Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zakup tureckich dronów sygnałem dla Bidena i Putina
Data Autor
Niezalogowany
"Tego też uczą was w hasbarze?" Z instrukcji operacyjnej rosyjskiego trolla: "Kiedy stracisz już wszelkie argumenty i staniesz pod ścianą, ratuj się, próbując grać wątkami antysemickimi".
Niezalogowany
W przeciwieństwie do ciebie czytam sprawdzone źrodła i poznaję specyficzne chwyty służb specjalnych.
Niezalogowany
"niesmaczny i upokarzający pokaz łaszenia się" Na pewno mowa o delegacji opozycji targowickiej (wtedy jeszcze pod wodzą Schetyny) w niemieckiej ambasadzie.
Niezalogowany
Pamiętam, jak Duda podpisywał dokumenty w Gabinecie Owalnym Białego Domu siedząc przy biurku Trumpa, a Trump czekał stojąc. Pamiętam wycie w GieWu po podpisaniu waznych umów. Pamiętam takie samo wycie w Tefałen.
Centrystka
Pamiętasz może kto dawał niesmaczny i upokarzający pokaz łaszenia się i do kogo oraz co z tego wynikło? Dla ułatwienia:polski prezydent do ówczesnego amerykańskiego prezydenta.
Centrystka
Pamiętasz może kto dawał niesmaczny i upokarzający pokaz łaszenia się i do kogo oraz co z tego wynikło? Dla ułatwienia:polski prezydent do ówczesnego amerykańskiego prezydenta.
Pers
nielogiczny //Turcja kupiła je za pieniądze USA by wspomóc rozpracowanie tego systemu przez US Army i stworzenie odpowiedniej antybroni.// Aha... Ty masz chyba naprawdę wtyki w wywiadzie, bardzo wysoko. Ja bym na to nie wpadł.
Pers
nielogiczny, ryanek & husky Nie wiedziałem, że wy takie znafcy militariów jesteście. Tego też uczą was w hasbarze?
JzL
Rosyjska „prawda” o systemie S-400 Taka sama analiza dotyczy również Polski, jeżeli system S-400 pojawi się w Obwodzie Kaliningradzkim. Tym bardziej, że w tym obwodzie sytuacja jest dla Rosjan o wiele mniej sprzyjająca. Po pierwsze, teren ten jest płaski i pokryty drzewami. Po drugie, praktycznie cały obszar Obwodu Kaliningradzkiego znajduje się w zasięgu samobieżnych systemów artyleryjskich z Polski i Litwy (odległość z północy na południe to około 100 km). Rosyjskie baterie byłyby więc w razie ewentualnego konfliktu narażone na natychmiastowe zniszczenie zaraz po rozpoczęciu pracy przez własne systemy radiolokacyjne (nie mówiąc o wystrzeleniu rakiety). Rosjanie wiedzą oczywiście o takim zagrożeniu i zawsze z bateriami S-300/S-400 rozstawiają kołowe, samobieżne, przeciwlotnicze zestawy rakietowo-artyleryjskie krótkiego zasięgu Pancyr-S1. Ale nie są one jak na razie skuteczne przeciwko ostrzałowi artyleryjskiemu. Gdyby jednak nawet siłom powietrzno-kosmicznym Rosji udało się w jakiś sposób zabezpieczyć baterie S-400 przed zniszczeniem, to i tak na pewno nie mają one możliwości zwalczania nad Polską wszystkiego, co lata w promieniu 400 km. I nawet jeżeli Rosjanie zastosowaliby swoje najwyższe maszty radarowe o wysokości 36 m, to i tak samoloty F-16 nad lotniskiem 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach byłyby niewidoczne (a więc bezpieczne) dla systemu S-400 do pułapu 8200 m. defence24.pl
NASZ_HENRY
Z MON- em jest problem bo inwestuje w  państwowe PGZ, które coś zadeklaruje, ale nie posiada  doświadczenia i kompetencji do budowania dronów.. W Polsce jedynie WB  posiada sprawdzone kompetencje. Wywiad z prezesem WB - Electronics forsal.pl Cieszy jednak, że nie kupiono dronów transportowych bowiem za Tuska kupowano francuskie  helikoptery transportowe ☺☻  
JzL
Jeszcze lepsze na Sylwestra
Ryan
Biden doszedł do władzy, opcja polityczna niewygodna dla naszej władzy Efekt? Nie ma ślepego kupowania wszystkiego z USA. Tureckie drony to sprawdzony w boju sprzęt światowej klasy. Mam nadzieję jedynie że nie będzie to zakup jednorazowy
mada
Skąd wiesz, że nie z twardzielami.  Patrzyłeś im w majtki?
Ryan
No cóż. Jak ludzie przez prawie 30 lat głosowali na protoplastów "totalnej opozycji" którzy realizowali interesy wszystkich tylko nie Polski i wyprzedali albo zlikwidowali praktycznie wszystko co się dało to i tak trzeba się cieszyć, że przynajmnjej nie zdążyli skasować wszystkiego. Nikt nie odbujuje przemysłu w rok
Ryan
Ten turecki sprzęt kilka razy pokazał Rosji że ich produkty są dość mało odporne na jego oddziaływanie. To powinno dać do myślenia moskalom. I druga nie wiem czy nie ważniejsza. Turecki sprzęt pokaże USA że nie są jedyną opcją wyboru dla WP. I to wyboru z kierunku który był niekoniecznie promowany w NATO.
Ryan
S-400 jest dobre do odstrzału dzikich kotów ​Na nic więcej sie nie nadaje
Es
Należałoby zapytać błaszczaka w jakim stadium są te prace i jak są one wspierane przez mon. Polska firma jest producentem najlepszej elektroniki do tych maszyn i prawdopodobnie w taką zostaną one wyposażone . Nie wiem jak z awioniką i wyposażeniem. Rzeczywiście pracę trwają grubo ponad dziesięć lat,  z efektami w postaci dosyć sprawnych modeli, ale nawiązano współpracę  z izraelskim producentem podobnych maszyn i ....tak dobrze żarło i zdechło.  Co sięteraz stanie? Ano ludzie od elektroniki machną ręką i pójdą w świat, a historia dronów potoczy się jak te znane: polskiego komputera, radarów itp. To w ramach promowania polskiej myśli technicznej według miłościwie nam panujących. 
Niezalogowany
"To jeszcze powinniśmy kupić S-400." Nie powinniśmy. Turcja kupiła je za pieniądze USA by wspomóc rozpracowanie tego systemu przez US Army i stworzenie odpowiedniej antybroni. My możemy spokojnie poczekać sobie na gotowy produkt amerykański, który będzie mógł pokonać te kremlowskie gadżety.
Pers
To jeszcze powinniśmy kupić S-400. Jak twardziele to twardziele.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ tricolor  Widać Turcy mają lepszych inżynierów albo nie gadają tyle tylko robią? Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ nielog Twardziel z twardzielem - dobre. Poprawiłeś mi humor. Pzdr
tricolour
Mnie najbardziej wkurza, że po 11 latach pracy nad krajowym dronem niczego nie ma, a ktoś się wypowiada, że zakup szkodzi krajowej produkcji. Patałachy do modelarni by poszli, to za rok byłby platowiec choćby do nauki latania i zdalnego sterowania.
Niezalogowany
To jest właśnie wielka polityka, nie realizowana na kolanach, jak przymilne łaszenie się totalnej opozycji do Berlina i Kremla. Deal z Turcją to interes ubity przez twardzieli z twardzielami. Sądzę, że to dopiero początek.
Do wpisu: Zastępcza wojna Iranu przeciwko Izraelowi
Data Autor
Pers
Izrael i agenci Izraela od dawna mają znaczącą obecność w Internecie, pracując nad promowaniem narracji izraelskiej i blokowaniem faktów na temat Palestyny, lobby izraelskiego i innych tematów, które chcieliby ukryć. Zwolennicy Izraela dodają komentarze, oskarżają krytyków o "antysemityzm" i rozpowszechniają dezinformację o działaczach solidarności z Palestyną ​​i o Palestynie. Oprócz tego jednak pojawiło się wiele zorganizowanych, często dobrze finansowanych projektów sponsorowanych przez izraelski rząd i inne. Projekty te mają na celu umieszczenie pro izraelskich treści w Internecie i usunięcie informacji, których Izrael nie chce. Projekt walki w Internecie został zainicjowany w 2011 roku przez 300 000-osobowy Narodowy Związek Studentów Izraela (NUIS). Celem było "pogłębienie i poszerzenie działań propagandy hasbara [państwowej propagandy] studentów w państwie Izrael". W ramach tego programu studenci izraelscy otrzymują wynagrodzenie w wysokości 2,000 $ za pracę pięć godzin tygodniowo, aby "poprowadzić bitwę przeciwko wrogim stronom internetowym". Ten program twierdzi, że działa przeciwko antysemityzmowi, ale łączy antysemityzm z krytyką państwa Izrael. Jest to zgodne z popieraną przez Izrael inicjatywą prawnego zdefiniowania "antysemityzmu", obejmującego omawianie negatywnych faktów na temat Izraela i jego traktowania Palestyńczyków. W 2017 r. uruchomiono kolejny projekt ukierunkowany na platformy internetowe. Znany jako Act.il, projekt wykorzystuje aplikację, która "wykorzystuje moc społeczności do wspierania Izraela poprzez zorganizowaną aktywność online". Oprogramowanie jest wspólnym przedsięwzięciem trzech grup: Israel's IDC University; Izraelska Rada Narodowa, która pracuje nad "zorganizowaniem i aktywizacją" pół miliona Amerykanów pochodzenia izraelskiego mieszkających w USA; oraz inna grupa amerykańska zwana Maccabee Task Force, stworzona do walki z międzynarodowym bojkotem Izraela, którą nazywa "ruchem antysemickim". Jest "skoncentrowana na jednej głównej misji - aby zapewnić, że ci, którzy dążą do delegitymizacji Izraela i demonizujący naród żydowski zostali zidentyfikowani, zwalczani i pokonani. Ponadto projekt jest wspierany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela i izraelskie służby wywiadowcze. Jego dyrektor generalny jest weteranem wywiadu armii izraelskiej.  Ministerstwo Spraw Strategicznych Izraela, które stoi za tym i podobnymi projektami, zmobilizowało znaczne zasoby na działania online. Izraelskie portal Ynet informuje, że dyrektor resortu "widzi to jako wojnę dla wszystkich intencji i celów. "Delegalizacja działań przeciwko państwu Izrael może zostać ograniczona - mówi. "Jednak aby wygrać, musimy używać sztuczek i tricków."
Do wpisu: Portal z USA uznał, że słowo „mężczyzna” jest obraźliwe
Data Autor
keram
@ Ruszkiewich wab Pers Co za podobieństwo !!! niepoprawni.pl media2.giphy.com