Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wallenrodyzm, mesjanizm, romantyzm
Data Autor
Es
"Pozostaje zagadką dlaczego przynależność do UE traktowana jest jak ślub kościelny w katolickiej rodzinie"Skoro wszystkie media niezaleznie kto rządzi codzienne za władzą powtarzają jak to dobrze byc w unii i ile od niej dostajemy, skoro w każdej pipidówce  jest fontanna, trochę wybrukowanego chodnika i rondo opatrzone tablicą : wybudowano dzięki UE, to jak ta unia ma byc postrzegana? Nie ma jednak na tych tablicach informacyjnych wzmianki nawet, ze w miejscu tej fontanny czy ronda byla główna  brama fabryki, która dawała pracę tysiącom z calej okolicy, a warunki akcesji,  oprocz bandyterki nazwanej  prywatyzacją, rowniez wymagały jej zburzenia. Co gorsza. Nawet wśród jednoznacznych krytyków unii powszechne są glosy, ze oni z unii to by nie chcieli jednak wychodzić. Oni są za zmianami w jej wnętrzu. Chcieliby zapewne dobrze znanego i wypraktykowanego kiedyś, zamknięcia kolejnego " okresu błędów i wypaczeń" po którym juz będzie lepiej. Niektórzy rodza sie głupi i trwają w tym stanie wytrwale do starosci. Z woli zatem milosciwie nam panujących a takze publicystow tkwimy wiec w letargu, w większości przekonani jak kiedyś, ze gdyby nie Związek Radziecki to nie znali byśmy elektryki, a dzieci nie uczyły sie czytać. Wypełniając w pełni kryteria dla opinii o stanie intelektualnym Polakow wygłoszonej przez redaktora Lisa.
Tomaszek
Lala IljiczewnaDrobna errata aczkolwiek zasadnicza . Mieszkania i pracy , bo to UE potrzebowała bardziej ich rąk i kwalifikaacji niż oni mieszkania . Trzy miliony wykwalifikowanych i cywilizowanych ludzi za friko dostali i żadn kutas nie podziękował , a jest za co jak cholera . Durna jesteś i dwie lewe łapy masz i łeb debilny to wypisujesz tu jakieś bzdety za grosze czy inne fenigi . Wakacje , płacisz - masz nawet w Tajlandii Barbados Galapagos  czy jeszcze dalej od UE . A z Erazmusa to mojego kumpla syn przywiózł trypra którego żaden z antybiotyków się nie imał z polskich aptek . Dopiero ja mu w UK załatwiłem jakiś tropikalny . Ale się dzieciak wycierpiał . 
Tomaszek
Kiedys na pochodzie 1 majowym naszemu wychowawcy i wysokiemu funkowi jedynie słusznej partii przyszło do głowy żeby młodzież skandowała pokój pokój , więc niektórzy kreatywni skandowali powhoy powhoy i tak było słychać na trybunie . Władek (tak miał na imię ) Iljicz von R (to od nas) najpierw się wściekł i coś artykułował bez sensu , potem się zapadł pod ziemię . Do szkoły wrócił po tygodniu . Sprawy nie było , bo jak stwierdził rok później kombatantów mu nie trzeba . A i skandować nie kazał .
sake2020
@mada.....Żeby zamknąć ludziom gęby szumnie ogłoszono uruchomienie darmowej infolinii by można pytać,wyjasniać wątpliwości. Zadzwoniłam, W telefonie zgłosiła się uprzejma pani która nawet nie słuchała i za nią automat klepał o początkach i dobrodziejstwach Unii. Zadzwoniłam ponownie zgłosiła się inna pani informując,że poprzedniczka wyszła ,będzie za godzinę a ona jest nowa i raczej nie potrafi odpowiadać na pytania. Po godzinie podjęłam kolejną próbę,dodzwoniłam się i natychmiast włączył się automat. Zrezygnowałam,nie ryzykując czwartej próby.
mada
W niedzielę po południu, po 15tej  frekwencja w wyborach wynosiła  trochę ponad 30%. I nagle ludzie rzucili się do urn. Jak za Gierka.Żeby zamknąć ludziom gęby ogłosili, że  zagłosowali tak po namowach JP2.Nawiasem mówiąc JP2 był za UE, żeby łatwiej ją było chrystianizować.Pytam się gdzie jest Pokolenie JP2, o którym ciągle słyszałem a nigdy nie widziałemCzy stało się to przez  fałszerstwo, czy znamowy JP2 - stało się źleKIszczak zwycięża na całej linii i nie widać czegoś co go może zatrzymać.Można powtórzyć za Anglikiem, który starał się zrozumieć Polskę w czasach rozbiorowych, w 1778r:" Ten Naród nie jest godny nawet litości."  
lala
łatwo dostrzec jednak w tym wpisie manipulacje, np. : "Nie spodziewano się, że nasza granica stanie się podobna do błony półprzepuszczalnej, transport ludzi będzie  zachodził bez kontroli i ograniczeń tylko w naszą stronę" -chyba nie ma pojęcia o tym ilu polskich obywateli wybrało swobodę mieszkania w UE, ilu spędza wakacje w różnych krajach, ilu studentów korzysta z Erasmusa i stypendiów (i dobrze na tym wychodzi ich nauka)...szkoda, że ideologia nie pozwala autorce dostrzec pozytywów bycia w UE
Izabela Brodacka Falzmann
@ liontichyDlatego rośnie Braunowi, który nie boi się mówić co myśli, a nawet robić to co uważa za konieczne. 
wielkopolskizdzichu
przystanekhistoria.plCzyli Uj nie był zamknięty w czasie okupacji, a teksty o tajnych wykładach poza  gmachami uniwersyteckimi są ściemą bo nauczanie odbywało się  w normalnym toku?Czy tak?
Ijontichy
idiota zdzisek!ITo była jednorazowa akcja,a EKSTERYTORIALNOŚĆ UJ była szanowana przez całą okupację nawet przez Niemców! Dopiero bandyci od Jaruzelskiego za Gomułki wpadli do Collegium Novum z pałami i kablami metrowymi!. Nie wtrącaj się do mnie...z komentarzami...dlaczego cie Admin trzyma???
wielkopolskizdzichu
"Wątpię czy Izaak Dunajewski i Wasilij Lebiediew autorzy muzyki i  słów do pieśni „Широка страна моя родная”,  która podbiła komunistyczny świat  wierzyli w jej przesłanie. Wszak jak śpiewał Kazik  „wszyscy artyści to prostytutki”."Pani Izabela od czasu do czasu próbuje robić z siebie interpretatorkę tekstów, a to poezji francuskiej, a to piosenki polskiej.Nie wychodzi jej to.Przy następnej okazji Pani Izabela opisze słynną piosenkę "Money for nothin" jako protest song przeciw wysokim zarobkom muzyków.Nie wystarczy proszę Pani uczyć dziecko Osieckiej by rozumieć o co lotto w tekście piosnki
Kazimierz Koziorowski
@ljontichytez mam anegdote z malej konspiracji. dochodzenie kto ukradl litere C z dekoracji 22 LIPCA w swietlicy. 22 LIP A wywolala przerazenie dyrekcji. na gwalt dorabiali ubytek ale wyszedl im font niepasujacy rozmiarem do reszty liter. winnego nie znaleziono. nie pamietam co z tym C zrobilem a dzis bylaby to pamiatka pozwalajca na ubieganie sie o prawa kombatanckie
paparazzi
Zdzicho, no, no, nie spodziewałem się ale skąd wykładowca profesorski ma o tym wiedzieć .
wielkopolskizdzichu
Sonderaktion Krakau
Ijontichy
PS.Chwalisz sie,ze zmienialiscie tekst pieśni...to ja ci opowiem nasz wybryk w 11 klasie liceum...na trzy tygodnieprzed ostateczną konferencją...kogo dopuszczą a kogo nie.Otóż na kolega syn profesora z ASP krakowskiej,wyciął z bristolu koronę i szpilką przypiął do "oreła" na ścianie! Pan od geografii to zauważył...ale nie pisnął...za to po przerwie wpada dyro [szef KD PZPR]  i leci z ryja:KTO TO ZROBIŁ??? CISZA...PRZYZNAĆ SIĘ!!! I CAŁA KLASA WSTAJE PONAD 30 UCZNIÓWDyra zatkało...taaaak ,to jak to zrobiliście? Cała klasa wstaje,przyciągamy katedrę pod ścianę i włazimy ...dyro oszalał!!! Zabierać plecaki,ksiązki jesteście WYRZUCENI ZE SZKOLY!!! NA MIESIĄC PRZE MATURĄ ---JUTRO RODZICE!!!I tu się przejechal...bo "tatusie" byli lepsi od niego...oficerowie milicji,sekretarze PZPR i jeszcze...ktoś "wyżej"Wytłumaczono dyrowi: towarzyszu dyrektorze,już CAŁY KRAKÓW O TYM WIE I NIE RADZIMY WAM TOWARZYSZU DALEJ ROZDMUCHIWAC TEGO WYBRYKU! Dyra ratkało....zgodził się na zawieszenie,obniżenie ocen z zachowania [automatycznie leciała ocena na maturze] i najbardziej podejrzani mają ....wylot! Koleżanka się nam zwierzyła z całej akcji dyro---rodzice...tatuś jej opowiedział...oczywiście...w tajemnicy! :-))Cały "personel" w tym liceum MUSIAŁ NALEŻEĆ DO PARTII...I ZA ZADANIE  PARTYJNE ZAŁOŻYĆ NAM KOŁA ZMS!!!Końcówka Gomułki...potem marzec 1968 i ZOMO na UJ...NAWET GESTAPO NIE WCHODZIŁO NA UJ!!!    
sake2020
Wygląda na to,ze UE wkrótce przeprosi się z Onucą tworząc twór o wdzięcznej nazwie Eurazja.Pozostaje tylko kwestia przywództwa.
Ijontichy
Każdy polityk deklaruje,że będzie popierał Polske w UE! A CO MA ZROBIĆ,GDY NAWET KACZYŃSKI NA KAŻDYM KROKU POWIADA: UNIA ALBO ŚMIERĆ!!!Ponad 60% debili nazywanych Narodem/narodem klnie się ,że UE ALBO RUSKA ONUCA...
Do wpisu: Beneficjenci i przegrani transformacji
Data Autor
spike
@Izabela - "De mortuis nil nisi bonum", mnie uczyli, że ta maksyma odnosi się do szacunku względem chwili śmierci tej osoby, obowiązuje biblijne trzy dni.Patrząc z boku, śmierć nie może przekreślać złych uczynków danego człowieka z powodu śmierci, śmierć nie rozgrzesza, jest wręcz przeciwnie, zmarły - jego dusza stanie przed obliczem Pana i będzie oceniana i osądzona.Ponoć Kaligula na wieść o śmierci pewnego dostojnika, miał powiedzieć: "o zmarłych dobrze albo wcale", rzekł "dobrze że umarł".Ktoś mi opowiedział dowcip o Urbanie, epitafium na jego grobie:"Przechodniu tu leży Urban, Pokój Jego Duszy, a te dwa groby obok, to Jego uszy"O Naszych Blogach też można mówić dobrze albo wcale, mimo że jest to techniczna kaszana.
mada
Pierwsze, uczciwe opisanie "trnsformacji" i ludzi ją robiących.Ja chciałbym bardziej podkreślić rolę  żartu w PRLu. Był to zabieg celowy władz.komunistycznych. To taki wentyl, miał dać poczucie , że walczymy z komuną nie walcząc. Ośmieszając wszystko, nawet rzeczy poważne wydawały się nipoważne. Zapominało się nawet o mordach.Na tym polega zwycięstwo KIszczaka. Przypomnijcie sobie złodziejstwa SLD  - złodzieje  ale tacy sympatyczni dowcipni....To przeniosłó się na PO. Szukajcie tam kogoś, bez zarzutów prokurakorskich, albo kto nie był kapusiem. Tylko, że oni  nieinteligentni i nie dowcipni.Czy ktoś wie, że Cejrowski, ten na bosaka, zwiózł polskiego polityka do szamana indiańskigo na rytuał zapewniający powodzenie w działalnoći. Dokładnie to opowiedział Cejrowski w swoim filmie. Myślę, że to nie chodziło o Kaczyńskigo.Tak, rządzi nami teraz samo ZŁO, bo szaman chyba nie przywołuje Anioła.Może ktoś zna Cejrowskiego i zapyta dokładniej.A Wielkopolskizdzichu nie może przeboleć przegrania przez nich Powstania Wielkopolskiego. 
Kazimierz Koziorowski
nie nalezy kpic z nazwiska w obecnosci osoby je noszacej czy jej bliskich ale nie ma co udawac ze bywaja smieszne szczegolnie w kontekscie.np. duet slowackich wspinaczy Peter Cipka i Martin Varga - smieszne dla Polaka (slow: "cipka" to dziergana koronka) 
wielkopolskizdzichu
"Byłam przeciwnikiem Magdalenki i Okrągłego Stołu. "Nic tak Polski nie zdobi jak brzozowe krzyże, jak cudownie romantycznie wyglądają  1 Listopada.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Bartosz JasińskiByłam przeciwnikiem Magdalenki i Okrągłego Stołu. Pisałam o tym wprost w prasie bezdebitowej ku zgorszeniu znajomych, którzy tak pragnęli wolności, że byli gotowi zaakceptować układ z komuną jako cenę tej pseudo- wolności.  Akceptowali grubą kreskę, fakt popierania przez Szymborską prześladowania biskupa Kaczmarka, narzucone autorytety.   Głosowałam przeciwko anszlusowi do UE. Wiedziałam jak się kończy centralne zarządzanie i planowanie oraz jakie są losy ogromnych, bezwładnych struktur gospodarczych i społecznych. Dotyczy ich wszystkich określenie przypisane Rosji przez Denisa Diderota: „Colosse aux pieds d'argile czyli kolos na glinianych nogach”- postać opisana  w Księdze Daniela jako sen Nabuchodonozora. Ma Pan we wszystkim co Pan pisze rację. Z jednym wyjątkiem. Roli dowcipu.  Obecnie podnoszą mnie na duchu MEMY . Świadczą o tym, że istnieją jeszcze ludzie inteligentni i w nich jest nadzieja. Podobnie było za komuny. Cóż więcej mogę powiedzieć. Parafrazując klasyka którym jak pamiętamy był Вячеслав Михайлович Молотов twierdzę, że III RP to pokraczny bękart Okrągłego Stołu. Cytując innego klasyka, którego wszyscy znamy: "Ciężko wyznać: na taką miłość nas skazali, taką przebodli nas ojczyzną"
Marek Michalski
Odpowiedź w/s uczciwości została narzucona Polakom przez konstrukcję systemu, który zmusza ich do uczestnictwa w grze "kto nic nie załatwia ten frajer". Zalegalizowano konkurencję w dyscyplinie kruczków prawnych i znajomości. Oczywiście jest to zasłona pozorów prawa (zgodność z przepisami) za którą stara-nowa nomenklatura robi interesy kosztem ogółu a członkowie ogółu tez mają prawo do życia cudzym kosztem, więc z przekonaniem głosuje za rozwojem "się należy", a nie za opamiętaniem i rozliczeniem. Głównymi beneficjentami są korporacje, ale tego nawet nikt nie kwestionuje,
Maverick
Jakas antypolska szuja zyjaca w iluzji i doktrynacji nie rozumiejaca zycia nie puszcza moich komentarzy. Chce trzymac poprawna narracje kontrolerow i brakuje mu samodzielnego i krytycznego myslenia. Dlatego zamieszcze filmik Drwala aby przemowic do krotkowzrocznych agentow kabalarzy pozuracych ze panuje tutaj buby wolnosc slowa i krytyczne myslenie. To jakies bajki : youtube.com Tego pewnie tez nie pusci bo ma slaby charakter;
Bartosz Jasiński
Czytam komentarze i mam wrażenie, że tu wszyscy się niby spierają o szczegóły (kto, kiedy, z kim, Wilczek czy Balcerowicz, czy raporty „coś znaczyły”), a tak naprawdę uciekamy od jednego prostego zdania: transformacji nie przegrali ci, którzy byli słabsi – transformację przegrali ci, którzy byli uczciwsi i wierzyli, że w nowym państwie będą obowiązywały zasady.Bo zobaczcie, jak to działa w tej dyskusji:1) „Ale on był zdolny / robił dobre programy”No i super. Tylko co z tego?To jest argument typu: „kradł, ale ładnie opowiadał”. Serio?W tym kraju mamy jakąś religię „talentu”, który ma być rozgrzeszeniem za wszystko: za układy, za współpracę, za przymykanie oka. Jak ktoś jest znany i „fajnie gada”, to nagle robi się z niego instytucja narodowa, której nie wolno dotykać.A prawda jest brutalna: w PRL nie promowano „zdolnych”, tylko „użytecznych”. Jak ktoś się dał użyć — to system inwestował. A potem, jak przyszła III RP, część tych inwestycji po prostu wypłaciła dywidendę. I teraz w komentarzach próbujemy udawać, że „nie ma tematu”, bo przecież „programy były ciekawe”.To ja mam pytanie:Czy jak ktoś zrobi dobry reportaż, to ma od razu abonament na bezkarność?Bo tak to brzmi.2) „Raporty były nic niewarte / mało wnosiły”Klasyka gatunku. To jest ulubione mydło do rąk w takich rozmowach.Tylko że agentura to nie jest konkurs literacki na najlepsze opowiadanie. Tu nie chodzi o to, czy raporty były „dobre”, tylko o sam mechanizm: ktoś wszedł w relację zależności i kontroli. I nawet jeśli raporty były „słabe”, to relacja była „mocna”.Wiem, to boli, bo łatwiej sobie powiedzieć: „eee tam, nic nie pisał”, niż przyjąć do wiadomości, że sam fakt współpracy był walutą. Walutą w systemie, który handlował strachem, wpływem i kompromatem.3) „A transformacja? przecież musiało boleć”No właśnie – i tu jest największy numer w tej dyskusji.Bo jedni mówią: „musieliśmy”, drudzy: „sprzedali za bezcen”, trzeci: „Wilczek”, czwarty: „Sachs”, piąty: „Balcerowicz”. Tylko że to jest często zasłona dymna.Tak, transformacja miała koszty.Tylko że pytanie brzmi: kto miał amortyzatory, a kto miał gołą klatę wystawioną na ten „ból”?I dlaczego jedni mieli amortyzatory już na starcie?Bo w komentarzach jest sporo moralizowania o gospodarce, a za mało o tym, że Polska lat 90. to była w wielu miejscach nie „kapitalizm”, tylko kapitalizm z wbudowaną przewagą dla tych, którzy mieli wiedzę, sieć i ochronę z dawnych lat.I tu dochodzimy do sedna, którego nie chcemy powiedzieć głośno:my nie zbudowaliśmy „nowego startu”, tylko często zrobiliśmy „zmianę tabliczki na drzwiach”, a klucze do budynku zostały te same.4) „Ale dziś to już bez znaczenia”No jasne. I dlatego ten temat wraca jak bumerang, prawda?To jest dokładnie ta sama psychologia, co z dziurą w dachu: jak cieknie, to mówisz „a, jakoś to będzie”, a potem się dziwisz, że ściany czarne i grzyb w salonie.To ma znaczenie, bo to jest fundament zaufania społecznego.Jeśli ludzie widzą, że w kraju:ktoś może wejść w układ,potem robić karierę,potem mieć parasol medialny,a na końcu jeszcze słyszeć „nie ruszaj, bo zdolny”…to oni przestają wierzyć w zasady.I wtedy mamy dokładnie to, co mamy: wszyscy się dziwią, że społeczeństwo jest wkurzone, podejrzliwe i spolaryzowane, a jednocześnie pół kraju dostaje alergii na samo słowo „rozliczenia”.5) Najzabawniejsze w komentarzach: ucieczka w żarciki PRLZauważyliście, że gdy temat zaczyna być niewygodny, to od razu: wierszyk, anegdota, „hehe jak to było”.I jasne – ja też lubię humor, bo inaczej człowiek by dostał zawału od tej ilości „przypadków” w historii Polski.Ale czasem ten humor robi jedną rzecz: rozbraja temat, żeby nie trzeba było go domknąć.Bo domknięcie jest nieprzyjemne. Domknięcie wymaga powiedzenia:„Tak, w pewnych miejscach III RP była kontynuacją logiki PRL, tylko w nowym garniturze.”6) To teraz mój zaczepny wniosek (żeby było o co się pokłócić)Jeśli ktoś w tej dyskusji naprawdę chce być uczciwy, to niech odpowie na jedno pytanie:Czy w Polsce po 1989 r. bardziej opłacało się być przyzwoitym, czy bardziej opłacało się być elastycznym moralnie i „ogarniać”?Bo ja mam wrażenie, że wielu komentujących strasznie chce udowodnić, że „to skomplikowane”, żeby przypadkiem nie wyszło, że jednak odpowiedź brzmi: często bardziej opłacało się być elastycznym.I dopóki tego nie przyznamy, to będziemy kręcić się w kółko:jedni będą mówić „nie ruszać, bo znany”,drudzy „ruszać wszystkich”,trzeci „gospodarka!”,czwarty „historia!”,a piąty „przestańmy dzielić Polaków”.Tylko że Polaków nie dzieli ten tekst ani komentarze.Polaków dzieli poczucie niesprawiedliwości, które wisi w powietrzu od dekad.I na koniec – żeby nie było, że tylko marudzę:Wyjście jest nudne, ale działa: transparentność, konsekwencje, brak świętych krów.Nie „eksperci”, nie „kolejny plan”, tylko proste zasady i ich egzekwowanie.Bo jeśli dalej będziemy żyć w kraju, gdzie popularność jest tarczą, a przeszłość to temat tabu, to zostanie nam tylko ten PRL-owski dowcip: śmiejmy się, bo inaczej trzeba by coś z tym zrobić.
Izabela Brodacka Falzmann
@ AŁTORYTETBardzo dziękuję za erratę. Nie wiem czy ktoś zbiera te wierszyki, dowcipy i anegdoty z czasów PRL . To cenny fragment kultury, (nazwijmy to podkulturą ) świadczący o żywotności społeczeństwa. Czy nadal jesteśmy żywotni i potrafimy przeciwstawić się idiotyzmom śmiechem?