Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy pozostała nam już tylko modlitwa?
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
sensacje godne portali a'la ratlerek. schrony schowki na przechowywanie rozmaitych zasobow oraz kryzysowe centra wladzy to nic innego jak przeprowadzka z zabytkowych niefunkcjonalnych i nieekonoimicznych obiektow do ich adekwatnych wersji wspolczesnych. to, ze w tymbiednymkraju nie buduje sie takowych nie znaczy ze gdybysmy podobne obiekty posiadali bylibysmy znacznie lepiej zabezpieczeni przed mozliwymi plagami XXI wieku anizeli obywatele krajow ktorych elity wladzy maja dostep do ograniczonych zasobow do przetrwania na miare paranoikow-prepersow. nie trzeba broni nuklearnej zeby wybic mieszkancow dowlonego bunkra i to wcale nie dlugotrwala metoda obleznicza. wspolczene technologie militarne sa znacznie bardziej wyrafinowane od tych ktore odbiorca bulwarowek jest w stanie retransmitowac w masy bedace targetem sensacji "Czy pozostala nam juz tylko modlitwa?". ani "juz" ani "tylko". dla tych, dla ktorych modlitwa jest wartoscia, nie ma dylematu czy jakis bunkier moze ich zabezpieczyc przed dowolna hekatomba.  prawdziwy bunkier-kryjowka-siedziba kyzysowa to obiekt o ktorym zadna osoba niepowolana nie ma najmniejszego pojecia ze istnieje i na jakie okolicznosci inwestor bunkra planuje sie zabezpieczyc.
u2
"nie daje jej to żadnej przewagi w relacjach z Chinami" Dlatego komunistyczne Chiny żądne są terytorium Rosji i surowców tam sie znajdujących. Bo komuniści sądzą, że łatwo pokonają zacofaną Rosję. Nie oznacza to jednak, że Rosja jest na garnuszku Chin. Wręcz przeciwnie. Co może sie skończyć wielką wojną.
Anonymous
Małpują za Hitlerem. W Albanii też można sobie pooglądać schrony budowane obowiązkowo z nakazu Envera Hodży - przyzagrodowe, skromne i co najważniejsze nie przydały się.
Niezalogowany
Znalezione w sieci: Bibliotekę Manchesteru już wyciągnięto z kopalni i przywrócono do oryginalnej lokalizacji po zakończeniu skomplikowanych remontów i konserwacji.
Niezalogowany
"Rosja ma surowce i terytorium, których zaczyna brakować dla Chin" To prawda, ale nie daje jej to żadnej przewagi w relacjach z Chinami, które jedynie z czystej uprzejmości nie zagraniają jeszcze wschodnich "rubieży" Rosji, tylko przejmują je stopniowo i na spokojnie, "wżeniając się" w Rosję cichą, ale konsekwentną migracją. A na koniec te surowce dostaje za bezcen od os*anego Putina.
jazgdyni
@Tezeusz Grubo pojechałeś. Albo źródło, skąd masz informacje. Te schrony, bunkry i schowki budowane są od dziesięcioleci. Apogeum było w czasach zimnej wojny, kiedy wybudowano choćby u nas, tysiące schronów przeciwatomowych. Pisałem o tym niedawno, gdy wspomniałem o mojej szkole podstawowej z takim właśnie schronem. A potem temat podchwyciło Hollywood pokazując cuda, całe wydrążone góry, czy to w Appalachach, czy w Górach Skalistych. Teraz i u nas kawerny - podziemne wielkie jaskinie, często wyrobiska pokopalniane, przeznacza się na zbiorniki. Pod nosem dosłownie  mam takie coś przeznaczone na LNG. A wiele cennych rzeczy, jak np. dzieła sztuki, kolekcje win, czy innych alkoholi, trzyma się pod ziemią, ze względu na stałą temperaturę i wilgotność, oraz brak dostępu światła. Więc co? Raczej sztuczna sensacja. Pzdr
Dark Regis
Nie jest tak źle, bo zawsze możemy skorzystać z mało wymagającej bomby kobaltowej (zasolającej), a wtedy napastnicy mogą sobie w tych schronach posiedzieć naprawdę dłuu....uugo. Wyrok za napad byłby na pewno przyjemniejszy. ncbj.edu.pl
Centrystka
Frau Sake Drei jako niemiecka poddana już ma upatrzony schron gdzieś w okolicach Brandenburgii lub Saksonii - nieprawdaż ?
u2
"można też podsumować samodzielnie po odrobinie analizy" Ale to nie ja twierdzę, że Rosja jest na garnuszku Chin tak jak Północna Korea. Jest dokładnie odwrotnie, to Rosja ma surowce i terytorium, których zaczyna brakować dla Chin.
Niezalogowany
"Twierdzenie niczym nie poparte." Zachęcam do zapoznania się z ostatnimi latami relacji Chiny-Rosja. Nic nie jest bardziej jednoznaczną ilustracją tych relacji niż uniżony Putin zbliżający się tuptusiami do swojego patrona, Xi Jinpinga. To raczej słynne zdjęcie, mimo wysiłków ruskich farm trolli by je zakryć w Internecie. A poza zabawnym zdjęciem można też podsumować samodzielnie po odrobinie analizy ile z "partnerskich" relacji wyciągają Chiny, a ile ciągnąca resztkami sił Rosja.
Tezeusz
Ja mam go w....powazaniu od dawna. Ale ten troll podobnie jak w Niepoprawnych.pl  obrażał ludzi. Kłamał mataczył  jako @szperaczka w kilkunastu lewych odsłonach prowokował  do awantur. I wyleciał z hukiem. Intelektualne zero.
u2
"Błąd. Chiny nie będą bombardować swojego pieska, którego dokarmiają resztkami ze swojego stołu" Twierdzenie niczym nie poparte. To Rosja ma surowce, których Chiny potrzebują do dalszego rozwoju. To Rosja ma terytorium, na które połasili się nie tak dawno Niemcy jako poszerzenie swojego lebensraum.
JzL
Ignoruj go Tylko tyle Kiep to kiep
Tezeusz
ADMINIE ! Czy pozwolisz na ewidentne łamanie twoich zasad tego portalu, prowokowanie do awantur, wyszydzanie innych, kłamstwa, manipulacje, zwykłe chamstwo i brak szacunku do innych ? czy pozwolisz by trolle, ewidentne trolle zaśmiecały twój portal. Może wreszcie powiedz DOŚĆ temu człowiekowi piszącemu pod pseudonimem @Pers  (Jarosław R.)  
Niezalogowany
"USA nie mają interesu w bombardowaniu zacofanej Rosji. Ale komunistyczne Chiny mają. " Błąd. Chiny nie będą bombardować swojego pieska, którego dokarmiają resztkami ze swojego stołu i którym szczują resztę świata, sami udając neutralnych.
Czesław2
wpolityce.pl Nie trzeba komentować
Pers
niezalogowany // Dlatego właśnie tak wyraźnie góruję nad tobą wiedzą i doinformowaniem w istotnych kwestiach.// Pocieszaj się Hahahahahahahhahahhaa :)))))))))))))
Niezalogowany
"Czy już kontaktowałeś się z odpowiednim specjalistą?" Regularnie kontaktuję się ze specjalistami z różnych dziedzin. Dlatego właśnie tak wyraźnie góruję nad tobą wiedzą i doinformowaniem w istotnych kwestiach.
Do wpisu: "To była czerwona hołota zbrodniarzy" - Armia Czerwona
Data Autor
Tezeusz
Mam tę książkę i na jej podstawie powstał materiał ; Joanna Potocka: "Czerwona zaraza" - czyli jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski. Pierwsze moje wrażenie po przeczytaniu tej książki to było, że nazwanie czerwonoarmistów "hołotą" jest za delikatne. Tak to prawda.
Tezeusz
Dzięki za uzpełnienie, ale to samo zródło podane jest w materiale. Pozdrawiam
JzL
"Czerwona zaraza", czyli bolesna prawda o sowieckim wyzwoleniu Polski "Wyzwolenie to była tak naprawdę szarańcza, to był atak na Polskę, to była po prostu inwazja" – mówi o wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej Kamil Janicki, naczelny wydawnictwa ciekawostkihistoryczne.pl. Nakładem tego wydawnictwa do księgarni trafiła książka autorstwa Dariusza Kalińskiego "Czerwona zaraza". Opisuje "orgię grabieży, falę mordów i spaloną ziemię". "Tutaj nawet nie da się szacować strat ludzkich, nie da się szacować tego, jaki jest rozmiar klęski rozumianej jako gwałt na stu tysiącach kobiet czy niezliczone mordy, ale możemy próbować szacować majątek, który utraciliśmy. To nawet 54 miliardy dzisiejszych dolarów" – wylicza Kamil Janicki. Joanna Potocka: "Czerwona zaraza" - czyli jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski. Pierwsze moje wrażenie po przeczytaniu tej książki to było, że nazwanie czerwonoarmistów "hołotą" jest za delikatne.  Kamil Janicki, naczelny wydawnictwa ciekawostkihistoryczne.pl: Już pierwsze reakcje na tę książkę były bardzo różne. Jest wiele osób, które mówią, że to jest książka potrzebna. Jest też bardzo duży opór, że jednak nie możemy zestawiać okupacji radzieckiej z okupacja niemiecką, że gdyby nie ci wyzwoliciele ze wschodu, to nie byłoby w ogóle narodu polskiego. To nie jest wykluczone, ale nie można w ten sposób mówić o jakichkolwiek zbrodniach, że jeśli zestawiamy wielką zbrodnię z mniejszą, to ta druga się nie liczy, że nie należy jej oceniać, nie należy wyciągać z niej wniosków. Wyzwolenie, to co do dzisiaj nazywamy wyzwoleniem, to była tak naprawdę szarańcza, to był atak na Polskę, to była po prostu inwazja. Nie możemy nie mówić o tym. Jest coś naprawdę zaskakującego w tym, jak mało możemy znaleźć prostych, przystępnych tekstów na ten temat. Są książki specjalistyczne, są prace naukowe, ale takiej książki, w której zwykły człowiek, niekoniecznie historyk, mógłby przeczytać i zrozumieć, o co chodzi, co naprawdę zdarzyło się w '44, '45, '46 roku dotąd - moim zdaniem - nie było. I tutaj to, co zrobił Darek Kaliński, to jest właśnie próba opowiedzenia o tych traumatycznych, bardzo trudnych wydarzeniach w sposób zwięzły. rmf24.pl
Kaczysta
Gwałty, jakich dokonywali czerwonoarmiści w czasie II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu przez lata były przemilczane. Nie mówiło się o nich, nie liczyło ofiar, ilości zakażeń chorobami wenerycznymi, poczętych dzieci. Nikt nie myślał o spisywaniu wspomnień. Szacuje się, że zgwałconych mogło być nawet dwa miliony kobiet, przede wszystkim Niemek, ale nie tylko. 350 tysięcy ofiar żyło na terenach poniemieckich, czyli na Pomorzu, Śląsku, Warmii i Mazurach oraz w Wielkopolsce i Małopolsce – wśród nich setki zakonnic. Wprawdzie na tych terenach od czasów Bismarcka zakony żeńskie były niechętnie widziane, tolerowano jednak działalność sióstr „społecznie użytecznych”, czyli zgromadzeń opiekujących się chorymi czy małymi dziećmi. Należały do nich głównie Niemki. Nysa zdobyta została przez Armię Czerwoną 24 marca 1945 r. Tego też dnia rozpoczęła się gehenna tamtejszych sióstr elżbietanek, opiekujących się chorymi i starcami. Zgwałconych zostało 180 sióstr, pijani żołnierze stali w długich kolejkach do swoich ofiar. Nie oszczędzali ani osiemdziesięciolatek, ani sióstr sparaliżowanych. Zginęło 27 z nich, dziesięć jest dziś kandydatkami na ołtarze. S. Maria Paschalis Jahn pracowała jako kucharka. – Noszę świętą suknię i nigdy z tobą nie pójdę – usłyszał od niej jeden z żołnierzy. Zabił ją jednym strzałem. S. Felicitas Ellmerer zginęła wyznając wiarę w Chrystusa Króla, a rozzłoszczony oprawca deptał głowę i klatkę piersiową martwej siostry. S. Acutina Goldberg broniła przed gwałtem powierzone jej młode dziewczęta. S. Sapientia Heymann stanęła w obronie młodszej siostry. S. Edelburgis Kubitzki zginęła na plebanii, gdzie szukała schronienia. S. Melusja Rybka chroniła atakowaną przez żołnierza uczennicę. S. Rosaria Schelling próbowała ukryć się w schronie przeciwlotniczym, ale i tam żołnierze zdołali ją znaleźć. S. Adela Schramm zastrzelona została wraz z gospodarzami domu, gdzie się ukrywała. S. Sabina Thienel jednego dnia uchroniła się przed gwałtem, następnego została w zemście pozbawiona życia – jednym strzałem. S. Adelheidis Töpfer zajmowała się chorymi i wielokrotnie była napastowana przez czerwonoarmistów, w końcu zastrzelona. prasa.wiara.pl
Do wpisu: Jak Polka ośmieszyła Hitlera. Niezwykła historia bohaterswa
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor A. Hitler miał 1,75 wzrostu, czyli nie był taki niski jak na tamte czasy. Niemieccy sportowcy lecieli na perwitynie ( syntetyczną amfetamina) zresztą jak i cały Wehrmacht. Cześć bohaterom  hanba wodzom.! Pzdr
NASZ_HENRY
Nieprawdopodobne ale prawdziwe ☺☻  
u2
"Dziwnie jest myśleć, że już za trzy lata ci młodzi ludzie ścigający się na stadionach będą do siebie strzelać." To nic nowego pod Słońcem. Sport to wojna, ale bez zabijania. Rosjanie swoich najlepszych sportowców rzucają na pierwszą linię frontu. Lepiej się więc nie wybijać w Rosji w sporcie.