|
|
Aha, i propagujmy wiedzę o UE. Wysłuchałam przed chwilą na niezależnej rozmowy z Krzysztofem Karoniem. To jest porażające. Ludzie nic nie wiedzą na ten temat. Takie rzeczy trzeba kolportować! |
|
|
Jeśli prof Zybertowicz, który jest przecież doradcą prezydenta, to rozumie(!), to może zdopingowałby rząd to działań w tej sprawie. A jest to sprawa pierwszej wagi. POLACY NIE WIEDZĄ, CO RZĄD ROBI! I to nas może bardzo wiele kosztować. Właśnie czaty, o jakich piszecie państwo, gazeta stale informująca w Internecie, którą można by wydrukować ( sama bym to robiła i rozkładała do skrzynek)... Róbmy coś! |
|
|
mmisiek Pozwolę sobie nie zgodzić z powyższym - nic nie jest stracone "na zawsze".
Lemingi zieją nienawiścią bo ta nienawiść jest w nich cały czas podtrzymywana przez wiadome media. Bez ciągłego zasilania paliwem i tłumaczenia wszystkich wydarzeń przeciw PiSowi ci ludzie nie będą wiedzieli co myśleć i ta nienawiść w miarę szybko się wypali.
I tak znowu wracamy do absolutnie kluczowej roli mediów w kształtowaniu świadomości czego PiS niestety jakoś nijak nie jest w stanie pojąć. Uporządkowanie rynku medialnego w Polsce to powinien być jeden z pierwszych ruchów naprawy państwa bo to podstawa. |
|
|
krzysztofjaw xena2012 z 15:29
Największym problemem chyba właśnie jest ukształtowanie wielu Polaków na gruncie jakiegoś wykreowanego podziału i antagonizowaniu ich. Przez te 26 lat starano się podzielić Polaków i to sie w dużej mierze udało. Stąd dziś takie niby dwa obozy całkowicie sie nianawidzące. Tyle tylko, że po naszej stronie tego zacietrzewienia jest bardzo mało. To oni i ich lemingi operują językiem nienawiści, zioną jakąś irracjonalną niechęcią do PiS, Kaczyńskiego, czy też w ogóle wobec prawej strony sceny politycznej. To z ich strony padają wyzwiska i argumenty rodem z księżyca.
Niech mi Pani uwierzy... Zacietrzewionych lemingów wychowanych na GW czy TVN już sie nie zmieni. Nawet wtedy, gdyby dostali i po 2 tys. na łebka albo ich kredyt zostałóby spłacony przez państwo to i tak dalej by nienawidzili Kaczyńskiego, Dudę czy Szydło. To straceni i bezmyslni ludzie.
Osobiście znam wielu lemingów i przez lata jakoś z nimi dyskutowałem. Może z grona moich znajomych przekonałem 10%... reszta jest stracona na zawsze. I mogę powiedzieć, że to sa takie same bezmózgi jak R. Petru, bez wiedzy, bez ogłady, bez kośćca moralno-etycznego itd. Ci ludzie nie znają historii, nie mają pojęcia o świecie, ale uważają się za jakąś elitę. Śmieszne? Nie smutne, bardzo smutne, ale ich sie nie odzyska...
Trzeba sie skupic na tych, którzy dotychczas nie głosowali i na ludziach młodych.
Pozdrawiam |
|
|
xena2012 do Krzysztofjaw z 13:17........Polacy mało czytający gazety i nauczeni podawania na tacy papki TVN w trójpaku z komentarzem i Szkłem kontaktowym nie sięgną po biuletyn rządowy choćby nawet był darmowy. Tylko to co rzuca się na uszy i oczy bez zaangażowania mózgu jest w stanie przemówić i nie dlatego,że mamy społeczeństwo infantylne tylko oduczone myślenia i bierne.Ale w tej sytuacji trzeba wyjść naprzeciw.Czat z Kaczyńskim był ciekawym doświadczeniem,nawet jeśli niektóre telefony były dziwaczne.Tyle że nie może to być impreza od wielkich dzwonów i ministrami.Uruchomione debaty telewizyjne też nie mogą mieć wszechobecnego pokazu naparzanki,krzyków,wychodzenia ze studio,a to da się zrobić przez dobór kulturalnych ale i znających temat gości. |
|
|
krzysztofjaw Właściwie ma Pani rację. Jedynie Kuźmiuk coś tam stara się tłumaczyć. My zaprawieni w necie i blogowaniu lub komentowaniu znajdziemy to, co chcemy, ale... właśnie inni... Do nich trzeba dotrzeć i być może wpadła Pani na bardzo dobry pomysł, aby zrealizować telewizyjny czat na żywo z prezydentem, premierem czy prezesem lub np. poszczególnymi ministrami. Takie programy winny być cykliczne.
Ja też zastanawiałem się nad sposobami przekazywania informacji do Polaków. Może właśnie jakieś cyjkliczne konferencje prasowe, nawet w formie czatu? Może darmowa gazeta rządowa prezentująca dokonania i tłumacząca decyzje rządzących? Może np. co dwutygodniowe wystapięnia telewizyjne premier Szydło i poszczególnych ministrów. Można tez przecież publikować w internecie równiez taka gazetke bezpłatną... Może też strony poszczególnych ministerstw winny być takim źródłem informacji w przystępnym języku. Również takie filmy jak wczorajszy PiS-u winny być robione cyklicznie i puszczane w TV i radio, internecie, itd.
Jest czas, aby zmienić ów stan rzeczy. Wczorajsza demonstracja było pożegnaniem z opozycja uliczną na kilka miesięcy. Przez ten czas PiS, rząd i prezydent musza coś zrobić w tym obszarze informacyjnym.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe Obydwóm stronom opłaca się bić w wojenne bębny. Prawdziwa polityka informacyjna zagłuszałaby przekaz emocjonalny, narażając zarazem na rzeczową krytykę. Trochę tylko zaskakuje nieproporcjonalnie większa determinacja po tamtej stronie. Tłumaczę to tym, że z powodu braku zaplecza, partie budżetowe są instytucjonalnie niezdolne do mobilizacji zwolenników, nim popadną w desperację, która zmusi aparatczyków do działania.
Nawiasem mówiąc, nie sądzę, żeby konsekwencje programów rozdawniczych były powszechnie zrozumiałe. Ludzie wiedzą, że coś dostają. To wystarczy, żeby były skuteczne. |
|
|
xena2012 pro,Zybertowicz jest przecież doradcą rządu i dopiero teraz dostrzega mankamenty polityki informacyjnej PiS-u? Przecież ktoś jest odpowiedzialny za komunikację ze społeczństwem.To my mamy grzebac po internecie i szukać wiadomości odnośnie działań rządu zdani jedynie na krótkie notki posła Kuźmiuka? A co zrobią ci którzy internetu nie posiadają,a z telewizji nic sie dowiedzą,bo informacje ograniczaja się do kilkunastominutowej konferencji prasowej? Namnożyło się jedynie wiele debat nic właściwie nie wnoszących do naszego stanu wiedzy.Czy nie można zorganizować w telewizji czatu na wzór wczorajszego z Jarosławem Kaczyńskim? |