|
|
JzL Prose pani,prose pani
Tezeusz mnie bije |
|
|
JzL Prose pani,prose pani
Cezary Dobrowolski mnie za pejsy targa prose pani.
Mnie kociaka |
|
|
Es Jedna ( zdradliwa) opcja przekonywała latami, że to absolutnie niemożliwe. Druga( zdradliwa) opcja nosiła to na sztandarach dopóki nie została wybrana. Więc może przestać lepiej zawracać gitary mrzonkami, bo trzeciej opcji na horyzoncie nie widać. A za czterdzieści lat- długiego życia życzę- będziesz mógł skopiować wpis, który właśnie popełniłeś jeśli ci do tej pory nie przejdzie. |
|
|
Tezeusz @ Pers vel szperaczka vel Ruszkiewicz !
Kłamiesz jak zwykle ograniczony i zakłamany manipulancie !
Piszesz cytuję "Sanacyjne władze można nazwać bydłem, Naród nie."... Kłamiesz a oto dowód twego kłamstwa. Wstydż się dałeś się złapać jak dziecko.
spiritolibero.neon24.pl
Jaroslawie Ruszkiewicz vel Pers vel.szperaczka z antypolskiego.portalu.NEon24.pl.spiritolibero.neon24.p....
spiritolibero.neon24.pl
Sam.w swoich materiałach opluwasz Polskę.i Siły Zbrojne.
Piszesz tak.cytuję ( link powyżej) :
"Po kilku miesiącach "narodowego programu wyszczepienia" polskiego bydełka mobserwacjeożna już poczynić pewne obserwacje. Pierwsza to taka, że "szczepionki", które miały być przepustką do "nieśmiertelności" wcale takim cudem nie są..."
"To wszystko pokazuje jedno - w stadzie bydła do wyszczepienia chętnych zaczyna dramatycznie brakować..."
Nazywasz Polaków BYDŁEM jakim prawem ? A kim ty jesteś Panie Jarosławie Ruszkiewicz ! kim ! Manipulantem NA PEWNO kłamcą i kim jeszcze !
|
|
|
Pers Kudla
"... i odtąd jestem za aborcją"
No i widzisz zibi? Wylazł z ciebie lewak i bolszewik.
Ja zawsze byłem i jestem przeciw aborcji, nawet jak spotykam takich jak ty.
Jeśli Pan Bóg zechciał, żebyś się urodził to widocznie miał w tym jakiś interes. |
|
|
Pers Szanowna Administracjo!
Długo będziecie jeszcze tolerować takie chamskie zachowanie jak tego tezeusza?
Fakt, że jest człowiekiem niezrównoważonym nie oznacza chyba, że można mu pozwalać na wszystko.
Tacy "blogerzy" nie zachęcają raczej do komentowania tutaj. |
|
|
keram Długo byłem przeciwnikiem aborcj. Po przeczytaniu jednak kilkudziesięciu pseudokonentarzy Pers*a na NB, po wielokrotnym wysłuchaniu polityków totalnej opozycji zmieniłem radykalnie mój pogląd i odtąd jestem za aborcją. Wierzę też, że lekarze oprócz chorób płodu mogą również zdiagnozować i przewidzieć stan rozwoju mózgu płodu. Ale jeśli nawet nie potrafią, to i tak na świat przyjdzie przynajmniej kilku tzw. „komentatorów” lub pseudopolityków mniej.
|
|
|
Pers tezeuszek zielonooka
Sanacyjne władze można nazwać bydłem, Naród nie. |
|
|
Pers tezeuszku
Jak zwykle udowodniłeś, że jesteś niebywale ograniczony.
Dla ciebie fakty historyczne, które nie zgadzają się z twoją cepeliowską odmianą "patriotyzmu", nie są faktami.
Napisz może co w moim komentarzu jest kłamstwem albo zamilcz i więcej się nie ośmieszaj.
|
|
|
Tezeusz Persik twoj wywód jak na sovieta przystało. Zapomniałeś nazwać Polaków bydłem jak to.masz w zwyczaju. I wszystko.bedzie jasne. |
|
|
Jabe Czy los sanacyjnej Polski da do myślenia obecnym entuzjastom wstawania z kolan? Wątpię. |
|
|
Pers Stanowczość polskiego rządu przypomina bajania sanacji o polskiej "mocarstwowości" i "guziku", którego "nie oddamy".
Ciekawe gdzie teraz będą "Zaleszczyki"?
Naród polski był psychicznie przygotowany na zwycięstwo, które obiecywała mu propaganda sanacyjna. W myśl hasła „silni, zwarci, gotowi” sanacja wpajała społeczeństwu, że Polska ma silną armię oraz silnych i pewnych sojuszników. Bolesna konfrontacja tej propagandy z rzeczywistością we wrześniu 1939 r. zaważyła na politycznej i historycznej ocenie obozu sanacyjnego. Najbardziej jednak na tej ocenie zaważył styl, w jakim ówczesne władze opuściły kraj.
Exodus w kierunku południowo-wschodnim rozpoczął się już w pierwszym tygodniu wojny, natomiast decyzja o opuszczeniu kraju zapadła w dniach 9-10 września, a więc tydzień przed agresją radziecką. Ponadto walczący kraj porzuciły władze, które narodowi obiecywały zwycięstwo, które publicznie mówiły o mocarstwowości i potężnej armii. Ich ewakuacja przebiegała w pośpiechu i nieładzie oraz w tajemnicy przed społeczeństwem. Jako pierwszy opuścił stolicę prezydent Mościcki. Stało się to już 1 września, po pierwszym bombardowaniu niemieckim Warszawy i po wydaniu przez prezydenta orędzia, w którym napisał, że cały naród skupiony wokół wodza naczelnego „pójdzie ramię przy ramieniu do boju i pełnego zwycięstwa”. Przygotowania do ewakuacji najwyższych władz państwowych zarządził 3 września naczelny wódz, marsz. Edward Rydz-Śmigły. Natomiast prorządowa prasa nieustannie podawała kłamliwe informacje o błyskotliwych polskich zwycięstwach na froncie wojny z Niemcami (w tym o bombardowaniach Berlina przez polskie bombowce i polskiej kontrofensywie w Prusach Wschodnich).
Warszawy nie opuścił tylko jej komisaryczny prezydent Stefan Starzyński, chociaż miał jednoznaczny rozkaz Naczelnego Dowództwa w tej sprawie. Przystąpił do organizowania cywilnej obrony miasta oraz Straży Obywatelskiej, która zajęła miejsce policji, także ewakuowanej ze stolicy. Na propozycję odlotu z Warszawy samolotem przysłanym przez marsz. Rydza-Śmigłego prezydent Starzyński odpowiedział gen. Juliuszowi Rómmlowi: „Tak jak pan dzieli los swoich żołnierzy – tak i ja pozostanę wśród swoich”. Była to postawa wyjątkowa wśród wyższych urzędników sanacyjnych we wrześniu 1939 r. Dyslokacja najwyższych władz cywilnych i wojskowych na przylegającym do granicy rumuńskiej Pokuciu świadczy o tym, że kwestia opuszczenia kraju została przesądzona jeszcze przed agresją radziecką z 17 września 1939 r. Decyzja w tej sprawie zapadła najprawdopodobniej już w Brześciu, w dniach 9-10 września. Najwyższe władze cywilne i wojskowe II RP przekroczyły granicę polsko-rumuńską w nocy z 17 na 18 września 1939 r., ale jako pierwsze przekroczyły tę granicę, już na początku września, meble i antyki marsz. Rydza-Śmigłego.
Z art. tygodnikprzeglad.pl |
|
|
u2 Pytanie - kto po drugiej wojnie przyszedł na ich miejsce? Kto tworzył nowe elity, które miały rządzić PRL? Otóż zamordowanych w Katyniu podmieniono tysiącami sowieckich oficerów i członków Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.
Oprócz tego desantu, działały w PRL również inne służby, np. STASI, której agenci byli bardzo aktywni, zwłaszcza w otoczeniu Donalda T. A wiadomo, że Konrad Wallenrod to jest postać historyczna. Zaryzykuję twierdzenie, że Donald T. jest takim Konradem, ale w drugą stronę. :-) |
|
|
Jabe „Zapłacą za reparacje”. |