami religijnymi wygrali. Ja staram się już tylko o to, by pomagać zwięrzętom bezdomnym czy chorym, Wpłacam do różnych organizacji głównie na biedne stare wysłużone konie czy osiołki zdając sobie sobie sprawę, że to nawet nie jest kropla w morzu.
u2
#fekaliusz kurczaków i indyków,  łososia nie kupuję już od lat Zbawiasz świat ? To tylko nie zbawiaj nas Polacken :-)
Pani Anna
Tak samo jest z hodowlą wszystkiego, co jest przeznaczone do masowego spożycia.  Odechciało mi się już kurczaków i indyków,  łososia nie kupuję już od lat. Kiedyś mleko, takie z butelki pozostawione na dzień pięknie się zsiadalo, tworząc na wierzchu śmietanową skórkę.  Wystarczyło je podgrzać i przecedzić i miało się pyszny twaróg. Kiełbasa nie schowana do lodówki po prostu wysychała i była jeszcze lepsza. Chleb trzymał świeżość przez tydzień i był przepyszny. Teraz mleko otwarte nie zsiada się,  ale po kilku dniach zaczyna śmierdzieć.  Wędliny zielenieją po dwóch dniach w lodówce. Owoce i warzywa nie mają żadnego smaku. Ostatnio poważnie zatrułam się pieczywem, takim przeznaczonym do piekarnika. Więc co my jemy na litość boską? Co mi tam robaki. 
paparazzi
Panowie i Panie, po co to?
paparazzi
Powiem tak, de gustibus non disputandum est, wiele z wymienionych potraw próbowałem ale dzisiaj bym już ich nie ruszył. Ale powróćmy do najbardziej konsumowanego kurczaka w rożnej postaci. Czy widzieliście państwo produkcje tego stworzenia w USA ja miałem ten wątpliwy zaszczyt. Nie, bo i tak jest to chronione armią security guards z bronią palna i kamerami. Dlaczego? Przed wscibskimi organizacjami praw zwierząt i konsumentami. Produkcja tego biednego ptaka jest w klateczkach tak żeby się nie ruszał, jest goły bez piór , rośnie 5 do 6 tygodni, ma dwa dni w jednej dobie im szybciej tym lepiej, itd. Pomijam fakt karmienia tych stworzeń chemią. Ta masowa produkcja jest praktykowana we wszystkich bogatych krajach. Od tego czasy nie jem kurczaków chyba ze u babci na wsi. Obawiam się ze ze wszystkim tak jest lub będzie. Smacznego.
Maverick
Zamiast wykorzystać zalew Wiślany do produkcji ostryg, mięsniaków, czy morskiej trawy tak suszi jest zawijane w morską trawę i jest ona bardzo droga oczywiście przetworżona i sprasowana w finałowej formie i nasycona olejem przed zwinięciem w nią suszi.. NIc jedzienie morskie nie ma wsplnólnego z klasą, Ten niby " Król" mial kompleksy i się chciał dowartościować. Teraz w czasach gdy globaliści zaczną motłoch karmić robakami to byłoby perspektywicznym myśleniem. Bo jak do tej pory to te Polinioki robią wszystko co im doradzą mędrcy z zachodu traktujący ich jak głupków.. Zaraz w Polinie pojawią się płatni eksperci tłumacząc pożyteczne aspekty jedzenie robaków i potem będą zachwalać ze ratują klimat dla głupich i naiwnych co kupią wszystko co usłyszą z mord płatnych ekspertów.. Przecież każdy kto miał biologię w szkole podstawowej wie ze carbon jest wykorzystywany do wzrostu rosliń, drzew żbóż w procesach foto syntezy, Cała ta lewacka religia ratowania klimatu jest totalnym zidioceniem, jest zaprzeczeniem praw natury, fizyki i biologi, a co najważniejsze zaprzeczeniem praw bożych i naturalnych. A teraz z humorem. Będąc kiedyś w porcie rybackim miasteczka Mok Po nad morzem żółtym przyglądałem się rybakom łowiącym świeże ośmiorniczki, takie 3 czy 4 dniowe ponoć są najlepsze. Dno tej części morza jest zamulone, głownie wodami żóltej rzeki która niesie tysiące ton ziemi i osadu tak ze jej kolor jest żółty. Ośmiorniczki lubią w tych bagienkach składać jaja. Pewnym momencie rybak płukał je w świerzej wodzie i oferował przechodniom do kupienia chodziły chyba 3 dolce za sztukę. W pewnym momencie wziął jedną owinął na patyczku złapał  za odnogi i zaczął ją jeść od głowy. Przechodnie i gapie zauważyli moje zainteresowanie, i ktoś rzucił hasło czy ten biały zje żywą ośmiornicę. Padły od razu zakłady i mnie zaoferowano 500 dolcy jeżeli ją zjem. Przystałem na zakład. Rybak powtórzył rutynkę owinął na dwóch patyczkach i mnie ją podał. Delikatnie ugryzłem ośmiorniczkę w głowę aby wytestować smak, a ona ugryzła mnie z powrotem w wargę, niezrecznie wypuściłem patyczki a ona przykleila się mnie wokół głowy swoimi maczkami.  Ponieważ zakład nie zakładał w jaki sposób można ją zjeść jeszcze się nie poddałem. Macka po macce odrywałem ją od twarzy i z kieszeki wyciągnełem szwajczarski sczyzoryk. Ucinałem jej macki na 1 cm kawalki i moje zdziwko było wielkie bo smakowała jak młodziutka cieleńcincka.  Wszystko to było nagrane na video i pewnie wygrałbym American funny video kontest gdyby moja nie wyrzuciła tego do kosza na śmieci, Bo było to nakręcone w roku 93 i wtedy były wielkie taśmy VHS. Dodam ze wielu turystów z zachodu umiera konsumując ośmiorniczki myśląc ze odryżą głowę i w całóści ją połkną, ona z nierówno odryzionymi odnogami potrafi się zaprzeć w krtani i udusić delikwenta. Jeżeli rybak ją zjadł to myślę sobie nie ma sprawy   
u2
#fekaliusz Tobie ścierwo Znowu sądzisz innych po sobie fekaliusz :-)
Pani Anna
@u2 Tobie ścierwo nawet zmiana diety nie pomoże. 
u2
#fekaliusz to co kupujemy w marketach to jest pasza dla ludzi Czyli dlatego pleciesz tutaj androny fekaliusz, bo jesz to co jesz, a jesteś tym co jesz :-)
Pani Anna
@Zofia Czy szanowne Panie były oburzone, kiedy kazano nam siedzieć w domu, obwiązywać twarz szmata, na której żyły sobie jak w raju wszelkie bakterie i pod groźbą eliminacji z życia publicznego wstrzykiwać sobie jakieś pfeizerowe świństwo? Skąd teraz nagle to pisemne oburzenie? Prawdziwego jedzenia nie ma już i tak od ponad 30 lat, to co kupujemy w marketach to jest pasza dla ludzi ubogacana Bóg wie czym. Nie słyszałam, żeby ktoś protestował. 
sake2020
@Zofia......Oburzenia nie ma i nie będzie.Już paniusie z Lewicy opowiadają jakie smakują im larwy,a niedługo nasze mentorki celebrytki będą za byle rólkę albo pieniądze przekonywać nas przed kamerami jakim dobrodziejstwem jest taka dieta.
Zofia
Poruszony temat jedzenia robactwa jest jak najbardziej na czasie. Niestety nie widać ogólnego oburzenia. Możemy sobie popisać, pogadać a eurokołchozowi międzynarodowi posłowie uchwalą ustawę o stosowaniu białka z robaków. Zresztą już to zrobili wydając ustawę zezwalającą  dodawanie mączki z robactwa do mąki  z której piecze się chleb, z dniem 23 styczeń 2023. Narodom jedzącym ślimaki, małże czy żabie udka będzie obojętne czy do menu dojdą świerszcze, pędraki czy mączniki. Byle były chrupiące i smażone na ichniejszym oleju.
u2
nie tknęłabym ostrygi czy żabiego udka Parę lat temu, będąc na zagranicznych wojażach, spróbowałem krewetek, które nieopatrznie zapiłem pifkiem. Więcej już raczej nie tknę krewetek w żadnej formie :-)
sake2020
Zapomnieliśmy chyba że zostaliśmy wszyscy obdarzeni zmysłem smaku.Pod względem kulinarnym mamy rózne gusta i upodobania.Ja podobnie jak pani Izabela nie tknęłabym ostrygi czy żabiego udka,zresztą lista potraw których nie lubię jest długa bez względu na to czy są tradycyjne,staropolskie czy cudzoziemskie.Nie zjadłabym tatara,kaszanki czy kotleta mielonego,ale to nie znaczy że w rodzinie też takich potraw nie lubią.Jest to sprawa indywidualna i dlatego uważam,że skoro mamy wolność słowa to powinniśmy mieć i wolność doboru pożywienia.Tu nie powinien decydować żaden Soros,żadna paniusia Spurek czy jakieś fundacje nakazujące jeść robactwo..
wielkopolskizdzichu
Bzdura. Schabowy pod postacią pseudosznycla wiedeńskiego upowszechnił się dopiero za Gomułki. 
u2
Kto kogo je : zpe.gov.pl Zwierzęta nie są w stanie wytwarzać pokarmu, więc muszą zjadać inne organizmy – są cudzożywne. Dlatego nazywane są konsumentami. Większość zwierząt zjada rośliny. Roślinożerców nazwano konsumentami pierwszego rzędu, co oznacza, że żywią się producentami. Z kolei drapieżniki czy padlinożercy żywią się innymi organizmami cudzożywnymi – nazywa się je więc konsumentami drugiego rzędu. Możliwe jest jednak, że takiego mięsożercę pożera inny drapieżnik. Nazywamy go wówczas konsumentem trzeciego rzędu.
u2
to topowe polskie potrawy Bzdura, "topowe" nadal są ziemniaki i schabowy.
Izabela Brodacka Falzmann
@u2 Hадо смотреть диалектически -  кто кого ест?
Izabela Brodacka Falzmann
@ SilentiumUniversi Ja też usłyszałam ten wierszyk w drobnym dzieciństwie i w łagodny sposób wprowadził mnie w rozumienie " łańcucha pokarmowego" który jest organizacją znanego nam świata.. Walka z CO2 jest czystym idiotyzmem w świecie w którym postawą łańcucha jest asymilacja, a jej surowcem CO2.