|
|
Niezalogowany "Dlaczego Polska nie wybudowala wlasnej broni?".
Zbudowała i buduje. Mowa o broni cybernetycznej. |
|
|
Niezalogowany To nam nie grozi. Są interesy polityczne, przelotne i kruche i są interesy geopolityczne o trwałości liczonej w dekadach. Polska weszła w sferę interesów geopolitycznych z USA. Efemeryda jaką jest Biden nie zmieni tego w najmniejszym stopniu. |
|
|
Mahasimha Nikt za darmo nic nie robi. Polska potrzebuje nowoczesnego systemu obrony. Kto ma ja Polsce sprzedac? Rosja? Niemcy? Pozostaje jedynie USA oraz inni sojusznicy USA jak Turcja.
Dlaczego Polska nie wybudowala wlasnej broni? To pytanie nalezy zadac partiom ktore rzadzily Polska po 1989 roku. Nikt tu nie jest do poklepywania po ramieniu. Akurat dla USA polozenie Polski jest bardzo wazne bo blokuje Rosje od wschodu a Niemcy od zachodu. Jest to z punktu militarnego wazne miejsce na mapie swiata. Tu jedynie chodzi o interesy USA , niczyje inne a ze nastepuje zbieznosc z polskimi interesami to jest to bardzo dobre.Podczas 2 wojny swiatowej bylo odwrotnie, nie bylo zbieznosci ani z planami Hitlera ani Stalina a USA miala Polske gdzies... |
|
|
tricolour Hehehe...
Bedzie jak z NS2 - już rurociąg budują. Bo sie opłaca.
Gdy sprzedanie na ruskim bedzie dla USA opłacalne, to zrobią to natychmiast. |
|
|
Pers niezalogowany
To w USA nie rządzi prezydent USA?
Kto to jest POTUS? |
|
|
Jabe A jeśli tak nie uzna? |
|
|
Niezalogowany Polska nie zrobiła interesów z przelotnym frontmanem jakim jest POTUS. Polska zrobiła interesy z kompleksem militarnym i służb specjalnych USA, który jest wieczny i nie zalezy od fanaberii danej ekipy rządzącej. I ten kompleks będzie bronił Polski całą swoją mocą, jeśli uzna, że jego interesy sa zagrożone. |
|
|
JzL Za 3,5 roku po tym człowieku pozostanie tylko złe wspomnienie.
Wróci Trump i przewietrzy świat. |
|
|
Pers Stosunek USA do Polski, jednego ze swoich państw wasalnych, zależy od potrzeby chwili. Jeśli jest to korzystne dla USA to będą nas poklepywać po plecach zapewniając o naszej "wyjątkowości" i "bezgranicznym poparciu". Oczywiście nic za darmo. Żeby zostać uznanym za "specjalnego sojusznika" musimy kupować, zwykle za absurdalne ceny, to co akurat zalega w amerykańskich magazynach, kupować gaz za absurdalnie wysokie ceny, żeby się "uniezależnić" czy na rozkaz poujadać na Rosję.
W połowie kwietnia Biden zadzwonił do Putina z prośbą o spotkanie, w czasie którego przywódcy rozważą pełen zakres bieżących problemów. Po dość długim namyśle prezydent Putin zgodził się i spotkają się 16 czerwca w Genewie, aby omówić stan stosunków dwustronnych, a także różne pilne kwestie z agendy międzynarodowej. Trzeba przyznać, że prezydent Biden to bardzo odważny polityk, skoro tak nalegał na spotkanie z "kilerem" Putinem.
Po tym spotkaniu status Polski jako "wyjątkowego sojusznika" USA może ulec zmianie. Tak już zdarzyło się podczas prezydentury Obamy, ówczesnego szefa obecnego prezydenta USA. Jeśli okaże się to korzystne z punktu widzenia strategicznych interesów USA (konfrontacja z Chinami) to przehandlują nas jak w Jałcie. Bez mrugnięcia oka.
No ale taka jest polityka mocarstw i jeśli ktoś myśli, że łaska USA jest wieczna to jest ciężkim frajerem. |