|
|
Jabe Myślenie w kategoriach kolektywu jest podstawą lewicowego światopoglądu, komunizmu zwłaszcza. (Jednostka – zerem, jednostka – bzdurą). Konflikty – owszem, ale między kolektywami.
Totalna wojna medialna, amok i jazgot jest sposobem na scementowanie elektoratów i odwrócenie uwagi od spraw istotnych (jak 447 ostatnio). Znajdzie Pan przykłady i na Naszych Blogach. |
|
|
Dark Regis Kolektywne myślenie ma się tak do komunizmu, jak piernik do wiatraka. Komunizm i ogólniej marksizm to jest stałe wytwarzanie pola konfliktów, które pozwalają na ciągłe podburzanie roszczeniowych mas. Czyli dokładnie to, co robią totalni. Przykładem niech będzie matka z dzieckiem nurkująca bez patrzenia na pasach pod koła przejeżdżającego właśnie samochodu. Nawet na parkingu, gdy ona raczy wysiadać (w promieniu 2 metrów nie ma prawa być żadnych "statków powietrznych"), a on właśnie parkuje. Zaczyna się jazgot i wymiana zdań z kierowcą, zaś stale podnoszonym najważniejszym argumentem jest "Czy nie widział pan dziecka?" Utarczka trwa i nie ważne, że to tokująca krowa wciąga dziecko pod koła i do tego uczy je takich zachowań na przyszłość. Ważne, że stoi za nią oświecony kolektyw, który wbrew wszelkiej logice poprze jej żądania. "Bo w Ameryce Murzynówe biją!" Bo taka jest rola kolektywu na łonie komunizmu, nic więcej. Stałe stwarzanie dysonansów poznawczych, stałe kreowanie sprzeczności, krzywe koło. Innym polem konfliktu jest oczywiście sfera uczuć i intymności. Zboczylastwo objawia się w każdej formie i pod każdym pretekstem, bo przecież "trzeba być sobą", a myśleć "kolektywem". W rzeczywistości nie myśleć, tylko odnosić się do najbliższego elementu pola konfliktów, dociskając kolektywem profana i zaściankowca do ściany. Dopóki nie będzie "taki jak wszyscy", czyli stale na coś zły i gotów do niszczenia zwyczajnej tradycyjnej kolektywności w imię zaspokajania własnych zachcianek i kaprysów. |
|
|
Czesław2 Merkel, Putin i Trzykolory ( pod okrągłym stołem ). |
|
|
Dark Regis Pracując w szkole widziałem wszystkie patologie. Co najgorsze, kompletnie nikogo to nie interesuje, a najmniej polityków. Jest przecież tak, że poprzez szkołę można najszybciej zaistnieć w polityce - najpierw w lokalnej, a później w parlamencie. Sprzedajność charakteru ma tu dużo do rzeczy, bo "kumpli z partii trzeba wspierać", nie mówiąc o rodzinie. |
|
|
tricolour @Czesław
Podamy. Przez okrągły stół. Zaraz po świętach, do domu wrócimy, tylko zwyciężymy (faszystów), bo to ważna gra... |
|
|
tricolour @Teresa
Płacimy też na Policje i jej elementarne standardy. Pozwalamy, by strajkowała w imię swoich płac, przywilejów, 100% płatnego L4, wcześniejszej emerytury? Pozwalamy więc dostali. A lekarze? Mogę odchodzić od łóżek pacjentów, by siłą wymóc wyższe wynagrodzenie? Mogą, bo zagrozili, władza podkuliła ogon i dostali swoje. A górnicy? Spalą opony i mają, co chcą.
To teraz nauczyciele podczas okrągłego stołu (hehehe - śmiech historii) dostaną, co chcą. |
|
|
Jabe Władza nie dostarczyła odpowiednich nauczycieli. Standard. |
|
|
Jabe Parlamentarzysty z liczbą uchwalonych ustaw. A, nie, zaraz... |
|
|
Teresa Bochwic Nie proste. Każdy płaci podatek na szkołę, licząc na elementarne wykształcenie i elementarną kulturę nauczycieli. Nie ma powodu,. żeby pozwalać na takie wybryki w szkołach opłacanych przez podatnika. Prywatną sprawą każdego jest, czy zechce jeszcze raz płacić za prywatną szkołę. Ale w publicznej ma być standard. |
|
|
tricolour @anna
Określenie "pies" nie brzmi obrazliwie dla rodzaju męskiego. Pani Anno... |
|
|
Pani Anna Trzykolorowy, psy takie jak ty szczekają, a karawana jedzie dalej. |
|
|
Czesław2 To już trzech trolli na jednym forum. Możecie sobie podać rękę przez stół? |
|
|
tricolour @henry.
To moze powiążemy wynagrodzenie lekarza z iloscią chorych? Tramwajarza z punktualnoscia? Sprzedawcy z jakoscią chleba? A moze podatek od nieuchomosci od czystosci elewacji, a wysokosc mandatu od zarobkow? |
|
|
tricolour @xena
Pensja pana Broniarza to nic szczególnego. Zwykły inżynier w korporacji ma znacznie więcej, a nie jest szefem ogólnopolskiej struktury. Pan Broniarz powinien zarabiac wiecej.
Nic też nie mam do spiewu baranimi głosami. W szkole mojego dziecka na jaselka spiewa sie podobnie i w adekwatnych do tresci strojach. Takie śpiewy to normalny element szkolny.
I powtarzam: mozna przeniesc dzieci do szkoly prywatnej i po sprawie. |
|
|
xena2012 To co pokazują obecnie owi nauczyciele nie mieści się w żadnych kategoriach zachowań i świadczy wyłącznie o ich prymitywizmie.Czy śpiewając kretyńńskie piosenki baranimi głosami,przebierając sie za krowy liczą,że ich autorytet po ,,wywalczeniu'' podwyżek wzrośnie?Że staną się równie nietykalną kastą jak sędziowie czy celebryci z wyolbrzymionym mniemaniem o sobie? Nie wiedzą nawet tak prostej rzeczy,że dopłaty do krów czy trzody chlewnej mają pochodzic z UE a nie z budżetu,tym bardziej ich ,,zwierzeca'' akcja jest jeszcze bardziej idiotyczna ,zakłamana i na pokaz.?Że pan Broniarz z pensją12000zł tez nie,że dopłaty dla rolników nie mają nic wspólnego z płacami budzetówki? |
|
|
NASZ_HENRY Ciekawe, że ani ZNP ani MEN nie podnoszą powiązania wynagrodzenia nauczycieli z efektami kształcenia. Egzaminy zewnętrzne dają wszak taką możliwość. Zróżnicowania pensum dla różnych nauczycieli też nie podnoszą. Bo po co ;-)
|
|
|
tricolour @ Czesław
Dokładnie tak, po co posyłać dzieci do marnej szkoły, gdzie strajkują i ryczą jak bawoły skoro można pójść do przemysłu i zarobić na szkołę prywatną. No chyba, że dziecko ma być popychadłem z kiepskiej szkoły, przez całe swoje życie. |
|
|
Czesław2 W przemyśle brakuje rąk do pracy za stawki podobno wyższe, niż nauczycielskie. Wolna droga. |
|
|
tricolour @Xena
Zawsze moze Pani przeniesc dziecko do prywatnej szkoly, bo te nie strajkuja. Dylemat jakosci pedagoga odpadnie.
Skoro mozna nauczycielowi proponowac zmiane pracy, gdy malo zarabia, to rodzic moze zmienic szkole gdy mu nie odpowiada. Proste. |
|
|
Jabe Koniec:
– z nauczycielskim dorabianiem do pensji poprzez kosztowne korepetycje,
...a wtedy wróci prestiż nauczyciela a jego zarobki ukształtują się na poziomie przeszło 8 tysięcy złotych brutto miesięcznie
Bardzo Pan szczodry. Ciekaw jestem tylko, ile czasu na podwyżkę będzie musiał czekać nauczyciel, który się do Pańskich poleceń zastosuje.
– z komunistyczną postawą
Byłby Pan łaskaw rozwinąć? No bo ja zauważam kolektywne myślenie w Pańskim wpisie. Więc może przyganiał kocioł garnkowi? |
|
|
Jan1797 <Jestem zbulwersowany i emocjonalnie zdołowany i zły.>
Dzisiejsze wydarzenia z początku dnia; epatowanie w serwisach żaglowcem zmierzającym
do Gdyni, hejtem księdza nauczyciela, SMS-em z wezwaniem do bojkotu matur przytłaczały.
Po południu za dobrą monetę przyjąłem wypowiedzi części ZNP, lecz godzinę później "wsparte"
zapewne przez niewidzialną rękę, zaostrza konflikt.
Co mnie ciekawi, czy lewicowy samorząd jest zainteresowany zachowaniem i ukrywaniem
uznaniowego systemu dodatków płacowych nauczycieli?
Czy karta nauczyciela neguje motywacyjną funkcję płacy nauczycielskiej?
Samorząd zainteresowany jest status quo tego tworu płacowego czterdziestu ostatnich lat?
Czy może ktoś wyjaśnić, bo wygląda, że bez zmiany tego stanu, jeżeli słuszne są uwagi
zmiany będą symboliczne?
Pozdrawiam, Jan. |