|
|
Wersetem : do Sokolego Oka
,,Przydzielam Ci do koka pióro odwagi.
Nieprzyjaciele są zawsze, ale będą uważać.,,
alkoan |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Dlatego piszę o zajadłości, której polskiej prokuraturze nie brakuje, gdy chodzi o zwykłych ludzi, zwłaszcza nie mających pod ręką wolnych 10 patyków na adwokata. Środki mogą być różne, mniej lub bardziej skuteczne - zwłaszcza na poziomie głów państw. Zarówno przeciwko serwisowi, jak i przeciwko bandziorowi, który z niego korzysta. Pod warunkiem, że się je podejmuje, bo postawa "no co ja mogę" zazwyczaj nie jest skuteczna. Ale o wiele łatwiej i przyjemniej gnębić własnych poddanych, niż dbać o ich wspólny interes. |
|
|
Ale co polska prokuratura może względem serwisu, który działa w USA i swój regulamin opiera na tamtejszym prawie? Facebook reaguje na prośby lokalnych wymiarów sprawiedliwości relatywnie rzadko, głównie w sytuacjach naprawdę poważnych, w rodzaju terroryzmu itd.
Tutaj sytuacja jest taka, że słowo "kara śmierci" nie podpada pod cokolwiek niezgodnego. Gdyby profil nazywał się np. "Zamordujmy Andrzeja Dudę", to być może bot uznałby to za naruszenie regulaminu.
Alternatywną jest ban na cały FB dla Polski (jak to zrobiły u siebie Chiny czy Pakistan) albo stworzenie własnego odpowiednika, kontrolowanego przez państwo (jak w Rosji). Ale to są kraje z "własnym" internetem, tymczasem Polska jest raczej częścią światowej sieci. Więc taka opcja jest u nas mało prawdopodobna. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Sądzę, że gdyby polskie prokuratury zastosowały choćby część tej zajadłości, z jaką prześladują polską młodzież protestującą przeciwko kacapskim pomnikom albo kacapskim skamielinom w rodzaju majora Baumana, natychmiast znalazłyby się odpowiednie słowa kluczowe w odpowiednim bocie. |
|
|
Ale w większości to nawet nie ludzie decydują (bo facebook musiałby ich zatrudniać dziesiątki tysięcy), tylko boty, które po przyjęciu zgłoszenia analizują zgłoszony profil pod względem określonych haseł-kluczy i jeśli ich nie znajdują, to odrzucają zgłoszenie. Więc nie porównywałbym sytuacji do wspomnianego serwisu z blogami, gdzie zapewne robili to ludzie. |
|
|
Pani Tereso,na mój protest w sprawie w/w strony na FB,otrzymałam taką odpowiedź:
"Zgłoszono anonimowo wydarzenie użytkownika Paweł Pałysiewicz ze względu na treść propagującą nienawiść.
…
SPRAWDZONO ZGŁOSZENIE
...............................
CO MOŻESZ ZROBIĆ
Poproś użytkownika Paweł Pałysiewicz o usunięcie tego wydarzenia
................................
Aktualizacja
Dziękujemy za poświęcenie czasu na zgłoszenie treści, które Twoim zdaniem naruszają nasze Standardy społeczności. Zgłoszenia takie jak to przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na Facebooku i stwarzania tu przyjaznego miejsca. Zapoznaliśmy się z wydarzeniem zgłoszonym przez Ciebie z powodu treści lub symboli propagujących nienawiść, ale nie stwierdziliśmy, by naruszało ono Standardy społeczności".
...................................
Komentarz zbędny. |
|
|
Z moich doświdczeń wynika, że najczęściej banują nie kochających miłośników czcicieli ludobójców spod znaku oun/upa bandery/ szuchewycza. |
|
|
Ptr tak sobie myśle co jest nie tak z tą cenzurą sprawowaną przez administratorów portali społecznościowych. Jakoś tak sie porobiło ,że jakiś programista , czy właściciel programu komunikacyjnego teraz pełni rolę głównego cenzora treści wymienianych przez różne społeczności. Toż to autorytet prawie równy dawnemu księciu. A przecież tę rolę powinna sprawować tylko sama społeczność głosem swych elit lub członków. Inaczej jest to powolne przyzwyczajanie do zależnosci od stałej obecności jakiegoś dziwacznego cenzora, wielkiego brata, jak w komunizmie lub jakimś księstwie ,gdzie o wszystkim co wolno powiedzieć, a czego nie wolno decyduje jakiś czarnoksieżnik. |