Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krótkie wyjaśnienie i trochę o prezydencie?
Data Autor
..."Wspólny kandydat PiS -u, żydów, WSI-oków i oraz wszelkiej agentury pomniejszego sortu. Temat jest pchany, i nikt się nawet nie zająknie, że to tak wygląda.".. Przepraszam ale pan sie myli co do mojej osoby i opini mojego srodowiska ...Dajemy "wyraz" i glosno obnazamy klamstwa i manipulacje zwiazane z "wiadoma osoba"..
krzysztofjaw
Czytałem u Karnowskich o tym, jaki to bezsensowny pomysł z Beatą Szydło na prezydenta. Dla mnie to jedyne wyjście. Prezydent jest mięczakiem i bez żadnego doświadczenia w polityce. Tego się bałem i o tym pisałem. Podobnie jest z premierem M. Morawieckim - też nie żadnego doświadczenia w polityce. Zarządzanie bankiem to nie to samo co zarządzanie państwem. Miałem pomysł, aby faktycznie Morawieckiego przygotowano jeszcze ze dwa lata, pół roku przed wyborami usadowienie go na stanowisku premiera i przekazanie Beacie Szydło szefostwa PiS i jej start na prezydenta.  Pozdrawiam I tak jakoś jeszcze dodatkowo: czy nie może być w nowej Polsce pierwszej damy, polskiej pierwszej damy?
OLI
Duda to tani patos i tandetne gesty. Na dzień przed dwoma pierwszymi wetami klęczał na Jasnej Górze z oczyma utkwionymi w wizerunek Czarnej Madonny, skąd płynęła sugestia prosta i czytelna, że prezydenckie decyzje są omodlone, przemodlone, przemedytowane i złożone u stóp Najświętszej Panienki. Czyli oparte na pewnym fundamencie wiary. Tandeta tamtego chwytu aż rwała oczy, bo jeśli w ogóle była jakaś narada, to wyłącznie z hierarchami, którzy mieli na papierkach gotowe teksty wsparcia i poparcia dla Dudy i natychmiast je odpalili. Podobnież tym razem, rzecz miała wyglądać na wielkie wielkopiątkowe pojednanie d..y z batem i "uwolnienie Barabasza", a może nawet przebaczenie żałującemu łotrowi. O grzechy odpuszczone w Wielki Piątek nie wypada chyba pytać. Jeno szumu się narobiło wiele wokół tego aktu łaski, czemu nie przeszkodziło przeżywanie Świętego Triduum ani przedświąteczny zawrót głowy, a sprawa się dalej miele i nie chce ucichnąć. Co bieglejsi w teologii dopatrzyli się nawet nawiązania do Judasza, stąd gra w wielkopiątkowe skojarzenia nie za bardzo się udała. Jak by na to nie patrzeć - daleko żeśmy od Matki Boskiej w klapie nie odjechali. Sprawa jest bardziej karkołomna, niż się w pierwszej chwili mogło wydawać - u Karnowskich , ale nie tylko  - trwa duraczenie elektoratu i lansowanie Dudy jako jedynego możliwego kandydata PiS-u w wyborach prezydenckich 2020. Wspólny kandydat PiS -u, żydów, WSI-oków i oraz wszelkiej agentury pomniejszego sortu. Temat jest pchany, i nikt się nawet nie zająknie, że to tak wygląda.
Do wpisu: Nie da się zrozumieć Żydów bez znajomości ich Talmudu - cz.2
Data Autor
krzysztofjaw
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze. Zarówno do części pierwszej, jak i drugiej. Pozwolą moi Szanowni czytelnicy, że wyrażę szacunek, iż w ogóle się zdecydowaliście na skomentowanie mojego artykułu, co jest trudne.  Informuję niniejszym, iż ze względów osobistych i mimo wcześniejszej zapowiedzi części 3 i 4 zostaną przeze mnie opublikowane w Wielki Wtorek a część ostatnia, 5 w Wielką Środę.  I niestety własnie we środę w komentarzach do ostatniej części postaram się odpowiedzieć na wszystkie Wasze komentarze do wszystkich części. Jest to związane pośrednio z moja choroba i niemożnościa bieżącej pracy na komputerze. Liczę na zrozumienie i serdecznie pozdrawiam. Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
Dark Regis
Hahaha rzeczywiście podobny ;))) Myśli Pan, że lichwę zapoczątkował Wielki Wybuch?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Podstawa logarytmu naturalnego.  I wzór na procent składany.
Dark Regis
Liczby są w świecie ważne, ale nie w ten sposób, w jaki widzą je żydzi i masoni. Podam Panu przykład. Wie Pan zapewne, co to jest liczba e=2,71828..., czyli podstawa logarytmów naturalnych. W szkołach uczą, że jest to, obok liczby Pi, kardynalny przykład liczby niewymiernej i do tego niealgebraicznej (nie jest pierwiastkiem żadnego wielomianu o współczynnikach całkowitych). Tylko siąść i płakać. Czyżby nie dało się znaleźć jakiegoś ładnego rozwinięcia? Lecz są dwa takie związane ze sobą pojęcia, które pokazują, że liczba e jest w pewien sposób regularna, albo inaczej algorytmiczna. Pierwsze to ciągi Fareya, zaś drugie to drzewo Sterna-Brocota. Liczby niewymierne nie występują w tym drzewie S-B, ale wszystkie "bliskie" im co do wielkości liczby wymierne występują. Tymczasem stosując algorytm wyszukiwania binarnego z liczbą e dostaniemy dziwny nieskończony ciąg (dla liczb wymiernych dostajemy ciągi skończone przy przechodzeniu drzewa): PPLPPLPLLLLPLPPPPPPLPLLLLLLLLPLP.... Inaczej zapisujemy to w ten deseń: Najpierw w dużym "przybliżeniu", z pominięciem potęg: e=PLPLPLPLPLPLPLPLPLPLPL.... Dokładnie: e=PL⁰PLP²LPL⁴PLP⁶LPL⁸PLP¹⁰LPL¹²PL.... Czyli wyraźnie widać algorytm, jak toto powstaje. I co? ;) Pan Bóg, zawezwany przez rabinów podniósł się ze złotego tronu i interweniował w obliczenie, czy może było tak od początku świata? Nota bene prawidłowość tę odkrył już Euler w wieku 24 lat.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Who knows,  who knows . I just go where the trade winds blows. Jestem cynikiem i wierzę w liczby. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
To jest UTM w Brainfacku: >,----------[<[>++++++<-]++++++[>------<-]>--[<+>-],----------]> >,----------[>[<++++++>-]++++++[<------>-]<--[>+<-],----------]<+[   -[>++++++<-]<<[>++<-]>[<+++>-]   >>>[<+>-[<+>-[<+>-[<+>-[<+>-[<-----<+>>-[<<<+>>>-]]]]]]<<<[>>>+<<<-]>>>]   <<[>>+<<-]+<+<+++>>>     [-     [<<-<+>>>-     [<<<---->>>-     [<<+<++>>>-     [<+++<-<-->>>-     [<--<+<+>>>-     [<<-<->>>-     [<+<+<++++>>>-     [<->-     [<<-<->>>-     [<<<->>>-     [<-<<+++>>>-     [<++<<---->>>-     [<+<<++>>>-     [<[-]>-     [<+++<<->>>-     [<--<<->>>-     [<+<+<++++>>>-     [<++<-<----->>>-     [<--<+<+++++>>>-     [<++<-<-->>>--     [<<<->>>- ]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]<<[     ->>>[<<<++++++>>>-]<<<<[         >+<-[>+<-[>+<-[>+<-[>+<-[>----->>+<<<-[>>>>+<<<<-]]]]]]         >>>>[<<<<+>>>>-]<<<<     ]>[>>>++++++<<<-]>>[         >+<-[>+<-[>+<-[>+<-[>+<-[>-----<<<<+>>>-[<<+>>-]]]]]]         <<[>>+<<-]>>     ]<< ]>
Dark Regis
Już kiedyś o tym pisałem. Mają 22 litery i cyfry jednocześnie. Ponadto mają zredukowane słownictwo w taki sposób, żeby teksty sakralne można było dukać rytmicznie, ewentualnie coś tam dodawać między znakami, czego w zapisie nie ma (dintoJra). Właśnie dlatego się kiwają podczas modlitwy. Mówiłem o tym, że im mniej znaków w języku i im więcej regularności w mowie, pojawiających się statystycznie (jak w polskim powiedzmy zlepki przy-, między-, pod-, nad-, -ący, -iści itp.), w korpusie języka, tym łatwiej jest dobrać takie frazy, które będą wykazywały właściwości "kodu", czyli będą powiązane numerologicznie. To jest tak jak z poezją i pisaniem wiersza, który ma mieć dokładne rymy i równy rytm. Jeśli do tego zamawiający wiersz, powiedzmy piosenkarz, rzuci kilka słów w stylu "antropologiczny", "gżegżółka", "brzęczyszczykiewicz", to poeta może sobie tylko strzelić *facepalma*. Gdybym uprościł język polski w podobny sposób jak koreański czy japoński, czyli zakodował sylabicznie i do tego wywalił większość udziwnień i dłużyzn, to w tym języku mógłbym nie tylko napisać "torę" o Wiedźminie, do której modliliby się w przyszłości neoewangelicy, którzy by to gdzieś wygrzebali w wykopaliskach po starym śmietniku, ale gwarantuję, że byłbym w stanie zakodować w tekście całą uniwersalną maszynę Turinga. No ale chyba z tego powodu, nie zacznie się Pan do mnie modlić i oskarżać o romans z samym Bogiem, isn't it?
Dark Regis
Proszę bardzo: Schudrich: youtube.com "Wielka czwórka": wiadomosci.wp.pl Bąkiewicz o marksistach na uczelniach konserwowanych przez PIS i Gowina: youtube.com "Można powiedzieć dwie Polski, ale z czego to wynika. Mieliśmy ten protest na Uniwersytecie Warszawskim i to mi się gdzieś łączy. To że ci ludzie, ci studenci z UW. Nie wszyscy studenci, to też warto podkreślić. To oczywiście jest nieformalna grupa studenckiego komitetu antyfaszystowskiego, czyli właściwie Antifa, która ma wpływy na uniwersytecie i takie dość jednoznaczne poparcie władz uczelni. mam nadzieję, że słyszy nas też pan minister Gowin, który tak naprawdę nie robi nic w tym kierunku, żeby oczyścić uczelnie z tych, nawet nie postkomunistów, bo to są nowe kadry, nowi marksiści. Ludzie którzy tak jak widzieliśmy wchodzili na teren uniwersytetu i śpiewali... międzynarodówkę. Po rosyjsku i to o czymś świadczy. To jest właśnie oderwanie się od tożsamości polskiej. (...) - Całe uniwersytety są przerośnięte takimi profesorami, takimi wykładowcami, którzy te idee marksizmu mają głęboko w sobie zakorzenione. Tutaj Krzysztof Karoń przychodzi z pomocą i warto posłuchać jak to wygląda (...) Jeśli nie podejmiemy dzisiaj prawdziwej pracy nad naszą Ojczyzną, za kilka lat możemy się przestać śmiać, tak jak dzisiaj wielu Polaków się śmieje z zachodu czy ze Skandynawii, o to że tak niewyobrażalne procesy, takie czy moralne czy społeczne tam pozachodziły. Takie zezwierzęcenie wręcz, to jeśli tego nie zaczniemy robić i nie zaczniemy aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i politycznym, to możemy sobie przygotować dosyć słaby los. A katolicy, którzy dzisiaj siedzą tak cichutko i tak wydają się wszystko tolerować będą sprowadzeni tak jak na zachodzie do podziemi do piwnic. Będziemy się musieli ukrywać z własną religią. Bo po prostu tak będzie prawo skonstruowane, że nie będzie nam pozwalało na to, żeby w taki sposób uczestniczyć w życiu społecznym, będąc katolikiem świadomym" - właśnie tego dotyczą te rozmowy J.K. i stąd pomysł delegalizacji ONR przez PIS.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Boże chroń Polskę ! 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No właśnie - szkoda. W hebrajskim nie ma cyfr. Literom przypisywano wartości liczbowe i w ten sposób szyfrowano teksty. To  przynajmniej pamiętam z wykładów  Ś.P. doc.  J. Kosseckiego z historii cywilizacji. . Pozdrawiam ro z m.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nie mam bladego pojęcia z kim JK przebywa !  Wiem natomiast jedno - wszystkie bezpodstawne  roszczenia w stosunku do Polski są  spłacane i bedą  spłacane łącznie z odsetkami i odsetkami od odsetek. I powiem więcej --- mądrzejszy zawsze na głupszym żeruje. Aż przykro na to patrzeć. Taka widać karma. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Kiedyś czytałem świetną angielską stronę WWW, która traktowała z perspektywy historycznej właśnie te sprawy. Była tam opisana gnoza, tarot, kabała, masoneria, alchemia i te sprawy. Szukałem dziś jej, ale bez skutku. Może już nie istnieć. Szkoda.
Dark Regis
No ale ja dostrzegam różnicę. Chabad Lubawicz jest bodaj jedyną dynastią Chasydów, która uznaje Izrael. Podobnie jest z nowojorskimi tradycjonalistami, których reprezentuje tu Schudrich i z BB. Ponieważ J.K. przebywa jedynie w otoczeniu tych trzech odłamów, to znaczy, że też popiera Izrael i ich roszczenia?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Żydzi szyfrowali często  teksty -  sposób ich szyfrowania to tzw. gematria hebrajska. Literalne ich odczytywanie ( bez znajomości gematrii )  dawało stek bzdur. Pozdrawiam ro z m.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
A może byśmy się powołali ustami "polskich" rabinów, na to "prawo" w aferze z roszczeniami o kamienice, bo przecież dziś sami jesteśmy biedni i na dorobku? Ależ oni doskonale o tym wiedzą ! Są Żydzi ortodoksyjni - wyznawcy judaizmu ( którzy np nie uznają Izraela )  i  z nimi nie ma problemu. Problem jest z syjonistami, którzy tworzą te wszystkie organizacje przemysłu holocaustu i cały ten judaizm ( , torę, talmud, misznę i gemarę ) traktują stricte instrumentalnie. Wydaje sie, że autor powyższego blogu nie dostrzega tej różnicy. Żydzi są różni tak jak  i Polacy. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
"Badanie" Tory dokonywało się najprawdopodobniej (bo ja osobiście nie widziałem ;) w podobny sposób, jak dziś dokonuje się wróżenia z kart Tarota. Tradycja ta przetrwała, choć talmudyczni żydzi chcieliby pewnie o niej zapomnieć, poprzez "goi podglądaczy" z masonerii oraz "odszczepieńców" chasydzkich. Nawet w marksistowskim dialektyzmie zapewne drzemie jakiś pierwiastek judaistycznego sposobu "dialogu z Bogiem". Stąd właśnie te wszystkie sprzeczności w "prawie" i interpretacjach i to całe "na dwoje babka wróżyła". "Prawo" jednak nie jest tym, co my uważamy za prawo. To nie jest nawet określenie stricte dla 10 przykazań, jak uważają przygłupi protestanci. Ich "prawo" to po prostu Tora. Tora, to instrukcja jak być dobrym żydem. Jeśli tam jest napisane, że jakiś furiat cały dzień ganiał z oślą szczęką i zabijał niewiernych aż się spocił, to w "prawie" można się spodziewać jakiegoś paragrafu w brzmieniu "jak zabijesz goja, to jego żona i dzieci mają ci podać wody dla ochłody". No może nie dosłownie, ale im dłużej się te banialuki czyta, tym bardziej takie wrażenie się ostaje. Zresztą o czym tu dyskutujemy. Wystarczy popatrzeć tylko, co za brednie tam nawyczytywał arabski znawca "prawa" Mahomet i co z tego sklecił.
Dark Regis
Ciepło, ciepło. Myślał Pan, że słowo dintojra (sąd Księgi; Din - sąd, Tojra - Tora, księga, czyli Prawo), to się sama do języka złodziejskiego i przestępczego slangu w dawnej Polsce dostało? pl.wikipedia.org jhi.pl "(jid. dintojre, od hebr. din Tora = dosł.: sąd [według] Tory) – określenie sądu rozsądzającego sprawy, zanim strony staną przed be(j)t dinem; w praktyce do okresu oświecenia na Zachodzie (haskala), a w Europie Środk. i Wsch. (w tym w Polsce) do czasu Holokaustu – rodzaj sądu polubownego. Jego funkcjonowanie opierało się na talmudycznej zasadzie wyższości prawa moralnego (hebr. lifnim mi-szurat ha-din = dosł.: wewnątrz granic prawa). Zobowiązuje ona człowieka do rezygnacji z dochodzenia swych praw poprzez proces sądowy (zwł. w sprawach o odszkodowanie itp.), jeśli druga strona jest słaba ekonomicznie. Zasada ta została wywiedziona z wersu z biblijnej Księgi Wyjścia (23,3): „A także w procesie nie miej względów dla bogatych”. Znaczenie polubownego rozsądzania spraw cywilnych umacniała też zasada chil(l)ul ha-Szem, w zastosowaniu do której uważano za niesłuszne szukanie sprawiedliwości przed nieżydowskim sądem. Sprawować d., czyli rozsądzać zgodnie z Torą mógł człowiek cieszący się zaufaniem obu stron oraz mający renomę znawcy Prawa. Z zasady był to rabin, lecz niekoniecznie daj(j)an, ale również rabin pokątny." A może byśmy się powołali ustami "polskich" rabinów, na to "prawo" w aferze z roszczeniami o kamienice, bo przecież dziś sami jesteśmy biedni i na dorobku?
spike
to mozna przyrównać do kodeksu gangsterskiego z elementami "mojej walki"
xena2012
Żeby tylko prezydent.......Minister Gliński proponuje zbudowac kolejne muzeum-Getta Warszawskiego jako symbol naszej wspólnej 800-letniej miłosci.To w końcu ile lat tej miłosci i wspólnej historii? Bo prezydent podaje cyfrę 1050. 
W konkluzji: jak najdalej od tego... , a już na pewno nie pozwolić na masowe osiedlanie się na ziemiach polskich. Zastanawiam się co prezydent w nich widzi takiego przyszłościowego dla Polski?
Do wpisu: I znów ten ING, i znów ten M. Kondrat… z powietrzem w tle...
Data Autor
krzysztofjaw
Znam historię tego Józefa. AK winna go po prostu zlikwidować i tyle. Była miłosierna i tylko infamia... Pozdrawiam
krzysztofjaw
To jest tajemnica poliszynela. Ale z córeczką Turnaua niedawno wziął ślub... to takie talmudyczne... Pozdrawiam