Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pełzający 25-letni rozbiór Polski...
Data Autor
@ trawa 2015-01-28 [12:56] Również pozdrawiam i dziękuję za dyskusję.
trawa
A co zrobić z tym "wychwyconym" CO2? Podobno można go wtłoczyć z powrotem w głąb ziemi, ale to bardzo podraża cały proces i stawia pod znakiem zapytania jego opłacalność. Nie mam nic przeciwko poszukiwaniu nowych rozwiązań opartych na węglu. Jednak podsycanie lęków i odrzucanie sprawdzonej i opłacalnej energetyki jądrowej ze względów ideologicznych (albo co gorsza w imię interesów lobby węglowego) uważam za szkodliwe dla Polski.
trawa
Tani. Budowa EJ jest droga, ale okres eksploatacji długi. Nie mam za dużo czasu na rozpisywanie się, a więc swiadomieoatomie.pl Pozdrawiam sumiennego (sumienną) dyskutanta/kę.
Tani prąd z elektrowni jadrowych ?? "Elektrownie jądrowe na świecie produkują zaledwie ok. 15 proc. energii elektrycznej, zużywając ponad 70 proc. środków przeznaczonych w skali światowej na rozwój energetyki." niedziela.pl
" Poza tym naszemu krajowi zostały narzucone przez Unię Europejską administracyjnie obowiązkowe wysokie normy udziału energetyki odnawialnej w całości produkcji energii i restrykcyjne ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Lecz Polska jest bogata w źródła odnawialne, takie jak geotermia, a także gaz łupkowy. Tymczasem rząd proponuje lekarstwo gorsze od choroby - energetykę jądrową. " niedziela.pl "Znamienne, że Niemcy zaczęli wdrażać program zamknięcia swoich elektrowni atomowych. Zastanawiając się nad pytaniem, kto jest zainteresowany, by w Polsce budować elektrownie atomowe, trudno nie zauważyć, że wielkie koncerny atomowe są obecnie na krawędzi bankructwa. Czyżby inwestycje w Polsce miały poratować te zagraniczne podmioty?"
@ trawa 2015-01-27 [22:46] ad. emisji CO2: "Dotyczy to także dwutlenku węgla, który nie jest gazem szkodliwym, ale który z powodu unijnych regulacji może być emitowany do atmosfery tylko w ograniczonych ilościach. Gazowanie węgla to sposób pozwalający na łatwe wychwytywanie tego gazu, a to może ograniczyć koszty produkcji energii." gosc.pl
trawa
Jednak zostaje problem emisji CO2. Są też inne minusy, a sprawa opłacalności?...ziemianarozdrozu.pl-–-podziemne-zgazowanie-wegla
Nowoczesna technologia gazowania węgla pod ziemią: "W konwencjonalnej elektrowni palący się węgiel podgrzewa parę wodną, która napędza turbinę, a ta z kolei generator produkujący prąd. Sprawność tej metody wynosi około 35 proc. Innymi słowy 65 proc. energii „zamkniętej” w węglu jest marnowane. W przypadku urządzeń wykorzystujących do produkcji energii paliwo gazowe sprawność wynosi do 60 proc., a więc marnowane jest tylko 40 proc. energii. Paliwo gazowe jest też dużo bardziej ekologiczne. Spaliny nie zawierają pyłu ani zanieczyszczeń siarkowych, a ilość tlenków azotu może być także mniejsza niż przy spalaniu węgla." gosc.pl
@ trawa 2015-01-27 [18:24] Los obdarzył nas pokładami węgla, które mamy szansę wykorzystać unikając problemów ekologicznych czyli "trucia" stosując np. proces gazyfikacji węgla pod ziemią. dziennikpolski24.pl "Tym razem surowiec nie opuści podziemnych pokładów. Znikają prawie wszystkie problemy ekologiczne, jakie niesie ze sobą funkcjonująca kopalnia. Wszystkie trujące składniki dymu ze spalania węgla zostaną w głębinach. Podobnie pyły i popioły.
trawa
Szwedów i Finów los "przymusił" do produkowania taniego i czystego dla środowiska prądu z elektrowni jądrowych. Niestety, dla Polski los nie był tak łaskawy. Obdarzył nas pokładami węgla, które musimy, słono do tego dopłacając, wydobywać po wsze czasy i jeszcze wytwarzać z niego, trując się przy okazji, niemożliwie drogi prąd. Takim to już jesteśmy pechowcem.
@ trawa 2015-01-27 [14:31] Polska powinna pozostać wśród krajów całkowicie wolnych od kontrowersyjnej energetyki jądrowej jak Włochy, Austria, Portugalia, Irlandia. Tym bardziej, że Polska jest największym producentem węgla kamiennego w Europie w przeciwieństwie do krajów skandynawskich, które nie mają liczących się złóż węgla. stockholm.trade.gov.pl Dla krajów skandynawskich elektrownie jądrowe są prawdopodobnie dobrodziejstwem PRZYMUSOWYM (węgiel kamienny np. w Finlandii pochodzi z importu, głównie z Rosji) ad." Inni natomiast, nawet przewrażliwieni na punkcie ekologii Skandynawowie, korzystają z dobrodziejstwa taniej i czystej energii jądrowej."
trawa
Powtórzę: Polska jest zewsząd otoczona elektrowniami atomowymi, starszymi i nowszymi, bardziej i mniej bezpiecznymi. Awaria którejkolwiek z nich byłaby także naszym problemem. Tyle, że nic z tego nie mamy. Inni natomiast, nawet przewrażliwieni na punkcie ekologii Skandynawowie, korzystają z dobrodziejstwa taniej i czystej energii jądrowej. Nie przejmują się wyimaginowanymi niebezpieczeństwami (tak, wyimaginowanymi: żaden atak terrorystyczny na elektrownię atomową nie miał nigdy miejsca, żadna wroga bomba nie rozwaliła reaktora). Zwielokrotnione zabezpieczenia, umieszczone w różnych miejscach systemu, praktycznie eliminują dzisiaj możliwość poważnej awarii (ostatnia katastrofa, w Fukushimie, to wynik trzęsienia ziemi i tsunami, a tamtejsza elektrownia miała 40 lat). Obudowy reaktorów chronią je nawet przed skutkami uderzenia samolotu, np. w wyniku ataku terrorystycznego. Nasze elektrownie, jako nowe, należałyby do najbardziej bezpiecznych, bo w tej dziedzinie dokonał się ogromny postęp. Ale my wolimy wymyślać problemy, przepłacając za prąd i martwiąc się emisją CO2.
@ trawa ad. "Oczywiście energetyka jądrowa oznacza różne problemy - tak samo jak każda inna." Otóż, nie tak samo. Awaria w elektrowni jądrowej może prowadzić do DŁUGOTWAŁYCH i nieprzewidywalnych skutków o nieprzewidywalnym zasięgu. I tym różni się zasadniczo od awarii w elektrowni konwencjonalnej. Niestety zwiększa się prawdopodobieństwo ataków terrorystycznych i działań wojennych jako REALNYCH PRZYCZYN awarii elektrownii jądrowych.
Jabe
Proszę się temu przyjrzeć chłodnym okiem. Mnóstwo krajów bardzo czegoś chce, a my możemy to dać. Jak bardzo chcą? Przypuszczam, że irracjonalne antynuklearne fobie sprawiły, że gotowe są zapłacić bajońskie sumy. Czy to nie jest okazja? Co to za problem w gruncie rzeczy? Tylko proszę nie opowiadać, że te odpady będzie trzeba przechowywać przez setki tysięcy lat. Wystarczy sto i to w nadzorowanym składowisku. Do tego czasu wybuduje się reaktor na neutrony prędkie (albo jakiś inny) i to cholerstwo „spali”. Nawet jeśli nauka i technologia będą przez sto lat nie poczynią postępów, zrobi się dziurę w kratonie i tam to wrzuci. Nie można też wykluczyć, że te odpady za jakiś czas staną się wartościowym surowcem. Na cudzym bezrozumnym zachowaniu można bardzo dobrze zarobić. Trzeba tylko samemu nie dać się ponieść emocjom, nie wiadomo przez kogo i w jakim celu podniecanym.
trawa
@ waga Oczywiście energetyka jądrowa oznacza różne problemy - tak samo jak każda inna. 1. Uzależnienie od zagranicy. W zakresie technologii - Polska nie jest tu ani nie będzie samowystarczalna zarówno jeśli chodzi o elektrownie jądrowe, jak i nowoczesne rozwiązania w elektrowniach np. węglowych. Sprostanie wymogom w zakresie zmniejszenia emisji chociażby CO2 wymaga bardzo nowoczesnych technologii, które też muszą być importowane. Co do uranu, to możemy go kupować np. od Australii, Kanady, Namibii czy RPA. Koszt paliwa stanowi niewielki ułamek ceny elektryczności z elektrowni jądrowych. Nawet dwu- lub trzykrotny wzrost ceny tego surowca nie spowoduje zauważalnego wzrostu ceny energii. Nie mówiąc już o tym, że Polska ma własne spore zasoby uranu, które można eksploatować (ale nie ma takiej potrzeby). 2. Zagrożenie awarią lub atakiem terrorystycznym. Jest ono równie wysokie teraz, ponieważ Polska jest otoczona ze wszystkich stron elektrowniami jądrowymi w sąsiednich krajach. W odległości do 300 km od naszych granic działa 10 elektrowni atomowych. Istnieją one w Niemczech, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Litwie, Ukrainie, Szwecji... Właściwie z bliższych krajów tylko Białoruś jest pozbawiona elektryczności z atomu. 3. Składowanie odpadów. To na pewno problem, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, jak niewiele tych odpadów powstaje w porównaniu z energetyką tradycyjną (z elektrowni węglowej produkującej rocznie 1000 MWe "dostajemy" 7 mln ton odpadów, a z jądrowej zaledwie 110 ton, w tym tylko 10 t odpadów o wysokiej promieniotwórczości). Skoro wszystkie inne kraje jakoś sobie z tym radzą, czemu Polska nie mogłaby? Dodam jeszcze, że premier Kaczyński był zdecydowanym zwolennikiem powstania energetyki jądrowej w Polsce i korzystania przez nasz kraj z doświadczeń krajów takich jak np. Francja. Dlatego trudno mi zrozumieć obecną krucjatę antyjądrową prof. Szyszki, który był ministrem w rządzie PiS.
wiadomosci.onet.pl "Niemcy nie mają jeszcze żadnego składowiska na wysoko radioaktywne odpady. Poszukiwanie odpowiedniej lokalizacji ma się rozpocząć po roku 2016 i trwać do roku 2031. Obecnie są one tymczasowo składowane w Gorleben lub przy elektrowniach jądrowych. Specjalna komisja, podlegająca Bundestagowi, ma do roku 2016 wypracować wytyczne odnośnie poszukiwania lokalizacji w RFN." dw.de Dokąd z odpadami atomowymi? Europa szuka miejsc na składowiska
@trawa 2015-01-26 [10:28] Mam nadzieję, że ZANIM zacznie się budowa elektrowni jądrowej w Polsce, nastapi zmiana koncepcji rozwoju energetyki. Być może dobrze, że PiS poparł budowę elektrowni jądrowej (niezależnie od motywów, którymi się kierował) bo w ten sposób może są zapewnione środki na nowoczesne technologie dla wykorzystania istniejących żródeł energii, o których pisał prof. Jan Szyszko. Bez elektrowni jądrowej będzie taniej i bezpieczniej ze względu na : -brak uzależnienia od zagranicy w zakresie dostaw technologii i paliwa nuklearnego -brak zagrożenia skutkami awarii elektrowni jądrowej przez atak terrorystyczny (np.bezzałogowe drony) -brak problemów z zabezpieczeniem i składowaniem odpadów nuklearnych. gazetaprawna.pl
trawa
Gdyby nawet budowa elektrowni jądrowej miała być tak dewastująca, jak Pan pisze, to Żarnowiec nie leży ani na terenie Szwajcarii Kaszubskiej, ani nawet szerzej - Pojezierza Kaszubskiego, którego centralna część nazywana jest Szwajcarią. Jeśli zaś chodzi o lokalizację składowiska odpadów promieniotwórczych, to żadne plany nie przewidują jego budowy na Kaszubach, bo nie ma tam odpowiednich warunków geologicznych. Najbliższe brane pod uwagę miejsce to okolice Kłodawy (wielkopolskie). Budowa elektrowni jądrowej jako źródła taniej i czystej energii jest korzystna dla Polski i chwała PiSowi, że "hurmem poparł" ten projekt. Niezależnie od motywów, którymi się kierował.
Jabe
Szwajcaria Kaszubska będzie zniszczona? W wyniku budowy elektrowni?!
Jabe
A budowa gazoportu nie jest uzależnianiem Polski od obcych źródeł energii? Tani prąd miałby zniszczyć polską gospodarkę? Ten pan Szyszko szerzy antynuklearną histerię. Robi to na pewno na czyjeś zlecenie, bo to jest prymitywna propaganda, a on jest „prof.” i pewnie nie jest zupełnie niegramotny. Dziwię się, że ludzie podchodzą bezkrytycznie do wypowiedzi takich typków.
ad. komentarz z 2015-01-25 [12:13] " Źródła bliskie zwolennikom budowy elektrowni podają, że straty z powodu jej zaniechania mogły sięgnąć nawet dwóch miliardów dolarów." To nie Posłowie PiS decydowali o zaniechaniu budowy PIERWSZEJ elektrowni jądrowej w Żarnowcu.
Zygmunt Korus
Dziękuję za przypomnienie dat. A oto taki cytat z wikipedii [o byłym i znów odradzającym się Żarnobylu ("Po trzęsieniu ziemi w Kaliningradzie w 2004 roku bezpieczeństwo sejsmiczne Polski północnej zostało zakwestionowane ")]: "Wraz z przekazaniem terenu elektrowni samorządowi lokalnemu rozpoczął się okres niszczenia budynków i urządzeń EJŻ, w tym kradzieży. Często przytaczanymi przykładami tego zjawiska są kompletnie zdewastowany luksusowy hotel robotniczy oraz nowoczesny Ośrodek Pomiarów Zewnętrznych. Wciąż spotyka się przypadki wandalizmu, także ze strony osób zatrudnionych do ochrony majątku elektrowni (np. wybijanie szyb). W wyniku wyłączenia pomp usuwających wodę z położonych poniżej poziomu jeziora fundamentów, w niedługim czasie główny budynek siłowni został zalany przez wody zaskórne. Aby ratować pozostawione samym sobie zespoły przemysłowe, na terenie elektrowni utworzono w 1993 roku Strefę Ekonomiczną Żarnowiec. 9 października 1997 obszar ten stał się częścią nowo powstałej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Żarnowiec-Tczew (obecna nazwa: Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna). Jednymi z pierwszych uruchomionych w strefie firm były: drukarnia, producent środków ochrony roślin, fabryka rur i nieistniejąca dziś wytwórnia chipsów. Nie zadbano jednak o należyte połączenia komunikacyjne ze znacznie oddalonymi, większymi aglomeracjami, a wybudowaną zelektryfikowaną linię kolejową (linia ta w latach 80. ubiegłego wieku miała stanowić element zelektryfikowanego połączenia do Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu – perspektywicznego rozszerzenia sieci trójmiejskiej SKM) całkowicie zdemontowano, a samą linię zawieszono. Spowodowało to brak zainteresowania zarówno ze strony inwestorów, jak i ze strony potencjalnych wykwalifikowanych pracowników. Wiele planowanych w Strefie inwestycji (np. elektrownia gazowa) nie doszło do skutku. Obecnie w Kartoszynie działa ponad dwadzieścia przedsiębiorstw różnorodnych branż. Źródła bliskie zwolennikom budowy elektrowni podają, że straty z powodu jej zaniechania mogły sięgnąć nawet dwóch miliardów dolarów."
Do wpisu: Atak na polskie lasy i ziemię zaczyna przynosić efekty!
Data Autor
o nam z majątku narodowego zostało po "rządach" PO-PSL.
Bardzo pięknie, nie sprzedamy ani hektara, tylko nie bardzo wiem, chociaż czytuję to i owo, jaki jest cel istnienia przedsiębiorstwa Lasy Państwowe, prócz ich walorów środowiskowych i źródła moich ulubionych grzybków. Rozumiem, że prowadzenie gospodarki leśnej to nie sztuka dla sztuki i ma zapewnić, oprócz pracy dla tysięcy tam zatrudnionych, jakieś dochody właścicielowi czyli nam wszystkim. Przecież to 30% powierzchni Polski i po 70 latach sensownego gospodarowania ten majątek powinien przynosić niebagatelne dochody!!!Nie chodzi mi o to, żeby te pieniądze wpadły w jakąś czarną dziurę, ale żeby był jakiś widoczny efekt tego gospodarowania, prócz tego, że jest fajnie i zielono. Żeby nie było tak, jak ze szkolnictwem niższym i wyższym które jest bardziej miejscem zarabiania dla kadry, a nie źródłem wiedzy dla przyszłych pokoleń.
angela
Tak walczymy, o lasy, góry, kopalnie, uzdrowiska i tak mozna wymieniac do jutra. A WYWALIC TYCH SZKODNIKÓW I ZŁODZIEI, A WSZYSTKIE PROBLEMY ZNIKNĄ jak ręką odjął.