|
|
sake2020 Pani prokurator Wrzosek, specjalista od kretyńskich bon-motów Leszek Miller i paniusia Michalik udająca dziennikarkę swoimi haniebnymi słowami obrazili zresztą świadomie nie tylko Ziobrę ale również sztab lekarzy w szpitalach.Kwestionując chorobę pacjenta i sugerując tym samym pomocnictwo w symulacji uderzyli w ludzi którzy ratują życie i zdrowie.Kto przy zdrowych zmysłach uwierzy,że w taką intrygę można wciągnąć lekarzy chirurgów,anestezjologów,specjalistów onkologów i personel bez ryzyka,że to się wyda?Ta bezczelna trójka świadomie uderzyła w lekarzy podważając zaufanie do pracy lekarzy.Takich kreatur jak oni jest zresztą więcej wystarczy poczytać komentarze.Ich zachowanie pokazuje jak daleko odeszli od przyzwoitości ,empatii i człowieczeństwa.Co gorsze swoimi wypowiedziami dali przykład dzieciom i młodzieży,że pojęcie godności i szacunku dla innych stanie się niedługo nam obce.Rzucają podejrzenia na lekarzy ratujących pana Ziobrę,ale popierają zachowanie pana Grodzkiego skądinąd też lekarza. |
|
|
spike ciebie @jabe
nie można nienawidzić, jedynie współczuć a to jest pozytywne uczucie :))) |
|
|
Ryan Ja tam nie czuję żadnej nienawiści do tych dwóch qrewek
Zycze im tylko tego samego |
|
|
Jabe Proponuję mniej nienawiści. |
|
|
Siberian Dog Husky Mongolscy troglodyci, czyli Silni Razem w akcji
Dehumanizacja przeciwnika, satysfakcja z jego nieszczęścia, choroby, dręczenie pokonanego - wszystko to są zachowania spoza naszej cywilizacji. Jak na ironię, w taki właśnie sposób wobec Zbigniewa Ziobry zachowuje się grupa ludzi, którzy twierdzą, że są najbardziej cywilizowani i europejscy. Tymczasem są najbardziej „mongolscy”.
salon24.pl |
|
|
Siberian Dog Husky Gdyby nie decyzja kasty, która nie zgodziła się na uchylenie immunitetu, prokurator Wrzosek
zostałaby zatrzymana razem ze swoim konkubentem "inwalidą policyjnym", skończyłaby z zarzutami i noclegiem zapewnionym przez państwo. Wniosek o uchylenie immunitetu prokurator prokuratury rejonowej Ewie Wrzosek został złożony w grudniu 2022 roku. Na skutek klasycznych sztuczek kasty najpierw został odrzucony po wielu miesiącach, a kolejne odroczenie przez Sąd Najwyższy odsuwa ostateczną decyzję do 26 marca
rmf24.pl
|
|
|
Ryan Panie ministrze Zbigniewie Ziobro
Jest Pan potrzebny dla nas, dla Polski, zrobił Pan dużo ale jest jeszcze wiele do zrobienia.W normalnym kraju byłby Pan otoczony czcią i wdzięcznością Wszystkich za ogrom pracy dla dobra wspólnoty Tymczasem po 89r. nie wycięto nowotworu sowieckiego i niezliczonych ognisk,które w czasie ośmiu lat epokowego rozkwitu(mimo pandemii i wojny) rozrosły się
Pokonania choroby, dużo siły. Niech Matka Boża ma Pana w opiece
Szybkiego powrotu do zdrowia. |
|
|
Kaczysta Zbigniew Ziobro | SP
@ZiobroPL
Wiemy, że jest taka choroba jak rak, że zbiera swoje ofiary, ale zwykle myślimy, że nas to nie dotyczy. Nie opierajcie Państwo na takim przekonaniu swojej przyszłości, swojego życia i życia Waszych bliskich. Badajcie się regularnie, a niepokojące symptomy konsultujcie ze specjalistami. Nowotwór to podstępny wróg. O moim wrogu dowiedziałem się 13 listopada, w dniu ślubowania nowo wybranych posłów. Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! Tuż przed wejściem na salę plenarną wpisałem w wyszukiwarce Google hasło: „nowotwór złośliwy przełyku rokowania” i zobaczyłem … wyrok: umiera 90-95 proc. chorych! Na to nie można się przygotować. Tam na sali, myślałem o rodzinie, o żonie, o dzieciach, o wszystkich bliskich dla mnie ludziach i o przyszłości. Wreszcie o tym, że przede mną najtrudniejsza bitwa do stoczenia. Spojrzałem jeszcze raz na te statystyki. I zadzwoniłem do przyjaciela prosząc o wydrukowanie z internetu wszystkiego, co tylko się da, na temat tego nowotworu. Wroga trzeba poznać. Po południu byłem już na pierwszej konsultacji onkologicznej. Usłyszałem, że natychmiast mam położyć się do szpitala. Do tego badanie tomograficzne wykazało, że miałem pierwsze przerzuty do żołądka. Ale nie mogłem tak od razu rzucić wszystkiego – miałem obowiązki w ministerstwie i prokuraturze. Nie mogłem współpracowników na finiszu ministerialnej misji pozostawić samych. Podjąłem decyzję, szpital - tak, ale po zakończeniu misji rządu, a więc za dwa tygodnie. O wsparcie w pokonaniu choroby codziennie prosiłem Boga. Czyniłem jednocześnie wszystko, co wedle wiedzy medycznej możliwe, by wygrać walkę o życie. Niestety kolejne badanie, tym razem PET wszystko potwierdziło. Szczęśliwie trafiłem na wspaniałych lekarzy i personel, w tym śp. prof. Elżbietę Starosławską, której wiele zawdzięczam. Po wyczerpującej radio i chemioterapii oraz immunoterapii, przeszedłem ciężką operację, która objęła klatkę piersiową, jamę brzuszną i mięśniową oraz szyję. Do klatki piersiowej wprowadzone zostały dreny, usuwające pozostałości krwi po operacji. Mimo silnych środków przeciwbólowych, w tym aplikowanych bezpośrednio do kręgosłupa, ból wciąż stanowił dla mnie wyzwanie. Wciąż mam też pewne trudności z mówieniem i oddychaniem. Ale żyję. To jest najważniejsze! Lekarze ocenili operację jako trudną ale udaną. A więc statystyki statystykami, a walczyć trzeba do końca. Teraz muszę wrócić do sił. Głęboko wierzę, że niedługo się zobaczymy. Wszystkim Państwu życzę zdrowia i jeszcze raz dziękuję za modlitwy i wsparcie. |