Otrzymane komantarze

Do wpisu: Klęska naszych czasów - kapitalizm państwowo-korporacyjny!
Data Autor
Anonymous
Określenie kapitalizm państwowo-korporacyjny nie ma nic wspólnego z kapitalizmem opartym na wolnym rynku i własności prywatnej. Jest wręcz jego zaprzeczeniem. Rozwiązanie, które Pan opisuje, nazwałbym socjalizmem z ludzką twarzą, albo trzecią drogą. Stawia Pan twierdzenie, że zarówno kapitalizm jak i komunizm były z gruntu niewykonalne. Przy założeniu, że kapitalizm musi być idealny (np. poprzez 100%własność prywatną i 100% wolny rynek) jest to twierdzenie prawdziwe. Jednakże, nie rezygnujemy z jazdy samochodem z powodu, że koła nie są idealnie koliste w sensie geometrycznym, tak samo jak nie są idealnie kwadratowe. Nie wybieramy z tego powodu jazdy na kołach ośmiokątnych, co byłoby odpowiednikiem słusznie przez Pana atakowanego systemu gospodarczego opartego na dążeniu do monopolu państwowo-korporacyjnego. Nawet umiarkowanie w tym względzie, w poszukiwaniu graniastości koła, odbija się na pośladkach, o czym zdają się zapominać niektórzy politycy. W ramach innowacji proponuję 32-kątne koła do limuzyn rządowych. Dla wicepremiera Morawieckiego bez taryfy ulgowej - niech jeździ na pentagraniastych.
Do wpisu: Informacyjnie- R. Grey odwołany z funkcji wiceministra w MSZ
Data Autor
Lojalni czytelnicy Gazety Wyborczej ... powinni lojalnie komentować na blogach Gazety Jakie trzeba mieć IQ żeby sie powoływać na doniesienia Gazety i TVN ???? Jakim trzeba być pożytecznym ... żeby wierzyć że szmata Michnika ma wiarygodne " przecieki" z tajnej narady Macierewicza??? Skoro jak ślepe kury wierzycie w ten szajs to spokojnie możecie wierzyć ze na protesty KODu przybywaja miliony
Autor tego tekstu, jak i wielu poprzednich, stara się prezentować postawę przychylnie krytyczną wobec obecnej władzy: wytyka (słusznie!) jej oczywiste błędy, które jednak w końcu uważa za pożyteczne, bo są rzekomo szybko naprawiane. Otóż one nie są wcale szybko naprawiane bo tenz Greyem dopiero po 2 miesiącach, podczas gdy o Greyu wiadomo było, niestety nie min. Waszczykowskiemu, kim ten Amerykanin jest. Więc po kiego grzyba zatrudniono go na tak wysokim stanowisku w MSZ? Ale to przede wszystkim raz jeszcze potwierdza opinię ogromnej większości obserwatorów politycznych i opinii publicznej, że to właśnie Waszczykowski kompletnie nie nadaje się na szefa polskiej dyplomacji: można by tu przypomnieć jego rozliczne kontrowersyjne, jeśli nie kompromitujące wypowiedzi i zachowania. Niestety, to nie jedyny ważny inny minister na niezwykle ważnym stanowisku - Macierewicz, który rzuca przeróżne oskarżenia, pomysły, którym potem zaprzecza w sprawie uzbrojenia naszej armii. Ostatnio skompromitował się sprawą helikopterów bojowych, a dzisiaj nagle oznajmił, że nie będzie żadnego przetargu na helikoptery, natomiast zamiast zapowiedzianych wcześniej 1000 dronów dla wojska, zostanie zakupionych...25 sztuk tych maszyn! Czy nie wydaje się podejrzaną ostentacyjna wrogość Macierewicza wobec Rosji przy jednoczesnym działaniu na szkodę obronności Polski, czemu na Kremlu przyklaskują z wielką aprobatą..?
Francik
Wymianę to należałoby zacząć od Waszczykowskiego. Gada dużo i nie najmądrzej (dyplomata powinien wiedzieć co mówi, a nie mówić co wie), a jak już coś zrobi to wychodzi jak z tym Greyem i Komisją Wenecką.
krzysztofjaw
Taka jeszcze refleksja... Ten małolat od Macierewicza i teraz ten Grey od Waszczykowskiego to chyba poważny kaliber, szczególnie w przypadku aż wiceministra R. Grey'a (tamten małolat był tylko doradcą MON). Toczy się jakaś dziwna gra, coś wewnętrznie w rządzie trzeszczy i związane jest to mocno ze służbami specjalnymi i polityką obronną i zagraniczną Polski. Nie wiem faktograficznie do końca o co chodzi, muszę poszperać. Natomiast nowomowa polityczna jest zawsze taka sama, wszędzie. Ale z Grey'em to naprawdę grubszy kaliber. Tylko jedno z przypuszczeń (o reszcie po "poszperaniu"). Ostatnio MSZ trochę zintensyfikował wymianę polskich kadr dyplomatycznych... może chciał usunąć "przeszkodę"? Poza tym cały czas nawiązuję do naszych kontaktów z Chinami. One nie mogą się podobać USA a sądzę, że właśnie R. Grey miał "pilnować" tych kontaktów. I jeszcze jedno... wybory w USA. R. Grey - jeżeli był "nadzorczą wtyką" USA w rządzie PiS - to była to wtyka administracji Obamy i przyszłej administracji Clinton. Sytuacja się zmieniła po wyborach. Będzie nowa wtyczka z nowej administracji Trumpa... chyba... Ale ogólnie wydźwięk tej decyzji może być tylko pozytywny. Musimy śledzić ruchy kadrowe... Pozdrawiam
Jabe
Miał przynajmniej zapewnioną ochronę kontrwywiadowczą.
Zygmunt Korus
Panie Krzysztofie, jeden z liderów zawieszonego wczoraj klubu "Gazety Polskiej" w Chicago, Lech Piechocki, napisał w mejlu: "Proszę pamiętać: bez zmiany kadry ambasad i konsulatów nie będzie dobrej zmiany w Polonii. Mamy przykład dzisiaj. Zdymisjonowano pana Grey’a z funkcji wiceministra spraw zagranicznych. Jak pan minister Waszczykowski mógł tego człowieka zatrudnić, o którym było od początku wiadomo, że będzie reprezentował najpierw amerykańskie i żydowskie interesy, a na końcu polskie." W każdym bądź razie premier Szydło, w tym całym zawirowaniu "wektorów kierunkowych" (Jedwabny Szlak, wyssane z palca roszczenia UsRaela), stara się utrzymać pozycję wyprostowaną. I temu należy przyklasnąć.
smieciu
No tak ale z drugiej strony bycie agentem było chyba jego jedynym atutem :) Tzn. czym właściwie kierowano się powołując go na stanowisko? Przecież oczywiste że takie chłopaki z różnych think tanków robiących zdjęcia w Kambożdży (czy w Afganistanie jak Radek Sikorski) nie mają predyspozycji innych niż agenturalne. Usiaki lubiły nam podsyłać takie ludki a PiS lubił ich przyjmować. W sumie to żenujące było. Może teraz zapodają nam poważniejszych agentów i nie będzie się czego wstydzić.
Do wpisu: Organizacje pozarządowe - "popis" wicepremiera P. Glińskiego
Data Autor
I co w tym wszystkim tak szokuje zaczadzonych PiS-em? Nadepnięto Glińskiemu na odcisk z tą żoną, to się wyładował i powiedział przy okazji prawdę o TVPiS. A co do doboru kadr, to już pisałem o "pomyłkach kadrowych" prezesa w postaci Waszczykowskiego i Macierewicza. Prezes się nie myli, on zrobi wszystko dla zdobycia, a potem utrzymania władzy, nawet podpisze pakt z diabłem. O tym "diable" nikt tutaj nie chce pamiętać, a pakt z Lepperem 2-krotnie przyjmowanym do rządu na stanowisko wicepremiera? Tego Historia prezesowi i całemu PiS-owi nigdy nie zapomni!
Do wpisu: Ale obciach! Są tacy, którzy zaglądają jeszcze do GW i TVN!
Data Autor
Jakim prymitywem mentalnym trzeba być, żeby się obawiać wziąć do ręki, nie mówiąc już o przeczytaniu, gazetę prezentującą inne od własnych poglądów! Słowa, zwłaszcza drukowanego, bali się zawsze dyktatorzy i ich akolici. Oraz ich wyznawcy, których niejaki Kurski Jacek nazywa ciemnym ludem, który wszystko kupi.
Jeśli mieszkasz gdzieś na Antypodach, to mogłeś nie widzieć, ale jeśli w Polsce, to zwyczajnie kłamiesz.
Ale obciach: autor posądza czytelników swoich wypocin, że są tak naiwni, iż kupią te bzdety! Rodzina otworzyła mu oczy na te straszną prawdę o GW i TVN, i to jeszcze kiedy tej telewizji nie było - no, no - a to prorocy jacyś. A sam przez tyle lat na to nie wpadł i kupował, a może nawet i czytał tę okropną polsko-żydowsko języczną gazetę - strraszne! A teraz widzi na własne oczy, jak młodzieniec jakiś kupiwszy w kiosku GW speszył się potwornie i jąkając się tłumaczył, że to dla taty, a to człowiek stary, więc trzeba mu to wybaczyć. Zresztą był to jedyny klient kupujący tę gazetę, a nie jakieś Wsieci, Dorzeczy i t.p. wydawnictwa, których kupowanie raczej nie jest aż tak masowe. Podobnie i z TVPiS, której oglądalność spada stale na zbity pysk: jest nie tylko, że irytująca swoją nachalną propagandą sukcesu w stylu PRL-owskim, podawaniem półprawd i manipulowaniem faktami ale i amatorszczyzną dziennikarską. Toteż Polacy mają na takie media reżimowe świetne określenie: "Telewizja kłamie, radio kłamie, prasa kłamie - tylko Cyganka prawdę ci powie!"
Anonymous
Poligloci zapewne. Pozdrawiam.
krzysztofjaw
Panie Zygmuncie Bardzo dobrze, że lewactwo i demoliberalizm są w odwrocie i nie tylko w Polsce. Natomiast trzeba zawsze byc uważnym i jeżeli coś idzie nie tak jakbyśmy subiektywnie to oceniali to musimy to wskazywać. Wiem, że trzeba być w tym wypadku bardzo wyważonym i krytykować odpowiedzialnie, ale zawsze mówiłem, że daję kredyt zaufania, ale będę krytycznym obserwatorem. Z moimi opiniami można dyskutować. I dobrze. Natomiast jest niestety wiele tzw. "lemingów" i po naszej, prawej stronie... Na szczęście to malutki odsetek w porównaniu do lemingów lewactwa i demoliberalizmu. Pozdrawiam równie serdecznie
krzysztofjaw
mada... Och te papierosy... Już kiedyś nie paliłem 3,5 roku i zmieniłem pracę, gdzie wszyscy palili a stres zrobił swoje. Później miałem przerwę 8 miesięcy. Cały czas walczę i może to, że A. Michnik pali w końcu przeważy i rzucę ten ohydny nałóg :) Pozdrawiam
krzysztofjaw
Valdi... No i dobrze sie stało :). Ja, z dziennikarsko-blogowego obowiązku nieraz z drugiej ręki cos tam przeczytam w GW aby mieć pogląd i ogląd tego jak ona manipuluje. Natomiast zawsze odradzam TVN czy GW osobowm mniej wyrobionym politycznie i mającymi mniej wiedzy. Wtedy rozmawiam i w końcu mówię: no to teraz porównajcie... Pozdrawiam
krzysztofjaw
mmisiek Oj... dobrze jakby tak było w rzeczywistości :) pozdrawiam
krzysztofjaw
Marek1taki Przez 27 lat skutecznie blokowano i fałszowano informacje o KPP, KPZU i innych komunisycznych tworów przedwojennych. Ostatnio Leszek Żebrowski (historyk, patriota) wskazał, że dość często tzw. plena KPP (Komunistycznej Partii Polski) odbywały się w języku jidisz. No cóż... ich potomkowie skutecznie zainstalowali sie w komunie i III RP, czyli postkomunie... Powoli musimy to zmieniać i ujawniać prawdę. Pozdrawiam
mada
Radzę - jak już zmądrzeć to na całego - papierosy do kosza!
Zygmunt Korus
Panie Krzysztofie, dla wielu osób, nawet z doświadczeniem politycznym, "Nocna Zmiana" była szokiem poznawczym. Ja się rozpłakałem po przemówieniu premiera Olszewskiego. Nadzieje prysły! Odnośnie Pańskiego socjologicznego rozpoznania, to pewnie coś jest w tym na rzeczy, choć kluby "Gazety Polskiej" tworzyły mohery i nadal jest w nich cienko z młodzieżą. "GieWu" się sypie, bo poza kompromitacją wskutek manipulowania prawdą, przestano ją pompować administracyjnie, poprzez reklamy i prenumeraty urzędowe. Moim zdaniem pokoleniowość ma tu mniejsze znaczenie. Zmiany idą szeroką falą, polactwo i lemingrad w odwrocie, to fakt. Jeszcze skamlą i beczą, czasem wierzgną diabelskimi kopytkami, ale wystarczyłoby nie podawać Ichnim "autorytetom" ręki, a wszystko co dobre ruszyłoby naprawdę z kopyta. A tu stale ktoś z "Naszej Władzuni" dotleni te zdychające ścierwa! A jak Pan o tym napisze, to Pana zaślepieńcy zrugają, Żeś utajniony szpieg, co sypie piasek w tryby "dobrej zmianie". Tak źle i tak niedobrze! Mając jednak trochę wiedzy o obowiązkach publicysty po prostu trzeba robić swoje w oparciu o fakty i rozsądną ich interpretację. Pozdrawiam serdecznie.
wielkopolskizdzichu
Kupując papierosy - paląc je - zrównuje się z czytelnikami papierowych edycji GW GP ND etc..... To ten sam zbyteczny szkodliwy nałóg w dodatku opłacany z własnej kieszeni.
A ja jak już wezmę ze stojaka w sklepie Gazetę Polską, Nasz Dziennik...to jakoś ten egzemplarz wędruje na plik GW i nawet nie wiem jak się to dzieje.
Valdi
Końcówka lat 90-tych. Wsiadam do pociągu jadącego do Gdańska. W kiosku kupuję "Nie" Urbana . A co mi tam, jest wolność prasy i wypowiedzi, c'nie ? Poza tym ten dowcipny, lekko knajacki styl i fajna szata graficzna. W przedziale oprócz mnie siedzą starsi państwo. Rozkładam szmatę i zaczynam czytać. Starszy pan z lekką ironią pyta czy czytam często tę gazetę. Potwierdzam powołując się na walory literacko-graficzne szmaty. Poza tym często piszą o aferach/skandalach o których trudno znaleźć gdzie indziej informacje - dodaję. -No tak, tak - kiwają głowami starsi państwo z politowaniem. No i dzięki nim był to ostatni przeczytany przeze mnie numer "Nie".
mmisiek
"I tylko to moje pokolenie 35-50 latków a nawet 60 latków jeszcze kupuje lub czyta GW" - - - No nie wiem..., ja chyba nie widziałem osoby kupującej GW, która byłaby młodsza niż 70+
Anonymous
GW jest kolejnym wcieleniem ducha propagandy lewicowej. Ten duch przenosi się na kolejne media i na postrzeganie rzeczywistości przez kolejne pokolenia dziennikarzy i dalej na czytelników, w tym urzędników, działaczy, polityków. Dlatego trzeba im patrzeć na ręce i chwytać za słowa z wyrytym piętnem lewicowej tradycji. W latach dziewięćdziesiątych albo Tygodnik Solidarność albo Gazeta Polska informował o zaangażowaniu w stalinowską propagandę przed 1939r. rodziców większości udziałowców spółki Agora - poza Ernestem Skalskim, jak zapamiętałem. Później już nie spotkałem się z potwierdzeniem informacji aż o takiej skali rodzinnego zaangażowania w tej firmie.