Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nawet Czapiński wierzy w PiS
Data Autor
Teresa Bochwic
Bardzo cenię Pani opinie. Ale zarzuty, które Pani stawia, nie są rzeczowe. Informację o strukturach terenowych albo o tym, że wiele nauczyli się na błędach PiS, trudno traktować jako zarzut. Nie stałam się nagle zwolenniczką "ziobrystów", ale widzę wiele różnic między nimi a PJoNkami. Mogą w przyszłości być koalicjantem.
Do wpisu: Ostatni dowcip polityczny
Data Autor
Marcin Gugulski
@onyx - Owszem, kanoniczna wersja tego dowcipu dla mniej lotnych słuchaczy może brzmieć: "...Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie"...`. Ale jeżeli nie tylko mnie bawi wersja sprzedana przez R.C., to właśnie dlatego, że w niej Janusz Weiss modyfikuje swoją tradycyjną zapowiedź i mówi jedynie o "Pani" (a nie - jak zwykle - o "Panu/Pani"), bo chce być politycznie poprawny i boi(?) się urazić nową tożsamość płciową osoby znanej jako Ann[...] Grodzk[...]. Pozdrawiam
Marcin Gugulski
@mim Czy autor spalił dowcip, sprzedając go w wersji: "Dzień dobry, mówi Janusz Weiss. Dzwonię do Pani w bardzo nietypowej sprawie"? Owszem, kanoniczna wersja tego dowcipu dla mniej lotnych słuchaczy może brzmieć: "...Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie"...`. Ubaw po pachy gwarantowany... Ale mnie bawi właśnie ta wersja sprzedana przez R.C. - właśnie dlatego, że w niej J. Weiss modyfikuje swoją tradycyjną zapowiedź i mówi tylko o Pani (a nie - jak zwykle - o Panu/Pani), bo chce być politycznie poprawny i boi się urazić nową tożsamość płciową osoby znanej jako Ann[...] Grodzk[...]. Pozdrawiam
Do wpisu: Porażka Ziobry
Data Autor
Ewaryst Fedorowicz
.
Ewaryst Fedorowicz
Z całym szacunkiem,ale wystarczy się przekonać, że nie wszyscy, spojrzawszy na komentarze, nie mówiąc już o samym autorze - p. Czarneckim. A jak się przyjrzeć temu, co wypisują na Fb różnego kalibru aparatczycy PiS, to widać, że IM JEST PO PROSTU DOBRZE, TAK JAK JEST. Tylko cynik może twierdzić, że następnym razem te wszystkie przysłowiowe Hofmany, dostaną czek in blanco od wyborców, o których najzwyczajniej w świecie.... nie dbają (staram się być eleganckim). NIE DOSTANĄ. I klucz nie leży w Brukseli, a w pokojach na Nowogrodzkiej i Wiejskiej. I w biurach w terenie, gdzie "czy się stoi, czy się leży, xxxx tysięcy się należy". Krótka piłka: albo zmiany, albo PiS spada do drugiej ligi, z poparciem 2 x mniejszym od PO i PO bis (Palikot).
Ewaryst Fedorowicz
no i z czego się Pan tak cieszy? Ze PiS kręcony przez aparatczyków, patrzących własnego interesu, a nawijających Prezesowi makaron na uszy przy każdej okazji zbierze w następnych wyborach 25 % (max) ? Pan jest w PE na eurofusze i może kłaść .... no wie pan co , na kryzys. A te 4 miliony glosujących na PiS, wyrzucanych z pracy, pozbawianych zleceń i kontraktów, wypychanych już nie na margines, a poza margines, mają poprzeć tych wszystkich Hofmanów, Porębów, Lipiskich tylko dlatego, że tak jest PATRIOTYCZNIE ? Guzik prawda: w następnych wyborach taki PiS, jaki jest teraz - nieefektywny, przegrywający wszystko co do przegrania, a nawet więcej, będzie (jak dobrze pójdzie) partią nr 3. Albo elektorat dostanie UCZCIWĄ ofertę od PiS, albo PiS pozostanie z głosami aparatczyków, ich rodzin, ich klienteli = 4 milionów nie uzbiera....
Do wpisu: Macierewicz i Komorowski w jednym stali domku
Data Autor
Marcin Gugulski
przeczytałem Twoją wzmiankę o jednym z konspiracyjnych spotkań redakcji „Głosu”, do którego miało dojść w prywatnym mieszkaniu na Żoliborzu w 1985 roku między innymi z Twoim i moim udziałem. Twoja relacja była dla mnie tym bardziej interesujące, że – jak naprędce ustaliłem – nie tylko ja, ale też co najmniej dwoje innych z sześciorga wymienionych przez Ciebie uczestników tego spotkania pamięta te sprawy nieco inaczej. Parafrazując oględne sformułowania autorstwa Osoby najlepiej w naszym gronie wychowanej: „przy całym szacunku dla Prezydenta RP, wtedy już się nie spotykaliśmy w tym gronie; natomiast taki skład redakcji mógł się spotkać przed rokiem 1980, na ulicy Bagno w Śródmieściu, tylko że wtedy oczywiście bez Rysia”. Podsumowując: troje z siedmiorga wymienionych uczestników opisanego przez Ciebie spotkania pamięta, że Bronek Komorowski nie bywał w redakcji „Głosu” po roku 1980, natomiast Ciebie pamiętają dopiero z lat stanu wojennego. Wnioski: (1) jeżeli w 1985 roku spotykałeś się z Bronkiem, to bez naszego udziału, (2) jesteś wprawdzie w naszym gronie najmłodszy, ale chyba tym razem to Ciebie pamięć zawiodła. Pozdrawiam Cię serdecznie
Do wpisu: Wariant węgierski
Data Autor
Zygmunt Korus
choćby o mniejszym zasięgu - ale jednak z dala od gadzinówek. Należy je traktować jak morowe powietrze, zatykać przed nimi nozdrza. Tak robię od lat, żadna swołocz medialna na moje wernisaże nie ma prawa wstępu. PiS w ogóle nie jest konsyliacyjny - zero przygarniania innych grup, nowych porozumień, sojuszy z maluczkimi, którym ciężko się przebić. Ileż inicjatyw zaprzepaszczono przed wyborami, mam na myśli nie te "robaczkowe ruchy" na samym finiszu... Wybieram dobre cytaty - gratuluję wpisu. "... utrzymać poziom życia elementu patriotycznego stąd należy wykorzystać maksymalnie możliwości zrzeszania się do działań gospodarczych (spółdzielnie i ruch spółdzielczy). " " PIS winien na 1-2 lata nieco się oddalić od mediów (by nie dać się wikłać w intrygi tkane z udziałem ludzi służb, a w mediach ludzi Palikota) a silniej zaistnieć w ruchu społecznym. " " W mediach udział winien być bardziej dyskretny a władze partii winny orientować się na współpracę z krajami pozaunijnymi..."
Do wpisu: Wpadka PO przed Euro 2012
Data Autor
Piotr Bączek
Ale nie można wykluczyc - znając sukcesy "słoneczka Peru" - że wojewoda mazowiecki wypędzi z tego meczu kibiców, a premier Tusk ogłosi, że to słuszna koncepcja, zaś minister Grabarczyk postara się o nowy rozkład jazdy!!! pozdrawiam Piotr Bączek ps. zapraszam czasami do siebie: niezalezna.pl
Do wpisu: Jajcarz w Kancelarii
Data Autor
Zygmunt Korus
mają kontakt z rzeczywistością tylko przez przekaziory. A tak naprawdę umierają z przerażenia; chciałby Pan słyszeć skandowanie 150000 gardeł "PUTIN, TUSK, KOMOROWSKI - mordercy!!!"? A im się to śni po nocach i budzą się oblani potem. "Dowcipy" to ma być lekarstwo na odreagowanie - ale stres i cukrzyca to zabójcza siła. Zrujnuje każdego, nawet zatwardziałą swołocz. Byłego alkoholika tyyyż.
Do wpisu: Rosyjska prowokacja?
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
"Wzięli i nie pokwitowali". Skwitować znaczy " podsumować", odpowiedzieć w dyskusji.
Do wpisu: Irlandia: końca świata nie będzie
Data Autor
Do wpisu: Waszyngton czyli „Poland”
Data Autor
Do wpisu: Podkarpacie Zająca
Data Autor
Do wpisu: Trzy rocznice
Data Autor
Do wpisu: Nagroda za "mecze na wyjeździe"
Data Autor
Do wpisu: D-23? J-23? Bo stawka większa niż życie
Data Autor
Do wpisu: 2 Kwaśniewskich i 1 Wałęsa
Data Autor
Do wpisu: Dwie bajki - jedna partia
Data Autor
Do wpisu: Na czerwonej planecie
Data Autor
Do wpisu: Jaś Fasola z Bydgoszczu i drogowskaz Macron
Data Autor
Do wpisu: COVID atakuje, „Lewy” zbiera nagrody, Grosik strzela ...
Data Autor
Do wpisu: DESOWIETYZACJA!
Data Autor
Do wpisu: PRZEZ BARAŻE NA EURO 2024
Data Autor
Do wpisu: Chłosta Tuska w Brukseli
Data Autor