Otrzymane komantarze

Do wpisu: Klęska naszych czasów - kapitalizm państwowo-korporacyjny!
Data Autor
Anonymous
Z chęcią zostanę Pana słuchaczem w tym jawnym komplecie. Proszę nie liczyć na moją bierność. Już mam małe ale odnośnie procesów ekonomicznych. " są w rzeczywistości żywiołowe, cały czas sie zmieniają i nawet jeśli jakaś teoria ekonomiczna jest pisana ex post to w momencie jej powstaniua już staje się tylko teorią, bowiem procesy się zmieniają szybko (turbulentnie) w czasie" Procesy ekonomiczne, jak rozumiem, się zmieniają, ich mechanizmy jednak nie. Zatem teorie dotyczące tych konkretnych żywiołów w dziejach ekonomii mogą nieadekwatnie opisywać nową rzeczywistość. Jednak zasady podstawowe zachowań ekonomicznych człowieka i teorie ich dotyczące zmieniać się nie mogą. Widziałbym negatywne porównanie praw ekonomii z prawami fizyki. Był czas, kiedy fizykom wystarczała teoria mechanistyczna. W pewnym momencie stała się niewystarczająca i zastosowano jako narzędzie teorię falową i kolejne. Nie wynika z tego, że zmieniły się prawa fizyki opisujące zjawiska. Odkryto tylko nowe zjawiska, których nie potrafiono opisać prawami dotychczasowymi. Stare teorie nie stały się przez to nic nie warte. Prawo Newtona nadal działa mimo poznania elektryczności. Zatem "procesy żywiołowe" opisywane przez ekonomistów są tylko "zjawiskami meteorologicznymi", którym ekonomiści poświęcili zbyt wiele uwagi i dokonali nadmiernych uogólnień, skoro po zmianie pogody te teorie stały się już minione jak letni deszczyk.
krzysztofjaw
rolnik i inni (3) Zgadzam się, że cały ten negatywny proces rozpoczął sie tak naprawdę od pieniądza fiducjarnego, czyli nie opartego na kruszcu. To jest powodem inflacji, kryzysów finansowych, ubezwłasnowalnianiem zadłuzeniem państw i jednostek. Mozxliwość nieograniczonej kreacji pieniądza poprzez wielkie instytucje finansowe stała sie poczatkiem końca normalnego kapitalizmu. Powstanie FED-u, czyli prywatnej instytucji bankowej, niezalezność banków centralnych... to takie procesy, które powodują, iż korporacje finansowe mogą kreować kryzysy (sterując podażą pieniądza) i tak naprawdę od nich zależą losy gospodarek światowych. Jest to chore bo rodzin włascielskich takich korporacji jest tylko kilka. J.F. Kennedy zginął bo chciał skończyć z monopolem podaży pieniądza przez FED, podobnie i kilku innych prezydentów USA. Wojny światowe były kreowane i finansowane przez wielkie korporacje finansowo-przemysłowe (banki czy np. firmy zbrojeniowe). Mało się o tym mówi, ale ci sami bankierzy fianansowali zawsze obie strony konfliktów. Tak dzieje sie i teraz w przypadku wszystkich konfliktów zbrojnych. Rewolucję Bolszewicka też finansowali bankowscy żydowsko-niemieccy. W wielu firmach amerykańskich nieraz próbuje się przemyscić tą wiedzę i te fakty. Na youtubie dzis można znleźć wiele wartościowych filmów. Proponuję zacząć od dwóch części "Money is dept" (sa przetłumaczone na Polski) a póxniej juz samo pójdzie. Może niedługo powrócę do pisania częsćiej na temat ekonomii i gospodarki, bo chyba nam wszystkim - powtórzę - brakuje tej wiedzy. Pozdrawiam serdecznie
krzysztofjaw
Rolnik i inni (2) Jeżeli zaś chodzi o moje preferencje to najbliżej mi do tzw. ekonomicznej szkoły austriackiej podkreslającej znaczenie wolnego rynku, wolnej konkurencji i swobody w zakresie ustalania cen oraz własności (szczegóły wstepne na wiki). Owszem napisałem, że teorie klasyczne jak i wszystkie teorie sa tylko teoriami, natomiast nie jest tak, że np. prawa podaży i popytu nie przedstawiają faktycznych procesów ekonomicznych. Procesy te są w rzeczywistości żywiołowe, cały czas sie zmieniają i nawet jeśli jakaś teoria ekonomiczna jest pisana ex post to w momencie jej powstaniua już staje się tylko teorią, bowiem procesy się zmieniają szybko (turbulentnie) w czasie. Ważne jest, aby dążyć do takiego modelu, którzy jest najbardziej efektywny i zgodny z naturalnym rozwojem człowieka i jego cechami. Takim modelem jest oczywiście teoria klasyczna i w sumie jakby jej kontynuacja w ramach szkoły austriackiej, przy czym np. w tej szkole mówi się o końcu monopolu banku centralnego w drukowaniu (emisji) pieniądza. Realna gospodarka wykorzystuje niektóre prawidłowo nakreślone prawa ekonomiczne (np. popytu i podaży) jednak jest tak, że rozumiejąc to prawo stara się wpływać na zachowania ludzi i firm poprzez pewne ograniczenia i działania. Z tego punktu widzenia oczywiście każdy monopol lub rynek oligopolistyczny a także monopolowa pozycja np. firm państwowych jest niekorzystna i wpływa na zachwianie teoretycznych modeli, np. własnie popytu i podazy oraz kształtowania się cen. I nic tu nie pomogą jakieś instytucje antymonopolowe, bo nastapiła centralizacja i koncentracja kapitału a więc mamy do czynienia obecnie z monopolem wielkich korporacji, które poprzez pieniądz i regulowanie do niego dostepu decyzujaco wpływa na gospodarkę. Partnerami wobec wielkich korporacji sa niestety państwa a na styku państwo-korporacje mamy do czynienia z ogólnym procesem degradacji w postaci korupcji.
krzysztofjaw
rolnik z mazur i wszyscy (1) Oczywiście, że korporacje finansowe mają dziś decydujący wpływ, co jest chore, ale rozpoczęło się od odejścia od waluty opartej na kruszcu (złocie). Inicjatorami tego byli oczywiście finansiści. CETA i TTIP jest koszmarem i bede o tym pisał i mówił. Do Morawieckiego mam ogromny dystans. Mówi Pan o ministrach finansów, ale przeciez i premierzy do dawni pracownicy np. Goldman Sachs (Włochy i Grecja). W FED czy MFW czy BŚ czy EBC to wszyscy funkcjonariusze m.in. Rothschildów, Morganów, wartburgów i innych. Za moich czasów studenckich już na pierwszym semestrze poznawaliśmy ekonomię polityczną kapitalizmu (dziś makro i mikroekonomię), później historię gospodarczą a dopiero na 9 semestrze jeden z najtrudniejszych egzaminów, czyli historię myśli ekonomicznej. Nie wiem, ale wydaje mi się, że faktycznie wpierw poznanie ekonomi (makro i mikro) pozwala lepiej zrozumieć historię gospodarczą świata i Polski a terorie ekonomiczne można poznawać jednocześnie z historią gospodarczą. Wtedy łatwiej wszystko zrozumieć. Niestety dziś na studiach ekonomicznych już w większości nie uczy się historii gospodarczej jako odrębnego przedmiotu, co moim zdaniem jest powodem wypuszczania magistrów ekonomii bez dostatecznej wiedzy, miernot w stylu R. Petru, choć on nie jest ekonomistą, mimo, że tak się deklaruje. Historia mysli ekonomicznej też jest okrojona. W bibliotekach można dostać podręczniki z historii gospodarczej świata a także z historii myśli ekonomicznej. Nie wiem teraz, które sa najlepsze, ale skontaktuję się zmoim profesorem i niedługo podam listę jako p.s. do mojego nastepnego artykułu nt, współczesnych procesów gospodarczych (ekonomicznych).
* "...socjalizm w wersji komunistycznej...". Chyba trafniej byłoby przypisać minionej przypadłości dziejowej wersję bolszewicką (a nie komunistyczną). Ani socjalizmu ani komunizmu nie wdrażano - były deklarowane, równie kłamliwie jak obecne oligarchie prezentują swój sceniczny kostium z wyszywanką "demokracja" ** "...Odebranie najbogatszym uważam za kwestię nie podlegającą dyskusji..." Doprecyzowałbym: "odebranie najbogatszym tego, co zdobyli łamiąc prawo". A że "górka" polskiej klasy posiadaczy to w swej masie przestępcy... --- Pańskie wypowiedzi budzą sympatie. Proszę się tylko zanadto nie angażować emocjonalnie w polemice, gdyż akurat tak się Panu trafiło, że równie dobre może Pan przekonywać nogi od stołu.
Anonymous
"Wolny rynek jest przyczyną powstawania kast." Nie znajduję żadnej argumentacji za tym twierdzeniem. Odwrócenie przyczyn i skutków: zaoranie Polski i utrata wolności przez Polaków nie dokonały się w wyniku działania wolnego rynku i dominacji własności prywatnej tylko poprzez okupację sowiecką, która wykreowała elity o mentalności karbowych. Okupant dobrze wiedział, że trzeba niszczyć elity Polski i, aby się nie odrodziły, pozbawić naród praw do tworzenia podstaw materialnych. Fizyczne wydziedziczenie narodu oparte o prawo najeźdźcy zostało poparte propagandą, której skutki mentalne odczuwamy w polityce i gospodarce dzisiaj! Nie przetrwamy zawieruchy dziejów latając z gołymi rękami i gołą dupą.
Anonymous
Z faktu, że modli się Pan pod figurą nie wynika, że socjalizmu nie ma Pan za skórą. Powoływanie się socjalisty na etykę chrześcijańską jest bardziej karygodne niż odwoływanie się do wolności przez pseudoliberałów w rodzaju Clinton, Tuska, Balcerowicza i Owsiaka. Wszystkie mutacje marksizmu odwołują się do wartości cywilizacji łacińskiej po to aby szerzyć rewolucję pod fałszywą flagą. Chrześcijaństwo, wolność, patriotyzm po dialektycznej obróbce stały się narzędziami propagandy lewicowej.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Jaki tam kapitalizm państwowo- korporacyjny ? Dobrze by było ! Już dawno ten twór nie istnieje- mniej więcej od początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Państwa ( wybrane demokratycznie władze ? )dzielnie wykonują to co korporacje głównie finansowe uważają za swój interes. Niech Pan sprawdzi skąd rekrutuje się ministrów finansów na przykład i to nie tylko w Pl. Przecież Morawiecki jest gorącym zwolennikiem zarówno CETA jak i TTIP - a te systemy zniewolenia nie są chyba w interesie obywateli Pl. Nie wspomnę już o tym, że zarówno państwa jak i ich obywatele są totalnie zniewoleni poprzez system pieniądza dłużnego a ich metryki urodzenia leżą w bankach jako zabezpieczenie spłaty odsetek - bo o spłacie rat kapitałowych nikt się już nawet nie zająknie. Ale jak będzie trzeba to tak jak za Gierka ktoś się upomni o ich spłatę - spłaćcie natychmiast , bo.... I co w tedy ? Pozdrawiam ro z m.
smieciu
"Wyciąganie negatywnych wniosków o wolności i własności powołując się na zniewolenie i kradzież przez UBeków, to już bezczelność na żywca." Dlaczego? To po prostu specyfika polskiej kasty zarządzającej. W każdym kraju jest podobna kasta, tylko z historycznych przyczyn inaczej się nazywa. Natomiast metody są podobne. Wystarczy porównać. Seryjny Samobójca nie działa tylko u nas. W USA rzekłbym, ma nawet więcej pracy. No i skąd się wzięli ci polscy Ubecy? Może warto sięgnąć do historii? Do takich kapitalistów jak F.D. Roosevelt, którzy rozumieli idee wielkiej rewolucji i aktywnie wspierali Stalina. A nie sięgając tak daleko to pomyślmy od kapitalistach narodzonych w wolnym rynku takich jak Reagan i starszy Bush. To dzięki nim Ubecy się uwłaszczyli i stworzyli swoją kastę. Bo tak to działa. Wolny rynek doprowadza do powstania kast. Które patrzą na świat zupełnie inaczej niż tutejsi blogerzy.
Parę tysięcy lat temu pewien facet, objaśniając Arjunie rzeczywistość stwierdził, że "..pożądanie rzeczy jest największym wrogiem tego świata..". --- Pańskie poglądy są głęboko słuszne w świecie zwierząt.
Anonymous
Wolny rynek w świecie rzeczywistym jest z natury ograniczony, np. względami geograficznymi. Przede wszystkim jest ograniczony naturą ludzką. Zawsze się znajdą tacy, którzy dążyć będą do monopolu i/lub regulacji albo innej przemocy. Zarzucać wolnemu rynkowi utopijność ze względu na istnienie ograniczeń, to jakby zarzucać, że dziecko rośnie skoro nie może mieć 3 metrów i więcej. Wyciąganie negatywnych wniosków o wolności i własności powołując się na zniewolenie i kradzież przez UBeków, to już bezczelność na żywca.
Anonymous
W przeciwieństwie do totalnego komunizmu dążącego do ideału funkcjonowanie socjalizmu było realne. Na znanym poziomie, ale kraj za Gomułki istniał, nie zadłużał się i składał daninę do kraju bliższego ideałowi. Realne funkcjonowanie państwa kapitalistycznego nie jest wyczynem podobnie jak chodzenie bez kajdanów, więc nie ma o czym zapewniać.
Anonymous
Ma Pan dziwne poczucie etyki. Nie, przepraszam. Ma Pan poczucie etyki zgodne z cywilizacją socjalistyczną, a niezgodne z łacińską, skoro twierdzi, że wysokie zarobki są nieetyczne. Konkluzja przy takim założeniu jest prosta: etyczne są zarobki równe. Urawniłowkę już przerabialiśmy, wiemy jak wpływa na efektywność, i że w konsekwencji wszyscy gówno mają po równo. Panu nie zależy, żeby było mu lepiej, tylko, żeby inni mieli gorzej. Poza tym Panu nie przeszkadza, żeby krocie zarabiały korporacje należące do niewiadomokogo, bo to w oczy nie koli. Pan chce odebrać prawo do efektów pracy swojemu sąsiadowi, koledze, komuś kto w widoczny sposób ma więcej. Miły Panu system już mamy w różnych wersjach od kilku pokoleń. Właśnie trwa powierzchowny remanent po Janosikach z PO i PSL. Powierzchowny, bo tylko najbardziej chciwi musieli łamać prawo. System gwarantował, wg litery prawa, legalne janosikowanie drogą dotacji i kontraktów. To samo, tylko z większym rozmachem proponuje min.Morawiecki. Nie będzie już obaw o powieszenie na haku przez Ziobro. Będzie gwarancja, że przepływ forsy z budżetu będzie etyczny, słuszny ekonomicznie, i w ogóle cool. Zapłacą jak zwykle ci co będą mieli po równo i zero szans na to by z tej równości wyskoczyć. W razie czego wskaże się im kułaka, niech sobie pogonią. Poza tym równość jest nienormalna, bo jest nienaturalna. Szkółkę leśną odróżni Pan od normalnego lasu po równości i jednolitości, nieprawdaż?
Nie ma obecnie czegoś takiego jak model rozwoju, choćby wyrażający się opisanymi przez Pana realiami „kapitalizmu państwowo-korporacyjnego”. Jest światowa oligarchia finansowa, której celem jest sprawne funkcjonowanie wokół bieżąco preparowanych mechanizmów klonowania złotego cielca. Jeżeli w danym momencie/państwie/regionie potrzebny jest kryzys, to manipulując zadłużeniem, albo ratingiem albo sankcjami - kryzys się wywołuje. W razie czego szkoli się i wyposaża umiarkowaną opozycję, która jak równy z równym toczy wojnę z armią zawodową, zamieniając kraj w gruzowisko jak np. w Syrii. Aparat państwa, któregokolwiek, w tym USA, ma rolę służebną. Resztka demokracji jest już okrojona do samej możliwości wyboru, ale tylko między przysłowiową dżumą a tyfusem. Pisze Pan na zakończenie: „podejmują /ludzie/ coraz bardziej trafne decyzje w ramach tych możliwości, jakie im jeszcze zostały, np. wybory.” Może trochę tak, ale ja zaczynam dostrzegać bardzo niepozorne, niewinne wręcz, techniczne przeciwdziałanie. A to w braku wymogu wykazania się zameldowaniem na stałe a ostatnio pomysłem na manifestowanie tożsamości „mądrą i bezpieczną” aplikacją w telefonie komórkowym czy wreszcie przebąkiwaniem o głosowaniu przez Internet. Oby nie okazało się więc, że z okazji wyborów stan obywatelski powiększy nam się o parę milinów ludzi, którzy, nie wiadomo skąd i jakim prawem zdecydują o wynikach wyborów. Stan już żenującego zwasalizowania wobec USA osiągnie wówczas 100%-ową recepcję, przy demokratycznej fasadzie wg światowych standardów !
smieciu
To ciekawe że istnieje pojęcie "realny socjalizm" kraje realnego socjalizmu. A czemu nie istnieje pojęcie "realnego kapitalizmu"? Dwie drogi spotykające się w tym samym punkcie. Wygląda na to że gdzieś tkwi błąd. I jak się wydaje ma coś w wspólnego z pojęciem ukrywającym się pod słowem „realny”. „Rzeczywisty”! Czas obalić dogmaty. Może czas na coś nierzeczywistego?
smieciu
Jabe jesteś utopistą. Nieograniczony wolny rynek prowadzi naturalną drogą do ograniczeń. Owe ograniczenia wcale nie muszą być dziełem rządów czy jakiś ludków nie lubiących wolnego rynku. Rzecz w tym że owe ograniczenia są dziełem tych podmiotów, którym udało się wybić dzięki wolnemu rynkowi. Zdobywszy dominującą pozycję będą dążyć do jej utrzymania, starając się wprowadzać takie rozwiązania, które blokują konkurencję. I co ciekawe, co zabawne ciężko nie nazwać tego wolnym rynkiem! Czyż nie na tym to polega Jabe? Wykorzystujmy na maksa wszystkie dostępne narzędzia. Tak więc w istocie mamy wolny rynek! Np. byłych Ubeków, którzy za pomocą swoich sieci powiązań kontrolują jego działanie. Paradoksalnie Jabe to do czego nawołujesz jest sterowaniem rynkiem. Gdyż znając życie, myślę że arbitralnie chciałbyś by rynek działał po twojemu. Według twojej idei wolnego rynku. Czyli musiałbyś nim sterować by osiągnąć wolny rynek. O to ci chodzi? Prawda jest taka że wolny rynek to utopia. Podobną pułapką jest opieranie działania społeczeństwa na tej nieszczęsnej "własności prywatnej". To tylko przyśpiesza patologie prowadząc nieuchronnie do obecnego położenia. Naprawdę dziwi mnie jak ta oczywista sprawa jest nie do ruszenia jak jakiś mega dogmat o którym nawet nie śmie się myśleć. Ale przecież wystarczy się zastanowić. Jeśli idea "własności prywatnej" będzie minimalizowana to społeczeństwo musi pójść inną drogą. Inaczej podejść to materialnych dóbr i fantazyjnego "wolnego rynku". Problem leży w tym że do tej pory mieliśmy tylko 2 rodzaje próby odmiennego podejścia do "własności prywatnej" 1. Parodia. Czyli Realny Komunizm gdzie wszytko należy do Partii, elity. 2. Naiwne rozwiązania siłowe. W stylu garstki mędrców oznajmiających jakiejś społeczności że od teraz wszystko jest wspólne. Ale to my, (którzy to wymyśliliśmy), będziemy tym zarządzać, dzielić wyprodukowane dobra. Niestety. Nie tędy droga!
Jabe
Zgadzam się z Panem! Podstawową wadą wolnego rynku jest to, że się go ogranicza! „Dwa podstawowe teoretyczne modele gospodarcze, zarówno tak zwany kapitalizm oraz ogólnie komunizm były z gruntu niewykonalne” – Oj, czy rzeczywiście? Ten tak zwany kapitalizm przyniósł ogromny wzrost zamożności społeczeństwom zachodnim. Sam Pan zresztą pisze, że jego teorie pojawiły się ex post, czyli on wcześniej był. Najwyraźniej jest Pan kolejnym zwolennikiem trzeciej drogi, czyli kimś, kto został wychowany w lewicowej doktrynie, ale nie ma odwagi tego sobie samemu przyznać. To kapitalizmu trzeba bronić przed zakusami o których tu Pan pisze. To, że się Pan go lęka, nie czyni go niewykonalnym. Co do tego tzw. kapitalizmu państwowo-koroporacyjnego, on powstał, gdy władzę przejęła lewica. To jest efekt rządów zachodnich socjalistów (socjaldemokratów, chadeków, a niekiedy też komunistów), którzy nie mieli możliwości pełnego wprowadzenia swoich idei. Kapitalizm opiera się na własności prywatnej, nie korporacyjnej. (Niedawno pisał o tym Robert Gwiazdowski.) Może faktycznie grupka ludzi włada 80% kapitału, ale oni bez państwowej protekcji byliby narażeni na konkurencję i, w konsekwencji, upadek. Trudno zresztą mieć wątpliwośći, że to działa w obie strony – urzędnicy kochają wielkie korporacje, bo potrzebują „partnerów społecznych”, no i po zakończeniu zaszczytnej służby chcą mieć zapewniony poziom życia odpowiadający ich aspiracjom. Rąsia rąsię.
krzysztofjaw
Jabe Jednymi z moich ulubionych przedmiotów na studiach ekonomicznych była makroekonomia (ekonomia polityczna) i historia myśli ekonomicznej. Dlatego też w sumie do dzisiaj staram się czytać wiele na ten temat (studia skończyłem 23 lata temu). Jestem gorącym zwolennikiem wolnego rynku, ale to naprawdę teoria. Jak wskazałem był okres, kiedy faktycznie wolny rynek i konkurencja funkcjonowały realnie, ale był to bardzo krótki okres, który siłą inercji faktycznie dał bogactwo wielu ludziom i narodom. Jednak od momentu, gdy finansiści zdewaluowali walutę, ustanowili swój monopol oraz zrezygnowali ze stabilnego pieniądza opartego na kruszcu wszystko się skończyło i jest to wynikiem zmowy kilku rodzin, od Rothschildów począwszy. Kwestia lewicowości elit i socjalizmu szerzącego się na świecie jest tylko konsekwencją działań wielkich rodzin finansowych. Nie wiem, czy Pan się orientuje, ale one chcą doprowadzić do redukcji własności prywatnej. To komunizm w czystej postaci i niestety mają na to pieniądze, sztucznie wykreowane. Jeżeliby Pan sobie wydrukował na drukarce laserowej wysokiej jakości banknoty (pieniądze) to groziłaby Panu kara 25 lat więzienia. Bankowcy drukują pieniądz bez pokrycia (zapisami elektronicznymi) i nic im nie grozi. Tylko 10% kapitału kreacyjnego mają zabezpieczone. To kuriozum. problem jest bardzo skomplikowany. Ale zapewniam... nie jestem zadnym zwolennikiem trzeciej drogi bo takiej nie ma. Pozdrawiam
Anonymous
Określenie kapitalizm państwowo-korporacyjny nie ma nic wspólnego z kapitalizmem opartym na wolnym rynku i własności prywatnej. Jest wręcz jego zaprzeczeniem. Rozwiązanie, które Pan opisuje, nazwałbym socjalizmem z ludzką twarzą, albo trzecią drogą. Stawia Pan twierdzenie, że zarówno kapitalizm jak i komunizm były z gruntu niewykonalne. Przy założeniu, że kapitalizm musi być idealny (np. poprzez 100%własność prywatną i 100% wolny rynek) jest to twierdzenie prawdziwe. Jednakże, nie rezygnujemy z jazdy samochodem z powodu, że koła nie są idealnie koliste w sensie geometrycznym, tak samo jak nie są idealnie kwadratowe. Nie wybieramy z tego powodu jazdy na kołach ośmiokątnych, co byłoby odpowiednikiem słusznie przez Pana atakowanego systemu gospodarczego opartego na dążeniu do monopolu państwowo-korporacyjnego. Nawet umiarkowanie w tym względzie, w poszukiwaniu graniastości koła, odbija się na pośladkach, o czym zdają się zapominać niektórzy politycy. W ramach innowacji proponuję 32-kątne koła do limuzyn rządowych. Dla wicepremiera Morawieckiego bez taryfy ulgowej - niech jeździ na pentagraniastych.
Do wpisu: Ale obciach! Są tacy, którzy zaglądają jeszcze do GW i TVN!
Data Autor
Ale heca! W tym wstrętnym, kłamliwym Tefałenie to niema tygodnia, żeby nie wystąpił jakiś czołowy pisowski polityk, jakby odreagowując poprzedni zakaz prezesa występowania pisowców w tej telewizji. A dzisiaj to nawet sam prezydent wszystkich pisowców A.Duda wystąpił w tefałenowskim programie "Kawa na ławę", ale nie pisał się, oj nie...
Do wpisu: Informacyjnie- R. Grey odwołany z funkcji wiceministra w MSZ
Data Autor
Lojalni czytelnicy Gazety Wyborczej ... powinni lojalnie komentować na blogach Gazety Jakie trzeba mieć IQ żeby sie powoływać na doniesienia Gazety i TVN ???? Jakim trzeba być pożytecznym ... żeby wierzyć że szmata Michnika ma wiarygodne " przecieki" z tajnej narady Macierewicza??? Skoro jak ślepe kury wierzycie w ten szajs to spokojnie możecie wierzyć ze na protesty KODu przybywaja miliony
Autor tego tekstu, jak i wielu poprzednich, stara się prezentować postawę przychylnie krytyczną wobec obecnej władzy: wytyka (słusznie!) jej oczywiste błędy, które jednak w końcu uważa za pożyteczne, bo są rzekomo szybko naprawiane. Otóż one nie są wcale szybko naprawiane bo tenz Greyem dopiero po 2 miesiącach, podczas gdy o Greyu wiadomo było, niestety nie min. Waszczykowskiemu, kim ten Amerykanin jest. Więc po kiego grzyba zatrudniono go na tak wysokim stanowisku w MSZ? Ale to przede wszystkim raz jeszcze potwierdza opinię ogromnej większości obserwatorów politycznych i opinii publicznej, że to właśnie Waszczykowski kompletnie nie nadaje się na szefa polskiej dyplomacji: można by tu przypomnieć jego rozliczne kontrowersyjne, jeśli nie kompromitujące wypowiedzi i zachowania. Niestety, to nie jedyny ważny inny minister na niezwykle ważnym stanowisku - Macierewicz, który rzuca przeróżne oskarżenia, pomysły, którym potem zaprzecza w sprawie uzbrojenia naszej armii. Ostatnio skompromitował się sprawą helikopterów bojowych, a dzisiaj nagle oznajmił, że nie będzie żadnego przetargu na helikoptery, natomiast zamiast zapowiedzianych wcześniej 1000 dronów dla wojska, zostanie zakupionych...25 sztuk tych maszyn! Czy nie wydaje się podejrzaną ostentacyjna wrogość Macierewicza wobec Rosji przy jednoczesnym działaniu na szkodę obronności Polski, czemu na Kremlu przyklaskują z wielką aprobatą..?
Francik
Wymianę to należałoby zacząć od Waszczykowskiego. Gada dużo i nie najmądrzej (dyplomata powinien wiedzieć co mówi, a nie mówić co wie), a jak już coś zrobi to wychodzi jak z tym Greyem i Komisją Wenecką.
krzysztofjaw
Taka jeszcze refleksja... Ten małolat od Macierewicza i teraz ten Grey od Waszczykowskiego to chyba poważny kaliber, szczególnie w przypadku aż wiceministra R. Grey'a (tamten małolat był tylko doradcą MON). Toczy się jakaś dziwna gra, coś wewnętrznie w rządzie trzeszczy i związane jest to mocno ze służbami specjalnymi i polityką obronną i zagraniczną Polski. Nie wiem faktograficznie do końca o co chodzi, muszę poszperać. Natomiast nowomowa polityczna jest zawsze taka sama, wszędzie. Ale z Grey'em to naprawdę grubszy kaliber. Tylko jedno z przypuszczeń (o reszcie po "poszperaniu"). Ostatnio MSZ trochę zintensyfikował wymianę polskich kadr dyplomatycznych... może chciał usunąć "przeszkodę"? Poza tym cały czas nawiązuję do naszych kontaktów z Chinami. One nie mogą się podobać USA a sądzę, że właśnie R. Grey miał "pilnować" tych kontaktów. I jeszcze jedno... wybory w USA. R. Grey - jeżeli był "nadzorczą wtyką" USA w rządzie PiS - to była to wtyka administracji Obamy i przyszłej administracji Clinton. Sytuacja się zmieniła po wyborach. Będzie nowa wtyczka z nowej administracji Trumpa... chyba... Ale ogólnie wydźwięk tej decyzji może być tylko pozytywny. Musimy śledzić ruchy kadrowe... Pozdrawiam
Do wpisu: Organizacje pozarządowe - "popis" wicepremiera P. Glińskiego
Data Autor
I co w tym wszystkim tak szokuje zaczadzonych PiS-em? Nadepnięto Glińskiemu na odcisk z tą żoną, to się wyładował i powiedział przy okazji prawdę o TVPiS. A co do doboru kadr, to już pisałem o "pomyłkach kadrowych" prezesa w postaci Waszczykowskiego i Macierewicza. Prezes się nie myli, on zrobi wszystko dla zdobycia, a potem utrzymania władzy, nawet podpisze pakt z diabłem. O tym "diable" nikt tutaj nie chce pamiętać, a pakt z Lepperem 2-krotnie przyjmowanym do rządu na stanowisko wicepremiera? Tego Historia prezesowi i całemu PiS-owi nigdy nie zapomni!