Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy to jeszcze mój prezydent, mój rząd?
Data Autor
Dziękuję za odważny wpis. Piszę odważny, bo jakakolwiek krytyka działań rządzących jest źle odbierana przez tych najwierniejszych. Na początku było tak, że najgorętsi zwolennicy PiS wołali "nie wszystko od razu", "poczekajmy kilka miesięcy". Potem było "zaczekajmy do szczytu NATO i ŚDM". Gdy ten termin minął zaczęto mówić, że nie ma sensu prowadzić wojen na kilku frontach", wreszcie, że trzeba "czekać do końca kadencji Rzeplińskiego". Teraz mówi się, że to dopiero rok mija, trzeba więcej czasu. Niestety czas mija nieubłaganie, on wręcz pędzi. Jestem pisowcem, ale wiele działań PiS albo wręcz ich brak zmusza mnie również do krytyki. Nie rozumiem używanie takich zwrotów przez polityków Prawa i Sprawiedliwości jak: może, być może, jestem przekonany, itp. Po za tym chcę zaznaczyć, że dla danie słowa to rzecz święta. Uważam również, że poseł nie powinien być ministrem - z tego powodu tak zwany teren leży odłogiem. Pamiętam powiedzenie jednego z prominentnych polityków PiS "I tak będą na nas głosować, bo nie ma na kogo innego". W pełni podzielam pana zdanie i obawy odnośnie naszej przyszłości. Myślę, że dla rządzących ważniejsza od Polski jest Ukraina, CETA, UE. Smutne to słowa, ale czy odbiegają od prawdy.
Mind Service
"Uderz w stół, a nożyce sie odezwą"... Nie nazwałem Cię "ruskim szpionem" bądź "przyjacielem - wilkiem w owczej skórze", w ogóle nie Ciebie miałem na myśli pisząc bardzo ogólny komentarz, ale skoro poczułeś się dotknięty to zaczynam podejrzewać, że coś jest na rzeczy...
Wal Krzysio. Przerwij milczenie. Jarosław Kaczyński nie zadzwonił do Pana już 2-a razy. Mam nadzieję, że i 3-ci raz też nie zadzwoni.
TTIP już teraz leży. Negocjacje zostały przerwane i nie ma widoków na ich wznowienie. Europejskie "elity" przestraszyły się. CETA prawdopodobnie również się posypie. Więc póki są inni blokujący, to nie ma co na sobie ogniskować krytyki czy czyjegoś gniewu skoro za 2 tygodnie wybory w USA a my uparcie zabiegamy o jakieś gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych. Zbiór zastrzeżony będzie udostępniony. Jest to jednak aż 430 metrów akt bieżących zatem przeglądnięcie tego jest czasochłonne. Z tego co napisał dosłownie przed kilkudziesięcioma godzinami na swoim profilu prof. Cenckiewicz "jest przekonany, że uda się opublikować 99,9% akt".
Dodał bym do tego "zbioru " fatalną politykę informacyjną, medialną,propagandową włącznie z osobami odpowiedzialnymi za jej kształt.Gratuluję Panu wyważonego z prawdziwą troską napisanego komentarza stojacego w całkowitym przeciwieństwie do wiecznego krytykanctwa i podszczypywania PIS-u przez takich komentatorów jak Pan Warzecha czy podobni mu niektórzy komentatorzy wSieci.W obecnym i najbliższym kształcie sceny politycznej nie ma innej możliwości odrodzenia Polski dlatego mój kredyt zaufania do obecnych władz jest dalej bardzo wysoki.Serdecznie pozdrawiam.
Dziwię się żeś pan przez całe 8 lat nie zadał tych pytań platformie obywatelsjiej ?!! Ponieważ borykamy się z antypolskim układem KOD i nową wersją lewactwa i żydokomuny PRL-u, odpowiedzi na te pytania otrzyma pan wkrótce - trochę cierpliwości.
Bezkonfliktowa atmosfera nie jest chyba cechą ustroju demokratycznego w którym panuje wolność słowa i gdzie ścierają się poglądy. Bezkonfliktowa atmosfera panuje w totalitaryźmie.
Mam na myśli to co napisałem. Dla mnie jest to po prostu jakaś ciekawa, warta przeczytania synteza. Pozdrawiam również i dziękuję.
OLI
Ważna wypowiedź, nie unikniemy tych refleksji, i im wcześniej je poczynimy, tym lepiej. Ja bym dopisała problem z mało wyważonym Waszczykowskim jako szefem MSZ, niekrytykowalnym i niepodważalnym. Uwagi do jego działań nic nie zmieniają, co należy rozumieć, że decydenci wykonują gesty zamiast wyciągać wnioski. Buńczucznymi wypowiedziami w dziedzinie polityki zagranicznej nie da się na dłuższą metę zastąpić wiedzy i skuteczności. Ogólne wrażenie jest dla mnie zatrważające, bo przypomina fazę niszczenia poprzedniego PiS-owskiego rządu. Rządzący coraz częściej zaczynają zachowywać się jak osaczona ofiara, która została otoczona i ogłuszona przez lepiej zorganizowanych przeciwników. Jeśli by użyć przyrodniczych porównań- zachowuje się jak ławica ryb otoczona przez żerujące orki. Ten rząd atakowany z wszystkich stron częstokroć i coraz częściej sprawia wrażenie, jakby utracił orientację, i robi rzeczy, których robić nie chce, ale wydaje mu się, że musi. Przykłady? - poparcie dla CETA - uchwała w sprawie "Deklaracji pamięci i solidarności" - krygowanie się przed popychlami z instytucji unijnych, które je rozzuchwaliło do niebywałego stopnia i teraz to rozzuchwalenie jest trudniejsze do wyhamowania, niż było na początku - znoszenie zewnętrznych interwencji w polskie sprawy przy użyciu pieniędzy Sorosa i wykupionych przez Niemców mediów. Te sprawy proszą się o ustawowe uporządkowanie.
angela
To wszystko prawda, jestem przekonana,ze RZAD robi wszystko, co jest dla Polski i Polaków najlepsze. Mają na to jeszcze 3 lata. Posprzątać i wzmocnić Państwo jednoczesnie, to jest gigantyczna praca. Muszą mocno uważać, żeby nas nie rozwalili "wielcy tego swiata". Dopiero teraz jesteśmy bezpieczniejsi, jak Prezydent nawiązał współpracę z Chinami. Do tej pory nie było ruchu, zniszczyli by nas. A przyjaciół mamy tak samo biednych jak my. Ważne jest, oby nie najważniejsze, pozbyć się niemieckich mediów, i ruskich trolli w Internecie, żeby nie mieszali już Polakom w głowach. Pozdrawiam, mimo tej niecierpliwodci, podobają mi się Pana notki.
Jabe
Oj, lepiej by szło, gdyby wrogowie pomagali. Bez ich wsparcia „nie da się wszystkiego zrobic na raz” – wykręty. Na przykład nie da się opublikować aneksu i zbioru zastrzeżonego jednocześnie. Za to jest czas na obchodzenie żydowskiego święta i na ustawy inwigilacyjne wymierzone w gojów.
krzysztofjaw
harakiri Nie wiem co Pan (Pani?) ma na myśli, ale watpliwości należy artykułować... nie zawsze i nie w każdym momencie, ale według mnie moment jest dobry (CETA). Pozdrawiam
krzysztofjaw
Mind Service Jest mi przykro, ale mocno WYPRASZAM sobie nazywanie mnie "ruskim szpionem" bądź "przyjacielem - wilkiem w owczej skórze". Proszę prześledzić moje teksty od 2008 roku a wtedy porozmawiamy. Pozdrawiam z troską
krzysztofjaw
Krzysztof Pasierbiewicz Dziękuję za dobre słowo i dobrze zdiagnozowany cel mojego tekstu. Nie możemy być bezwolnym tłumem, masą wyborczą. Nasza strona jest przecież o wiele bardziej inteligentna i mająca więcej wiedzy niż pospolite lemingi PO czy Nowoczesnej (o KOD nie wspominam). Nie pamiętam dokładnie (byłem "mały" wiekiem), ale chyba było kiedyś satyryczne pismo "Szpilki", które za hasło przewodnie przyjęło stwierdzenie: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi". I w tym duchu krytykuję... jeżeli tak to zostaje odebrane a co nie było moim zamierzeniem. "Lepiej dmuchać na zimne niż się oparzyć" - to mi przyświecało w pisaniu tekstu, choć dalej symaptyzuję i to mocno z obecną władzą. Pozdrawiam serdecznie
krzysztofjaw
xena2012 i inni... Dziękuję za komentarz... Nie ma żadnej sprzeczności w tym co piszę a tym co myslę i w co wierzę (wytłumaczę później), choc wiem, iż tekst jest trochę kontrowersyjny a nawet prowokacyjny. Ogólnie od zawsze popierałem PiS, choć oczywiście nie "ślepo" i bezmyślnie. Nieraz też bliżej mi do myśli endeckiej a nawet monarchii. Oczywiście dziś dla Polski i Polaków nie ma alternatywy a rząd i prezydent obecni to najlepsza rzecz jaka naszej Ojczyźnie mogła się zdarzyć i to w odpowiednim momencie historii. Nie wyobrażam sobie dziś rządów zdrajców: od Komorowskiego do PO czy N. czy KOD. Niniejszy tekst jest tylko wyrazem jakichś moich wątpliwości i pewną refleksją. Nie chcę aby był odbierany jako krytykancki, ale życzliwie wyrażający moją subiektywną troskę właśnie o ten rząd i o tego prezydenta. Jest to mój pierwszy tekst o takim wydźwięku. Następny będzie za rok lub wtedy, gdy naprawdę stanie się coś odbieranego przeze mnie bardzo negatywnie. Oczywiście dalej kibicuję rządowi i prezydentowi i naprawdę sobie zdaję sprawę z uwarunkowań politycznych, geipolitycznych, dyplomatycznych, itd. Wiem, że nie wszystko można i dobrzez, że Pan na to wskazał. Wyraziłem swoja opinię i troskę. Dalej zobaczymy i wierzę, że będzie dobrze! :) Pozdrawiam
xena2012
lista zastrzeżeń jak widać jest dość długa,a Autor chce ją jeszcze uzupełnić o głosy komentatorów.Nie mozna jednak zapominać o warunkach w jakich przychodzi obecnej władzy rządzić,a prezydentowi Dudzie wypełniać jego obowiązki.Niestety możemy tylko marzyć o konstruktywnej opozycji,bezkonfliktowej atmosferze i owocnej współpracy z UE.Życie jak wiemy nigdy nie jest usłane różami i dalekie od ideału,ale nie da się wszystkiego zrobic na raz,czego Autor chyba nie zauważa.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor Bardzo Ważna notka! Brawo! Wielkie brawo dla Autora za odważny tekst. Ja bym jeszcze do tej listy dodał obsadzenie przez Jarosława Kaczyńskiego najwyższych stanowisk partyjnymi i egzystującymi w PIS-ie na zasadzie zasiedzenia jajogłowymi zgredami hamulcowymi, którzy w nieodwracalny sposób psują wizerunek Prawa i Sprawiedliwości, a także karygodnie nieodpowiedzialne obsadzenie niektórych kluczowych stanowisk w Kancelarii Prezydenta Dudy. Na razie jeszcze milczę, ale powoli dojrzewam do napisania tekstu konstruktywnie, acz bezwzględnie krytycznego pod adresem nowej władzy, której sprzyjam, ale coraz częściej ręce mi po prostu opadają. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Mind Service
Jak widzę walenie w obecną władzę stało się modne w niektórych kręgach dotychczasowego obozu popierającego PiS, bo wydawało im się, że rząd jest od tego aby realizować ich absurdalne żądania, jak projekt Ordo Iuris, czy udział władz RP w prowokacji intronizacyjnej. Potwierdza się stare przysłowie "Broń mnie Panie od przyjaciół, z nieprzyjaciółmi sam sobie poradzę. Oczywiście, do ustalenia jest, czy kiedykolwiek byli przyjaciółmi, a nie zakopanymi kretami. Było by zresztą nieprawdopodobne, gdyby rosja nie infiltrowała tych środowisk.
Dobrze wiedzieć. Ciekawe, ciekawe.
Do wpisu: Polsko-chiński lub chińsko-polski majstersztyk!
Data Autor
Filmik obejrzałem. Nie znam angielskiego ani chińskiego jednak coś tam pisało "Lodz of Poland". I jak ich tu nie lubić.
Gwoli ścisłości to tacy Rockefellerowie od dawna interesowali się Chinami. Już w XIX wieku wysłali do nich ogromna ilość lamp naftowych by mieć zbyt na swoją ropę. Poza tym obecnie Pacyfik nie dzieli Chin od Ameryki a łączy. To jest już tylko ogromna arteria komunikacyjna.
krzysztofjaw
mmisiek Wiem o tym R. Greyu i też jestem zaniepokojony. Jest jeszcze pałac prezydencki i prezydent A. Duda. A Grey'a bym się pozbył jak najszybciej. Już mieliśmy kiedyś Vincenta bez polskiego paszportu więc wiemy czym to grozi. Również wkurza mnie stanowisko Polski i krajów Grupy Wyszehradzkiej w sprawie CETA. Zresztą mam niejasne przeczucie, że cała ta afera imigracyjna miała też na celu oderwanie ludzi i przykrycie tematu TTIP i CETA. Obie umowy dają władzę korporacjom (ponad państwami i ich prawami, poza tym GMO) i przybliżają świat do realizacji celów w kierunku budowy NWO. Niedługo opiszę co mi się nie podoba w rządach PiS (trzeba być krytycznym) i też wspomnę o tym R. Grey'u. Pozdrawiam
mmisiek
"Obyśmy tylko nie zmarnowali swojej szansy!" - - - Przepraszam, ale muszę wylać kubeł zimnej wody. Są na świecie miejsca gdzie tą naszą współpracę i zbliżenie dostrzeżono, bynajmniej nie z entuzjazmem, i najwyraźniej postanowiono przejść na ręczne sterowanie. Umknęło bowiem Panu, że od miesiąca polska polityka na kierunku azjatyckim znalazła się w kompetencji niejakiego Roberta Greya, obywatela amerykańskiego. Nie trzeba być jasnowidzem aby zgadnąć jakie będą skutki działań tego jegomościa i w jakim celu nagle go tu zainstalowano. Posłusznie godząc się na punktową ukrainizację Polski być może ta szansę właśnie już zmarnowaliśmy.
Do wpisu: Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla i Pana Polski oraz...
Data Autor
krzysztofjaw
Sir Winston Rzeczywiście dyskusja ze złem, z Szatanem nie ma sensu bo zawsze przegramy. Oddajmy to Opatrzności Bożej, Jezusowi Chrystusowi, Duchowi Świętemu, Bogu Ojcu oraz Maryi Matki Bożej. Ale najgorsze są "wilki w owczej skórze" - wrogowie udający przyjaciół. Z nimi najtrudniej bo z oficjalnym wrogiem łatwo sobie poradzić. Dziękuję za dobre słowo. Pozdrawiam, Szczęść Boże
Obserwator
No to zapraszam pod tę, kontestowaną przez Ciebie notkę (nadmienię, że jest z grudnia 2012 r, temat intronizacji był wtedy w ogóle lekceważony). Ciekaw jestem co rozumiesz pisząc o "przekłamaniach" i "błędach", chętnie przeczytam. Co do tych "kontrowersyjnych fragmentów": ad 1 ("Brak tomizmu (choroba Kościoła naszych czasów)") - powołujesz się na "Fides et ratio" JPII, więc polecam rozdział III, bo to Jego diagnoza. A co do tomizmu w Kościele - w seminariach już się go nie wykłada od dobrych 20 lat, i to w Polsce, bo gdzie indziej to w ogóle. A bez tomizmu nie ma obiektywnego kryterium prawdy, wszystkie inne kierunki filozoficzne sytuują kryterium prawdy w sądzie (opinii) podmiotu poznającego; ad. 2 ("Powołajmy Konstytuantę, która stworzy Konstytucję Narodu Polskiego. (...) Konstytucję, która przede wszystkim musi odwoływać się do Tego, który jest źródłem prawa w Cywilizacji Łacińskiej - do Boga.") - co w tym kontrowersyjnego? ad. 3 ("podstawą powstania Narodu Polskiego jest Cywilizacja Łacińska bazująca na logice prawa rzymskiego, filozofii realistycznej oraz etyce Kościoła Katolickiego opartej o filozofię św. Tomasza") - jest to stwierdzenie faktu, a fakty nie mogą być kontrowersyjne; ad. 4 ("władca świecki pełni rolę jedynie namiestnika prawdziwego króla, którym jest Bóg i stąd jego podległość władzy duchownej w dziedzinie osądu moralnego, czy aby obowiązkom namiestnika się nie sprzeniewierzył. Naród powinien mieć takiego króla, który będzie wzorcem, a nie może być lepszego króla niż Chrystus Pan.") - pierwsze zdanie jest stwierdzeniem faktu, więc kontrowersje mogą dotyczyć drugiego. W jakim zakresie? ad. 5 ("w oparciu o te dokumenty budować równoległe, własne Państwo, wykorzystując to, że są kanały komunikacji, umożliwiające skuteczne tworzenie takich struktur, o ile tylko uda się utworzyć własną walutę") - jeżeli czytać je w kontekście z którego zostało wyrwane (tj. o różnicy pomiędzy administracją danego obszaru rozumianą jako administracja państwowa a Narodem), to na czym polegają kontrowersje? ad. 6 ("Państwo takie będzie mogło mieć własną władzę duchowną, niezależną od obecnego Episkopatu") - no cóż, jest to kontrowersyjny postulat, ale np. prałatury personalne czy zakony podlegające bezpośrednio papieżowi są w swoim zakresie niezależne od biskupów miejsca, więc żadna nowość...