|
|
sake2020 @Chatar Leon......Pan Świderski istotnie napisał dobry tekst tylko nie wiedzieć czemu normalny związek ludzi nazywa sapiokracją.Przecież podane przez siebie wyjasnienia nie są czymś dziwnym w kwestii wspolnego spędzania czasu,podzielania zainteresowań i pasji Taka forma związków znana jest i funkcjonuje od wieków Przecież zakładając rodzinę nie kierujemy sie seksem ale czymś głębszym i od drugiej strony oczekujemy tego samego . |
|
|
spike on nie ironizuje, a świruje, od urodzenia, a może przyrodzenia ? :)) |
|
|
Lech Makowiecki Z tomiku "Ja tu zostaję" (2015r)
TĘCZA
Jest taka jedna TĘCZA – z placu Zbawiciela,
Która władzę i naród skutecznie rozdziela.
Kiedy lud ją podpala – rządzący ratują
I – na złość społeczeństwu – wciąż odbudowują...
Stołeczny konserwator zabytków uradził:
Krzyż smoleński przeszkadza... Tęcza mu nie wadzi!
(Choć jest to budowlana samowolka przecież,
Co mieszkańców obraża, a Warszawę szpeci).
Bukmacherzy zakłady przyjmują od rana:
Kiedy znowu zapłonie? I czy zgaśnie sama?
Dziesiątki fotografów marzy tylko o tym,
Żeby płonącą tęczą wygrać World Press Photo!
Ileż gwiazd, celebrytów, polityków znanych
Lansuje się przy tęczy – jak stado pawianów.
Ileż pomysłowości w systemie zraszania.
Ile kamer, patroli, monitorowania...
A ileż to zabiegów i kreatywności
Musi z siebie wykrzesać co rusz paru gości,
Żeby sprostać wyzwaniu, przechytrzyć tę armię;
By od nowa płonęło to, co jest niepalne!
(Wielu miejskich strażników straciło tu pracę,
Bo nie upilnowali niecnych podpalaczy...)
Ogrom spazmów, ekstazy dziwadło to wzbudza;
Dzięki tęczy „dżendery” nigdy się nie nudzą!
Robią z kiczu zjawisko – niczym Łuk Triumfalny –
Trochę tylko felerny, bo zbyt łatwopalny...
Padła już propozycja, żeby co godzina
Na placu Zbawiciela wszelki ruch zatrzymać
I – w ramach show – podpalać i gasić tę zmorę
Jak wawelskiego smoka... Alibo Hasiora...
Ja wiem swoje – z postępem idźcie, drogie dzieci!
Jestem za ekologią. Segregacją śmieci.
Proces utylizacji tęczy by się przydał...
(Jest nadzieja, że sama spali się... ze wstydu...)
|
|
|
chatar Leon Facet ironizuje, a wy się spinacie...:) |
|
|
spike jak się ma podobne dewiacje to owszem :)
Jest film o podobnej dewiacji, gość program na kompie, była to dziewczyna AI, w której się zakochał, do spełnienia dokupił lalę. Fantastyczna miłość, tylko "chleba z niej nie ma" :))))) |
|
|
u2 Schody do nieba czyli donikąd
Dla jednych donikąd, dla innych do nieba. Religie światowe obiecują życie wieczne, wyzwolenie się z okowów sansary, dojście do oświecenia. Jest kilka różnych wariantów.
PS. Pomnik przypomina mi ziggurat, który specjalnie ma strome schody, aby maluczcy którzy na niego wchodzą odczuwali trwogę. No i oczywiście przypomina mi świetną piosenkę Zeppelinów Stairway to Heaven, no i poniekąd Rope Ladder to the Moon Colosseum :-) |
|
|
chatar Leon Nie,
Bloger Świderski mimo, że czasem świruje, akurat w tym przypadku bardzo fajny tekst popełnił. |
|
|
chatar Leon @Izabela
"Tęcza" na pl. Zbawiciela (czyli to sześciokolorowe badziewie lewackich troglodytów) tylko na śmietnik!
Tęcze to są w kościołach między nawą a prezbiterium, albo w przyrodzie.
Zresztą, do odbioru piękna przyrody potrzeba większej kultury niż do odbioru sztuki (że tak się Kantem podeprę).
Pani i tak wie to lepiej ode mnie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ lala
A to po prostu nieprawda. W felietonie ( naszeblogi.pl ) piszę; pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej według projektu Jerzego Kaliny, w zamyśle twórcy ma przedstawiać schody do nieba. Ten projekt można by uznać za interesujący gdyby nie fakt, że podobne a nawet wręcz identyczne schody narysował swego czasu, to znaczy w 1987 roku, słynny papcio Chmiel w swoim komiksie Tytus Romek i A’Tomek. Nie sadzę żeby Jerzy Kalina popełnił plagiat. Nie było to również świadome zapożyczenie ani przetworzenie. Znany rzeźbiarz nie ośmieszałby się ujawniając, że czerpie mimowolne inspiracje z oglądanych kiedyś z dziećmi komiksów czy dobranocek. Niezależnie jednak od intencji Jerzego Kaliny jego projekt będzie funkcjonował jako niezamierzony pastisz. Schody do nieba czyli donikąd zostały już wykorzystane w celach humorystycznych i nikt tego piętna z nich nie zdejmie.". Piszę również w sprawie innego pomnika " Autorami pomnika (w Warszawie w alei Wojska Polskiego. ) są architekt Baltazar Brukalski oraz rzeźbiarz z Nowego Jorku Andrzej Pityński. W 2002 roku pomnik został ofiarowany miastu Warszawa.
Szlachetne intencje i udział w tej inicjatywie zacnych ludzi dobrej woli nie przesłonią jednak faktu, że rzeźbiarz nie radząc sobie z postacią konia zdecydował się posadzić go na jakimś pniu dzięki czemu wygląda on dość humorystycznie. Koń w naturze nigdy nie siada, to nie jest pies. Kilka razy przechodząc koło monumentu widziałam młodzież naśmiewającą się z- jak to mówili - „konia na sedesie”. Mój smak nie jest jak widać funkcją środowiska. |
|
|
sake2020 @lala.....To kto wg pani/a jest tym prawdziwym Warszawiakiem? Ten co potestował przeciw Pomnikowi Smolńskiemu?To nie należało go stawiać tylko dlatego,że inicjatywa postaiwenia wyszła od PiS-u? Komu w takim razie stawiać pomniki? |
|
|
spike "To tak jakby zamiast zająć się dzieckiem przytulać porcelanową lalkę, zamiast zaprzyjaźnić się z kimkolwiek w realu -korespondować z awatarem, a zamiast uprawiać seks oglądać pornograficzne filmy. To podkultura substytutu, wewnętrzna zgoda na to żeby wiązać emocje z namiastkami rzeczy realnie istniejących."
Nie trzeba szukać daleko, nasz bloger @świderski właśnie popełnił tekst w tym "duchu", proponując "inetelektualne perwersje seksualne" w sieci, :
"Zainteresowanych zapraszam do intelektualnego seksu w komentarzach. W ramach tego zboczenia możemy stosować różne szczegółowe perwersje – na przykład futurologiczne, matematyczne, nawigacyjne czy politologiczne. ChataGPT też możemy włączyć do naszych igraszek – on to lubi szczególnie."
naszeblogi.pl |
|
|
Tomaszek Sake
To są wszystko beneficjenci jednej kieszeni . Ta sama kieszeń płąci im za farmazony , które wykrzykują i ta sama kieszeń każe płacić za tęcze czy inne jajka . A w słoikowej Warszawce wszystko sie przyjmie , " tam Hitler i Stalin zrobili co swoje " .A co potem " To widać , słychać i czuć ". W innych metropoliach też . |
|
|
Tomaszek Tęcza pod kościołem Zbawiciela była jednym z etapów testu i oswajania rzeczywistości a przy okazji przewaliło sie trochę kasy . A miejscem na te eksperymenty niech się Dupiarz Fekaliusz podzieli we własnym domu i zapłaci za nie z własnej kieszeni . Wtedy dowiemy się po ile te jajka . |
|
|
lala w autorce bloga nie budzą za to obrzydzenia wyjątkowej ohydy pomniki - czy to JPII (też za kasę podatników stawiane) czy tzw. żołnierzy wyklętych... bo ideolo bliskie sercu?
Rajkowskiej nie lubię i nie cenię, ale może warto jednak zachować proporcje i jeśli już krytykować - to i kicz królujący na ładnym kiedyś pl. Piłsudskiego (plac zawłaszczył KCPIS, bo prawdziwi warszawiacy jakoś nie chcieli tam obecnych pomników, i tenże KCPIS, również za moje podatki zohydził przestrzeń publiczną nie gorzej niż Rajkowska) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @u2
Ja też uważam że miejscem dla słynnych abakanów są miejsca nie związane z tradycją historyczną . Każdy ma prawo sobie eksperymentować na własny rachunek. Ewa Kuryluk rozwieszała na przykład na krzesłach jakieś brudne szmaty. Bardzo ciekawe - byleby z dala od miejsc w których przebywam. Malarze hiperrealistyczni przemalowywali rzutowane na ścianę zdjęcia z rzutnika. . Były to biesiady przyjacielskie, dwójka ludzi kłócących się na jakimś mostku i temu podobne. Wszystko z kategorii " co artysta chciał wyrazić" i "dlaczego ma zachwycać kiedy nie zachwyca". Argumentu, że "każdy tak potrafi"nie używam bo zbyt ograny... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
Nie chcę wyrzucać kolejnych odkryć i eksperymentów.. "Dzieł" Rajkowskiej też nie wyrzuciłabym do kosza.i nic by mnie nie obchodziły gdyby je nabył jakiś prywatny mecenas sztuki i trzymał w swoim ogrodzie. Jednak nie chcę za nie płacić. Nie odpowiada mi wymuszony mecenat państwowy. Nie odpowiada mi również fakt zaśmiecania miejskiej czyli wspólnej przestrzeni. Tęcza pod kościołem Zbawiciela łamała ład architektoniczny tego miejsca. Miejscem na eksperymenty twórcze są galerie sztuki i wystawy na które idziesz dobrowolnie. |
|
|
chatar Leon Gdzieś jest granica między sztuką a prowokacją czy choćby wygłupami artystów. Natomiast nie chce chyba Pani wyrzucić do kosza wszystkich -izmów sprzed 100 lat, jak kubizm, fowizm czy nawet dadaizm.
Problemem jest oczywiście zapychanie współczesnych galerii badziewiem, które nie jest dziś niczym nowym i oryginalnym. |
|
|
u2 kultura jarmarczna wypiera, a właściwie już wyparła kulturę wysoką
Niedawno nawiedziłem Warszawę i skorzystałem z darmowego miesiąca zwiedzania muzeów (listopad 2022). Na Muzeum PW nie wystarczyło czasu, więc wybór był oczywisty : Zamek Królewski, który ostatnio nawiedziłem w wieku 13 lat. Na pierwszy ogień poszedł Pałac pod Blachą. Na dziedzińcu zadziwiła mnie rzeźba człowieka bez głowy. Oczywiście wiedziałem że to słynny Abakan. Ale to rzeźba współczesna i miałem wątpliwości czy usytuowanie z wiekowym pałacem to najlepsze zestawienie. Potem na dziedzińcu Zamku Królewskiego zauważyłem całą czeredę Abakanów. Zrozumiałe, że p. Abakanowicz to słynna na cały świat artystka, ale czy wiekowe zamki i pałace są najlepszym miejscem do wystawiania jej sztuki to mam pewne wątpliwości :-) |
|
|
Alina@Warszawa Sądzę, że dużo ważniejszym problemem jest ten, że na elektroniczne zwierzątko nie trzeba płacić alimentów przez min. 18 lat, nie trzeba się żenić z opiekunką zwierzątka, nie trzeba wstawać po nocy, kupować pieluch i tej całej reszty. Nie trzeba rezygnować z przyjemności, nałogów, podróży.
Taaak, zwierzątka to "świetny" pomysł ... Tylko nie wiadomo, czy ktoś wyprodukuje zwierzątko, które poda jedzenie i wodę do łóżka, albo podetrze tyłek niedołężnemu starcowi. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Sake3
Własnie, to część podkultury substytutu. Dzieci dostają elektroniczne zwierzątko, które płacze, trzeba je karmić. Ale jeżeli się znudzi idzie do kosz i kupuje się nowe zwierzatko do kochania. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Chatar Leon
Tak, zasłynął portretem Mony Lisy z brodą i wąsami oraz aforyzmami typu "gra półsłówek". Wydano całe księgi tych płodów wybitnego intelektu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @NASZ_HENRY
Pewnie tak i to tłumaczy pewien zastój w fizyce. |
|
|
sake2020 Zadziwiające,że ci sami ,,artyści'' i ich wielbiciele płacący hojnie za ,,sztukę'' wolą przyklejać się do niebieskiego jaja by posłuchac głosu pisklęcia kosa,a nie chcą słuchać bicia serca dziecka w łonie matkiwołając gromko o aborcję. |
|
|
chatar Leon Jest jednak różnica między idiotyzmami typu palma czy kiczowata tęcza czczoną przez lewackich troglodytów a urynałem Duchampa sprzed wieku, za którym stała jakaś koncepcja i który pojawił się w takim a nie innym kontekście rozwoju sztuki. Poza tym Duchamp oprócz takich akcji czymś tam w sztuce jednak się wykazał. |
|
|
NASZ_HENRY Dokładnie fizyką jest, to czym zajmuje się fizyk w nocy ;-)
|