Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak można umrzeć na koronawirusa w Warszawie
Data Autor
danuta
No niestety. Ale jest jednak pewna różnica. Pan doskonale wiedział co się dzieje, i co robic, żeby to jakoś opanować we własnym zakresie. Miał Pan w razie czego kontakt ze szpitalem i zapewnione leczenie. A co ma zrobić człowiek pozostawiony samemu sobie, odrzucony przez system opieki zdrowotnej i traktowany tak, jakby dla systemu stanowił jakieś zagrożenie? O co tutaj chodzi? O statystyki? To wygląda na  celowe  zaniżanie ilości zakażeń! 
Anonymous
Właśnie.
danuta
Witam Nie wypowiadam się na temat bliskiego otoczenia, dla zasady i na prośbę samego chorego. Ja do najbliższego otoczenia nie należę. Jesteśmy od lat zaprzyjaźnieni i jeśli tylko dajemy radę, pomagamy sobie wzajemnie.  Jeśli chodzi o lekarzy - jest dużo  racji w tym, co Pan pisze, ale mimo spustoszenia jakiego dokonała i dokonuje poskomuna w tym środowisku, są też lekarze wspaniali. Uratował mi życie Pan Profesor, internista kardiochirurg o światowej sławie, człowiek , który codziennie o godzinie 7 rano jest na oddziale, nie tylko po to, żeby koordynować pracę zespołu, ale i po to, żeby porozmawiać  z każdym chorym, bez żadnych wyjątków. Człowiek, który uczestniczy w każdym zabiegu, kierując zespołem i pracując razem z nim, który  wykształcił wielu swoich następców, wyznających te same zasady, i to się nie zmieni, bo stało się standardem w tym szpitalu, na tym oddziale. Z wielkim żalem nie wymieniam nazwiska Pana Profesora, żeby nie sprowadzić na jego głowę kodziarskiej fali hejtu, Chciałam tylko pokazać, że tacy ludzie są, w naszym kraju, i - w co coraz trudniej uwierzyć - w Warszawie Pozdrawiam serdecznie
spike
"To wina systemu, jaką jest polska, nieprywatna, służba zdrowia."...wg Pana służba zdrowia powinna być sprywatyzowana, by dobrze funkcjonowała? Wg mnie nie w tym leży problem, wszystko będzie leżeć, jeżeli szef szpitala, czy dowolnego przedsiębiorstwa jest delikatnie mówiąc ciamajda, jak mówią, "gdzie kota nie ma, .......". Mam w rodzinie lekarzy pracujący w Niemczech i to w publicznych szpitalach, jak opowiadają o swojej pracy, to nasi lekarze i pielęgniarki prawie nic nie robią, a zarabiają, wcale nie małą kasę. Zgadzam się, że zawód lekarza jest dla nas szczególny, ratują nas, leczą itd. ale porównując go do innych zawodów, jest aż tak szczególny? Pan też musiał się kształcić, zdobywać doświadczenie, a jak poważnie podchodził do zawodu, też jest szczególny, od Pańskiej pracy też wiele zależy. Tak więc jakie są szpitale, zależy od personelu, a szczególnie od kierownictwa. Na zachód wyjeżdżają Polacy różnych zawodów, bo wszystkie są mniej opłacane niż na zachodzie, byśmy pod tym względem dogonili zachód, minie dziesiąt  lat, a patrząc na to choćby od zmiany władzy, jest dużo lepiej, kto tego nie widzi, ma złe intencje, sam opisał zmiany w Polsce na lepsze, jak do tej pory nie słyszeliśmy słynne "piniendzy nima ni będzie", a że długi mamy, a kto ich nie ma, najbogatszy kraj na świecie, jest też najbardziej zadłużony i dalej jest najbogatszy, ja jestem bogaty, bo nie mam długów, to ma swoje dobre, ale też i złe strony.
jazgdyni
Szacunek Doktorze i serdecznie współczuję traumy.  Ćwicząc perspektywicznie w wyobraźni paralelę do Pańskiego scenariusza, zaopatrzyłem się już we wszystko. I dobrze obsługuję dobry pulsoksymetr. Wszyscy w domu średnio 95 - 97. W pogotowiu sterydy wziewne, wszystko na gorączkę. Clexane też. No i tlen nww (na wszelki wypadek).A w końcu zaopatrzyłem się w Viregyt K i nr. tel. jak dawkować i w którym momencie zacząć przyjmować. Mimo tego, jestem przekonany, że już na przełomie luty/marzec przeszedłem skąpo-objawowo zakażenie. Kolega, który przywlókł to z Azji zmarł w AMG na niewydolność oddechową. Gdy jeszcze u nas nikt nie miał pojęcia o COVID19. Dlatego pozwalam sobie uczulać Sz. Doktora, na wielorakie i późne powikłania. Proszę to sumiennie studiować wyłacznie na  scholar.google.com Życzę tylko dobrych rzeczy, bez kolejnych kryzysów od dzisiaj,
Tomaszek
Wolny rynek nie działa tam gdzie jest profesor chirurgii napletkowej . A profesorów i specjalności u nas dostatek . Dzisiaj to nawet sraczkę leczyliby na Covid .
jazgdyni
Witam! Tragiczny opis. Aż człowieka ściska. Komentarzy nie czytałem, bo pewnie zdenerwowałbym się złośliwymi bzdetami. Lecz napiszę wyraźnie wytłuszczonym drukiem i wiem co piszę, bo od urodzenia jestem dokładnym obserwatorem, a i czasami usługobiorcą tego środowiska, która od dawna nie ma prawa nazywać się służbą - to nie wina Kaczyńskiego i Morawieckiego; to nawet nie wina Zjednoczonej Prawicy, oraz, choć mam tu małe wątpliwości, ministra MZ. To wina systemu, jaką jest polska, nieprywatna, służba zdrowia. Zdemoralizowana i nieetyczna nie mniej niż wymiar sprawiedliwości, czy edukacja. Jadąc dalej - lata po transformacji i katastrofalne błędy szkolnictwa i edukacji spowodowały, że nastąpiła selekcja negatywna. Najlepsi lekarze,w RP niedoceniani, są na szczytach kariery za granicą; najlepsze pielęgniarki podcierają tyłki takim, co jeszcze wołają Heil! Ratownicy, farmaceuci też odeszli. I co ważne - ci dobrzy, którzy nadal są w kraju, dostępni są w prywatnych klinikach i gabinetach za niemałe pieniądze. Służba zdrowia zagwarantowana Konstytucją leży i kwiczy, a naprawa tego to dziesięciolecia. A moralność i etos pracy to problem całego narodu. I to na zasadzie odwróconej piramidy - im wyżej tym gorzej z kulturą, uczciwością i przyzwoitością. Jednakże Pani Danuto, przepraszam z góry, bo oczywiście poza tym krótkim raportem nie znam sytuacji, lecz dziwię się, że bliskie otoczenie nie zdecydowało się i nie zdołało zorganizować pomocy we własnym zakresie. Pozdrawiam i Dosiego!.
Tomaszek
On to za nic nie odpowiada . Nawet rurę do czajki to ma w dupie . Taki gość .
Tomaszek
I jeszcze raz ten sam kawał . Idzie murzyn z psem po ulicy . Policjant pyta , dokąd idziesz z tą małpą . To nie małpa to pies odpowiada murzyn . Nie ciebie pytam tylko psa , na to policjant . Zrozumiałeś  chamie ?
Anonymous
@Tomaszek Patrz komentarz z 1.1.21. 11:14 - wolny rynek nie działa tam gdzie go nie ma. Co nie znaczy, że połamany nieprzytomny ma możliwość korzystania z wolnego wyboru na wolnym rynku - od tego jest państwo jako wspólnota.
spike
Podaję adres przychodni w której skutecznie covida leczy dr Bodnar: przychodnia-przemysl.pl
Ptr
W Warszawie można umrzeć...      Tam nie można nawet zaparkować.
hr.Levak-Levatzky
Taki Tomaszeczek jak już coś powie, to jak gołąb na parapet...
Roz Sądek
@NASZ_HENRY Mówią na mieście, że macie zamiar wygrać następne wybory. Macie nawet gabinet cieni. Mógłby Pan - jeśli nie, to oczywiście rozumiem, uchylić rąbka tajemnicy, jaką tekę Pan weźmie?  
danuta
Pozytytywna wiadomość : jest trochę lepiej. Zwiększyła się z słabość, ale spadła temperatura, kaszel jakby trochę lżejszy. Poza tym... karetka ze sprzętem do wymazywania dotarła dziś około południa, Wreszcie będzie wiadomo, czy to Covid.  
danuta
Jak zadżumionego... Trochę prawdy w tym jest, ale trudno w sytuacji, kiedy sam chory zapowiada, że ze względu na moje bezpieczeństwo nie pozwoli mi przekroczyć progu "zadżumionego" mieszkania, wdzierać się tam siłą. Analogiczna sytuacja była, kiedy parę tygodni temu ja czekałam na swój wynik wymazu, na szczeście wykonanego szybko i bez komplikacji.
Tomaszek
Jabe półgłówku Ja ci zdrowia życzyłem to o głowie też myślałem . Prywatna służba zdrowia tych problemów nie ma ,bo pacjentów z Covidem nie ma , albo ich odsyła w odruchu obrzydzenia . A prywatna służba zdrowia służy póki co do wyjadania wisienek na torcie . Prywatyzacja to tylko start podstołowego wyścigu o kasę . Afera to mało powiedziane . I nie pieprz tu bzdetów o konkurencji , tylko wyjaśnij facetowi z takiej np Małkinii że ma prawo wyboru szpitala . A może NFZ zacznie lepiej płacić kolesiom ? Marszałek od napletków już czeka ze świtą .
Kazimierz Koziorowski
Jak mozna umrzec na koronawirusa w Warszawie... Zdaje sie ze autorka bloga i czesc komentatorow juz zdiagnozowala covida w opisywanym przypadku chorego. Jezeli wynik testu jest ujemny lub niejednoznaczny to juz jest jakas podstawa zeby przyjmowac ze jednak nieszczesnik jest ciezko chory ale nie na cowida i przyzwoicie byloby, jezeli panswto nie zdaje egzaminu, to niech osoby mu bliskie przestana go traktowac jak zadzumionego ktoremu trzeba pomagac przez " Jadę na Żoliborz z pulsoksymetrem, witaminami, wodą, itp. Zostawiam pod drzwiami i wracam do domu." 
Czesław2
Ale on był, ten hydraulik teraz go nie ma. Rozumie Pan, nie ma. Ani tu, ani tam.
Czesław2
W obcych jest wpatrzonych 50% polaków. Powiem więcej, oni są obcy.
Jabe
@Imć Co jest lepsze, stracić rękę, czy resztę życia spędzić na farmie w Kanzas? Oczywiście są różne hierarchie wartości. Jednak nie zmienia to faktu, że pieniądz istnieje jako miernik wartości pracy, a konkurencja prowadzi do minimalizacji wysiłku, a więc wzrostu efektywności. Państwowa służba zdrowia jest świetnym przykładem na to, co się dzieje, gdy się ten aspekt z premedytacją ignoruje.
Dark Regis
@Czesław2 Ja obserwuję to jako zjawisko, bo akurat ludzie których spotykam, rzucają tym na prawo i lewo jak ciężkim przeważającym argumentem. Nie mi to oceniać przed czasem, kto i co skopał. Jest zjawisko, to jest zainteresowanie i tyle. Po co więc się wykosztowywać na akcje za granicą, których i tak nie potrafi się wykorzystać medialnie (Rafał Brzeski), gdy się koncertowo zawala robotę na własnym odcinku? Ludzie złośliwi mówią "PIS się miota", zaś inny dorzuca "szykuje się wielka wojna diadochów" i to chyba jest konkretne wytłumaczenie tej sytuacji. Polski hydraulik to było tylko kompletnie głupie wytłumaczenie tego faktu, że zdolni i pracowici Polacy masowo muszą wyjeżdżać za pracą. Gdyby polski hydraulik miał sprawne polskie rury, to nie musiałby jeździć pieścić rur francuskich i niemieckich. Kto ma te rury w Polsce mu zafundować, jacyś żydzi jak przejmą kamienice od frajerów? Popatrzmy na siebie krytycznie. Co my dziś sobą stanowimy jako naród? Dobrze mówi Ziemkiewicz, że warunkiem wstępnym sanacji Polski musi być pogonienie w diabły całej tej wiecznie zalęknionej i wpatrzonej w obcych jak w Świętą Panienkę klasy POlitycznej. youtube.com
Anonymous
Akurat wyjątkowo kulą w płot. Opisana jest konkretna sytuacja, że system zdezorganizował systemową nakazowo-rozdzielczą opiekę medyczną i jednocześnie zdezorganizował niesystemową, rynkową. Nie spodziewam się po lekarzach, sanitariuszach i innych uodpornionych na kowid  woli do zarabiania na diagnozowaniu, leczeniu, opiece domowej, dostarczaniu tlenu w butli, leków i jedzenia, wożeniu do szpitala - albo mają co robić albo pracują "na kosmonautę" na odległość. A przede wszystkim gdyby tę wolę mieli i byłby popyt  to robiliby to nielegalnie. Żaden wolny rynek nie działa tam gdzie go nie ma.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@imc w Polsce na sicher. To tak k paddierzeniu razgawora. Pzdr z nowym godam  
Admin Naszeblogi.pl
Danuta -- proszę o kontakt mailowy.