Otrzymane komantarze

Do wpisu: Obrazki ze wsi wymarłej - idą wielkie czasy
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Valdi znasz jak widzę historię jedynie słuszną i ostatecznie uznaną za słuszną wykładaną min.  przez Pana Targalskiego - doktora, eksperta. Dla ułatwienia dodam, że wszystko jest zmyślone i wyssane z palca.  Kto nam tak pomógł w  20 i 39-tym ?  Valdi w 19 i 20 tym r w  portach angielskich i francuskich dokerzy nie chcieli ładowac skrzynek z bronią dla polskiej armii. Gdyby nie Węgrzy to nie byłoby czym strzelac koło Warszawy i żadnego cudu by nie było i9 bysmy mieli bolszewie nie w 45 -tym tylko juz w 20 tym. I żaden Wilson by palcem nie kiwnął. Kto nas sprzedał sowietom w Jałcie dokładnie tak   jak sprzedaje się  krowę  na targu ? Zacznij myśleć chłopie. Pzdr
Valdi
"To proste jak budowa cepa. Do ut des – stara rzymska zasada – ja robię, bo ty robisz – czyli ekwiwalentność wzajemnych świadczeń. Amerykanie muszą nam zapłacić - uzbroić i wyszkolić polska armię tak, by mogła postawione zadania samodzielnie wypełniać." W 1919 i 1920 jak wiadomo nie pomogli nam ??? 13 punkt Wilsona to jak wiadomo "antybrytyjska prowokacja" ... Reszta z podobnym sensem ... I perełka za którą bije sie w mordę: "Oburzające jest i durne dopłacanie do nie swojego interesu i stręczenie własnego narodu jako ochotnika do wrzucenia do rozgrzanego do czerwoności pieca – tak jak było w pamiętnym wrześniu 1939 r ." Tak było w "pamiętnym wrześniu 1939 r" ???? Bloger powinien ograniczyć się do swoich rzekomych dysput z mieszkańcami rodzinnej wioski. Rzekomych - bo albo są wymyślone na użytek bloga albo mieszkańcy robią z niego głupka. A moderator puszcza te brednie .... Panie Targalski wróć !!!!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Witam Anakondo ! Dzięki za dobre słowo. Nikt nie mówi żeby zaraz " krowę " obalać,  ale po maluchu dla zdrowotności nikomu jeszcze  nie zaszkodziło. Dwa miliardy dolców to widać  za mało  na krzesło. Wyobrazam sobie, że byłaby inna gadka gdyby zażadał na początek dwadzieścia miliardów baksów od Amis na bazę, bo jak nie to pójdzie na skarge do "aunt  Merkel i uncle Putin ". Z pewnoscią by się krzesło znalazło. Pzdr  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Saudom chodzi o utrzymanie plemiennych przywilejów. Jak zaczną się stawiać to Amerykanie stwierdzą niedosyt demokracji i będzie po Saudach. Saudowie nie mają  dobrej alternartywy. Na kogo sie mają  orientować ? Na Chiny, Rosję ? Wykluczone. MY jesteśmy w takiej sytuacji, że zawsze możemy wrócić do opcji niemieckiej. Dlaczego właściwie nie ? Poza tym myśląc jeszcze dalej to można się przeorientować z myslenia - Polska leży miedzy Niemcami i Rosja na Polska leży miedzy  Skandynawią i Turcją. Takie  jednostronne myślenie prowadzi do polityki bez alternatyw czyli do  roli służebnej.  Pzdr.
Witam Pana ! Fajnie Pan to napisal, szczegolnie ta " krowa " mi sie bardzo spodobala, choc zdrowia do niej juz mi brakuje. Ponizej link do tego o czym wielu w Polsce na co dzien nie mysli. rp.pl
smieciu
Można próbować oczywiście stawiać jakieś warunki ale Amerykanie mają na to sposoby dobrze działające na wyobraźnie, PiSu zwłaszcza. Ostatnio mieliśmy dobry przykład. Saudowie. Jakiś miesiąc temu Trump wygłosił zadziwiające przemówienie z retoryką godną Hitlera kiedy stwierdził że los Saudów zależy od dobrej woli wujka USA, że gdyby nie USA to w tydzień może tam nastąpić zmiana władzy. Widać coś od tych Saudów chcieli (i chcą). Coś poważnego skoro doszło do oporu. A przecież jak wiemy Arabia robi WSZYSTKO jak im każą. Ustala ceny ropy. Wspiera Al-Kaidę, rozwala Syrię, bombarduje Jemen, kupuje sprzęt za grubaśne petrodolary. A nawet za namową Trumpa naskoczyła na Katar, gdzie pewnie wielu Saudów miało krewnych i znajomych. Więcej! Muhammad ibn Salman wyskoczył potajemnie do Izraela by się pomiziać i ichnimi służbami. Są więc chłopaki pod butem, robią wszystko, sami za to płacą ale to za mało! Najwyraźniej jest coś takiego czego Saudowie za wszelką cenę chcieliby uniknąć. Stąd pogróżki Trumpa. I pewne czyny. Jak sprawa tego dziennikarza, którego poćwiartowali żywcem w Turcji w arabskim konsulacie. Która jakoś tak okazała się naszpikowana podsłuchem i jakoś tak Turcy nie boją doprowadzić do spięcia z jakby nie patrzeć arabskim sojusznikiem. Więcej! Naciskają, ujawniają kolejne detale. Bo tak to właśnie wygląda. Z CIA nie ma żartów. I choć Saudowie tyle robili to jeśli trzeba staną jeszcze na głowie i wykonają kilka podskoków w takt muzyki, którą im z Langley puszczą. Takie życie sojusznika USA. A ludzie tutaj chcieliby by oni zapłacili nam za coś. Taka propozycja byłaby śmiertelną obrazą dla CIA i USA. Reguły są proste: koszty okupacji i niszczenia kraju pokrywasz ty. A mądry człowiek po prostu robi wszystko by nie stać się sojusznikiem. Bo jak w to wejdziesz to jest jak w mafii. Wyjść z tego możesz tylko jako trup na cmentarz. Lepiej jak Duda tańczyć błazeńsko przy stole. Bo jeśli nie... to w tydzień może nastąpić zmiana. Ale wracając do istoty rzeczy. Taki docisk na Saudów oznacza że nie chodzi o jakąś zabawę. Tu może nastąpić coś co może sprawić że to milusie życie, haremy kobiet z całego świata będą musiały iść w odstawkę. Tak niestety bywa kiedy wojna znana dotąd z obrazków TV z sąsiednich krajów wkracza także do ciebie. Kiedy wydawałoby się np. że Trump tylko tak sobie żartuje z tym Iranem ale okazałoby się że on to mówił poważnie...  
Do wpisu: Obrazki ze wsi wymarłej-lud śpiąc wytrzeszcza zdziwione oczy
Data Autor
mjk1
Najpierw wyjaśnienie. Görlitz to przedwojenna nazwa Gierłoży. Zarówno tam jak i w alpejskim miasteczku Bertechsgaden,  ten poprzednik Adenauera, miał swoje rezydencje a w Berlinie urzędował. Mam nadzieję, że teraz sens tego zdania jest bardziej zrozumiały. Bardzo mi przykro, ale nie napisałeś tego samego i nie chodzi bynajmniej o to, że City of London, Wall Street i Bazylea mają zupełnie inne zadania, choć są ze sobą powiązane. Nie musisz tego wiedzieć, choć to nie jest wcale tak mało istotny szczegół. Chodzi o zdanie: „Niemcy poczuli, że Angole jako imperium światowe słabnie i za namową i przy pomocy krzywonosych  Apaczów z Wall Street ( kredyty )  powiedzieli sprawdzam”. Powieliłeś powszechnie głoszoną nieprawdę, jakoby rozwój gospodarczy III Rzeza zawdzięczała kredytom z Wall Street. Napisałeś tak, bo jak już wcześniej wspomniałem, nie znasz historii rozwoju gospodarczego Europy. Historii rozwoju gospodarczego naszego kraju też nie, ale w tej chwili to nieistotne. O ile Apacze sfinansowali dojście Hitlera do władzy, to już jednak nie byli w stanie sfinansować rozwoju niemieckiej gospodarki. Poza tym do rozwoju gospodarki, ich pieniądze nie były w ogóle potrzebne. Zanim napiszesz, że to niemożliwe pozwolisz, że zadam Ci jedno proste pytanie: co jest prawnym środkiem płatniczym w Szwajcarii? Google w ruch i wyskakuje, że oprócz Franka szwajcarskiego mamy coś takiego jak WIR, też jak najbardziej szwajcarski. Skąd wiemy, że Wiki nie kłamie, przecież WIR-a nikt nie widział a można nim płacić w każdym szwajcarskim sklepie? Nie wiemy. Ja wiem i jak chcesz to Ci powiem. Z Wiki dowiedziałeś się też w którym roku ów drugi środek płatniczy powstał. Data nie jest przypadkowa. Szwajcarzy wzorowali się na innym środku płatniczym stworzonym przez…? Zgadłeś – Nazistów.  Jak nazywał się ten niemiecki WIR już jednak trudniej znaleźć, jak nie studiowało się ekonomii samodzielnie. Byłbym niezmiernie rad gdybyś wiedział, co było owym środkiem płatniczym w III Rzeszy. Dyskusja byłaby o wiele prostsza i ciekawsza. Pozdrawiam.        
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Napisałom to samo tylko trochę krócej.  A skąd Goerlitz na Mazurach ? City of London czy Wall Street to jedno plemię. Pzdr
mjk1
Na pewno wiesz, że gdzieś dzwonią. Lepiej jednak byłoby, gdybyś jeszcze wiedział w której synagodze. Generalnie precyzyjne pytanie - byle jaka odpowiedź, bo my już tak mamy. Byle jacy jesteśmy, dlatego mamy byle jakie państwo z byle jakimi elitami i to od kilkuset lat. Teraz konkrety. Angole w owym czasie mieli tyle samo do gadania co Makaroniarze, Jankesi, Żabojady czy my. Wszystkim trzęsło i trzęsie nadal, państewko o wielkości zaledwie jednej mili kwadratowej. Antyklerykałom wyjaśniam, że nie jest to Watykan. Choć państewko to znajduje się w samym centrum stolicy tychże Angoli, to sama szefowa, tych samych Angoli, musi grzecznie zapytać czy może do owego państewka wejść. Może zrobić dokładnie to samo co klient panu majstrowi. Jak to ktoś kiedyś ładnie określił: „Elza może im skoczyć”. Krzywonosi Apacze z Wall Street, czy skośnoocy Samuraje z Tokio, mają tyle samo do gadania co Elza. Są zwykłymi chłopcami na posyłki wykonującymi polecenia. Najważniejsze decyzje zaś, zapadają w pewnym małym szwajcarskim miasteczku na styku granic trzech państw: Szwajcarii, Niemiec i Francji. Jest to takie City bis, przy czym słowo „bis” nie jest tak zupełnie przypadkowe. Wróćmy jednak do czasów przedwojennych. Austriacki malarz pokojowy nie potrafił zaplanować podróży z Görlitz na mazurach przez Berlin do Bertechsgaden, wiec o planowaniu wojny mógł co najwyżej pomarzyć. Był dokładnie takim samym chłopcem na posyłki, jak ci z Tokio czy Nowego Yorku, sterowanym przez tych samych i z tych samych miejsc. W tym miejscu wypadałoby napisać, jaka była ówczesna sytuacja międzynarodowa. W największym skrócie. Dopiero w 1937 roku światowa produkcja przemysłowa osiągnęła poziom sprzed wielkiego kryzysu a w 1938 roku nastąpił znów spadek o 10%. W USA było to zaledwie 70% produkcji z 1929 r. Tymczasem w Niemczech od 1933 roku mamy wzrost gospodarczy ponad 15% rocznie. W latach 1934-38 eksport Niemiec wzrasta 2,5 razy a import 2 razy. Przed wybuchem II Wojny Swiatowej, Niemcy miały tak silną pozycję w gospodarce europejskiej, że były monopolistą w obrotach z Bułgarią, Jugosławią, Rumunią i Węgrami. Jeżeli ktokolwiek chce mi wmówić, że państwo będące w takiej kondycji gospodarczej, jak ówczesne Niemcy, jest zainteresowane jakimkolwiek konfliktem międzynarodowym, to chyba sufit na łeb mu spadł. Ta austriacka przybłęda miała wykonać zadanie i z tegoż zadania wywiązała się bezbłędnie. Niektórzy twierdzą, że włos mu za to z głowy nie spadł. Nie jestem wcale taki pewien, czy nie mają racji.             
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Kto to Lubnauer ?  Jak sie zastanawiasz to już dobrze Lektor. To juz pierwszy krok w dobrym kierunku. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Rozumiem, że ty mjk1 ją świetnie znasz. Przyczyny ostatnich dwóch wojen ( moim zdaniem była tylko jedna )  sa oczywiste -  Niemcy poczuli, że Angole jako imperium światowe słabnie i za namową i przy pomocy krzywonosych  Apaczów z Wall Street ( kredyty )  powiedzieli sprawdzam.  Hitler planował wojnę z Anglią dopiero na lata 1943-44. Angole próbowali skierować  Adolfa lącznie z Polską ( a przynajmniej przez Polske )   na bolszewików. .  Nasi sanacyjni geniusze nie odczytali gry mocarstw więc  ci dla zyskania na czasie i dla przykładu na przyszłość ( nie wtrącać sie miedzy wódke i zakąske )  wepchnęli  Polaków pod niemiecki walec. Ten zawinił kto zyskał - ewidentnie zyskalo Wall Street. Pzdr.  
mjk1
Nie gniewajcie się Panowie, ale Wy nie macie pojęcia o historii własnego kraju a szczególnie o rozwoju jego gospodarki. Jeżeli tego nie znacie, to nie macie również pojęcia o historii rozwoju gospodarki europejskiej. I to nie na przestrzeni wieków, ale raptem w okresie kilkudziesięciu ostatnich lat. Dlatego pleciecie takie duby smalone i nie macie bladego pojęcia o co toczy się gra. A gra toczy się cały czas o to samo, od zaledwie stu kilkudziesięciu lat. Mogę Wam to udowodnić na kilka sposobów. Teraz ograniczę się tylko do jednego prostego pytania: co było przyczyną wybuchu drugiej wojny światowej? Zaryzykuje ktoś odpowiedź, czy ograniczy się do bluzgów?  
Warmia
Nie chcę ograniczać elektoratu, ale takie poparcie wydaje się możliwe tylko w obliczu zagrożenia być albo nie być. 
Dark Regis
Ja mówię o elektoracie, a nie działaczach. Partia, która odcina sobie elektorat tylko do "sprawdzonych i pewnych" byłaby swego rodzaju ewenementem w dziejach ludzkości.
Warmia
Jakby coś takiego się szykowało ( do czego nie dopuszczą ) ale puśćmy wodze fantazji to zaraz ulepią nowoczesnego Bolesława i postawią na czele a ten już zadba żeby droga do Berlina albo jeszcze gorzej zmierzała opłotkami po polskich ścieżkach z pieśnią patriotyczną na ustach, chorągwiami w dłoniach i tylko otrzeżwienie będzie straszne jak staniemy i zorientujemy się, że powrotu już nie ma. Mniej, ale.spawdzeni i pewni przygotowani na długą drogę. 
Dark Regis
Stronnictwo, którego statut i program będzie zawierał się w jednym słowie "Polska", może mieć w wyborach nawet 80%. Pytanie tylko czy nas dziś stać na zawieszenie wszystkich partykularyzmów i ambicyjek na gwoździu w sławojce, czy też znów musimy poczekać do momentu, gdy obce czołgi zaczną grzać silniki.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Zgoda.  Jesteśmy w przededniu nowej Jałty i wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższych kilku lat. Miejmy więc wiare i nadzieję, że te próby rozrywania i zgniatania przetrwamy w dobrej formie. Pzdr.
Ryszard Surmacz
N dobrze, Panowie, ale na przeszkodzie stoją poważne barykady, które można ubrać w kilka pytań: - czy jesteście w stanie najpierw zidentyfikować agentów, a potem ich wyeliminować? - czy jesteście w stanie zaakceptować role Piłsudskiego w II RP, bo próba rytualnego mordu na nim zawsze kończy się klęską (tu sprawdza się powiedzenie, że prawda, jak oliwa...)? - czy jesteście gotowi zrezygnować ze swojej narodowej "religii", która należy do mniejszości (nie Polak, lecz narodowiec)? - czy jesteście w stanie zaakceptować dzisiejsze optymalne położenie geopolityczne, a więc walczyć o ziemie odzyskane, a zrezygnować z pretensji do kresów? - czy jesteście w stanie wygenerować z siebie uznanego, emocjonalnie przygotowanego, do tej roli przywódcę? - czy jesteście się w stanie trwale zjednoczyć?  Jeżeli jesteście (ale szczerze, wraz z tworzeniem faktów dokonanych), to są szanse, że uzyskacie szersze poparcie polskiego społeczeństwa. Są szanse, że dojdzie do wspólnego spotkania założycielskiego, którego ewentualność jest już, przez obcych aksjologicznie, od lat przewidywana. Zawiera się ona min. w słowach Michnika: Nie chcę aby ktoś w nocy do mnie zapukał". W przeciwnym wypadku będzie to taka sama bezpłodna walka o władzę, jak przed wojną. Ba, jeżeli nawet ją zdobędziecie, to w jaki sposób poprowadzicie rządy nie mając struktur i odpowiednio emocjonalnie przygotowanych kadr? Powtórzycie model PiS? Właśnie na ten temat wypowiada się prof. Andrzej Nowak w ostatnim numerze "Do Rzeczy".   Uwaga, podkreślam - podkreślam, że w powyższych pytaniach nie ma żadnych ani podtekstów, ani niechęci. To są pytania z gatunku "być albo nie być" - dla całego polskiego narodu i przedstawicieli RN.     @ Rolnik z Mazur Dobrze, że Pan pokazuje te obrazki, są one dość powszechne i typowe dla całej Polski, ale właśnie one wymagają dopracowania w skali kraju i pokazania prawdy o nas samych. Bo prawda jest zupełnie inna, niż z tych dialogów wynika. I tu wrzucę panu temat do rozważań. Kresowianie są ludźmi duchowo wolnymi, bo nie mają w sobie wewnętrznej potrzeby nadzoru pana. I nie chodzi o to, ze tą są kresowianie, czy jacyś inni,  ale chodzi o typ kultury. Kresowianie, jak wszyscy w PRL, zostali przywaleni kolektywizacją, PGR-ami, ale ich duch nie posiada potrzeby poddaństwa. I ten walor trzeba wykorzystać, dla pożytku wszystkich i bez zawiści. Na ten poziom trzeba się wznieść. Jeżeli Polacy nie potrafią, to system, który od lat tak pracowicie chce zrobić z nas wróbelków, odniesie ostateczne zwycięstwo. Czyli przegramy z ostatnimi trzema wiekami.Okaże się, że walka z polską inteligencją, była właściwą drogą do przekształcenia polskiej kultury w kulturę chłopską. I staniemy się tacy sami, jak Ukraińcy, Czesi, Słowacy, Bułgarzy, itd., czyli bez szans na jakąkolwiek niepodległość. A wówczas będziemy mogli sobie pisać, co dusza zapragnie.
Warmia
Ludzie z grubsza wiedzą jaki jest cel zarządu. Drogi do celu znać nie mogą na Boga. Oni dostają sygnały o kierunku często mylące, ale jak Nas mylą to i przeciwnika. To już jest Polityka przez duże P  Anglicy zrobili wiele aby zmylić Niemców co do desantu w Europie ( kochanka dla Eisenhowera, przynęta w formie wielkiego Pattona).  Zdrada i zatrzymanie armii Pattona, który apokojnie mógł zająć Pragę i Berlin ale wtedy podział świata wyglądałby inaczej. Jesteśmy w przededniu nowych podziałów w których ekipa próbuje ugrać jak najwięcej a tu jakieś polki i oberki na blogach, porównywanie Pisu z Po. Proszę wszystkich o kubeł zimnej wody ja też na swoją wyleję bo jesteśmy na początku drogi.
Warmia
Działamy nad wyraz skutecznie. Drugie takie okno pogodowe może się trafić za 100 lat albo i nie. Nasza rola: zabezpieczamy spokój na sali operacyjnej ( Narodowcy nie rzucają w okna kamieniem tylko pilnują tych okien porządkują własne szeregi w których pelno dziwnych ludów). Blogi analizują i przekazują informacje. Przejmują ten odcinek na którym Pis już sie skupić nie może i kontaktują się ze społeczeństwem, rozmawiają to bardzo odpowiedzialna rola, ciekawa jestem czy autorzy zdają sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na nich spoczywa. Jesteście ważni, w dużym stopniu przyczyniliście się do sytuacji obecnej.  
Wiesz co, jak tak czytam tą twoją wiejską rozmowę, to zyczynam się zastanawiać czy czasami ta cała Lubnauer nie miała racji ?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
 "Plan co do losu owej większej firmy został już dawno nakreślony i jest realizowany.". Jeśli jako spółka córka  ( brzydka i niemajetna ) brukselskiej ( berlińskiej )  firmy matki to trzeba to jasno powiedzieć i w tych nakreślonych granicach działac skutecznie tzn. - mając określone środki osiagnąć najlepszy możliwy  efekt. To wydaje sie proste i oczywiste w teorii zarządzania. Ludzie muszą to wiedzieć jaki jest cel zarzadu. Pzdr.
Warmia
500+ od 2- giego dziecka wzwyż to nie rozdawnictwo i jakby się wydawało kupowanie wyborców tylko realizacja działań, które mają zapobiec podzielenia losu Grecji. Państwo tu sieją ferment i gardłują to i dobrze taka nasza natura. Wspomniał Pan kiedyś o problemach z własną firmą. Tyle lat doświadczenia, nauki a jednak potykamy się, nie ciągnę dalej wiadomo o co chodzi. Tu mamy do czynienia z trochę większą firmą. Plan co do losu owej większej firmy został już dawno nakreślony i jest realizowany. Czy Państwo nie widzą co się dzieję - ekipa operująca krok po kroku likwiduje paliwo do fajerwerków co sprawia, że plan zaczyna się walić i stąd wściekłość . Takie lamentacje sieją tylko niepokój wśród ludu pisowskiego. Oburzenie. Może odsuńmy tych od stołu operacyjnego bo nas tu cholera bierze, że tak wolno operują. Już szyli a teraz prują co to ma być? Ano to ma być, że dopóki stoją to piłka jest w grze . Dobrze, że Narodowcy się organizują, niech tworzą struktury społeczne, długa droga przed nimi. Czy ktoś tu wierzy. że są w stanie stworzyć rząd. Pis nie ma kadr gotowych do przejęcia większej władzy. Wygrał wystarczający poligon żeby kadry wykształcić i doświadzyć. Mądry krok - połknąć tyle żeby się nie udławić. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Też tak sadzę Panie Zygmuncie.  Potrzebny jest pragmatyzm w dobrym tego słowa znaczeniu i budowanie RN od dołu - jesli chcą byc poważną siłą., Trudne czasy wymagają wybitnych  ludzi ( za Haskiem ).. Pozdrawiam 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Zgadza się. To tylko pokazuje jak kończyć sie mogą programy rozdawnictwa. Niestety politycy ( za zdaje sie Tocquevillem ) zorientowali sie , że przecież mogą wyborców kupować za ich własnepieniądze z  podatków - dlatego taki fiskalizm i spirala zadłużania państwa u lichwiarskiej miedzynarodówki - Lud potrzebuje tylko " panem et circenses " - chleba i igrzysk. U nas jest akcent na panem a na bogatszym zachodzie na circenses. Pzdr