Otrzymane komantarze

Do wpisu: Znowu krótko...
Data Autor
Edeldreda z Ely
Coś o tym wiem - tyle, że nie z autopsji, a z podań. Moja przyjaciółka z głębokiego Mazowsza darzy Gdynię wieloletnim, gorącym uczuciem i często tam bywa. Pozdrawiam 🙂
jazgdyni
Hej! Widzisz - taka jest Gdynia i tacy ludzie tam żyją. Lechu mieszkał w Orłowie o rzut beretem ode mnie. Trzym się
Do wpisu: Rozum i wola
Data Autor
u2
wysłuchałem dyskusji Lisickiego z Ziemkiewiczem i ten pierwszy aż podniósł ciśnienie w żyłach wielu Polaków No nie oglądam Ziemka od czasu, jak Warzecha zaczął tam rządzić. Wolę red. Janeckiego, który miał styczkę z red. Warzechą w saloniku Ziemka. PS. Rzekomi "prawicowcy" jak Braun, Mikke, nawet Mentzen, to nie jest polska tradycja, tylko niemiecko-żydowska. Trzeba się od nich trzymać z daleka, to niemiecko-kacapska agentur, którą do Polski czerwone licho przyniosło.
Dark Regis
Związki takie pomiędzy przestrzeniami topologicznymi (raczej bliższymi rozmaitościom, a nie jakimś dzikim wężom) nazywają się relacją bordyzmu (kobordyzmu). en.wikipedia.org A w przypadku zwartych powierzchni mamy takie zależności: sfera (domknięcie płaszczyzny jednym punktem), torus (domknięcie parą okręgów), butelka Kleina (domknięcie okręgiem i wstęgą Mobiusa = tylko wstęga Mobiusa), przestrzeń rzutowa (domknięcie dwiema wstęgami Mobiusa), a dalej są już analogiczne powierzchnie ale z większą liczbą dziur (torusy z wieloma dziurami, genus > 1). Działa to tak: wycinamy w sferze dziurę i wklejamy w nią wstęgę Mobiusa, bo ta ma jeden brzeg (butelka Kleina). Albo wycinamy dwie dziury i wklejamy 2 wstęgi Mobiusa (przestrzeń rzutowa). Ale jak wkleimy trzy wstęgi Mobiusa, to dostaniemy torus z klejoną wstęgą Mobiusa (rączka + wstęga). Jak napiszemy tabelkę wycinania dziur i sklejania ich tymi dziurami A#B dla wszystkich tych powierzchni, to otrzymamy strukturę grupy. Można też w takich związkach określać mnożenie, co daje nam pierścienie i to jest właśnie sedno tego, do czego i po co używa się homologii i kohomologii. W ten sposób zamiast rozważać miliony trudnych przypadków, bułkę przez bibułkę, można przenieś problem na teren algebry, tam policzyć istnienie lub nie jakiejś klasy (ko)homologii (klasa równoważności), a stąd wywnioskować np. orientowalność, dopuszczalność jakiejś struktury (zespolonej, symplektycznej,...) itp. Rosja: Wiadomo, że to jest raj krat, tylko nikt nie stara się zrozumieć dlaczego "prawicowcy" w Polsce wciąż starają się Rosję racjonalizować. To są niezbadane meandry wiary, bo z wiedzą raczej nie ma to większego związku. Dzisiaj wysłuchałem dyskusji Lisickiego z Ziemkiewiczem i ten pierwszy aż podniósł ciśnienie w żyłach wielu Polaków swoimi bredniami, które jako żywo przypominają "pacyfizm" Niemiec, ale w przeciwieństwie do tamtego zupełnie do niczego wartościowego dla nas nie prowadzą, za to uwiarygadniają Rosję jako "kluczowy element" naszej strefy geopolitycznej. youtube.com
u2
Każda trójwymiarowa zwarta i jednospójna rozmaitość topologiczna bez brzegu jest homeomorficzna ze sferą trójwymiarową, czyli brzegiem czterowymiarowej kuli. Brzmi logicznie, trzy wymiary przechodzą w trzy wymiary. Kiedy studiowałem na PW nie miałem tam topologii, ale rozbawiło mnie zasadnicze twierdzenie topologii, które brzmiało banalnie prosto : krzywa domknięta, nie przecinająca się, dzieli płaszczynę na dwa rozłączne obszary :-) PS. Nawet gdyby Perelman przyjął ten milion USD to zapewne ukradli by mu go w Rosji. Tak postąpili ze słynnym Borysem Spasskim, który zarobił podobną kwotę w pokazowym meczu z Bobby Fischerem. Borysa umieścili w psychuszce, potem wyszedł, ale już bez kasy. Rosja to zdegenerowany raj krat, którym rządzą degeneraci typu Putler.
Dark Regis
Internet słucha naszych dyskusji ;))) komputerswiat.pl
jazgdyni
Nie wierzą, iż nie wie Szanowna, co oznacza relatywizm. Tylko wiemy, że nie wiemy. Pozdrawiam
Edeldreda z Ely
@ Imć Waszeć  Gdyby w ww. pomysł zechcieli się włączyć dla dobra młodzieży NB blogerzy, listę nagród można byłoby uatrakcyjnić – i tak, na przykład mogłoby Nią być lekcja statystyki z Panią Izabelą Brodacką-Falzmann (dla kogoś, komu nieobojętna jest historia najnowsza), jam session z Panem Lechem Makowieckim (dla grających czy śpiewających) czy też przepłynięcie kajakiem przez przekop na Mierzei Wiślanej z pewnym Marynarzem (dla amatora sportów wodnych) 😊 Można by raz na jakiś czas zorganizować jakąś mini-zrzutkę na sponsorowanie tych nagród – myślę, że wiele osób na NB z wdzięczności za Pana dotychczasowy bezinteresowny wkład w naszą matematyczno-logiczną edukację chciałoby anonimowo wystąpić w charakterze Tajemniczych Opiekunów (jak w książce Jean Webster) i wziąć symboliczny finansowy udział w takim zachęcaniu młodych do nauki. Pomysł numer 2 jest taki (nie znam oczywiście sytuacji, ale zdaję mi się, że czas po temu jest, jeśli jeszcze Pan nie realizuje tej opcji) ażeby Pan został mentorem w tandemie i mentorował jakiemuś geniuszowi na kształt przyjacielskiej relacji Russell-Wittgenstein, Bohr-Heisenberg czy Wolniewicz-Okołowski. Będzie ryzyko, że mentorowanie przerodzi się w męki Tantala, gdy okaże się, że podopieczny jest zdolniejszy i bardziej utalentowany, ale to będzie Pana dzieło, Pana depozyt, Pana dziedzictwo i Pana satysfakcja. Wystarczy nadmienić, że prawdopodobnie, gdyby nie Russell Wittgenstein strzeliłby sobie w łeb i nie powstałby Traktat, Wolniewicz nie miałby czego tłumaczyć i Kim się naukowo zajmować, etc. etc.  
Edeldreda z Ely
@ Imć Waszeć Dobry wieczór, chciałabym w ramach miłego swojego zobowiązania przedstawić Panu fantazyjny efekt moich przemyśleć do co Pana Augustyńskich wyznań.  Pomysły moje są dwa i nie wykluczają się wzajemnie. Oba uwzględniają antycypowany walor wewnętrznej inspiracji do Pana dalszej pracy. Pomysł nr 1 to wizja utworzenia przez Pana na swoim wydziale (bo zakładam, że Pan wykłada) czegoś na kształt Stowarzyszenia Umarłych Matematyków (tyle, że bez tragicznego końca, bo film, do którego nawiązuję to film-przestroga i można oglądając wyciągnąć wnioski, co do optymalnego know-how). Może zresztą już Pan prowadzi podobne przedsięwzięcia, jeśli tak, to pomysły, które podam mogą posłużyć do urozmaicenia formuły zajęć. Zajęcia byłyby nieodpłatne, dla chętnych studentów z różnych roczników, program dowolnie przez Pana dobierany, na bieżąco, w interakcji z talentami i wiedzą młodzieży. Obwieszczenie tej nowej inicjatywy (jeśli jeszcze nie ma podobnego towarzystwa) mogłabym napisać ja – wg młodszej o wiele lat przyjaciółki – mam młodzieńczy flow 😉  Spotkania odbywałyby się na przykład co dwa tygodnie, a co miesiąc, dwa na zajęciach byłby quiz zakończony nagrodami dla najlepszych. Pan moderowałby świadomie tak pytania, by każdy w którymś czasie mógł wygrać (lub ewentualnie dla intelektualnych maruderów można by wprowadzić nagrody pocieszenia). Nagrody studenci by losowali z kapeluszy (kapeluszy byłoby tyle samo, co studentów – co byłoby naszą słodką tajemnicą) i każdy losowałby ze „swojego” pokątnie wyjętego kapelusza spośród np. 10 jednakowych losów, tak, by była pewność, że wylosuje nagrodę dla siebie jedyną i najkorzystniejszą, co Pan wcześniej w swojej mądrości oceni i zawczasu ustali. Na osobę losującą proponowałabym zatrudnić jakąś najpiękniejszą, najodważniejszą i najpopularniejszą studentkę (kogoś na kształt wodzianki u Wojewódzkiego), która za drobnym wynagrodzeniem założyłaby wystrzałowe ciuchy i dokonała losowania. Wśród nagród dostosowanych do przeróżnych osobowości i deficytów mentalno-charakterologicznych, przewiduję na przykład: Puszkę piwa z podpisami wszystkich wykładowców z wydziału, kawę w wydziałowej kawiarni z najpiękniejszą doktorantką/ doktorantem, kawę w studenckiej kawiarni z dziekanem (jeśliby się zechciał włączyć) plus talon na opowiedzenie Mu 5 dowcipów i wysłuchanie 5 dowcipów dziekana, kolację z Panem indywidualną bądź z Panem i 3 losowo wybranymi uczestnikami. Cdn.
jazgdyni
@Imć Waszeć Dziękuję. Lecz jeszcze później do tego wrócę. Bo urodziło się następne pytanie. Czu sądzi Pan, że byłby zdolny - samemu, lub z zespołem, opracować taki cyfrowy system wyborczy, który byłby nie do złamania. A tu odnalazłem coś o tym 1/137   youtu.be   Jakiś komentarz?
sake2020
@jzgdyni.....Pisze pan że świat jest dziś niestabilny. Nawet wyjątkowo niestabilny. A kiedy w swych dziejach był stabilny?
Edeldreda z Ely
@Imćwaszeć Dziękuję pięknie.  I jeszcze do  Pana Janusza - w ramach ordynowanej dzisiaj konwencji hartowania - proszę czuć się swobodnie i do woli pod "moim" wpisem nie odnosić się bynajmniej swoimi komentarzami do jego treści 🙃
Dark Regis
A jam wiersz dla Pani: literat.ug.edu.pl W końcu spotkałem jeszcze dziwnego człowieka, Który po swych rodzicach nie nosił żałoby, Nie rozpaczał przy ludziach, nie chodził na groby; Lecz czasem tylko jego zapadła powieka Przyjmowała do siebie promyczek wesela, A ten tak blado, drżąco spod rzęsów wystrzela, Jakby się od księżyca nauczył mrugania. Ten człowiek od pierwszego z światem przywitania Był bardzo nieszczęśliwy, ale się nie zrażał, Patrzył w niebo i, pełniąc swoje obowiązki, Na ziemię mało zważał. On nawet w drobnych rzeczach był prześladowany, Jakby go los trefnisiem dla siebie uczynił; On często cierpiał potwarz, choć nic nie zawinił; On, pragnąc zerwać różę, rwał ostre gałązki... Ten więc człowiek, sierota, od nieszczęść ścigany, Patrząc w górę, ze świętym uśmiechem proroctwa Mówił do mnie, że nie ma bynajmniej sieroctwa! Ja zaś jakoś niechcący ku niebu spojrzałem, A niebo było gwiaździste; W gwiazdach więc tajemnicę tych słów wyczytałem, Bo one tam wyraźne były, oczywiste; Potem, gdy dusza swego skosztowała chleba, Nie mogłem się już więcej oderwać od nieba, Które mnie wciąż ciągnęło silnym, wonnym tchnieniem.
Edeldreda z Ely
Jazgdyni & Imćwaszeć Dla Panów na dobranoc - Witkacy pięknie napisał, Grechuta pięknie zaśpiewał: "Nad zrębem planety, Pośród gwiezdnej nocy, Szereg alefów w nieskończoność pełznie. I nieskończoność, unieskończoniona Zamiera w sobie, przez siebie zdradzona. Kłęby Tytanów i rogate widma Sypią gwiazd roje W wydarte otchłanie. Myśl w własne wątpia zapuściła szpony I gryzie siebie w swej własnej otchłani Lecz myśl ta czyja? Samo się nie myśli Tak jak grzmi samo i samo się błyska. Punkt się rozprzężył w n-wymiarów przestrzeń I przestrzeń klapła Jak przekłuty balon. Dech wyszedł cały. Tak nicość dyszy Sama własną pustką I każde coś gnębi w czasie, który stanął". 
Dark Regis
Skąd to skojarzenie? Wymieniona inna liczba 163 z minusem to jest największy dyskryminant pierścienia kwadratowego, który jest UFD (dziedzina z jednoznacznością rozkładu). Wszystkie to: –163, –67, –43, –19, –11, –7, –3, –2, –1. W przypadku dodatniego dyskryminanta mamy ich nieskończenie wiele: 1, 2, 3, 5, 6, 7, 11, 13, 14, 17, 19, 21, 22, 23, 29, 31, 33, 37, 38, 41, 43, 46, 47, 53, 57, 59, 61, 62, 67, 69, 71, 73, 77, 83, 86, 89, 93, 94, 97, 101, 103, 107, 109, 113, 118, 127, 129, 131, 133, 134, 137, 139, 141, 149, ... Jest tu co prawda 137, ale chyba nie gra jakiejś szczególnej roli. Więcej przykładów jest w dziale "Liczby Heegnera": 1. en.wikipedia.org Znalazłem jeszcze takie coś co mnie zaciekawiło, bo pierścień Z[V(-19)] bardzo lubię, jak Pan wie ;) Przykład maksymalnej i minimalnej krzywej eliptycznej nad ciałem GF(137) mającej dyskryminant -19: y^2 = x^3 + x + 36, y^2 = x^3 + 61x + 47 To samo tylko genus 2: z^2 = x^6 + 83x^4 + 14x^2 + 77 (genus to liczba dziur tak jak w torusie; torus ma jedną, to ma genus 1) 2. A tu takie tam ploty: en.wikipedia.org
Dark Regis
Panie Januszu, proszę dokładnie obejrzeć te trzynaście filmów/wykładów i wyciągnąć wnioski: :D 1. Richard Borcherds: youtube.com 2. Wikipedia: en.wikipedia.org 3. Jeszcze dokładniej: faculty.math.illinois.edu Tylko, że tu będzie np. pierwiastek z -163 i inne takie, vide moje dłubanie w systemach pozycyjnych, a cała lista dziwności jest tu na dole: 4. en.wikipedia.org Dziwne stałe w formach modularnych, co ma związek z grupą przekształceń w przestrzeni zespolonej zwaną modularną. To są takie homografie, 4 parametry, wyznacznik 1, czyli? Czyli mamy podgrupę w SL(2,C), taką siatę w grupie Liego, którą można zwijać w torusy. Trudno jest więc powiedzieć o jaką grupę chodzi, bo przebadano przede wszystkim okolice słynnej grupy Monster, a to jest związane ze specyficznym wymiarem przestrzeni, specyficzną siatką i związanymi podgrupami. W każdym razie należy szukać grupy, wymiaru przestrzeni i siatki, dla których coś w rodzaju form modularnych będą miały w rozwinięciu coś w stylu 137. Być może jest to grupa Liego (rozmaitość=manifold), a może nie (orbifold). Na tym właśnie polegają takie pomysły jak teorie strun lub bran. W każdym razie znalezienie takie rozwinięcia spowoduje kaskadę pomysłów w stylu "mamy teorię wszystkiego!", "magnetyzm leczy choroby", "promieniowanie odmładza", "CO2 truje planety" ;) Jest miejsce gdzie ta liczba może występować, ale niestety raczej z tego nie da się wiele wydedukować. Twierdzenie Singera o konfiguracjach odpowiadających skończonym geometriom rzutowym. Tw. Niech q=p^m, m>0, p pierwsza, n-wymiarowa geometria rzutowa PG(n,q) określa konfigurację kwadratową o parametrach: v=J(q;n+1),k=J(q;n),λ=J(q;n-1), której punktami są punkty, blokami są hiperpłaszczyzny tej geometrii i jest konfiguracja cykliczna. Geometrię PG(n,q) tworzymy na podstawie ciała Galois GF(q) w ten sposób, że rozważamy przestrzeń wektorową V(n+1,q) nad tym ciałem, czyli n-tki elementów ciała, w której utożsamiamy proste, czyli wszystkie punkty x,y gdy x=cy dla pewnego niezerowego c z tego ciała. Co to jest J(q;n) pisałem, jest to repunit w bazie q którego zapis składa się z n jedynek, czyli (q^n-1)/(q-1). Jednak w tym przypadku jest bardzo mało miejsc występowania liczby 137. Sięgam do moich tabel.... Dla baz całkowitych, czyli zwykłych liczb q nie ma ani jednej aż do q=136, ale to nie jest potęga liczby pierwszej. Może rozszerzę poszukiwania o q będące nierozkładalnymi elementami w pierścieniach kwadratowych np Z[V(-d)] i jednocześnie bazą, ale tymczasowo nie ma takich mocy przerobowych. Problem jest także w tym co to będzie, bo raczej nie geometria skończona ani nie konfiguracja. Ale to dopiero pierwszy krok. Gdyby to był jakiś obiekt skończony jak wyżej wspomniane geometrie lub konfiguracje, to raczej należałoby sprawdzić, co się do tego redukuje. Coś dzikiego.
Edeldreda z Ely
Panie Januszu, z całym szacunkiem - niechże się Pan zdecyduje - to można przewidzieć, jak w akapicie drugim, czy nie można, o czym mówi akapit pierwszy? 😏  
jazgdyni
@Imć Waszeć Cieszę się, że widzę tu nadal Pańską aktywność. Bo chciałbym zadać jedno mocno nurtujące pytanie. Oczywiście rozmyślam filozoficznie, lecz byłbym wdzięczny, gdyby pan mógł to jakoś matematycznie wyjaśnić: - co Pan sądzi i czy da się to powiedzieć, o enigmatycznej stałej alfa, będącej w przybliżeniu równej 1/137 [tu nie ma nic! Żadnej jednostki od najprostszych - s, kg, J, m,do tych wiekszych kgxv,, kgx(mxs)^2] Co Pan na to?
jazgdyni
@Edeldreda z Ely Przywołany tekst jest tylko prawdziwy, gdy mówiąc matematycznie, dynamiczny układ jest stabilny. Wtedy we know, bo można przewidzieć cokolwiek wg. osi czasu. Niestety, stan świata jest dziś wyjątkowo niestabilny i trzeba sie mocno natrudzić, by z jakimś porządnym prawdopodobieństwem powiedzieć jak to pójdzie. Pan Tomasz Wróblewski, którego cenię stwierdził, że kończy się era rozpasania typowa dla upadków cywilizacji, czy pamiętnego Fin de siècle, a dzisiaj pada i LGBT+...Z i Zielony Ład, a zaczyna się era budowy bezpieczeństwa i konieczny militaryzm. Ps. Reklama przednia. Nie znałem
sake2020
@jazgdyni........Nie taki znowu dziaders.....Popsuliście mi humor panowie waszą uczoną dysputą na pana blogu,bo uświadomiłam sobie że już nie stanę z wami do dyskusji,choć to była przed laty moja pasja.Przez cały okres blogowania to pan wlewał we mnie optymizm że sprawy polskie idą  dobrym kierunku.Ja zawsze miałam wątpliwości ale nie do intencji Dobrej Zmiany tylko do siły propagandy i chamstwa pokazywanej przez opozycję.Obrywało mi się za to nielicho i obrywa teraz.A barykady nie będzie Suweren nawet nie chce Marszu Niepodległości jak wynikło  sondażu,tym samym niepodległość też już odstawiana do lamusa.
Edeldreda z Ely
Panie Januszu, to, o czym Pan mówi można by zawrzeć w pewnym znanym i dla pewności często w wiadomym serialu powtarzanym tekście: "The winter is coming. And we know what's coming with it"... Natomiast jest coś, co zrobić może w tej sytuacji, we własnym zakresie niemalże każdy i co jest bardzo istotne, a o czym mowa jest w jednej z moich ulubionych polskich reklam:  m.youtube.com
Edeldreda z Ely
Nie mam nic przeciwko muzowaniu - ziemska muza bowiem ma tę przewagę nad niebiańską, że sama na muzowaniu skorzystać może 😁
u2
fanatyczny antykowidowizm Fakt, to była plandemia, zgodnie z wzorcem 4 jeźdźców Apokalipsy. Tyle, że Dobra Zmiana nie była winna plandemii, a zachowywała się nad wyraz racjonalnie wbrew twierdzeniom obecnych putinofilów, którzy oskarżają Dobrą Zmianę o zabicie 200 tysięcy Polaków (żydzi Grabowski, Gross również oskarżają Polaków o zamordowanie 200 tysięcy żydów podczas wojny). Proszę zauważyć, ża fanatyczni antykowidowcy to en masse fanatyczni putinofile, czyli wrogowie suwerennej Polski.
jazgdyni
@u2 Faktycznie nie napisałem kiedy był fantastyczny. Ale pod koniec łyknął jeszcze paskudniejszego wirusa, jakim był fanatyczny antykowidowizm. Pogarszało mu się tak, że zaczął pluć na przyjaciół. Rozumiałem i mu wybaczałem.
u2
dziaders jestem A któż z nas nie jest ? Polecam ziółka ajne miszung, np. szałwia, pokrzywa, lipa, mięta. 3-4 razy dziennie :-) No i należy stosować maksymę o. Rydzyka : Allelluja i do przodu :-)