|
|
Jabe Za procedury odpowiada legislatura, którą zdominowali Pańscy ulubieńcy. |
|
|
JzL Facet, który 2 dni temu spoliczkował prezydenta Francji, został dziś skazany przez francuski sąd na parę miesięcy więzienia.
Francuskie sądy - 2 dni!
W Polsce walczymy o wolne sądy, ile by to trwało? |
|
|
u2 @ sake3
Czytam dzisiejsze niusy, a tam pisze, że KE dołączyła do skargi Czechów do TSUE. Widać bardzo ich pili, aby wymóc na TSUE korzystny dal siebie wyrok, a niekorzystny dla Polski. Zapomnieli, że na spornym terenie są 4 niemieckie kopalnie oraz 5 czeskich kopalń węgla brunatnego. |
|
|
Pers Panie europośle,
Kawałek ciekawej analizy polskiego politologa i dziennikarza. Powinno to pana zainteresować:
"Dlaczego Aleksander Łukaszenko reaguje bardziej zdecydowanie na zaczepki polskie niż np. Włodzimierz Putin, choć przecież to Rosja jest prezentowana przez klasę polityczno-medialną III RP jako wróg główny i to już od wielu lat?
Powodów jest kilka. Przede wszystkim dla Rosji Polska niezależnie od tego co czynią i robią jej rządzący – jest zagadnieniem marginalnym. Jednym z wielu dalszorzędnych sąsiadów, jednym z byłych już niestety partnerów gospodarczych, na skalę rosyjską nawet w najlepszych latach również niewielkim. Polityka rządu w Warszawie nie jest dla Moskwy żadnym problemem, nie tylko dlatego, że… nie jest tworzona w Polsce, a dyktowana przez inne ośrodki, Chodzi także o dysproporcję skali. III Rzeczpospolita przy całym wysiłku politycznym, dyplomatycznym, propagandowym, ba, nawet militarnym – nie byłaby w stanie w istotny sposób wpłynąć na sytuację jednego nawet rosyjskiego obwodu, na jedno zagadnienie odczuwalne czy choćby zauważalne przez Rosjan. To po prostu nie ta skala.
Dla Białorusi Polska jest bez wątpienia sąsiadem istotniejszym. Nie ma w Polsce Rosjan – za to mieszkają tu Białorusini. Nie ma mniejszości polskiej w Rosji – za to jest na Białorusi. Polska próbująca obalić Władymira Putina byłaby tylko śmieszna. Polska próbująca organizować przewrót na Białorusi jest nie mniej żałosna, ale przynajmniej zauważalna.
Nadto dochodzą czynniki wewnętrzne, także wizerunkowe. Prezydent Putin jest ponad to – taki ma styl, tak prezentuje się własnemu narodowi. Partnerem może być dla niego prezydent Xi Jinping, a nie prezydent Duda. Rozgrywkę może prowadzić z kamarylą Białego Domu, a nie zarządu komisarycznego III RP. I tak dalej.
Prezydent Łukaszenko natomiast to wojownik nie mniejszy od swego rosyjskiego kolegi, ale dowodzić tego nie musi na macie w stroju judoki. W układach postsowieckich białoruski przywódca był zawsze tym silnym, tym, do którego w swoim czasie wzdychali i Rosjanie nie mogący znieść jelcynowskiej kompromitacji. Ktoś taki jak on po prostu musi oddawać cios za cios, zniewagę za zniewagę. Nie może pozwolić żadnym szakalom hasać sobie bezkarnie po własnym terenie.
I tak to właśnie wygląda – to niespełna 9,5-milionowa Białoruś jest sparingpartnerem dla Polski, a nie 146-milionowa Federacja Rosyjska. I to sparingpartnerem groźnym, startującym z pozycji faworyta – bo samodzielnym, rządnym i mającym u steru polityka, który wie kim jest i czego chce. Słowem – mającym wszystkie te przymioty, których III RP przez 32 lata swego istnienia nawet nie próbowała uzyskać. chart.neon24.pl
Całe szczęście, że jesteśmy w Strefie Wolnego Słowa i będzie mógł pan europoseł szczerze odpowiedzieć.
|
|
|
Pers Ja mam tylko jedno pytanie do pana europosła:
Polacy coraz głośniej mówią o konieczności wyjścia z jewro-kołchozu.
Co pan na to?
//Kreml wysyła wojska pod granicę z Ukrainą, ale ponoć nie mniej mają być zagrożone państwa bałtyckie.//
Dopóki te wojska nie przekroczyły o 1 metr cudzej granicy to co was to interesuje?
No faktycznie, tak się rozpychają, że podeszli już pod bazy NATO, które ciągle się wycofują bo pokój miłują.
Panie europośle, już wolę pańskie wspominki z wycieczek turystycznych opłacanych przez UE. O geopolityce lepiej niech pan nie pisze...
|
|
|
sake2020 A teraz Czesi chcą nas zająć ekonomicznie.Tyle,że nie wiadomo ile im faktycznie z przejęcia Turowa skapnie,bo pomysł i zlecenie to dzieło Merkel. |
|
|
u2 Czesi pojechali ostro, bardziej w polskim niż czeskim stylu.
Nasi sąsiedzi nie cierpią ich od roku 1968. Wcześniej również ich nie kochali, ale nie było nienawiści. Na nas Polaków również patrzą podejrzliwie. W 1920 zajęli nasze tereny pod Cieszynem, w 1938 Polska im je odebrała, aby w 1945 roku znowu je Czesi wzięli, choć tam mieszka Polak na Polaku. |