Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prawda przeciw kłamstwu
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Od 2015 roku życiem przeciętnego Kowalskiego rządzi kasta Prawdziwych Polaków podobnych do Pani Izabeli, nie tacy jak ja nazywani zdrajcami, mendami, debilami, złodziejami czy co tam jeszcze tobie sake do pisiorskiej głowy przyjdzie.
sake2020
@Wielkopolskizdzichu......Pani Izabela porusza sprawy społeczne,analizuje życie przecietnego Kowalskiego niejednokrotnie bezradnego wobec bezdusznego prawa. Jest to tak samo wazne jak ukazywanie afer,,korupcji na wysokich szczeblach.Patologie i łamanie prawa zdarzają sie wszędzie i trzeba o tym pisać,piętnować nawet jeśli to tylko MOPS,pracownicy Zieleni Miejskiej czy ratownicy. Pan by zapewne chciał usłyszeć dramatyczne plotki z zycia ,,pisiora'' czy duchownych.To może coś o pedofilach z Zatoki Sztuki,albo z zycia celebrytów by pana zaintereswało ? Przeceż ma pan Pudelka i Pomponik,coś w sam raz dla pana.
Czesław2
Sypią się, więc stąd takie epileptyczne ruchy.
Dark Regis
Już sam fakt rozważania Kwaśniewskiego na stanowisku szefa NATO powinien zastanawiać, o ile nie budzić śmiech i POlitowanie w najnowszym kontekście np. wizyty hiperdemokraty Macrona i Ursuli z hołdem chińskim w Pekinie.
u2
Pozwoliliśmy żeby w świadomości zbiorowej zachodu bohaterski antyniemiecki zryw jakim było Powstanie Warszawskie został wyparty przez powstanie  w getcie. Ależ dzieki staraniom śp. PLK powstało Muzeum Powstania Warszawskiego. To że na świecie ludzie wiedzą tylko o powstaniu w ghetcie zawdzięczamy PRL-owi i tzw. żydokomunie. Teraz podejście do PW jest diametralnie inne, nie tylko od tego w czasach PRL, ale równiez od tego w czasach 3RP przed prezydenturą PLK. Pozwoliliśmy również sfałszować wydarzenia z marca 1968 roku. Akurat tutaj polecam książki prof. Petera Rainy, który wskazuje, że wyjeżdżali z Raju Krat komuniści, którzy od razu stawali się na zachodzie "demokratami", co przypomina mi historię najnowszą L.Millera, czy W.Cimoszewicza lub M. Belki którzy są największymi demokratami w UE : youtube.com W marcu 1968 wyjeżdżali komuniści, a na Zachodzie byli już demokratami
Czesław2
Nowe pokolenia biznesmenów, niekoniecznie z wykształceniem,  cały czas pączkują. Zwłaszcza w polityce. Jeśli chodzi o broń  to faktycznie NATO pokazało siłę w możliwościach produkcji amunicji. Stała czasowa dwa lata .
Dark Regis
Nie wiem czy ciekawie. Normalnie. Politycznie kłopotliwy byłby zakup chociażby w Indiach albo w innym kraju zbliżonym politycznie do Rosji (BRICS). Problemem jest tutaj wydajność amerykańskich fabryk, dostępność części i amunicji. Żaden szanujący się producent nie zrealizowałby tego zamówienia tak szybko i na tak korzystnych zasadach (własna rozwojowa wersja czołgu, haubicy, BWP, samolotu i części oraz amunicja produkowane w Polsce). Równie dobrze jakiś "kołodziejczak" mógłby zacząć protestować przeciwko temu, że nowiutkie Ambramsy idą teraz bez kontraktu na Ukrainę, a nie zostają w ramach podpisanego już kontraktu w Polsce. Dziwnych rzeczy dzieje się coraz więcej i na pewno nie da się ich wytłumaczyć dyżurnymi "ubekami". Obawiam się wręcz, że "ubecy" to dziś dyskusja sterowana - oczywiście na manowce. Już widzę jak siedemdziesięcioletni ubek idzie mnie załatwić ciosem budo karate w jakiejś ciemnej bramie ;) Jeśli już, to mamy do czynienia ze świeżym narybkiem, ale podhodowanym w starym stylu (np. powiązanym rodzinnie).
Czesław2
W tym kontekście ciekawie wygląda zakup olbrzymiej ilości broni w Korei,
Dark Regis
Pani Izabelo, bo to nie żaden normalny ubek był. Co by robił w eksponowanym apartamencie w amerykańskim hotelu, który stale podejmuje prezydentów USA, facet kojarzony na sztywno z Moskwą? Po prostu zakłamana jest nie tylko historia II WŚ, ale też historia tzw. przemian politycznych w Polsce i nadal nikt nie ma odwagi choćby słówkiem bąknąć, że przemian owych dokonali ubecy ramię w ramię z amerykańskimi przyjaciółmi, doradcami. Przecież to w latach 90-tych widział każdy, kto miał oczy i kawałek nieskażonego propagandą umysłu. Doradcy obsiedli wszystko: uczelnie, banki, czołowe firmy. Ich nowe "nasze ssyny" proponowały pracę zdolnym Polakom w filiach korporacji amerykańskich na Polskę. Panowie załatwiacze z korzeniami w komunie mogli teraz wszystko. Pan Kubiak TEŻ. Swego czasu w środowisku komputerowców trwała dyskusja na temat pewnych dziwnych ekip facetów w czerni, którzy w połowie czy pod koniec lat 90-tych przechadzali się po sieciach komputerowych w Polsce. Między innymi w dyskusji tej brał udział admin Cyfronetu Kraków i admin sieci uczelnianej UW w Warszawie, zwany przesłodko "sidh" lub "sith" (do dziś zachodzę w głowę dlaczego). Padło tam dosłownie takie pytanie "Czy ci panowie w czerni to: 1) FBI, 2) CIA, 3) Ktoś inny, a jeśli wiesz to wymień". I to by było na tyle w kwestiach niemożności prowadzenia śledztw aż po dziś dzień i różnych przygodnych acz "koniecznych ofiarach dla utrzymania stabilności".
juur
"PRAWDA" słowo znane wszystkim, ale co ono oznacza to już nie. Zawodowi manipulanci starają się odebrać prawdziwe znaczenie tego słowa, że to tylko taki zwrot retoryczny, który nie musi nic wnosić. W  dużej operacji pt. "młodzi, wykształceni...."  jednym z elementów była relatywizacja prawdy. Jak widać udało się. Manipulacja byłą dosyć prosta, nawet prymitywna ale o imponującej skali. Faktem jest, że nie było woli wyjaśnienia sprawy, obecnie też nie ma i niestety, nie zanosi się by coś się miało zmienić. Kluczem do wyjaśnienia takiego stanu, są ukryci w cieniu beneficjenci i pewne fakty mogą być niewygodne dla kolejnych ekip.
wielkopolskizdzichu
Pikanterii całej tej sytuacji dodaje to że sama Pani Izabela w swej pisaninie bardzo swobodnie interpretuje swoje niezbyt wnikliwe obserwacje jak też zasłyszane plotki i fakty medialne. Gdyby społeczeństwo postanowiło mierzyć innych miarą Pani Izabeli to więzienia wypełnione były by pracownicami MOPS i Sądów Rodzinnych, a w obozach pracy osadzeni byliby pracownicy zieleni miejskiej wraz z instruktorami pierwszej pomocy medycznej.
wielkopolskizdzichu
"nie wiemy ani o jego żarliwej relgijności ani o używaniu znajomości do objęcia stanowisk" 1. Tezę o jego żarliwości religijnej postawił podobny tobie pisior. 2. Wykorzystywanie rodzinnych powiązań przez Kopernika jest udowodnione, nie oznacza to, że objęte przez niego stanowiska były  po za jego kompetencjami.
sake2020
@wielkopolskizdzichu......Mówimy o osobie sprzed wieków,więc w zasadzie nie wiemy ani o jego żarliwej relgijności ani o używaniu znajomości do objęcia stanowisk kościelnych.Znamy za to jego dzieła i badania astronomiczne i od tej strony oceniac jego wielkość bez niepotrzebnego przypinania łatek.
wielkopolskizdzichu
"żarliwej religijności astronoma" Kopernik nie był żarliwy, traktował karierę kościelną jako sposób na pozyskanie środków pozwalających na realizację ambicji naukowych. Najprawdopodobniej nie miał ani święceń kapłańskich ani tonsury,  a stanowisko kanonika warmińskiego objął jak wielu innych dzięki wpływom. Prowadził też Kopernik regularne życie z kobietą oczywiście w związku poza małżeńskim.
Alina@Warszawa
Całe szczęście, że pilnuje Pani prawdy o FOZZ i śp. Mężu! Bo jak nie Pani to kto?
Izabela Brodacka Falzmann
@ JanAndJan ja nie zajmują się w tej chwili tłumaczeniem mechanizmu pompy ssąco- tłoczącej jaką dla finansów kraju była FOZZ lecz drobnym faktem. Tak, faktem. dotyczącym mego męża. Sumliński nakłamał, ale nie chodzi mi o Sumlińskiego. Chodzi o to, że takie informacje, nawet kłamliwe żyją własnym życiem. Chyba Pan jest tego świadom. Sprawa FOZZ ma nadal więcej tajemnic niż   spraw wyjaśnionych. Proste pytanie. Co porabia teraz Przywieczerski? Czy przywiezienie go do kraju zalegalizowało to co ukradł? Dlaczego przez całe lata nawet ja znałam jego adres w USA, a nie mogły odnaleźć go policje tajne jawne i dwupłciowe?  Mam różne hipotezy ad hoc ale nie będę się nimi dzielić bo nie mam dowodów a co istotniejsze pewności. Tego co tu napisałam jestem pewna.  Dla Pana to nieistotny odprysk pewnej afery, a dla mnie rzecz ważna. Tak, to prywata, ,nie ukrywam.
JanAndJan
Mam z Panią kłopot. Taka mądra, a taka... No właśnie? Moim tropem: tak/tak, nie/nie! Zostawmy to szambo (tzw. prawicowych blogerów), a spytajmy o fakty i przepływy pieniężne? To, jest śmiertelna wiedza. Pani, wie? Czy, tylko licytuje? A, może...? Tak! Bicie piany. Nasze blogi - my, nie mogli. Całkiem, jak mitoman sumliński. Mitoman (?). sz Pani, sprawdzam.
Ryan
Prawda jest jak doopa  każdy ma swoją Radosnych Świat
Alina@Warszawa
Najkrótsza definicja prawdy wg Greków (to powiedział bodajże jeden z komentatorów z Tv Trwam): PRAWDA TO JEST TO CO JEST. Nie może być prawdą to czego nie ma, to czego nie ma to jest kłamstwo.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lech Makowiecki Bardzo dziękuję, będę rozpowszechniać.Wszystkiego najlepszego .
Lech Makowiecki
Pani Izabelo, chciałbym, aby w roku Mikołaja Kopernika (podwójny jubileusz: 550 rocznica urodzin 480 śmierci wielkiego astronoma) pojęcie prawdy zostało ponownie przywrócone. Mikołaj Kopernik posiadał dwie nierozłączne cechy uczonego: upór w dążeniu do prawdy i odwagę w trwaniu przy niej, wbrew wszystkim autorytetom tego świata! W dobie tzw. poprawności politycznej i owczego pędu już zwykły ostracyzm środowiska potrafi zmusić inteligentnych zdawałoby się ludzi do idiotycznych zachowań. Dotyczy to dziś wszystkich: polityków, lekarzy, artystów, inżynierów, uczonych, nauczycieli akademickich… Zapewne prof. Jan Hartman (z tej samej co Kopernik Alma Mater) miałoby „bekę” z żarliwej religijności astronoma... „Zdaję sobie sprawę, że idee filozofa nie podlegają ocenie zwykłych ludzi,ponieważ jego celem jest dążenie we wszystkim do prawdy – w zakresie ludzkich możliwości wyznaczonych przez Boga.” Mikołaj Kopernik. Przy okazji załączam link do mojej najnowszej ballady. Wykorzystałem w niej dosłowne cytaty z dzieła "O obrotach sfer niebieskich": "DE REVOLUTIONIBUS" (sł.muz.wyk. Lech Makowiecki) youtube.com
Izabela Brodacka Falzmann
@ rolnik z mazur Dziękuję za przypomnienie klasycznej definicji prawdy. Wszystkiego najlepszego.
Izabela Brodacka Falzmann
@ liontihy Najlepiej to widać w sądzie gdy kłamią fałszywi świadkowie. Wesołych Świąt życzę
Izabela Brodacka Falzmann
@ śmieciu Timeo Danaos et dona ferentes . Ta starożytna zasada  jest nadal aktualna . 
smieciu
Prze Pani. Mi się wydaje że jeśli ktoś miał coś mieć do powiedzenia w tamtych czasach to musiał mieć odpowiednie kontakty. Ten cały Kubiak miał takie najwyraźniej. Co nie znaczy że zaraz miał złe intencje wobec pani męża. Może było odwrotnie skoro próbował umówić spotkanie? Mając kontakty musiał wiedzieć to i owo. Dobrze czy niedobrze, pani mąż był uparty. Dzięki czemu z jednej strony coś niby wiemy ale z drugiej skończyło się jak się skończyło. Ja mimo wszystko stawiałbym na pozytywne intencje Kubiaka. „Aferałowie” dostali tą łatkę od starych komuchów, którym było nie w smak że Zachód dobiera się do ich aktywów. Oczywiście nie to że ci z zachodu byli zaraz sympatyczni i chodziło im o dobro Polski. Potrzebowali jednak informacji oraz sposobów nacisku. Może Kubiak chciał wykorzystać pani męża. Jeśli tak to i pewnie może dać ochronę. Warto zwrócić uwagę na przebieg spotkania przy okazji. Kubiak zorganizował je ze świadkami i to takimi, których w jakiś sposób pani mąż darzył zaufaniem. Gdyby chciał jechać ostro wolałby z pewnością coś mniej eksponowanego. To tylko takie moje uwagi. Niesprzeczne z tym co pani napisała.