Otrzymane komantarze

Do wpisu: CO2. Kolejny atak zniemczonej UE na Polskę, ale walka trwa!
Data Autor
michnikuremek
Zapomniałeś o "pluskwie milenijnej", która miała sparaliżować wszystkie komputery w nocy z 31 grudnia 1999r na 1 stycznia 2000r. ... :D :D
Czesław2
To dla Niemiec może starczy, ale wyłączenie węgla ma być w całej "uni".
Józef Skrzyszowski
Dlatego budują II nitkę Nordu. Pozdrawiam JAMS
Podstawowym gazem cieplarnianym jest para wodna - ok. 96 %. Dwutlenek węgla to mniej niż 4%. Przy czym 1 cząsteczka pary daje 20 - krotnie silniejszy efekt "cieplarniany", niż czasteczka CO2. Jeżeli przyjąć że aż 10% emisji CO2 jest wynikiem działalności człowieka to oznacza to że zajmujemy się tym co stanowi mniej niż pół procent problemu. Na te 10 % antropogenicznego CO2 składają się też mniej więcej w równej mierze transport i rolnictwo a nie tylko energetyka. Czyli, jeżeli UE zmniejszy emisję CO2 z elektrowni o 30 % to efekt tego działania  nie będzie nawet na poziomie połowy promila. Mówi się nam, że ludzie w średniowieczu byli ciemni. Może, ale nie wierzę, że możliwe byłoby wciskanie im takich bezdennych kretynizmów jak dzisiaj - np.. wpływu emisji CO2 na klimat. Ludzkość zgłupiała.
OLI
Może nie całkiem na temat, ale jeśli nie tutaj, to gdzie? Jest problem, i o tym problemie się nie mówi, choć się powinno. Problem lepiej widoczny, niż dziura ozonowa, topnienie lodowców i AIDS. Mamy dwie przybierające na sile epidemie: epidemię bezpłodności i epidemię zdefektowanych ciąż. W czasach mojej młodości ludzie mieli dzieci pod dostatkiem, często więcej, niż sobie wymarzyli. Bez posiłkowania się metodami wspomaganego rozrodu. I rodziły się w większości zdrowe dzieci, pomimo, że kobietom nie wykonywano badań prenatalnych i nie selekcjonowano ciąż na te,które są do prowadzenia i te, które są do terminacji. Trendy te nie są przypadkowe - a tu cisza...
Dark Regis
To jest właśnie przykład zarządzania kryzysami, czy raczej przez tworzenie kryzysów. Najgorsze jednak jest wypuszczenie na wolność, dżina tzw. teorii spiskowych i pseudo religii, które przestały być zwalczane, a zostały włączone do arsenałów rządów państw i ich służb specjalnych. Proszę posłuchać i sobie samemu wyrobić zdanie (zalinkowałem to już dziś w innym miejscu, ale powtórzę): youtube.com
Czesław2
Każde gospodarstwo domowe to dziennie prawie dwa wiadra śmieci, głównie opakowań. Opakowania coraz większe, produktu coraz mniej.Sukcesów w walce z tą patologią żadnych, bo opakowania to w 60% ropa i gaz. Reszta aluminium i papier.
krzysztofjaw
Nie chcę teraz skłamać, ale chyba tylko maksymalnie 10% ogólnej emisji CO2 to wynik działalności człowieka i nie ma to w ogóle wpływu na klimat. Ocieplanie i oziębianie klimatu jest zjawiskiem cyklicznym na przestrzeni całej historii ziemi (w cyklach nawet liczonych w setkach lat), więc oczywiście tu chodzi o biznes, konytolę ludzi i straszenie ich a tym samym lepsze możliwości zarządzania globalnego, czyli argumentu za NWO-Jeden Rząd Światowy. To jest cel. Pozdrawiam
krzysztofjaw
Imć Waszeć Faktycznie. To wszystko jest wielką bzdurą. Co oni jeszcze wymyślą albo co jeszcze wyprodukują (np. wirusy), żeby nas zmanipulować i przestraszyć a tym samym nami rządzić? Ciekawa sprawa jest z AIDS (HIV), ale to na inną notkę (nie ma takiej choroby jak AIDS - określa się tylko inne choroby). Pozdrawiam
krzysztofjaw
Adam66 :) Pamiętam tą dziurę ozonową. Jaka to wtedy była panika. Słońce miało nas niemal zabić i zdziesiątkować ludzkość. Oczywiście winny był m.in. freon. Tylko wtedy, żeby zarobić to trzeba było jednak wyprodukować jakieś nowe lodówki, nowe kosmetyki czy też kremy ochronne UV. Oczywiście była to wielka ściema, ale teraz to już weszło na wyższy poziom aberracji: żeby zarobić już nic nie trzeba produkować, wystarczy handlować niczym, czyli jednym ze składników powietrza. Biznes idealny a jaka panika a do tego można założyć firmę handlującą tak naprawdę niczym i dostać Nagrodę Nobla jak Al Gore. Ileż to razy ludzie są robieniu w karolcia przez te lewackie elity. Ileż można? Pozdrawiam
Czesław2
Jednego tylko nie rozumiem. Skąd Niemcy będą mieli energię, skoro nie z węgla i nie z atomu. W/g mnie gaz nie zastąpi takiej ilości wyłączonych elektrowni.
Dark Regis
Ja pamiętam jeszcze zagrożenie burzami magnetycznymi na Słońcu, zanieczyszczenie wód, zatrucie planety azotoksem, metanem, związkami fluoru, plastikami, zmniejszenie się liczby gatunków wskutek zmniejszania się obszarów dzikiej przyrody, wymieranie pszczół, globalna epidemia AIDS, Ebola, Malaria, odradzanie się ognisk ospy, cholery, lekooporna gruźlica (tę akcję zarzucono wraz z imigracją z Azji i Afryki), priony, wirusy ptasiej i świńskiej grypy, szczepionki, obcisłe spodnie blokujące przepływ krwi, piercing, szkodliwe tatuaże, promieniowanie UV, alergeny, zbyt wysokie szpilki, haluksy, reumatyzm, smog elektromagnetyczny, zagrażające Ziemi bolidy, wybuchy supernowych, superwulkany, inwazje kosmitów, inwazje zombie, inwazje sekt, inwazje azjatyckich komarów, inwazje kleszczy, inwazje imigrantów, inwazje faszystowskich ideologii, inwazje bezmuszlowych ślimaków, inwazje meszek, inwazje homoseksualizmu lat 70-80-tych (teraz jest to oceniane odwrotnie), teologia wyzwolenia, teorie spiskowe, kreacjoniści, mormoni, straszliwi chrześcijanie ze stosami kieszonkowymi, zagrożenie komputerami eliminującymi miejsca pracy, zagrożenie uzależnieniem od Internetu, groźba sztucznej inteligencji, groźba robotyzacji (teraz odwrotnie - to człowiek bezrobotny jest groźny), zagrożenie ogłupiającą reklamą (teraz to krytycy reklam są zagrożeniem)... Na wszystko zawsze była jedna rada. Jeszcze więcej marksizmu kulturowego i globalizmu.
nonparel
OK, załóżmy (chociaż nie jestem wcale co do tego przekonany), że prawdą jest, że wzrost stężenia CO2 w atmosferze, zależny od ludzkiej działalności prowadzi do zmian klimatu i wszystkich negatywnych skutków z tym związanych. W takim przypadku sytuacja jest dramatyczna i należałoby podjąć dla dobra całej ludzkości wielokierunkowe i zdecydowane środki. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie ale nawet dla laika nasuwają się następujące uwagi: - Wszelkie porozumienia i regulacje powinny mieć charakter globalny, jeżeli dotyczą krajów europejskich, a nie największych emitentów CO2 to można je sobie darować, co zostało podniesione, nie wiedzieć czemu dopiero w 2015 roku. - Ponieważ emisja CO2 pochodzi między innymi z ogrzewania pomieszczeń, kraje położone w ciepłym klimacie powinny solidarnie wspomagać finansowo czyste (a zarazem droższe) ogrzewanie w krajach położonych w strefie zimnej (nic nie słyszałem o działaniach w tym kierunku) - Kraje zalesione powinny mieć prawo do większej emisji CO2 (gdyby Polska nie zwróciła na to uwagę, nikt jakoś na to by nie wpadł). W szczególności należy zadbać w większym niż dotychczas stopniu o dżungle Ameryki Południowej i Afryki. - Transport kolejowy (jak mi się wydaje) emituje mniej CO2 niż kawalkada TIR-ów na A4. Tymczasem o rewitalizacji kolei (może się mylę) nie słyszałem. - Ograniczenie emisji CO2 można uzyskać poprzez produkcję bardziej trwałych domów, samochodów, sprzętu AGD oraz przedmiotów codziennego użytku - nie trzeba mieć co roku nowego smartfona. Poza tym ograniczyłoby to produkcję śmieci. Ale o tym cicho-sza - bo zmniejszyłoby to zyski. - Nie ma większego źródła CO2 jak wojna. A państwa prowadzące wojnę jakoś za emisję CO2 nie płacą. A my słyszymy: Polsko, dekarbonizacja lub kary. Oj, coś mi się wydaje, że nie o globalne ocieplenie tu chodzi.  
Adam66
Teraz zamiast "Globalne Ocieplenie" używa się "Zmiany Klimatyczne" bo "globalnego ocieplenia" nie dawało się łatwo udowodnić a zmiany klimatyczne są cały czas więc tak naprawdę nie można ich zanegować.  Co innego z interpretacją - i tu właśnie całe lewactwo się produkuje, w wielu krajach, m.in. w Kanadzie do tytułu : "minister środowiska" dodaje się "i zmain klimatycznych" (Minister of Environment and Climate Change).  Stopień do jakiego pierze się mózgi młodzieży na tzw. zachodzie jest zatrważający ale znalazłem ciekawy argument całkowicie zbijający ich z tropu podczas dyskusji o "zmianach klimatycznych".  Pytam mianowicie co się stało z tzw. dziurą ozonową - większość nie ma pojęcia o czym mówię.  Proponuję im zatem znalezienie artykułów z wczesnych lat 90tych o tej dziurze, zastąpienie "dziura ozonowa" zwrotem "globalne ocieplenie" lub tym nowoczesniejszym "zmiany klimatyczne" i mają wypisz wymaluj dzisiejsze artykuły z taką samą narracją.  Do niektórych (niewielu) to dociera ale to syzyfowa praca, niemniej jednak się nie poddaję, zwłaszcza, że jestem jak najbardziej za ochroną środowiska ale realną a nie tą politycznie poprawną z ukrytym podtekstem biznesowym.  Na "dziurze ozonowej" mnóstwo kasy zarobiły m.in. koncerny produkujące lodówki i samochodowe klimatyzatory bo zabroniono używania freonu...   Pozdrawiam.
Do wpisu: Komu przeszkadza polskie rolnictwo?
Data Autor
Dziękuję Panu za ten tekst. Tak samo jestem zaniepokojona...Czy to już dobra zmiana?  
Adam66
Nie jestem pewien jak to funkcjonowało w innych rejonach kraju ale u mnie w kieleckim nie było potrzebne żadne zezwolenie na świniobicie. Mięso  trzeba było zawieść  do weterynarza, najczęściej był to schab i słonina. Weterynarz przybijał pieczątkę na słoninie, a schab najczęściej brał dla siebie. Słoninę z pieczątką trzeba było trzymać w razie kontroli. Jeśli nie było pieczątki to milicja rekwirowała całą świnię nakładała kary pieniężne tzw. kolegium. Po stanie wojennym już nie trzeba było wozić schabu do weterynarza tylko słoninę. Nielegalny ubój był wtedy, gdy podczas kontroli nie było pieczątki  na słoninie od weterynarza.  Kontrolowali zwykle ormowcy często z niebieskimi bo się sami bali ale nawet jak nie było pieczątki to zwykle trochę wałówki wystarczało chyba, że komuś chcieli zaszkodzić to wtedy i sanepid się mieszał i kary były. Pozdrawiam.
krzysztofjaw
Problem jest inny: co moglibyśmy osiągnąć, gdybyśmy byli wolni a nie pod jarzmem komunistycznym? To jest kategoria utraconych szans i korzyści. Na pewno byśmy gospodarczo stali lepiej i to znacznie lepiej, gdybyśmy np. byli objęci planem Marschala jako wolny, zachodni kraj. Oczywiście trudno dziś osądzić, ale raczej byśmy byli w zdecydowanie lepszej kondycji, co nie znaczy, że w komunie nic się nie działo. Odbudowano Warszawę a szczególnie w latach 1970-1978 powstało mnóstwo firm, które były właśnie kąskiem dla korporacji zagranicznych po 1989 roku. Niestety zniszczono nawet to, co powstało za Gierka i oddano za bezcen a wiele firm zostało po prostu wrogo przejetych przez zagraniczną konkurencję. Najgorsze w komunie były lata 1944-1956. Te morderstwa, ta zydo-komuna, UB, NKWD to koszmar. Najlepsze lata to lata 70-te. I jeszcze edukacja. Faktycznie edukacja techniczna a nawet ekonomiczno-humanistyczna była na większym poziomie za komuny niż w III RP. Okres III RP to celowe i systematyczne obniżanie nauczania w Polsce, na wszystkich szczeblach i nawet mimo tego i tak jesteśmy lepiej wykształceni niż Anglicy, Francuzi, Amerykanie czy Brytyjczycy. Pozdrawiam
jazczworaków
No zgadza się. To był cytat z...Trochę mnie poniosło. Przepraszam! Ale szlag mnie trafia , jak słyszę niektóre opinie o czasach PRL.Nieprawdziwe.  A to, że na pólkach w sklepach  był tylko ocet... A to, że sztuka i kultura to tylko Zespół Mazowsze, Śląsk i inne podobne....A to , że oświata upartyjniona była- a była ,ale swoje zadanie spełniała całkiem nieźle. Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać. Temat -rzeka. Najbardziej mnie w.....wia formułowanie takich opinii i potem ich bezmyślne powtarzanie. Choć trochę obiektywizmu by się przydało. Bo jego brak podważa wiarygodność autora. Pozdrawiam również- miłego dnia , tygodnia , miesiąca , roku- życzę - i obiektywizmu, i trzeźwości w ocenach. jazczworaków
krzysztofjaw
Trochę racji w tym jest. Będę o tym pisał, ale wieczorem i na razie w innym kontekście. Pozdrawiam
krzysztofjaw
Bez takich nerwów. To zagajenie o czasach wojennych i powojennych jest tylko cytatem i to nie moim. Podałem je w cudzysłowiu jako tylko małe uzupełnienie tekstu. Nie ma co się spierać w tym temacie i przekreślać przez ten cytat całości mojej notki. Pozdrawiam
mmisiek
Z tą ustawą bym aż tak nie histeryzował natomiast bardzo charakterystyczne jest coś nieco innego. Otóż po raz kolejny okazuje się, że PiS bez najmniejszych problemów potrafi zaostrzać przepisy i utrudniać życie tzw. zwykłym ludziom i przedsiębiorcom natomiast w jakiś niepojęty i cudowny sposób staje się nagle całkowicie nieporadny gdy chodzi o uderzenie w obcą agenturę udającą opozycję czy wspierających ją na wszelkie sposoby ośrodków medialnych. Tym samym naprawdę kluczowe kwestie dla przyszłości Polski leżą zupełnym odłogiem, np. o repolonizacji mediów już się nawet nie wspomina. Zdumiewające...  
jazczworaków
Za komuny tropieniem nielegalnego uboju zajmowała się milicja przy wydatnej pomocy ORMO. W razie wpadki rolnik płacił wysoką grzywnę albo i szedł siedzieć".  człowieku! (Celowo z małej litery)- nie kłam. Jestem rocznik 1954. Mieszkałem na wsi,  na gospodarstwie do 1974. A i później nie straciłem kontaktu. I nie znam nikogo kto za ubój poszedl siedzieć. Wymóg był jeden- badanie weterynaryjne. Próbkę trzeba było zawieźć do weterynarza . I to wszystko. Również w stanie wojennym nie było restrykcji.Nikt się nie czepiał - żadna milicja , ani ORMO. Kłamiesz - pajacu!  Tyle warte są twoje(celowo z małej litery) wypociny....
Dark Regis
Tak jest. Niech Pan jeszcze zwróci uwagę na cezurę czasową w "słusznych protestach" przeciwko korporacjom i GMO. Jakoś od tego czasu nie słyszymy, żeby niemieccy Zieloni wieszali się na łańcuchach na drzewach. Od tego czasu większa moc niemieckiego medialnego oburzenia duje w gwizdek z plakietką PIS. To jest właśnie napęd dla dziwnych trójstronnych ataków na Polskę. Może się nawet okazać, że gdy już Amerykanie i Kanadyjczycy załapią, kto stoi za korporacjami, to sami uwolnią nas spod GMO. Unia Europejska wręcz przeciwnie. Pozdrawiam.
krzysztofjaw
Dziękuję za ten głos i zgadzam się z nim. Istnieje mozliwość zablokowania CETA w polskim parlamencie, ale czy tak sie stanie? Śmiem wątpić a w okresie, kiedy będzie procedowana CETA w polskim parlamencie zapewne pojawia się różne tematy przykrywające ten fakt i rozpalające opinię publiczną. Oby nie... ale mam złe przeczucia. Pozdrawiam
Adam66
Zgadza się chociaż wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się, że tak naprawdę to rodzina R jest tym prawdziwym właścicielem...   W tym przypadku chodziło mi o uświadomienie i pokazanie mechanizmu jak działa monopol korporacji.  Jestem w stałym kontakcie ze znajomymi w Polsce i ich brak wiedzy na ten temat i bagatelizowanie problemu jest porażające.