Otrzymane komantarze

Do wpisu: Władza kontra wolne słowo
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
ale i stopień absurdu na jakich opierają się. Nie ma co się jednak dziwić po aferze hazardowej, bezprawnym zdymisjonowaniu Kamińskiego, po aferze Amber Gold, po aferze z Sawicką, po całych seriach afer, w których uwikłani są rządzący, a przede wszystkim po tym wszystkim co wiąże się z potwornym mordem smoleńskim.
Lech "Losek" Mucha
To nie jest tylko problem: "władza, kontra wolne słowo".  To jest sprawa dużo bardziej ogólna. Powiedziałbym, że to jest działanie typu: "władza, kontra wolne społeczeństwo"! Kłania się niestety niedokonana dekomunizacja!  Pozdrawiam.  Losek
Do wpisu: Nowe czasy, stare kadry
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
nie została usunięta po 1989 roku zarówno w polityce, gospodarce, nauce, kulturze, służbie zdrowie, szkolnictwie, wojsku, sądownictwie, w mediach, a nawet w służbach mających zapewnić nam bezpieczeństwo. Do tych dobranych starannie po czystkach w stanie wojennym,  dokooptowano "nieprawomyślnych", którzy wówczas nie zrozumieli mądrości etapu, ale wcześniej wysługiwali się nie najgorzej oraz wpływowych przedstawicieli ruchu Solidarność. Wpływowych znaczy takich, na których z różnych względów łatwo było wpłynąć. Dzięki temu klimat PRLu został odtworzony we wszystkich dziedzinach życia. Muszę przyznać, że duszę się. Ale to dałoby się jeszcze wytrzymać. Najgorzej z masową akceptacją tego cyrku, także znacznej części tych, którzy wcześniej, w latach osiemdziesiątych PRL zdecydowanie odrzucili, a nawet to odrzucenie publicznie manifestowali, stając się niemal narodowymi bohaterami: Młynarski, Fedorowicz, Materna, Kora, Janda, Hołdys, Kociniak, Szumańska itd. Ci ostatni wnieśli wielki wkład w przemysł pogardy dla Polski i wartości w obronie, których wcześniej buntowali się. Utworzyli nawet komitet poparcia Komorowskiego urządzając kilka miesięcy po potwornym mordzie smoleńskim niewybredne seanse nienawiści, szyderstwa i pogardy wobec ofiar mordu, ich bliskich i milionów Polaków, którzy nie mogli pogodzić się z tą zbrodnią i sposobem w jaki została potraktowana przez rządzących. Nigdy tego im nie zapomnę. To co teraz się dzieje jest tylko konsekwencją tamtych postaw.
Anonymous
To wszystko wskazuje jak wąskie jest grono sprawdzonych kadr. Reszta zależy od tego na ile ich strach przed ruskim batem udzieli się społeczeństwu. Można by rzec, że tak wiele zależy od tak niewielu.
Bełkot, i to totalny.
ton nadawał by Kaczyński na przemian z Sakiewiczem to zmieniło by to sytuację na Krymie, w gabinetach Merkel i Hollanda oraz w sercach Polaków, którzy jakoś się nie garną na manify proukraińskie.
Witam.Czyli P.Tereso nic nowego.Współczuję tylko wszystkim tym,którzy z dziennikarskiego obowiązku muszą oglądac lub słuchac,tą dezinformacyjną kloakę.Współczuję,podziwiam wytrwałośc i serdecznie pozdrawiam.
Do wpisu: Mój Ojciec zmarł 10 lat temu, miałby dziś 101 lat
Data Autor
Teresa Bochwic
Dziękuję, kiedys myślałam, że tak jest wszędzie, potem zrozumialam, że moja rodzina to niedobitki. Przy czym ci "piłsudczykujący" byli o wiele sympatyczniejsi od nielicznych w rodzinie endeków, bardziej demokratycznie nastawieni wobec ludzi.
Ryszard Surmacz
Piękny tekst. Pozdrawiam.
Jako wieśniaczka z dziada pradziada zawsze tęskniłam za tym aspektem Polski. Za takimi ludźmi wyrwanymi z innej epoki, z innej kultury. W mojej okolicy takich ocaleńców było jak na lekarstwo. Moglibyśmy być zupełnie innym społeczeństwem. Bardzo wielu klocków brakuje w tej naszej układance. Dziękuję Pani bardzo za podzielenie się, pozdrawiam.
Teresa Bochwic
Bardzo dziękuję, mnie też łzy się w oku kręcą.
Przeczytałem z wielkim wzruszeniem. Dziękuję i pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Narody Międzymorza
Data Autor
Teresa Bochwic
Tatarzy mają z pewnością na myśli PRAWDZIWE standardy europejskie i prawdziwe wartości Europy. Przeczerniamy Unię, choć bardzo nas uwiera i słusznie ją krytykujemy. Unia jest potrzebna Ukrainie, jeżeli ma uciec od Rosji, to dla mnie oczywiste. Sama nie ma zadnych szans na budowanie niezależnego państwa. Unię pomogliby nam zmienic, wywierać nacisk itd. Przecież Węgrom się udało, wystarczy, że rząd działa naprawdę w interesie narodu. U nas to jest problemem, a nie sama Unia.
To jest między młotem a kowadłem ...
xena2012
które pozostaną w sferze marzeń o wolności.Naprzeciw wychodzi rosyjska propaganda saczona dzień i noc z prorządowych mediów w Rosji.Konferencja prasowa Putina i dzisiejsza Janukowycza nie pozostawiają wątpliwości ani złudzeń,że na wolność przyjdzie jeszcze poczekać.
CzarnaLimuzyna
Aktualne procesy dzieją się na wielu obszarach. Jednym z aspektów jest tworzenie się narodu ukraińskiego, który walczy z rosyjską dominacją. Istnieje też wiele kontekstów. Jeden z nich jest w pewnym stopniu sztuczny, dodany na siłę -"europejskie standardy, europejski styl życia i wolności"? Nie oszukujmy się i nie oszukujmy Ukraińców. Życzmy im sukcesu w walce z rosyjską agresją, a potem sukcesu w likwidacji mafii oligarchów, a na koniec szczerego pojednania w prawdzie historycznej z Polakami i wstąpienia na naprawdę niezależną - ukraińską drogę do Cywilizacji i Wolności, lecz nie "unijną" bo to przecież ich zniszczy tak jak i nas w dużym stopniu ogołociło materialnie i duchowo.Unijny korowód śmierci pod dyktando walutowych hien i kulturowego marksizmu -to ma być ta droga ? Pozdrawiam.
Do wpisu: Mowa ciała Putina
Data Autor
Teresa Bochwic
Pan może u mnie wszystko i wszędzie. Pozdrawiam serdecznie.
ironiczny anglosas
Test . Proszę o wybaczenie za koment nie związany z tematem. ironicznyanglosas.salon24.pl
Teresa Bochwic
Ten tekst zacytowalam w całości w pierwszym akapicie. Nic więcej tam nie ma, oprócz tego przyszło do mnie zawiadomienie o "wygranej", pocztą elektroniczną, bo Twitter wysyła, jeżeli ktoś wymieni moje nazwisko.
Szanowna Pani Tereso co do mowy ciała tego KGBisty to w/g mnie przebijała przede wszystkim pycha. Następie poza i co mi możecie zrobić-skoczyć,robię co chcę.To nie Putin zwariował ale zwariował cały zachodni świat który daje się nabierać. Co do Sieradzkiego to albo agent Kremla albo pożyteczny idiota-ja stawiam na to drugie.
Teresa Bochwic
Gratuluję wytrwałości i zazdroszczę udanego małżeństwa. No i 40 róż. Pozdrowienia dla obojga Jubilatów.
Teresa Bochwic
"Mowa", a więc i wygląd twarzy to właśnie mowa ciała. Twarz to też ciało. 
uznanie intuicji,ale za miesiąc kupuję 40 róż,na rocznicę ślubu.Wybacz,ale w tej sytuacji zamilczę skromnie i z pokorą,odnośnie ostatnich fraz Twojego wpisu.Moje ukłony.
My chyba mieliśmy wspólnych przodków, bo rzeczywiście i w moich genach jest coś takiego ( co wielokrotnie już sprawdziło się ) że pierwsze spojrzenie i pierwszy impuls, czy wrażenie mówi mi dużo. To kobiety tak bardzo chcą nam wmówić, że tylko one posiadają ten zmysł intuicji. Niech im tam będzie, że to prawda. -------------- Pozdrawiam
alchymista
Niestety oglądałem tylko fragmenty występu Putina. I muszę się przyznać do czegoś bardzo wstydliwego. Otóż ogladałem go "w ruchu" po raz pierwszy w życiu. Wcześniej nawet nie próbowałem słuchać co mówi, bo po tej operacji plastycznej stał się jeszcze bardziej obrzydliwy, niż był. Carowie byli naprawdę piękni w porównaniu z tym szkaradzieństwem. Żałuję, ale rzeczonego tekstu, za który dostała Pani tytuł "idiotki" niestety nie mogę znaleźć... chętnie bym porównał z moimi odczuciami. Są one mniej więcej takie: 1. Putin ogólnie robi dobre wrażenie. Ma dobrą modulację głosu, starannie maskuje wrodzoną chamowatość, mściwość i pieniactwo, ukrywa cynizm, a czasem go odkrywa - kiedy to jest dla niego wygodne. Rozumiem, że p. Mistewicz może być pod wrażeniem Putina. 2. Putin występuje w roli szefa wielkiej korporacji naftowo-gazowej, która przez przypadek jest także podmiotem prawa międzynarodowego, państwem, a w dodatku agresorem. Ale ten ostatni wątek jest schowany, na wątek pierwszy wybija się Putin-pogodny biznesmen, "człowiek sukcesu", "człowiek roku" itp. Ten niebieski garnitur bardziej przypominający marynarkę ma skojarzyć Putina z atmosferą morza i wakacji. Brakuje tylko marynarskiej podkoszulki w granatowe pasy - no ale to byłby już akcent wojskowy, więc spece od narracji tutaj Putina zatrzymali. 3. Te fragmenty, których słuchałem zawierały w niemal każdym zdaniu kłamstwa. Fakt, że nie wypowiadał ich z kamienną twarzą, uciekał wzrokiem w różne strony, jak gdyby sam lekceważył to, co mówi. Cała strategia polega więc na tym, aby ludzie przywykli do ważnych zdań, wypowiadanych mimochodem. Kiedy już wszyscy przyzwyczaimy się do tych kłamstw i będziemy wzruszać lekceważąco ramionami, Putin nagle przypomni, że przecież coś tam mówił, a nikt mu nie przerywał, nikt mu nie zarzucał kłamstwa... a więc... mówił prawdę. No to dawajcie mi ten Krym, bo się zdenerwuję.