|
|
Edeldreda z Ely @Admin & @Henry
Dziękuję, Adminie za reanimację wątku :-)
Wobec tego rzucam wakacyjne wyzwanie naszemu NaszoBlogowemu fizykowi, Henremu, by skomentował, jeśli może wywiad z Penrosem, ze szczególnym uwzględnieniem koncepcji grawitowania mechaniki kwantowej.
youtube.com
|
|
|
Dark Regis Tak, ale on trochę to schrzanił i widać to było po minie Penrose'a. Początek filmu był w koło o Hawkingu. Natomiast zupełnie pominięty został wątek rachunku spinorowego i twistorowego, epokowego kroku w fizyce matematycznej. Mam gdzieś na półce oba te tomy dzieła Penrose'a ;)) |
|
|
Edeldreda z Ely @Imć Waszeć
Czyli udało się M. Kaweckiemu dopiąć swego i dorwać Penrose'a jednak..? :) |
|
|
Dark Regis @Władysław Ludendorf , @Ptr
Polecam film, który się ukazał dzisiaj i który rozwija moją myśl. Proszę zwrócić uwagę na fragment gdzieś koło połowy filmu o logice i obliczalności:
Roger Penrose: youtube.com
Mógłbym napisać o tym więcej w kontekście tego, co już tu pisałem po pojawieniu się powszechnego AI: gra Life i glidery, Mrówka Langtona i glidery (rozwijające cykle lub oproste ścieżki) życie w komórce (i kinezyny, dyneiny), złożone sieci neuronowe i tworzące się w nich wzorce, czyli np. to, wokół czego oscyluje "rozumienie" promptu przez Chatbota. Znalazłem właśnie pracę, w której na dniach jakiś badacz próbuje przypisać tej wewnętrznej dynamice sieci jakąś logikę, a robi to właśnie w oparciu o toposy. To co się tutaj w sieci dzieje podczas rozmowy z AI jest właśnie tym czego szuka Penrose. To całkiem dobry opis "kolapsu funkcji falowej". Pozorny chaos lub bełkot (jakoś zapisany tam korpus miliardów tekstów) kolapsuje do jakiegoś zrozumiałego komunikatu i może to zrobić na miliardy sposobów, w rozmowie z każdym z nas z osobna, więc co tym zarządza? ;) |
|
|
Ptr Na potrzeby naszej sytuacji potrzebujemy znależć równanie ruchu trzech zmiennych w czasie: wydarzenie polityczne x, ruch władzy y, świadomość społeczeństwa z. Np. ruch Y na granicę. Świadomość Z ? Jakie wydarzenie x ? Y ogłasza wzrost, X spada, Z pozostaje stabilne. itd. Aż jakieś dziecko będzie mogło to przewidzieć ze 100% dokładnością. |
|
|
Dark Regis Poruszyłem ten temat po to, żeby przełamać "barierę języka", że się tak wyrażę. Gdy się w końcu człowiek oswoi z pojęciami, zrozumie język logiki, wgryzie w podstawowe zagadnienia i problemy, to okazuje się, że to wcale nie jest trudniejsze niż powiedzmy dla matematyka zrozumienie geometrii algebraicznej. Owszem, zajmuje to trochę czasu i innych zasobów, ale nie jest niemożliwe, czego właśnie próbuje dowieść. Co zabawniejsze można za jednym zamachem uwędzić dodatkowe rybki: informatykę, toposy i filozofię, a być może też teorię organizacji. Problemem jest tu przede wszystkim to, ze nasza ukochana szkoła nie uczy nas podstaw. A podstawą do zrozumienia logiki jest to, jak się wyprowadza jedne fakty z innych. Wszyscy szukają tu tych "iksów przez igrek kwadrat równasie...", takich jasnych algorytmów jak liczenie pochodnych, rozwiązywania równań, albo badania przebiegu funkcji, a tymczasem dostaje jakiś "bełkot". Wnioskowanie wygląda przecież tak: "Weź se kolego kilka formuł, spróbuj je jakoś poszatkować regułami dowodzenia, posklejać, poustawiać inaczej, znajdź jakieś nowe zdanie. Dołącz to zdanie do pozostałych i baw się tak aż do skutku, czyli do otrzymania tezy. To może być 10 albo milion kroków, ale weź sie chopie w garść i na pewni ci wyjdzie". :D. Właśnie to odrzuca matematyków, inżynierów i częściowo informatyków (choć tych najmniej) od zagadnień poznawania systemów logiki. Ta dowolność i brak wyznaczonego kierunku. Czytałem wiele podręczników do logiki, ale wszędzie tam jest tak przy$rane jakimiś oderwanymi od rzeczywistości wzorami, nazwami, twierdzeniami, że po prostu głowa woła Hilfe! Tymczasem każdy z tych kawałeczków dosłownie można sobie rozrysować na kawałeczku papieru i wtedy okazuje się, że najwięcej tu było mądrego gadania, bo treści konkretnej, takiej inżynierskiej to niewiele. przykład:
tsinghualogic.net
en.wikipedia.org
itp. Chodzi o to, że najgorsze jest tu to, że człowiek pierwszy raz na to trafia i nie ma zielonego pojęcia od czego zacząć. Człowiek sie po prostu boi nowości.
No to weźmy tego Hintikkę: en.wikipedia.org
Tu autor wymienił jakieś alfy i bety, ale kompletnie z tekstu nie wynika czym to jest i jak to się je. A tymczasem chodzi o metodę tablic semantycznych jako alternatywy dla metody rezolucji, a w zasadzie jej rozwinięcie w metodę tablic analitycznych. Tworzy się formuły oznaczone wartościami logicznymi {t,f}, rozbicia na alfy, bety, gammę, a nawet deltę. Czyli taką prościznę gdzie się jedzie palcem po krokach metody. Zamiast tu się rozpisywać pokażę to na innych obrazkach i będzie jasne:
logic.amu.edu.pl
Po prostu trzeba na wszystko znaleźć swoją metodę, zaś ChatGPT jest świetnym narzędziem, które uruchamia samodzielne poszukiwania.
W informatyce jest jeszcze inaczej, ale to wychodzi z rozróżnienia toposów "geometrycznych" Grothendiecka i ogólnych. |
|
|
Edeldreda z Ely @Panowie
Aby podsumować naszą miłą rozmowę jakimś zgrabnym telemarkiem, polecę łaskawej uwadze Panów rozmowę dwóch fizyków...
Dowiadujemy się z niej m.in. iż:
- prof. Krzysztof Meissner otrzymał niegdyś (2013r.) od Donalda Tuska propozycję objęcia funkcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego (!),
- matematyka rzekomo nie nadąża za fizyką i fizyka wyprzedza ją o 30 lat (?),
- język fizyki może być nieco nonszalancki i niedbały, bo fizyka czuje się bezpieczna, gdyż od prezycji ma matematykę, filozofia zaś musi być bardziej precyzyjna, bo nie ma tego luksusu (?)...
youtu.be |
|
|
Ptr Autor książeczki chyba używał słowa zabobon w sensie powszechnie uznanego za prawdziwy fałszywego poglądu. Przesąd, potoczna wiedza ignorantów. I zaokrąglił do 100.:). |
|
|
Władysław Ludendorf tak @xuy'u szczególnie siostry z Broniszewic trzepią tę kasę na ostro, ty przygłupie, na ciebie nawet śliny szkoda na splunięcie... Środkowy palec dla pana, tylko przez szybę, żebyś nie zamarzył usiąść na nim. |
|
|
Władysław Ludendorf ooo ale dużo ciekawych wiadomości. szczerze to logikę intuicjonistyczną skończyłem na izomorfiźmie Curry'ego-Howard'a. Nie miałem pojęcia, że to struktura Kripkego. Kontekst jest wtedy raczej prostym zbiorem założeń i stwierdzeń do dowodzenia poprawności typów i to tylko w kompilatorze Scali i pewnie Haskella. W starym C to typy były raczej wskazówką dla kompilatora jak upakować w rejestrze czy pamięci wartości danych a nie do wnioskowania poprawności programu. Przez chwilę w świecie Scali była taka idee fixe żeby wynik kompilacji zastępował pisanie testów, w sumie dość ciekawe, bo w nie wiem, czy np. modelowane procesy biznesowe są kompletne i niesprzeczne (czy są na tyle proste z algebraicznego punktu widzenia). W końcu chyba z tego zrezygnowano, bo system typów był horrendalny i w sumie niezrozumiały dla przeciętnego inżyniera, począwszy od zastąpienia np. typu Int liczbami Peano.... ach ten Goedel. |
|
|
u2 ***“zabobon” ma jakby posmak czegoś magicznego: nazywa się przecież “zabobonnym” człowieka, który jest przekonany, że może coś uzyskać przez wypowiadanie tajemniczych słów, albo przez kłucie igłą lalki woskowej.***
W zabobonach chodzi o nieskuteczną magię. W magii wpada się w rodzaj transu, np. pod wpływem modlitwy, hipnozy, czy medytacji. Choć zwykle religie np. katolicka odżegnują się od wszelakiej magii, zwłaszcza czarnej.
PS. Słucham czasami Radio Maryja i tam ludzie się modlą publicznie. To nie jest uprawianie czarnej magii, ale przekazywanie ludziom dobrej energii, cokolwiek ta dobra energia by miała znaczyć :-) |
|
|
Ptr Co można powiedzieć ? Są jakieś prawidłowości.
W dużych miastach jest mniej żywej wiary.
Wśród gorzej wykształconych jest mnóstwo wierzących jak i niewierzących.
Neohumaniści jaskrawie mijają się z prawdą.
Wiele poglądów i działań zależy od odgórnych poleceń , których ogólny kierunek wskazuje kasa i poprawność polityczna. Tak jakby byli kupowani do pewnych zadań.
Ogólna poprawność działania państwa jako realizatora dążeń narodu , społeczństwa , i jednostek ( z uwzględnieniem UE ) jest od niepamiętnych czasów zła , a bywała czasem bardzo zła. To wynika również ze słabej refleksji nad tym co dobre , a co złe.
Wierzący nie powinni porzucać rozwoju technologii na rzecz pacyfizmu. Jest odpowiedzialność jednostek za los narodu. Można mieć broń atomową, bo ona realnie jest potrzebna do obrony. Trzeba mieć elektrownie atomowe i te wszystkie technologie. Bo nie mając ich najlepsi poeci będą ginąć na barykadach. ( Ukraina oddała broń w imię pokoju europejskiego. )
Pewnie każdy Niemiec i japończyk wolałby , aby jego kraj miał te Wunderwaffe , a wtedy nie byłoby przegranej.
Pytanie czy dla Polski byłbyś zdolny by zabijać na polu walki ? Czy boisz się broni ? Jaki czysty wewnątrz musi być kraj by za niego umierać ?
|
|
|
wielkopolskizdzichu "Religia służy osiągnięciu podstawowego celu"
A celem jest by jej propagatorzy trzepali kasę. |
|
|
spike "Nadal spotykam przedstawicieli nauk ścisłych na uroczystościach religijnych."
ja też spotykam, nawet rozmawiamy, ale to zbyt mało, mało tych przedstawicieli w przestrzeni publicznej, brakowało ich szczególnie po katastrofie smoleńskiej, gdzie oni byli i gdzie są, jak wciskano nam ciemnotę o winie pilotów, prezydenta, ci co propagowali kłamstwa są na świeczniku.
Mamy czasy, gdzie prawda jest na sprzedaż, został już tak zdeformowana i zdemoralizowana, że człowiek już sam nie wie kiedy jest okłamywany, wykorzystywany a przez to zniewalany.
Co do internetu, jeszcze kilka lat temu, wiele się można było z niego dowiedzieć, ale od czasu jak nadzór nad treścią przejęła AI, to obowiązuje polityczna poprawność, nastały czasy komuny, przykład Chin, przeraża, kwestią jest, na jak długo, czy przed ludzkością jest nadzieja? |
|
|
Jan1797 Faktem jest, że humaniści mieli w większości destrukcyjny wpływ na ludzkość, ale dlaczego umysły ścisłe, temu się poddawały?
-----
Jeżeli miałbym naprędce odpowiedzieć, to najprościej będzie tu zapisać; „Chleba naszego powszedniego” jest najżyczliwszym im stwierdzeniem;)) Nadal spotykam przedstawicieli nauk ścisłych na uroczystościach religijnych. Wracając do nas samych. Bardziej przewrotnie uzupełniając, opinia moja mówi wprost; Jeżeli jeszcze wolno mi być nikim, to religia pozwala na zachowanie własnego zdania i godności. Jaka jest w tym rola internetu? Oby nie przeszkadzał mi zachować własną zdolność do wyboru treści. Wielokrotnie to pisałem, znikanie którego doświadczamy jest przykładnym uzasadnieniem. |
|
|
spike @jan
"Czyż nie jest to dziwne, że wątpliwości w wierze nie ma lud pogardliwie zwany pospólstwem. Wśród tego ludu utytułowani matematycy, fizycy, astronomowie, a przeciwni wierze, lub co najmniej wątpiący kojarzeni są w większości z humanistami."
Jeszcze względnie nie tak dawno, ci matematycy, fizycy etc. wierzyli w Stworzenie świata, szczególnie życia, nie mieli problemów z dowodem, że życie samo z siebie nie mogło powstać, że jest to niemożliwe, nie trzeba być naukowcem, by do tego dojść na drodze dedukcji, tym bardziej, że człowiek w swej cywilizacyjnej działalność naśladuje rozwiązania Stworzenia, weźmy głośnik, naśladuje ludzkie ucho, aparat foto, kamera - oko itd. na informatyce kończąc, program komputerowy - wypisz wymaluj "słowo stało się ciałem", życie zapisane jest w DNA.
Obecne czasy pokazują, że nauki ścisłe, przestały być ścisłe, zastępowane są teorią bez pokrycia, służącą Mamonie, przykładem walka z CO2, ci co się temu sprzeciwiają, są szykanowani i niszczeni.
Faktem jest, że humaniści mieli w większości destrukcyjny wpływ na ludzkość, ale dlaczego umysły ścisłe, temu się poddawały? |
|
|
Jan1797 @Elderdreda, @Ptr, @spike,
Czyż nie jest to dziwne, że wątpliwości w wierze nie ma lud pogardliwie zwany pospólstwem. Wśród tego ludu utytułowani matematycy, fizycy, astronomowie, a przeciwni wierze, lub co najmniej wątpiący kojarzeni są w większości z humanistami. Trudno wśród tych drugich znaleźć takich, którzy cokolwiek potrafią udowodnić oprócz tego, że są rewolucyjnie nastawieni w swej większości. Może z tej przyczyny pierwsi śpiewają nadal „Błogosław wszelki stan”. Religia służy osiągnięciu podstawowego celu „przeżywania i praktykowania wiary” zarazem jest odwołaniem do wolności we wspólnocie. Drudzy natomiast za wartość z importu? W oblegającej nas sytuacji geopolitycznej, dość niebezpiecznej, coś mają z gwiazdkami. |
|
|
spike -"Niech wasza mowa będzie: Tak, Tak, Nie, Nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi." |
|
|
spike @ptr
nauka, technika etc. towarzyszyły mi od najmłodszych lat, mając 5 lat czytałem i pisałem, będąc nastolatkiem miałem "laboratorium" fizyczne i chemiczne, przeprowadzałem doświadczenia, o których jak teraz pomyślę, to włosy mi dęba stają, np. zbudowałem lampę RTG, a miałem zamiar zbudować jeszcze mocniejszy model z działem elektronowym, na szczęście Ręka Boska mnie przed tym uchroniła.
Obecne osiągnięcia nauki i techniki są fascynujące, ale już nie służą ludzkości, dla podniesienia poziomu życia, dobrobytu, zdrowia, walko z głodem etc. owszem mamy osiągnięcia, ale one służą głównie Mamonie, weźmy jeszcze gorący temat, jakim była pandemia i ta nieszczęsna szczepionka, czy ludzkość na tym skorzystała?
Wiara nie wyklucza rozwoju technologicznego, dobrobytu etc. ale uczy i wskazuje komu to ma służyć, zgodnie z sensem życia, żyjemy dla drugiego człowieka, nie tylko dla siebie, co już jest celem większości, Ziemia została oddana we władanie wszystkim ludziom, a została zawłaszczona przez jednostki, których apetyt jest jeszcze większy, marzą o przywłaszczeniu i skolonizowaniu innych planet, księżyców itd. nie dla ludzkości, a zysków, mnie to przeraża.
Co mamy w tle, aborcję, tabletki PO, rozwój technologii antykoncepcyjnej, w tym tej najgorszej hormonalnej, eugenika, przemysłowa hodowla człowieka, technologia masowej zagłady itd. etc. co więc jest atrakcyjnego w rozwoju nauki i techniki, skoro ludzkość upada? |
|
|
Ptr @spike, elderdreda
Nauka ma fenomenalne osiągnięcia.
Technologia ma niewyobrażalne osiągnięcia.
Gospodarki globalne mają wspaniałe osiągnięcia i wymieniają starsze style życia na nowe coraz szybciej.
Religia z tego punktu widzenia zawsze będzie wydawać się nieatrakcyjna. Jej podstawowym celem jest przeżywanie i praktykowanie wiary.
Wiara katolicka jest jakościowo czymś większym niż to wszystko w znaczeniu dla osoby ludzkiej pomimo niemożności jej technologicznego czy artystycznego zobrazowania czy przerobienia na produkt. Wszystko inne jest produktem konsumpcyjnym. |
|
|
spike @EzE
O mamo jedyna !
takiej psychoanalizy się nie spodziewałem i to na podstawie kilku zdań :))
Pzdr. |
|
|
Dark Regis Faktycznie, jest coś takiego jak ChatGPT, obecnie w wersji 4o (dziesięć darmowych pytań dziennie). Zrobiłem szkic rozmowy z ChatemGPT dotyczącej tematów omawianych powyżej. Warto rzucić na to okiem, bo on naprawdę robi się coraz lepszy w te klocki. Przynajmniej falsyfikuje groźne pofukiwania papieża Franciszka dotyczące braku inteligencji u "inteligencji" ;)
chatgpt.com
Zwracam uwagę na fakt, że to nie jest rozmowa poprawiana, choć parę nieścisłości i trywialności spostrzeżeń tam się wkradło. |
|
|
Edeldreda z Ely @Ijon
Pomyłuję :) Zauważ jednak, proszę, że powołuję się na owo źródło nie po to, by rozstrzygnęło ono kwestie moralności, jeno, by poszerzyć pulę prawdopodobnych czy też tylko możliwych wiadomości o rzeczonej postaci. |
|
|
Edeldreda z Ely @Spike
"Ja: A gdybym ci zdradziła, że autor tych słów jest w istocie inżynierem, byłabyś zdziwiona?
ChatGPT
Nie, nie byłabym zbytnio zdziwiona. To, że autor jest inżynierem, w rzeczywistości może wzmacniać niektóre aspekty tego profilu psychologicznego:
Techniczny Umysł:
Inżynierowie mają zazwyczaj analityczne i logiczne podejście do problemów, co może przekładać się na krytyczne podejście do współczesnej nauki i jej metodologii.
Praktyczność:
Inżynierowie są często zorientowani na praktyczne rozwiązania, co może skutkować frustracją wobec abstrakcyjnych teorii naukowych, które wydają się nieprzystępne lub oderwane od rzeczywistości.
Krytyczne Myślenie:
Zawód inżyniera wymaga umiejętności krytycznego myślenia i kwestionowania przyjętych założeń. To może tłumaczyć krytyczną postawę autora wobec współczesnej nauki, którą może postrzegać jako zbyt oderwaną od praktycznego zastosowania lub tradycyjnych wartości.
Tradycjonalizm w Nauczaniu:
Inżynierowie często korzystają z dobrze ugruntowanych teorii i zasad, które przetrwały próbę czasu. To może wpływać na ich skłonność do wartościowania tradycyjnych systemów wierzeń i metodologii.
Sceptycyzm wobec Nowości:
Zawód inżyniera może wiązać się z ostrożnym podejściem do nowych technologii i koncepcji, co może wyjaśniać sceptycyzm autora wobec nowoczesnych trendów naukowych i społecznych.
Wiedza, że autor jest inżynierem, może zatem wzmacniać zrozumienie dla jego stanowiska i przekonań. Inżynierowie, ze swoją skłonnością do logicznego myślenia i praktyczności, mogą czuć się bardziej związani z tradycyjnymi wartościami i być bardziej krytyczni wobec abstrakcyjnych teorii, które mogą wydawać się im nieprzystępne lub niepraktyczne..
|
|
|
Edeldreda z Ely @Spike
Przepraszam, ale ujęta poetyckością komentarza, nie mogłam się powstrzymać i zaciągnęłam języka u mojej "protezy" dumania:
"Dokonaj analizy przekonań autora tego tekstu. Na podstawie przesłanek zawartych w tekście, stwórz profil psychologiczny osoby która to napisała: '---tu wpisałam Pana słowa---".
ChatGPT
Na podstawie tekstu, można stworzyć następujący profil psychologiczny autora:
Tradycjonalista:
Autor zdaje się mieć silne przekonania o wartości tradycyjnych systemów wierzeń i hierarchii. Wierzy, że wiara powinna być fundamentem, na którym opiera się nauka.
Religijność:
Autor postrzega wiarę jako kluczowy element ludzkiego doświadczenia i istnienia. Użycie frazy „...słowo stało się ciałem” wskazuje na głębokie zakorzenienie w chrześcijańskiej teologii.
Krytycyzm wobec współczesnej nauki:
Autor wyraża obawy, że współczesna nauka zyskuje zbyt dużą autonomię i zaczyna zastępować wiarę jako główną formę poznania i interpretacji świata. Wskazuje na naukę jako siłę, która próbuje zastąpić Boga.
Obawa przed dehumanizacją:
Autor jest zaniepokojony tym, że nauka, w swojej obecnej formie, odbiera ludziom ich podmiotowość, traktując ich jako przedmioty badań, a nie jako istoty ludzkie z unikalnym wewnętrznym światem.
Anty-postmodernizm:
Tekst sugeruje, że autor ma negatywne nastawienie do postmodernistycznych tendencji dekonstruujących tradycyjne struktury i wartości. Uważa, że takie podejście prowadzi do zabobonów i dezintegracji ludzkiej podmiotowości.
Nostalgia za przeszłością:
Autor idealizuje przeszłość, kiedy to wiara i nauka były traktowane równoprawnie. Sugeruje, że dawny porządek był bardziej harmonijny i prawdziwy w porównaniu do obecnego stanu rzeczy.
Filozoficzny i refleksyjny:
Styl wypowiedzi autora wskazuje na osobę, która głęboko zastanawia się nad fundamentalnymi kwestiami istnienia, wartości i prawdy. Jest to ktoś, kto analizuje i kwestionuje dominujące narracje współczesności.
Konserwatyzm:
Autor prawdopodobnie ma konserwatywne poglądy, szczególnie w kontekście kultury i społeczeństwa. Jest sceptyczny wobec szybkich zmian i nowych trendów, preferując stabilność i ciągłość tradycyjnych wartości.
Na podstawie powyższych punktów, można stwierdzić, że autor to osoba z głębokim przekonaniem o wartości tradycyjnych systemów wierzeń i wartości, sceptyczna wobec współczesnych naukowych i filozoficznych trendów, a także zaniepokojona kierunkiem, w jakim zmierza współczesny świat.
CDN
|