Otrzymane komantarze

Do wpisu: Komu i po co potrzebne są międzynarodowe konflikty zbrojne?
Data Autor
NASZ_HENRY
wojna o opium dla ćpającej hołoty ;-)
Do wpisu: Moja spiskowa teoria zarządzania światem (1)
Data Autor
krzysztofjaw
"Musimy spowodować, aby humanistyczna część rozwoju cywilizacji, głównie kultura, etyka i reszta, dogoniły element czysto techniczny, dominujący obecnie w naszym życiu.Gdy wrócą wartości moralne i podstawy prawne (prawo naturalne) to system zacznie sam eliminować uszkodzenia, czyli w tym wypadku, zaburzonych psychicznie (bo nie tylko przecież o psychopatów i socjopatów chodzi, a także np. o homoseksualistów)osobników na wszystkich szczeblach władzy". Zgadzam się z Panem całkowicie. Jedyną naszą bronią jest powrót do natury, do naszego człowieczeństwa i wartości etyczno-moralnych, dzięki którym ludzkość rozwijała się przez tysiąclecia. Oni o tym wiedzą. Stąd ich atak jest właśnie nakierowany na degradację istoty naszego człowieczeństwa, stąd ich atak na wartości: tradycję, wiarę, rodzinę, naturalny porządek świata i rozwoju człowieka (w tym jego płciowości), narody, państwa, itd. Dziś mamy zmasowany atak na te wartości. Jest wojna a naszym orężem nich będą wartości etyczno-moralne stanowiące fundament naszego człowieczeństwa i naszego dotychczasowego rozwoju. Brońmy rodziny, walczmy o eliminację dewiacji, starajmy się przywrócić naturalną istotę rzeczy... Pozdrawiam
krzysztofjaw
Sądzę - niestety - że jest to realna rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć jako ludzkość. Im szybciej to do nas dotrze, tym mniejsze nakłady będziemy musieli ponieść na rozbicie tych psychopatów... Pzdr
krzysztofjaw
"Jedno jest istotne. Trzeba z nimi walczyć. Odnaleźć i usunąć. Technicznie prosta sprawa. Tylko czy możliwa wobec ich nieporównywalnie wielkich możliwości". Musimy sobie zdawać sprawę, że jest ich bardzo mało... może tylko kilka setek a ludzi jest kilka miliardów. Tych świadomych może z miliard, więc mamy szansę i obowiązek walczyć. Oczywiście oni mają pieniądze, media, siły porządkowe, wojsko, władzę... ale przecież można ich obalić w co wierzę... Pzdr
jazgdyni
Witam Mam analogiczne przemyślenia. "Spisek psychopatów" - tylko tak można podsumować tą autodestrukcję. Tylko... Jeżeli podejść do tych zjawisk czysto naukowo, opierając się na podstawach matematyki i fizyki, ze szczególnym uwzględnieniem automatyki i dynamiki nieliniowej (a tak właśnie działają społeczeństwa), to widać, że w klasycznym procesie nastąpiło pewne zakłócenie, wg. mnie defekt w torze ujemnego sprzężenia zwrotnego, co pozwala, by układ stracił swą naturalną samokontrolę, w tym wypadku, niedopuszczenie do przywództwa jednostek zdegenerowanych, czyli uszkodzonych. Zaburzony jest system samonaprawy i błędy się nawarstwiają. To błąd systemowy. I tak, jak w komputerach, najlepszym remedium na to jest pełny reset (podejrzewam, że prędzej, czy później to nastąpi, jeszcze przed zniszczeniem całego układu, czyli ludzkości). Obecnie, gdy znajdujemy się na ramieniu gwałtownie wznoszącej się hiperboli. z powodu postępu technicznego, część społeczna i kulturowa naszej egzystencji nie nadąża i została w tyle w procesie harmonijnego rozwoju. Musimy spowodować, aby humanistyczna część rozwoju cywilizacji, głównie kultura, etyka i reszta, dogoniły element czysto techniczny, dominujący obecnie w naszym życiu. Gdy wrócą wartości moralne i podstawy prawne (prawo naturalne) to system zacznie sam eliminować uszkodzenia, czyli w tym wypadku, zaburzonych psychicznie (bo nie tylko przecież o psychopatów i socjopatów chodzi, a także np. o homoseksualistów)osobników na wszystkich szczeblach władzy. Pozdrawiam
smieciu
Tak więc pomijając nawet wszystkie znaki na niebie, zwykłe fakty, przyjmując zwykła logikę to trzeba zwyczajne przyjąć że światem rządzi spiskek. Bo spisek jest logiczny :) Reszta jest sprzeczna z rozumem. To tylko jedna z dróg, którą każdy może dotrzeć do tzw. "teorii spiskowych". Z czasem każdy myślący człowiek zaczyna rozumieć że inaczej być nie może. To jest proste. Zabawa zaczyna się dalej. Diabeł tkwi w szczegółach. Nieuchronną koleją rzeczy są pytania: 1. Kim są spiskowcy - nazwiska, życiorysy, funkcje 2. O co im chodzi. Na te pytania ciężko jest odpowiezieć, wiele zostało na ten temat napisane ale też odpowiedź nie jest kluczowa. Jedno jest istotne. Trzeba z nimi walczyć. Odnaleźć i usunąć. Technicznie prosta sprawa. Tylko czy możliwa wobec ich nieporównywalnie wielkich możliwości.
smieciu
Chyba wiedział co mówi tkwiąc głęboko w kluczwych miejscach w kluczowych chwilach dla historii świata :) A to oznacza że musi być jakaś logika, coś co tłumaczy co się dzieje. To właśnie proste rozumowanie sprawiło że powstały teorie spiskowe. Paradoksem jest że całe swoje prywatne życie spędzamy na różnych spiskach, tylko że tego tak nie nazywamy. Kombinujemy jak tu np. ustawić przetarg. Czy z kumplami w pracy zawiązujemy małe tajne sojusze w celu osiągnięcia różnych korzyści. Gdy byliśmy dziećmi spiskowaliśmy z bratem czy siostrą jak tu ściemnić rodziców gdy coś przeskrobalismy. I tak całe życie. Po prostu tajne kilkuosbowe operacje są szalenie skuteczne, wobec niewiedzy przeciwnika. Kilka dobrze zorganizowanych osób ma wielką przewagę nad wielkim niezorganizowanym tłumem. To zwykłe zjawiska społeczne. Spisek jest rzeczą zwyczajnie naturalną, efektywnym rozwiązaniem więc naturalne jest założenie że jako rozwiązanie najskuteczniejsze jest rozwiązaniem dominującym :) Paradoksem jest że jakoś w oficjalnym świecie każdy przyjmuje że jest zupełnie inaczej. Że świat rządzi się jakimiś odmiennymi od codzienności zasadami. Że podczas gdy zdecydowania większość z nas kieruje się w życiu prostymi zasadami korzyści, zysku, przyjemności. Zwykłą logiką. To odmawia się tych zasad politykom czy bankierom. Którzy jakoby mieliby działać w naszym interesie. Czyż nie jest to śmieszne? Nikt z nas nie działa przeciw sobie. A skoro ich interes jest rozbieżny z naszym to jaki podejmują wybór?
smieciu
Tak więc pomijając nawet wszystkie znaki na niebie, zwykłe fakty, przyjmując zwykła logikę to trzeba zwyczajne przyjąć że światem rządzi spiskek. Bo spisek jest logiczny :) Reszta jest sprzeczna z rozumem. To tylko jedna z dróg, którą każdy może dotrzeć do tzw. "teorii spiskowych". Z czasem każdy myślący człowiek zaczyna rozumieć że inaczej być nie może. To jest proste. Zabawa zaczyna się dalej. Diabeł tkwi w szczegółach. Nieuchronną koleją rzeczy są pytania: 1. Kim są spiskowcy - nazwiska, życiorysy, funkcje 2. O co im chodzi. Na te pytania ciężko jest odpowiezieć, wiele zostało na ten temat napisane ale też odpowiedź nie jest kluczowa. Jedno jest istotne. Trzeba z nimi walczyć. Odnaleźć i usunąć. Technicznie prosta sprawa. Tylko czy możliwa wobec ich nieporównywalnie wielkich możliwości.
#..zarządzanie gatunkiem ludzkim przez hermetyczne jednostki lub ich zespoły…# Struktury ONZ i UE są doskonałym przyczółkiem dla „Wielkiego Ideologa” umożliwiającym mu wirtualne zarządzanie bez ujawniania swojej prawdziwej twarzy. Dlatego też każdemu, kto kojarzy pojedyncze fakty w całość poszukując tego, który „kręci korbą” przypisana zostanie mu etykietka nawiedzonego, głosiciela teorii spiskowych (i tu pana anegdotka o złodzieju) lub temu podobne. Oxfam - międzynarodowa organizacja humanitarna pochodząca z Wielkiej Brytanii - podała, iż 85 najbogatszych ludzi świata, multimiliarderów, posiada tyle pieniędzy, co połowa całej ludzkości, czyli 3,5 miliarda ludzi. W takiej sytuacji niestosownym jest bezrozumne przypinanie łatek „nawiedzonych” tym, którzy zadają pytania, lub stawiają tezy, które przedstawił pan w artykule. Idee rewolucji francuskiej, idee mesjanistyczne, marksistowskie, masońskie to są ciągle te same idee tylko modyfikowane w zależności od zdobytych doświadczeń, zmiany mentalności społeczeństw i innych uwarunkowań charakterystycznych dla danej epoki. A to co my dzisiaj przeżywamy z tym „genderem”- toż to idea Georga Lukacs’a (węgierski arystokrata, syn bankiera, który w czasie I wojny światowej stał się komunistą) - wymyślił ideę ‘rewolucji i Erosa’ – instynktu seksualnego wykorzystywanego jako narzędzie niszczenia i Willi Münzenberg : zorganizować intelektualistów i wykorzystać ich, kiedy już zepsują wszystkie wartości i uczynią życie niemożliwym, ‘będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu’.(vide zalecenia szkoły frankfurckiej). Te chore, mroczne idee ciągle żyją i mają swoich sponsorów - dzisiaj realizowane są w zmodyfikowanej formie.
Do wpisu: Okrągły Stół - zdradą wobec Polski!
Data Autor
Od Lenina do Stalina Ze Stalinem do Berlina Towarzysze władza ludu Prowadzili lud do CUDU Miało być Polaków życie Wieczność całą w dobrobycie Bo od Socjalizmu przecie Nic lepszego na tym świecie Ten dyktat radziecki Namiestnik sowiecki Pilnie z Partią wykonywał Wojsku z Wroną rozkazywał: Stoczniowców,Górników Zastrzelić jak dzików Zamiast tyrać i bidować Odważyli się strajkować ZOMO rozkaz wykonało Dzikusów rozstrzelało Dzicz internowało NIE POSKUTKOWAŁO Aż tu nagle mówi lud Że nad WISŁĄ DRUGI CUD Norymbergi uniknęli Towarzyszy nie zamknęli Nobla nie chciał lecz zasłużył Z kolesiami blefu użył Komunie Lech oczy otworzył I .... kapitalizm stworzył Więc wiwat zdrowie Wasze ŁUGI - BUGI Niech żyje w gardło nasze CUD DRUGI Wspólnie z towarzyszami Już nie dla jaj Zbudują nad Wisłą Ludowy RAJ CUD to przecież Boga praca Zbrodniarz aniołem powraca Komuniści są bez kaca Lenin w trumnie się przewraca
Winny jest Okrągły Stół a nie q...wa mać MY, że wodzem okrzyknęliśmy agenta, szalbiercę i idiotę w jednej osobie!!
Okrągły Stół był niestety tylko konsekwencja, ale podstawową przyczyną było oddanie steru w ręce agenta Bolka!!
NASZ_HENRY
Słuch o nich nigdy nie zaginął. Na Nocnej Zmianie też tyrali, Wspólnie ją później oblewali. Wpływy dziś swoje powiększają, Polskich tubylców za nic mają ;-)
Koncepcja Okrągłego Stołu powstała także na Kremlu już w roku 1984 o czym pisze zbiegły na Zachód bolszewicki agent Anatolij Golicyn. Zatem o tym wiedzieli też na Zachodzie i stosownie się do tego przygotowali robiąc następnie zamach na nasz majątek narodowy. Natomiast ja sam od początku sygnalizowałem swoje zastrzeżenia, ale niestety jedyne co słyszałem to abym uważał bo mogę wylecieć z "S": youtube.com
Już pod koniec lat 50-tych bolszewickie tajne służby miały świadomość, że komunizm nie wytrzyma konkurencji z Zachodem. W tym celu zaczęto więc przygotowywać scenariusze zmiany ustrojowej, o czym dowiadujemy się od samego Suworowa. W pierwszej fazie tych przemian pod koniec lat 70-tych w Polsce powstają osiedla "za żelazną bramą" (teren wojskowy), gdzie mają zamieszkać młodzi komuniści, którzy uwłaszczą się na majątku narodowym. Natomiast dla pełniejszego zabezpieczenia się przed kolejnym "społecznym protestem" komuniści lokowali swoich agentów typu "Bolek" wśród opozycji w celu przejęcia i neutralizacji tych protestów. Jednak skala protestów w Sierpniu na pewien czas wstrzymała ten proces, by poprzez Stan Wojenny oczyścić Związek z osób dla nich niewygodnych. Zatem błędem opozycji było pozostawienie Bolka na czele strajku, gdy ten 3-go dnia poddał inne strajkujące zakłady za 2000 tyś. podwyżki dla Stoczniowców. Potem, już w istniejącej "S" było wiele jego ukłonów w stronę komuny z czego najdonioślejszy to poddanie Gotowości Strajkowej w marcu. Niestety wielu opozycjonistów nie wyciągnęło z tego żadnych wniosków i trzymali agenta jako "szefa opozycji". Z tego mogło się jedynie wykluć to co mamy obecnie, czyli chcieliście Bolka no to macie!!! Jeszcze po roku '89 była szansa, gdyby większość Polaków zażądała prawdy o Bolku i zagroziła strajkiem. Ale niestety........
Cat
TW i agenci dogadali Polskę z komuchami.... ot cała prawda....pozdrówka
krzysztofjaw
Niestety, mam takie samo przeświadczenie. I naprawdę rzygać mi się chce jak słyszę te peany na rzecz zdrajców nasze Ojczyzny. Pozdrawiam
krzysztofjaw
Masz rację. OS to hańba dla Polski i tak - mam nadzieję - oceni to kiedyś historia. Oprawcy zasiedli do stołu z różowymi zdrajcami. Oszukali, okpili nas wszystkich. Do dzisiaj zresztą umowy OS obowiązują rządzących i jest to katastrofa dla Polski. Pozdrawiam P.S. Polecam obejrzenie tych filmów, które polecam. Naprawdę warto...
jak Scios na TT : 3h Aleksander Ścios @SciosBezdekretu Gierojom,którzy w Magdalence odważnie pili wódkę z Kiszczakiem,udała się rzecz niezwykła.Choć stół był okrągły i tak okantowali naród. Pan, @Autorze nie jest radykalny ,lecz tylko RZECZOWY. "Owocow" okraglego stolu łagodnymi slowami opisać sie nie godzi. One zasluguja tylko na HANBE.
marsie
"Wygląda to niemal tak jakby odgórnie wydano jakąś odpowiednią instrukcję i nakaz mówienia o tym wydarzeniu tylko pozytywnie..." Wygląda? Po prostu wydano i to już dawno!
Do wpisu: Nad-święty Dziwisz...
Data Autor
fakty.interia.pl 27 minut temu Włochy: Karabinierzy szukają skradzionej relikwii Jana Pawła II Ponad 50 karabinierów poszukuje relikwii krwi Jana Pawła II, skradzionej z małego kościoła w górach w Abruzji w środkowych Włoszech. Media podają, że prokuratura wyklucza przedstawiany wcześniej jako pewnik trop, prowadzący do satanistów. Relikwię, podarowaną 3 lata temu przez kardynała Stanisława Dziwisza, skradziono z niestrzeżonego przez nikogo kościoła w górskiej osadzie San Pietro della Ienca koło miasta L'Aquila. Polski papież odwiedzał to miejsce w masywie Gran Sasso podczas swych pieszych wycieczek oraz wypraw na narty i bardzo je lubił. Dlatego też trafiła tam jego relikwia. Razem z nią skradziono krzyż. Według śledczych z prokuratury w mieście L'Aquila do kradzieży, o której poinformowano w niedzielę wieczorem, doszło w nocy dwa dni wcześniej. Kilkudziesięciu karabinierów z psami przeczesuje teren w rejonie kościółka, ponieważ prowadzący śledztwo przypuszczają, że relikwia mogła zostać porzucona przez złodziei. Czytaj więcej na fakty.interia.pl
Nie, spalenie prywatnych notatek, to wyrok bez odwołania. Ale edycja całości może nie być po myśli autora, a pominięcie pewnych kwestii może wywołać kolejne wątpliwości: co zawierał pominięty fragment? Kogo dotyczył? Komu zagrażał?.... Prawda o działaniach kardynała to dla mnie motywy jego postępowania już po powrocie do Krakowa i bardzo dziwne zaangażowanie polityczne. Wszystko, co dotyczy pobytu obok śp. Jana Pawła II zostało przez papieża rozgrzeszone i zabrane, a potem złożone u stóp tronu Najwyższego. I tam czeka na nagrodę lub przebaczenie, a może i karę? Zaś to, co dzieje się teraz, to dla mnie znaki zapytania. To inna prawda, jakby wygodniejsza dla mainstreamu, nie dla mnie. Zagubienie w polskim chaosie naszej rzeczywistości nie usprawiedliwia zajmowania stanowiska, które Bóg uznałby za wątpliwe, bo nie dotyczy kościoła. Zaś pozostanie obojętnym wobec walki z krzyżem nie tylko Bóg oceni, nawet ja potrafię to zrobić, bo krzyż jest dla mnie symbolem trwałości wiary i cierpienia dla niej! Nie wiem, czy notatki zawierają treści tak intymne, by obnażały duszę zmarłego papieża. Jeśli tak, to nie ma nikt prawa do sprzedawanie wszystkiego. Nie będzie to deprecjacja kanonizowanego, ale człowieka. Nie chciałbyś, by Twoje przemyślenia były towarem, wg dewizy "wszystko na sprzedaż", każdy ma tajemnice, coś własnego, tylko dla siebie. Tę dyskusję będziemy prowadzić zapewne dalej, gdy zapiski ukażą się drukiem. Poczekamy. Przede mną bronić kardynała nie musisz, potrzebuję jeszcze dużo czasu i pozytywnych zdarzeń, by widzieć w nim autorytet. Dziękuję Ci za przyczynek do przemyśleń. Wszystkiego dobrego. S.
Znajdę na nią czas. Wcześniej jednak jeszcze raz przeczytam Twoją argumentację. Bo masz wiele racji. Tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie. S.
Andrzej Wolak
...nie zajrzą :) ? Moja Droga S. A dlaczego dla następnych pokoleń. Jeśli mamy być tak pryncypialni, to do pieca i już. Każdy powinien sobie zadać pytanie: co bym zrobił na jego miejscu. Przyznam, że bałbym się ot tak wziąć i spalić. Przykład Św. Faustyny przywołałem po to, aby udowodnić, że nawet żyjąc w aurze świętości nie jesteśmy wolni od błędnych decyzji. Nawet wielcy święci mogą nie rozeznać żródła podszeptów. Dopiero Pan to prostuje. Skąd pewność, że nie jest tak i teraz? Bo Dziwisz ? Podejrzany już raz na zawsze ? Wiesz doskonale, że jestem bardzo krytyczny odnośnie do postępowania tego kardynała. Ale uważam, że nikt nie ma monopolu na złe czyny. A w tym przypadku ten atak nietrafiony. Prawda o kardynale? Jak do tej pory to źle świadczyło o nim to, co znamy, co widzieliśmy i słyszeliśmy. Czy jest jeszcze jakaś prawda ? Póki co, to tylko spekulacje. A. Walentynowicz - choć nie musi być w tej kwestii wyrocznią - w jednym z wywiadów stwierdziła, że kard. Dziwisz wg Niej nie jest agentem, tylko raczej człowiekiem pogubionym. Może miała intuicję ? Niektórzy obawiają się, że taka publikacja może umniejszyć, zdeprecjonować wymiar kanonizacji. Jeśli się na serio traktuje wymiar TEGO CZŁOWIEKA I JEGO ŚWIĘTOŚĆ, to nie może być obaw o to, co znajdziemy w tych notatkach. Sadzę, że to jest postrzeganie wyłącznie z perspektywy marnych doczesnych gierek. Bez żadnej roli dla Pana. Wierzący ? To żałosne. Dlatego pisałem o wierze w Świętych obcowanie. Jestem spokojny o treść. Więcej ufności w Panu. Sumienie kardynała zostawmy jemu samemu. I Bogu. Ja wierzę, że tym razem ma dobre intencje. Może lektura tych zapisków przyniesie dla wielu dobre owoce. Więc i dla nas. Zatem nie musi być następnych pokoleń ( nie nasza to rzecz), abyśmy nie żyli tylko dla siebie. Dziwisz miał do podjęcia trudną decyzję. Tak sobie myślę, że przynajmniej niektórzy z tych, co dziś go atakują, czynili by to samo w sytuacji odwrotnej. "Dlaczego zniszczył?" "Co tam było ? Może coś na jego temat ?" Przecież to było bezcenne." I tak dalej, i tak szalej. Im dłużej się nad tym zastanawiam i im więcej czytam krytyków tym bardziej sądzę, że postąpił słusznie.Ale poczekajmy z definitywną oceną. Popatrz, nie myślałem, że kiedykolwiek będę bronił decyzji Dziwisza. Pan istotnie nas zaskakuje. Pozdrawiam. A.
Art
Zapytany czy zna Turowskiego i czy jest z nim na ty kłamał,że nie.Pan Jagieliński był przy ich rozmowie i wyraźnie stwierdza,że byli i są na ty.Przykro mi,ale ten człowiek językiem i czynami potwierdza,że był/jest agentem.Moim zdaniem to on wydał płk Kuklińskiego,a więc jest odpowiedzialny za śmierć jego synów.To on blokował wszelkie wiadomości,które napływały z Łomży a potem z Poznania na temat bpa Paetza.Dopiero osobista wizyta szkolnej koleżanki papieża,a raczej jej wtargnięcie do papieża,położyły kres spustoszeniu jakie siał ten człowiek w seminariach.