Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak można umrzeć na koronawirusa w Warszawie
Data Autor
Czesław2
No i jeszcze jedno. Skoro jest popyt na newsy, jest też podaż.
Dark Regis
No proszę jaka pouczająca dyskusja pod tekstem. Co to jest handel i pieniądz? To "logika wymiany równowartości" i "wygodny w obsłudze zamiennik dla wyrażenia tej wartości". Czy można dla wszystkich pomyślanych towarów zastosować tę logikę? Nie. Dla jednych funt kłaków będzie wart zero, inny dopatrzy się w nim pół pensa. Nie istnieje żadna globalna równowartość towarów i usług. Jeśli obroty pewnym towarem są zbyt powolne i niezwykle rzadkie, to wartość jego ustala czyjeś domniemanie, a nie żaden rynek. Piasek w Finlandii nadaje się przynajmniej do posypywania ulic, a na Saharze jest do du...
Czesław2
Nie ma organizacji? Chyba nie do końca. Jestem zdania, że problem jest gdzie indziej. W społeczeństwie opisywanym przez Trotelreinera. Polski hydraulik już umarł.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nie covid tylko środki są nieadekwatne. Ale pocieszające jest że nawet wśród starszych i mądrzejszych są durnie. Czytaj że zrozumieniem paparazzi. I zacznij od mojego pierwszego wpisu to zrozumiesz o czym piszę. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nie covid tylko środki są nieadekwatne. Ale pocieszające jest że nawet wśród starszych i mądrzejszych są durnie. Czytaj że zrozumieniem paparazzi. I zacznij od mojego pierwszego wpisu to zrozumiesz o czym piszę. Pzdr
Jabe
Dyspozytorzy pogotowia tak wysyłają karetki do pacjentów, żeby w żadnym wypadku nie doszło do zbędnego jej wyjazdu, ba w ostatnim czasie ze względów oszczędnościowych zlikwidowano wiele punktów ratownictwa medycznego, więc obszary działania tych, które pozostały są tak rozległe, że na tą pomoc czeka się często godzinami. 6. Członkowie Narodowej Rady Rozwoju ustalili, już na pierwszym posiedzeniu, że mówiąc w skrócie „nie tędy droga”... Zbigniew Kuźmiuk, Pierwsze merytoryczne posiedzenie Narodowej Rady Rozwoju, 17 października 2015.
Dark Regis
Z tego co wiem, to niemieckie media płacą za takie newsy. Onet od tygodni zwija się jak w ukropie, żeby obsmarować sytuację w Polsce na zicher. Jeszcze tydzień temu śmiałem się z tych przygłupów jak pisali scenariusz jakiegoś horroru w szpitalu na Solcu. Obecnie mam w Wawie ciotkę z wirusem, to wiem nieco więcej. PIS kroczy po równi pochyłej, bo mimo zaangażowania wojska nie ma żadnej organizacji. Tyle tylko powiem. PS: Może PIS otworzy łaskawie w końcu ten Stadion Narodowy, bo jak się ludzie dowiedzą prawdy, to nie będzie już żadnych tłumaczeń.
Art
m.youtube.com Podaję numer telefonu -ogólnopolski:800190590 to telefon ogólnopolski-nagłe przypadki
nonparel
Aha, jeszcze jedno. Jak ktoś ma saturację bez tlenu 70% to naprawdę leży pod respiratorem - albo nie żyje. Bezwzględną granicą do tlenoterapii jest SaO2 87-88%. Pomiar pulsoksymetrem jest zawodny - trzeba wiedzieć, jak to zrobić. A jakość pulsoksymetru niestety niewiele ma wspólnego z ceną, zwłaszcza w tych okropnych czasach, gdzie naiwnym chorym pojemniki 15 litrowe z tlenem sprzedają.
nonparel
Aha, jeszcze jedno. Jak ktoś ma saturację bez tlenu 70% to naprawdę leży pod respiratorem - albo nie żyje. Bezwzględną granicą do tlenoterapii jest SaO2 87-88%. Pomiar pulsoksymetrem jest zawodny - trzeba wiedzieć, jak to zrobić. A jakość pulsoksymetru niestety niewiele ma wspólnego z ceną, zwłaszcza w tych okropnych czasach, gdzie naiwnym chorym pojemniki 15 litrowe z tlenem sprzedają.
danuta
Dziś jechałam na ten Żoliborz z taksówkarzem, którego ojciec w ciężkim stanie leży pod respiratorem, a taksówkarz dalej "nie wie, co myśleć o tym Covidzie". Znam wybitnego muzyka, erudytę czytającego namiętnie dzieła wszystkie Brauna i twierdzącego, że Covid nie istnieje. Podejrzewam, że system działa tak. jak działają ludzie. Dyspozytorka, parę minut po 15 przyjmująca dziś (31.12.2020) zgłoszenia na 999, w pierwszych dniach nowego roku powinna dostać zwolnienie dyscyplinarne za nieudzielenie pomocy i chamskie wyśmiewanie ciężko chorego człowieka. Jeśli ten system nie zacznie tak działać, żadna propaganda nie pomoże. Tysiącami, będą umierać "niezdiagnozowani".
nonparel
Dzięki za ten wpis. Poruszył on istotę rzeczy. Opiszę swoje przejścia z COVID, a trzeba wiedzieć, że jestem lekarzem, który zjadł zęby na leczeniu chorób zakaźnych. Poniedziałek godzina 7.30. Czuję się grypowo. Dzwonię do pracy, żeby mnie wymazali, bo nie chcę przyjmować chorych na chemioterapii mając COVID. Umawiam się na wymaz. Wtorek, godzina 8.00. Mam już gorączkę. Telefon do laboratorium: wynik jest ujemny. Sprawdzam w systemie, wynik dodatni jak byk. Dzwonię do laboratorium: rzeczywiście, ma Pan wynik dodatni. A ten ujemny, to sprzed tygodnia, jak was ostatnio wymazywali. Zgłaszam żonę na kwarantannę, izolujemy się jak tylko można. Środa. Żona niestety też jest chora. Gorączka 40 stopni, objawy zapalenia opon. W porozumieniu z ordynatorem oddziału covidowego decydujemy: nie wymazywać, bo nie ma sensu. Leczenie w domu dopóki się da. Mam dla żony miejsce na oddziale o każdej porze dnia i nocy. Dzwoni miejscowy Sanepid. Tłumaczę, że wszystkie kontakty mogą znaleźć w moim profilu pacjenta. - A czy Pan jest lekarzem, który pracuje z chorymi na COVID? - Tak, z takimi chorymi też. - To my zdejmujemy Pana z kwarantanny. Nawet izolacji od kwarantanny nie odróżniają. Dzwonię do nadrzędnego Sanepidu - zajmuje mi to ponad godzinę. - "Czy uważacie, że jest w porządku, że lekarz chory na COVID będzie chodził po sklepach a co gorsza będzie leczył chorych na chemioterapii przeciwnowotworowej? Jeżeli tak, to ta rozmowa dziś znajdzie się na YouTube a jeżeli nie, to macie 10 minut na odkręcenie tego idiotyzmu". Poskutkowało. Wieczorem żona czuje się gorzej. Gorączka powyżej 40 st, narastają objawy oponowe. Dostaje azytromycynę, plaquenil, dożylne sterydy, clexane. Saturacja spada do 88-90% (a pulsoksymetr mam dobry). Ściągam koncentrator tlenu. Siedzimy na walizkach, spakowani do szpitala. Telefon do żony z Sanepidu: ma Pani test na COVID dodatni. - Jak to k.. dodatni, skoro nie byłam wymazywana - wrzeszczy do słuchawki żona w malignie. Czwartek: dzwoni policja. Tłumaczę jaka jest sytuacja, żeby mi nie przeszkadzali. W moim wieku ciągły dyżur dzień po dniu jest męczący. Zwłaszcza, że nadal gorączkuję. Pytam się, czy mogą w czymś pomóc. Na przykład kupić chleb. - To proszę zadzwonić do MOPS-u. - A zna Pan numer? - Proszę sobie w internecie znaleźć. To po co dzwonicie? Bo tak nam kazali. Wyłączyłem telefon. Poniedziałek: ja czuję się lepiej, żona nadal na krawędzi. Jestem wpół przytomny - spróbujcie dyżurować przez 5 dni 24 na dobę. Przychodzi policja. Dlaczego pan telefonów nie odbiera? Bo mam was w d... Jakoś pomogło, dalej miałem spokój. Po następnych pięciu dniach było już jasne: przeżyjemy. I wtedy dzwoni jakiś gość, który podaje się za mojego lekarza rodzinnego (bo mój lekarz rodzinny poszedł na L4 czy co) Dzwoni w sprawie ewentualnego zakończenia u mnie izolacji. Ja dobrze wiem, co odpowiedzieć. Wreszcie mogę zrobić podstawowe zakupy.  
Jabe
To nie prezydent Trzaskowski za organizację walki z pandemią odpowiada. Przy okazji powtórzę: pandemia gorsza od choroby.
danuta
Wiadomość z ostatniej chwili- zadziałala... policja. Telefon na policję uruchomił żoliborskich medycznych urzędasów, ale nie do końca. Karetka, którą przysłali, nie była tą właściwą, nie pobrali materiału na test i wytłumaczyli człowiekowi z saturacją teraz już 56, że mogą go zabrać do szpitala, ale będzie tam czekał w tej karetce kilka godzin, aż sam poprosi o odwiezienie do domu -  bo nie ma wyniku testu na Covid. Dostał ampułkę ze środkiem rozszerzającym pecherzyki płucne, jedną ampułkę.  Chory nie może, niestety, nigdzie pójść. Nie ma siły chodzić. Ale doskonale Pana rozumiem. Przestałam się dziwić, że tak wysoka jest liczba zgonów na Covid, zaczęłam się dziwić, że tak niska. 
danuta
Nie wiem. Może słuzby medyczne na Żoliborzu noszą błyskawice i czekają na tego właśnie pacjenta, i ćwiczą nieustannie, żeby nie wyjść z wprawy? To wręcz niemożliwe, żeby pracownicy służby zdrowia od tygodnia nie byli w stanie zrobić testu, w tak oczywistej sytuacji!
NASZ_HENRY
W sprawie ratowania kota to tylko Jarosław Kaczyński pomoże ☺  
Dark Regis
Chory powinien pójść i narozrabiać w jakimś banku lub urzędzie, a nie rozmawiać z polszewickimi cieciami, co to każdej władzy nieba przychylą. Najwyżej gwoździem porysować jakiś radiowóz i już będzie test miarodajny. PIS z całą pewnością boi się jak diabła jazgotu mediów na zachodzie, że pisowska policja aresztuje ciężko chorych na Covid, którzy potem umierają w więziennych celach, prawda? Jak państwo z dykty nie działa, to trzeba je usprawnić, a nie biadolić i umierać w ciszy.
paparazzi
No przecież w/g rolników z Mazur covid-19 to ściema. Teraz zaatakują za niedopuszczalny bałagan i brak organizacji. Pani potwierdza ze system nie działa, parafrazując, rolnicy wszystkich krajów łączcie się. Warszawa! Czy Trzaskowski o tym wie? Czy w innych miastach tez tak jest? Wesołego Do Siego Roku.
Czesław2
Znam przypadek 2 miesiące temu ze Śląska, gdzie personel i lekarze na 2 tygodnie zamknęli sobie ośrodek zdrowie i nikt nic nie wiedział, łącznie z odpowiedzialnymi osobami w magistracie. Tu sytuacja jest prawdopodobnie identyczna, dyspozytorka wiedziała, że personel jest na Wyspach Kanaryjskich.
Do wpisu: O sanację Naszych Blogów wołam!
Data Autor
Teresa Bochwic
Była mowa o Torquemadzie, nie o Tarantodze
sake2020
Po co zaraz wołać.Nie lepiej się zastanowić,przedyskutować czego oczekujemy po portalach?Co nas ciekawi a co nie?No i najwazniejsze przyspieszyć komentarze.
Jabe
Zwracam uwagę, że Autorka pierwsza stąd czmychnęła. Ze zwolenników zostali właściwie tylko domorośli propagandyści, tropicielki nienawiści i pospolite chamy.
Do wpisu: Marzy im się epidemiczny Armagedon
Data Autor
Anonymous
A pamięta Pani lęk czy straciła przytomność i nic nie pamięta? pl.wikipedia.org
Pani Anna
@Zofia to, że mamy uzasadnione watpliowści co do szczepionki antycovidowej, nie oznacza, że jestesmy "antyszczepionkowcami" na litość. Szczepionka przeciw gruźlicy  została wprowadzona w 1921r, a nie po wojnie. Szczepionkę zaczęto wytwarzać dopiero po 13 latach, gdyż tyle czasu zajęło uczonym opracowanie prątków o osłabionych właściwościach chorobotwórczych. Opracowana została przez Alberta Cametta, który wynalazł równiez surowicę przeciw dżumie. Autorem szczepionki na wściekliznę jest Francuz, prof. Ludwik Pasteur - 1885r. W 1923 r. Duńczyk Thorwald Madsen przedstawił wyniki swoich prac nad szczepionką przeciwko krztuścowi, masowe szczepienia rozpoczeto w USA w latach 40ych, w Europie w latach 60ych. Pierwsze wzmianki o wynalezieniu szczepionki przeciwko tężcowi i błonicy pojawiły się w 1890 r.- Emil Behring i Shibasaburo Kitasato pierwszy raz wypróbowali swoja surowicę, która okazała sie niezastapiona w okopach I Wojny, ratując zycie milionom żołnierzy. Hilary Koprowski w 1950 r. jako pierwszy podał małemu dziecku skuteczną szczepionkę przeciwko chorobie Heinego- Medina masowe szczepienia rozpoczęły sie w Polsce w 1958r, kiedy to rocznie zapadało na tęchorobe ok. 6000 dzieci. Szczepionka na ospe to wiek XVIII, Edward Jenner opracował pierwszą na świecie szczepionkę. W 1796 roku Jenner przeprowadził eksperyment, polegający na zaszczepieniu ośmioletniego chłopca wirusem ospy krowiej. Jak widać świat nie czekał do XXI wieku  i wynalezienia smartfonów, co dla niektórych stanowi początek ludzkiej cywilizacji. I faktycznie tak, jak radzi Rolnik należy zacząć od rozróznienia chorób zakaźnych wywoływanych przez bakterie i wirusowych.
Zofia
@Terenia , dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Każdy z nas ma swoje wątpliwości  i  szuka odpowiedzi czy zaufać naukowcom czy nie. W latach 80-tych doznałam wstrząsu anafilaktycznego po zaaplikowaniu 4-5 zastrzyku penicyliny a przecież od dziecka leczono nas tym antybiotykiem. Mam wpisany do książeczki zdrowia ten fakt. Lekarz wytłumaczył, że być może ta partia była zanieczyszczona. Pozdrawiam.