|
|
krzysztofjaw xena2012
Oczywiście, że Timmermans i spółka chce zmienić w Polsce rząd i już sam nie wiem, czy tak naprawdę właśnie nie chodzi o uchodźców. Cały ten TK, prawoządność, itd to pic. Oni chcą nas zniszczyć islamem, to jest ich cel.
Pozdrawiam |
|
|
Jabe A konkretnie? |
|
|
xena2012 ,,w czym te piętrzące się trudnosci przeszkadzają''...? ano przeszkadzają w rządzeniu. bo trudno jest cokolwiek zrobić przy tak wielkiej skali korupcji bronionej zresztą jak niepodległości przez tych którym konfitury mogą przejść koło nosa.. |
|
|
Jabe żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować obelg,gróźb,różnorakich inwektyw. – Pani wybaczy, ale to dziecinne. Wydaje się Pani, że pani premier z tego powodu chlipie po nocach?
W czym te piętrzące się trudności przeszkadzają?
A co do Timmermansa, raczej on ich, nie oni jego. Trzeba nas było w to poddaństwo nie pakować. Bo co do tego była zgoda ponad podziałami.
Czego ja nie chcę widzieć? Pani widzi? No to słucham. |
|
|
xena2012 Pan pyta na czym polega ta walka? I odpowiada Pan sam sobie ,że chodzi o pieniadze.Nie, żadne pieniadze nie zniwelują trudności jakie piętrzą się przed rządem,żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować obelg,gróźb,różnorakich inwektyw.Pan widzi tylko 500+,bo nie chce widzieć nic więcej.A wróg nie zawiódł,bo właśnie nakrecony przez naszą opozycję Timmermans znowu zaczyna szantażować demokracją,stawiać warunki choć sam tej demokracji nie szanuje. |
|
|
Jabe Znowu wróg zawiódł i nie pomógł, a nawet rzuca kłody. Gdzie ten heroizm? Na czym polega ta walka? Ano walka jest o więcej władzy. Po co ta władza, nie wiadomo. Jak nie wiadomo, to chodzi o pieniądze. |
|
|
Jan1797
"Zbliża się połowa „rządów” PiS-u i poza 500+ nic się nie dało zrobić?"
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Absolutnie nic poza tym, że ludziska nie słuchają w pracy „na twoje miejsce mam pincet takich”
wynikiem„wsparcia gospodarczego dziedzica pruskiego i ruskiego”, ot co.:)))
youtube.com
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Dark Regis Można i tak. W każdym razie PIS spaprał sprawę i musi się szykować na konsekwencje. Bardzo poważne o ile nie przyszachuje bandziorów. |
|
|
xena2012 Polska nie ma szczęścia.Heroiczna walka PiS-u i rządu nic nie da jeśli ustawicznie będą rzucane kłody pood nogi. PO i tak mocna w samorzadach teraz spokojnie czeka aż Timmermans wykończy PiS wałkowaniem Trybunału Konstytucyjnego ,sądownictwem i ,,uchodźcami''.Ile razy Timmermans i KE zaczynają swoje stare spiewki podszyte groźbami to na tapetę zaczyna natychmiast wkraczać ,,sprawa imigrantów' czyli ordynarny szantaż ' |
|
|
Jabe Temat fałszerstw znikł, a wraz z nim możliwość wiarygodnej naprawy. Jeśli ordynacji się nie zmieni, mogą być oskarżenia, że wybory znów sfałszowano. Oskarżenia będą tym bardziej, jeśli zostanie zmieniona. To dlatego, że zabrakło diagnozy. |
|
|
Dark Regis Oszuści z Partii na 100% podniosą wrzask o sfałszowaniu przez PIS wyborów. Będzie to tym bardziej uprawdopodobnione i skuteczne, im mniej PIS zmieni w obecnej ordynacji, którą sam latami bombardował podejrzeniami i nazywał oszukańczą. Nie widzę korzyści dla oPOzycji z samego tylko zachowania (chyba cudem zresztą) status quo, czyli swoich na stołkach w "swoich" regionach. PIS po prostu sam przygotował już grunt pod gigantyczną awanturę, która nie skończy się tak jak wyobraża to sobie PIS (patrząc na siebie z 2014, grzecznego i bojaźliwego w słowach). Będzie to prawdopodobnie sygnał dla obcych agentów do rozpoczęcia majdanów w Polsce. PIS nie ma kompletnie stratega na pokładzie, który byłby w stanie przewidywać przyszłe potencjalne zagrożenia na podstawie już zaobserwowanych zachowań polszewickich agentów brukselsko-berlińskich. PIS kompletnie nie jest świadom tego, że tam na zachodzie siedzą całe sztaby wybitnych specjalistów od strategii politycznej, agentury, taktyki wojennej i kombinują przy kawce, jak w Polsce wywołać taką małą wojnę domową, wejść z armią i "uspokoić sytuację" czyli przejąć całkowitą kontrolę jak w kolonii afrykańskiej. PIS swoją amatorszczyzną z zawodowcami nigdy nie wygra. Liczy na OT? Może się zdziwić, jak przerżnie w jakichś zachodnich województwach wybory, a władze lokalne wykorzystają OT napełnione WSI-okami i elementami obrotowymi, które dodatkowo solidnie uzbroi pan Macierewicz, do oderwania paru województw od Polski. Gambit w rodzaju konfliktów "władze lokalne vs władza centralna" jest jak najbardziej możliwy, po tym, jak nie reagowano na pohukiwania lokalnych mafiozów urzędowych o niepodporządkowywanie się decyzjom rządu, ustawom sejmu albo rozstrzygnięciom "pisowskiego" trybunału. Ta sprawa dalej wisi i niechybnie spadnie nam na łeb w najmniej spodziewanym momencie. Czy PIS użyje OT przeciwko "legalnie wybranym władzom lokalnym"? No chyba, że zbaraniał już do reszty za sprawą swego propagandowego ekumenizmu i spieszy mu się do lewackiej Norymbergi w Brukseli. Jest jeszcze czas coś z tym zapalnikiem zrobić, czyli najprościej po prostu wygrać uczciwe wybory do samorządów. Ale - powtarzam - tu trzeba chłopa, a nie pajaca. |
|
|
Dark Regis To jest w sumie niezły pomysł. Jakby wprowadzić do procedury wyborczej drobną rzecz, że głosy liczy społeczny komitet (dualna komisja), a komisja tylko się przygląda, fotografuje i nie ma prawa dotykać kart po głosowaniu, to drastycznie zmniejszyłoby wartość miejsc w komisji dla Kumoterskich Układów Lokalnych. Po podliczeniu oficjalsi mają za to wypełnić papiery i wysłać dane do serwera. Mogłoby być jak obecnie, ale to rodzi problemy takie jak zastraszanie, zasłanianie się paragrafami, chodzenie z głosami na stronę (bo w pojedynkę można liczyć) itp. W przypadku komitetu trzeba tylko zadbać, żeby nie była możliwa jego kolonizacja przez przekrętów z władz lokalnych. Pewnie ktoś się obruszy, że to za dużo ludzi zaangażowanych w wybory. A ja odpowiem, że najpierw trzeba się nauczyć trzymania zasad, nieulegania pokusom brania w łapę, kombinowania z kumplami, kłamstwa i szachrajstwa, a dopiero potem dyskutować o nadmiernych wymaganiach i przewrażliwieniach. W każdym środowisku wystarczy tylko jeden łajdak o typowo POlskiej mentalności, żeby już powstała konieczność zwiększenia kontroli wszystkiego, liczenia po sto razy i patrzenia na łapska. To jest konsekwencja tego, że popeerelowska polska inteligencja jest praktycznie nieodróżnialna od złodziei bazarowych. |
|
|
krzysztofjaw Zgadzam się, że wybory samorzadowe sa najwazniejsze. W obecnym kształcie UE nawet wybory do parlamentu czy na prezydenta są mnie ważne, bowiem tak naprawdę 80% prawa powstaje w UE a środki pomocowe są w samorządach. I dlatego dziwię się, że PiS oddaje wybory samorządowe walkowerem (za Ewarystem Fedorowiczem na BM24). A gdzie rozliczenie fałszerstwa z 2014 roku? Przecież byłby to idealny fundament zmian lub nawet przyspieszenia wyborów.
Pozdrawiam
P.S. Jeżeli dalej będzie tak ślamazarnie to PiS zmarnuje szansę im daną a tego jego wyborcy nie wybaczą. |
|
|
smieciu Być może przyjdą tu zaraz jacyś obrońcy PiSu i powiedzą że ogrom spraw jest wielki, są rzucane kłody pod nogi itd. że partia nie wyrabia. I tu jest według mnie sedno problemu. Czemu zaraz partia ma robić wszystko za wszystkich? Może należałoby poszerzyć swoją bazę, oddać troszkę władzy i zaufania?
W tym kontekście, faktycznie, samorządy są kluczowe. To im najprościej możnaby oddać trochę władzy. Tylko że zadbawszy oczywiście w pierwszej kolejności o jakieś mechanizmy, które sprawią że w tych władzach znajdą się uczciwsi ludzie.
Tak więc np. konieczne jest położenie kresu fałszerstwom. Trudne? Znowu robota do wykonania? No ale przecież jest np. takie RKW, czemu nie skorzystać z ich pomocy? Czemu też np. nie wykorzystać ich do dalszych niezbędnych działań jak zwiększenie przezroczystości działań gmin, stanu ich zadłużenia, stworzyć mechanizmy porównujące wydatki gmin, na co ile wydają. Itd.
Stworzyć coś co pomoże a może i zmusi wyborcę do aktywniejszego uczestnictwa w życiu politycznym. Tu kłaniają się np. referenda. Tyle jest przecież pieprzenia że Polacy „mają wszystko w dupie” więc garstka kolesi może ustawiać wybory za pomocą krewnych i znajomych. Tylko ludzie mają to w dupie bo jak inaczej mają mieć, skoro mogą tylko wrzucić kartkę do urny i właściwie jest pozamiatane. Poseł, radny nie ma obowiązku trzymania się woli wyborców ani przede wszystkim nie ma żadnego mechanizmu formalizującego tą wolę. Tej namacalności, realności, siły woli. Czyli tak naprawdę nie ma woli. A skoro nie ma woli to po cholerę właściwie głosować. Uczestniczyć w polityce?
Tu jest, a właściwie było zadanie do zrobienia. Tylko że tak jak często wspominam PiS jest partią gabinetową, hermetyczną. Nie zależy im na budowaniu większych związków z ludźmi. Wystarczy kreacja na zbawców narodu, w czym wybitnie pomaga im KOD i tzw. opozycja.
Można odnieść wrażenie że PiSowi nie zależy na wyborach samorządowych bo mają po prostu zupełnie inną koncepcję. Która zwyczajnie zwie się centralizacja. Widać to na każdym kroku. Te starania do przeniesienia ciężaru władzy do głównego ośrodka. Mamy tyle wysiłku wkładanego w centralizację podatkową, stworzenie centralnego ośrodka zbierającego i analizujące wszelkie dane dotyczące finansów obywateli. Mamy wzmacnianie uprawień centralnych służb. Nawet Morawiecki z zapałem tworzy kolejne konglomeraty przedsiębiorstw nie mówiąc o swoim centralnym superministerstwie.
Jeśli w takim układzie PiSowi udałoby się rozbić, zmniejszyć znaczenie samorządów to i problem wyborów zostałby rozwiązany a przynajmniej drugorzędny.
Możliwe też niektóre rzeczy są u nich na dalszym planie z różnych innych względów. Tych tajnych, „spiskowych”. Możliwe że w grę wchodzą jakieś układy. Albo nawet UKŁADY na super wysokim szczeblu, jakaś wyższa wiedza, że w nadchodzących wydarzeniach, ta wszystkie rzeczy zejdą na dalszy plan.
Albo po prostu mają to gdzieś.
|