Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co pokolenie to wyborcza, wyborcza.pl
Data Autor
krzysztofjaw
Mam nadzieję, że nie. Dziś młodzi raczej korzystają z netu a tam jest wielość informacji. I zgodzę się z Panem, środowisko GW było koszmarem dla Polski. Pzdr
tricolour
A tak przy okazji bankructwa: Wyborcza ma więcej nakładu papierowego niż wszystkie prawicowe razem wzięte. Predzej glodny zdechnie niz gruby schudnie. A gdy juz padnie wolnosc slowa to Angela z radością powita sowieckie tanki, a potem kula w głowę.
wielkopolskizdzichu
Największe  marzenie  Prawdziwej  Polki. Odrodzenie ducha narodowego Niemiec.
tricolour
Państwa narodowe zawsze kończyły wojną. Trzeba być durniem, by tego nie znać z historii.
angela
Jakimi kategoriami tęczowy@ myśli, to widać w każdej notce. G-niana bankrutuje, bo w internecie kupują. ? wolne żarty,. Dlatego tęczowy tego fałszu i zdrady nie kupują, bo już każdy myślący się na tym gniocie antypolskim, poznał.  I nie zaklinaj rzeczywistości, wasze  szkodliwe, bardzo szkodliwe dla Polaków czasy, już nie wroca. Daremne twoje i reszty lewactwa żale.  Prozny wasz trud, wpisywania dyrdymalow w waszych komentarzach.  Teraz tęczowy, w całej Europie, wracają państwa norodowe, w których będzie prawo i podstawowa sprawiedliwość, a goście będą mile widziani, jak zaakceptuje prawa danego kraju, a jak nie, co się nic nie podoba, jak tobie tęczowy, to droga wolna, państwocy pilnują demokracji, nie tak jak wy, kiedy zwalczacie wszelkimi sposobami wybrany demokratycznie rząd, mając jednocześnie pełne gęby demokracji. 
tricolour
Szanowny autor chyba nie rozumie, co się dzieje. Z tekstu to wyraźnie widać. Otóż dzieje sie to, ze dzienniki papierowe wymagaja albo prenumeraty i czekania na dostawę do domu, albo wyjścia z domu i zakupu. Te czasy mijają. Nie przypominam sobie, by zona w ostatnich latach kupowala ciuchy chodząc po marketach. Uważa to za obrazę rozumu i stratę czasu. Zamawia (z darmowym zwrotem) pudlo wielkie, przymierzy, zostawi ze dwie sztuki, reszta z powrotem. Jedzenie tylko zostalo do ręcznego kupowania, ale to juz moja rzecz. Z powyższych powodów kupowanie gazety w wersji "wyjdź i kup" jest stratą czasu. To nie Gazeta Wyborcza ginie. Zmienia sie jedynie medium, treść zostaje. Statyczna reklama wydrukowana na całą stronę nie powie ile osób ją obejrzało, jak długo, na czym sfokusował się wskaźnik, dokąd podążył czytelnik. Pan nie myśli tymi kategoriami. A rozedrgany tekst o nienawistnikach z drugiej politycznie strony, przeczy tezie  spokojnego oczekiwania Autora na śmierć - ulubionego kiedyś -  tytułu.
Darek
Też bardzo się cieszę, że Michnik i jego ferajna przespali moment zmian, a teraz już im ciężko to nadgonić. Oby się nie udało. Uważam, że to środowisko zrobiło najwięcej złego dla Polski. Problemem jest to, kto zagospodaruje to młode pokolenie. Jeśli zostanie zostawione samopas, to boję się, że pojawi się kolejny Owsiak i znowu im namąci w głowach.
Do wpisu: PiS jako "choroba" dla III RP
Data Autor
Jabe
Czasem trudno odróżnić lekarstwo od choroby.
krzysztofjaw
Oby nie, niech chorują dalej.  Pzdr
tricolour
Spokojnie. Choroba zasadza się na jednej toksycznej bakterii. Gdy jej zabraknie choroba ustąpi w sposób naturalny i szybki.
Do wpisu: Polskie zasoby naturalne, polskie bogactwa narodowe!
Data Autor
mjk1
Jabe nie tego sojusznika miał na myśli Anielu. W języku tego, którego Ty masz na myśli, brzmiałoby to mniej więcej tak: „ odin czort paszoł, wtaroj priszoł”.  Z tymi odwiertami to też nie tak było. Kilka lat temu, na antenie radia Wnet, głównemu, dwojga imion, geologowi kraju, udało mi się zadać następujące  pytanie: swego czasu sojusznik zabraniał nam wiercenia otworów poszukiwawczych ropy naftowej głębszych niż 4 500 m. Sojusznika już nie ma, kto więc dzisiaj nam zabrania? Odpowiedzią dostałem w pysk, jak łopatą: „nikt nie zabrania, po prostu nie wiercimy”. Przy następnej wizycie w radiu Wnet, głównego, dwojga imion, geologa kraju, dowiedzieliśmy się, że nie mamy nawet archiwum rdzeni geologicznych. Oznacza to, że nie mamy w kraju służby geologicznej, tylko ludzi, którzy lubią sobie czasem coś w ziemi wywiercić, zupełnie nie wiedząc w jakim celu.    
Taaa... Właściwie to nie wiem czy bardziej mnie śmieszy podniecanie się zasobami typu kupa metalu pod Suwalszczyzną czy napinka w stylu nie oddamy ani kamyka. Zwłaszcza że na ten drugi przypadek można sporo kasy od zagraniczniaków powyciągać. A dać im się pobawić w całą tą szopkę z odwiertami i koncesjami. Oczywiście na takich złożach, gdzie się produkcji raczej nie da uruchomić albo gdzie jest to nieopłacalne, Bo przecież część tych szumnych zapowiedzi to fikcje. Humbug nastawiony na zmuszenie polskich firm do odkupienia koncesji. A puścić ich kantem, przejmując koncesje w świetle prawa za nie wywiązanie się z zobowiązań koncesyjnych.
angela
Na szczęście Jabe, kończymy już z tym sojusznikiem współpracę.  Do wiadomości, każdy odwiert w okolicy naszej wschodniej granicy, był czopowany, bo dziwnym trafem sięgał na ich stronę. 
krzysztofjaw
Może tak jest, ale nie zwalnia to nas z poszukiwania własnych zasobów i przyszłościowego ich wydobycia. Pzdr
Jabe
Przypuszczam, że gazu nie wydobywamy, bo sojusznik zapragnął nam sprzedawać.
Do wpisu: Zmiana systemu ochrony zdrowia - warunki brzegowe
Data Autor
Anonymous
Pretensje do ministra zdrowia są od zawsze. Prof.Szumowski administruje, bo taka jego rola, a już w okresie przedwyborczym trudno aby się rząd wystawiał na krytykę nieuchronną. Jednocześnie nikt nie zwraca uwagę, że zmiany są powolne a za to systematyczne od czasów Boniego, Kopacz i Arłukowicza. Polegają na centralizacji. Nie sądzę, aby nie było jawnej propagandowo reformy. Bedzie kontynuacja centralizacji. Non profit to oczywiscie lichwa. To jest kreowanie potrzeb i finansowanie ich cudzym kosztem. To stawianie pacjentow przed dylematem wieznia.
Czesław2
W jednym z największych prywatnych szpitali Krakowa żona operowana była przez neurochirurga. Co do kwalifikacji nie mam zastrzeżeń. Jakie było moje zdziwienie, gdy przy kontrolnej wizycie 3 miesiące później tenże lekarz nie mógł zrozumieć, co napisano w wypisie ze szpitala kto to pisał.!!! Gdy sytuacja powtórzyła się rok później zrezygnowaliśmy z usług. Przecież, gdyby był inny chirurg mogli żonie operować z rozpędu coś innego.
Jabe
W gospodarce rynkowej własność prywatna lepiej służy rozwojowi gospodarczemu przede wszystkim dlatego, że występuje konkurencja. Wyższa jakość nadzoru właścicielskiego pozwala lepiej konkurować. Gdyby szpitale sprywatyzowano, nie wprowadzając konkurencji, właściciele, dążąc do zwiększenia zysku, próbowaliby wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za jak najtańsze świadczenia. Wszystko to dlatego, że to nie pacjent jest klientem, nie on decyduje, kto zarobi. Pomysł prywatnych ubezpieczeń (rozumiem, że do tego przymusowych), z których opłacano by państwowe szpitale jest również bez sensu. Czym mogliby owi ubezpieczyciele konkurować?
tricolour
Zgadzam się. Nie powszechna składka zdrowotna na nie wiadomo co, tylko składka zależna od możliwości i oczekiwań płatnika.  Masz wolny tysiąc miesięcznie? To możesz go wydać na papierosy (ledwo dwie paczki dziennie), wakacje w Namibii (jedna osoba) lub na ubezpieczenie zdrowotne. Za dwanaście tysięcy rocznie, to można już sporo wymagać... tylko trzeba zmienić konstytucję.
Do wpisu: Apel o zmiany sposobu reklamowania leków i kilka refleksji
Data Autor
krzysztofjaw
Ja też mam takie telefony. To był dla mnie kiedyś koszmar. Kilka telefonów dziennie. A nachalność ich mnie wkurzała niemiłosiernie. Nie lubię być  być niegrzeczny. To wciskanie na siłę produktów i np. pożyczek było męczące, ale wiem, że dla tych ludzi jest to ich praca, więc nieraz wysłuchiwałem ich do końca i oczywiście nic nie kupiłem. W końcu wgrałem sobie na swojego smartfona aplikację nagrywającą rozmowy i zaraz na początku pytam czy mogę nagrywać rozmowę. W 80% dyskusja się kończyła. A reklamy? Nidy nie kupiłem niczego kierując się li tylko reklamą.  Pozdrawiam
nonparel
Witam Jak ktoś kupuje cokolwiek (nie tylko leki) w oparciu o reklamy, płaci dobrowolny podatek od głupoty. Można jeszcze żałować tych staruszków naciągniętych na garnki, kołdry czy suplementy diety - bo wiek odcisnął piętno na ich sprawności intelektualnej - wszystkich nas to czeka. Ale młodzi, aktywni zawodowo jak się dadzą nabrać no to cóż... Chcącemu nie dzieje się krzywda. A swoją drogą stale mam jakieś telefony od osób usiłujących mi coś wtrynić. "Nachalne są te kurwy i zuchwałe" - powiedział by Szwejk. pozdrawiam - nonparel
tricolour
Ok. Prawa autorskie rzeczą ważną, dyskusji nie ma. Moim zdaniem jedyne, co moze zmienic handel pseudolekami, to ludzka świadomość, by nie kupować tonami. Niestety jestesmy poteznym rynkiem zbytu tego, cxego np. w USA sprzedawac w ogole nie można. W takim razie kazda walka administracyjna to walka jak z przemysłem narkotykowym. Bez szans.
krzysztofjaw
Wiem, że nazwy substancji czynnych są nieraz trudne, ale są spolszczenia tych nazw, które konsument może zapisać po prostu. Aptekarz będzie wiedział jak to ugryźć. Nawet kwas acetylosalicylowy z nazwy też jest trudny. Ale pozostają aptekarze i do nich trzeba kierować pytanie: Czy z tą substancją czynną (podając nazwę leku) są jakieś leki tańsze? Nieraz to wystarczy, ale tak naprawdę większość substancji czynnych jest spolszczona i łatwa do zapisania.  A co do prawa autorskie. Niestety spotkałem się z wyrywkami moich tekstów na innych forach bez podania ich źródła. Mało tego! Niektóre moje konstatacje ukazały się w czasopismach a nawet wypowiedziach medialnych. Stąd postanowiłem zastrzec moje teksty.  Pozdrawiam
tricolour
Nazwy substancji są czasem długie z zawiłe. Zwykle ATP, o którym uczyliśmy się na licealnej biologii to adenozynotrójfosforan. Co będzie gdy delikwent zapomni i sie pomyli w aptece? I dajmy na to skona? Chce pan praw autorskich w rodzaju Mengele?
Do wpisu: Witaminy B complex i rady na temat zakupu leków
Data Autor
part 2 @"zawsze lekarzowi prowadzącemu przekazać informację o wszystkich lekach" Jak również o suplementach, ziołach i codziennej diecie. To czasami może być kluczowa informacja dla lekarza. Albo nam niechcący zaszkodzi, albo może błądzić z diagnozą. @suplementacja Nigdy nie zaczynamy suplementacji od wykupienia dwóch toreb specyfików w aptece/sklepie zielarskim. Zawsze zaczynamy powoli, sukcesywnie, małymi kroczkami i obserwujemy czy nie dzieje się coś złego. Warto okresowo sprawdzać rezultaty poprzez badania. Podam przykład: suplement żelaza w tabletkach praktycznie nie zadziałał, ale sok z pokrzywy doprowadził żelazo do normy po trzech tygodniach. ============= @all Nie podałem żadnych źródeł, nie tylko dlatego, że nie jestem czyimkolwiek dostawcą lektur, ale wszystkie powyższe informacje (i ich rozszerzenie) można sprawdzić w sieci samemu, włącznie z nazwami konkretnych produktów, na jak najbardziej 'oficjalnych' stronach. Zdrowie jest zawsze sprawą indywidualną a choroby mają wiele "matek i ojców". @pan Krzysztof Mam nadzieję, że coś tam uzupełniłem. Proszę kontynuować. Zawsze to ciekawsze od politycznej bieżączki. Pzdr.