Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rodzina, ach rodzina...
Data Autor
Jabe
System, w którym człowiek dostaje od państwa pieniądze na odchowanie dzieci, by na starość dostawać od państwa zapomogę, zamiast od tych dzieci, wcale nie sprzyja więzom rodzinnym. Tak się promuje rodzinę jednopokoleniową – bez dziadków i bez dzieci. Przećwiczono to, organizując w miarę sprawny socjal, na zachodzie. Jaki efekt? Mało kogo to obchodzi.
Do wpisu: Stowarzyszenie Blogerów Polskich?
Data Autor
Co to chodzi po czerepach-nowy związek ,prezesurka,zarządzik ,legitka ,mniejsze podateczki [zapomniał bidula],domy pracy twórczej ,stypendia na pobyt tamże aby mógł napisać posta. Blogerzy łączcie się bo w kupie siła-bo niby blogerzy są w czymś lepsi od najmimordów z legitkami dziennikarskimi ,większość  to zwyczajne szmaty co dla kasy zrobią wszystko[napiszą ,powiedzą...!
krzysztofjaw
Wszystko obraca się wokół pieniądza. A tak nie jest? Przecież każdy z nas zarabia a swój prywatny czas poświęca na pisanie. I co? Tak bez jakiegoś wynagrodzenia? A dlaczego? Najbardziej mojemu pomysłowi będą przeciwne duże portale blogerskie, gdzie piszemy za darmo, ale oni dostają kasę za wejścia. I co? Pozwalamy im zarabiać naszym kosztem? Dobrym przykładem jest salon24, gdzie moja notka szybko zniknęła, choć początkowo była eksponowana. Chyba tylko, żeby pokazać pluralizm poglądów.  Pozdrawiam
krzysztofjaw
Panie Krzysztofie.  Nieraz mamy odmienne opinie na różne tematy, ale dlaczego Pan został zawieszony w Naszych Blogach, to nie rozumiem. jak była przyczyna? A co do dziennikarzy tzw. profesjonalnych to faktycznie robią wszystko, żeby nas zmarginalizować, choć często wykorzystują nasze pomysły i konstatacje w swoich tekstach. To jest hipokryzja najwyższych lotów. Swego czasu najbardziej wkurzył mnie Gwiazdowski, który napisał artykuł we "Wprost" na temat kryzysu finansowego w latach 2007-2009. Wszystko, co napisał było zerżnięte z moich postów na ten temat. Przykre bo to podobno fachowiec ekonomiczny. Ten numer gazety zachowałem dla potomności.  Pozdrawiam
krzysztofjaw
Dziękuję za dobre słowo, choć po komentarzach widzę, że zintegrowanie środowiska będzie trudne, ale spróbuję. Pzdr
krzysztofjaw
Myli się Pan. Ja też jestem na różnych portalach i nie otrzynuję za żadnej złotówki. To jest kwestia pewnej strtegii wyboru własnego sposobu blogowania.  Pozdrawiam
krzysztofjaw
Kiedyś też chciciałem- oblewając medycynę - pójść na studia najłatwiejsze, czyli dziennikarstwo. Wybrałem ekonomię, czego nie żałuję. Ale w tym co piszesz jest dużo racji. Studia dzienne dziennikarszkie są bez sensu, może podyplomowe tak.  Pozdrawiam  
xena2012
Myślę,że lepszym pomysłem niż tworzenie Stowarzyszenia Blogerów jest ocena zawartości i tematyki blogów przez komentatorów. A tu dochodzimy do kwestii płacenia za wierszówki,czyli wszystko obraca się wokół pieniadza.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor Już w styczniu 2015 pisałem, że uważny czytelnik z łatwością zauważy, że w tekstach prasowych coraz częściej można znaleźć frazy, ba, wręcz całe akapity wzięte  żywcem z blogosfery. A nigdy mi się nie udało przeczytać, bądź usłyszeć, by jakiś dziennikarz powołał się na blogera. Pomijając fakt, że cytowanie cudzych słów bez podania źródła jest nieetyczne łatwo także spostrzec, że dziennikarze przy każdej możliwej okazji ostentacyjnie ignorują ruch blogerski, który przecież także jest dziennikarstwem tyle, że obywatelskim. Oczywiście mam na myśli poważnych blogerów, a niepretendujących do tej roli nieopierzonych aspirantów. Zaryzykuję stwierdzenie, iż zawodowi dziennikarze roszczą sobie prawo do monopolu na zbieranie i upublicznianie informacji o wydarzeniach, ludziach oraz ich problemach i nie przebierając w środkach strzegą owej wyłączności starając się potraktować z buta każdego, kto w ich mniemaniu mógłby stanowić dla nich konkurencję. Ale niejaki @Trotelreiner wie, że Krzysztof Jaworucki oraz Krzysztof Pasierbiewicz piszą za ciężkie pieniądze na zlecenie właścicieli portali, gdzie swoje teksty publikują. Więc sam Pan Drogi Autorze widzi, jakie niedorzeczności potrafią się rodzić w ludzkich głowach, powiem więcej, że tacy @Tretelreinerzy zrobią wszystko, żeby Związek Blogerów Polskich nigdy nie powstał. Żyjemy w chorym kraju, Panie Krzysztofie, a tą chorobą są niestety dotknięci  w znakomitej większości osobnicy reprezentujący obóz prawicowy. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz (zawieszony na Naszych Blogach)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Popieram. Idea jak najbardziej słuszna. Pzdr
tricolour
Kiedyś było tak, że najpierw zdobywało się zawód, a potem zostawało dziennikarzem i pisało na znany sobie temat. Np. inżynier pisał popularnonaukowe felietony. Teraz jest tak, ze zostaje się dziennikarzem nie mając żadnego zawodu. Pisze się wiec na tematy, o których ma się wiedzę amatorską lub zdobywa wiedzę "rozpoznaniem w boju" co bywa żałosne. Proszę zatem mierzyć wyżej i nie porównywać sie ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy, bo to raczej ciągnie w dół z powyższych względów.
paparazzi
Pisz tak żebyś był zadowolony, i bądź dumny ze próbują cytować twoje komentarze. Pisz ile eis da, bo polityka jest wieczna jak trawa. Dobranoc, znaczy się dzień dobry.
Do wpisu: Żar się leje z nieba
Data Autor
Ludomir
@Xenofobia Paniusia tylko pluć jadem, wyzwiskami i insynuacjami potrafi  z braku merytorycznych argumentów. Najprościej wyśmiać i obrzydzić czyjś zewnętrzny wygląd, widocznie sama paniusia tak kiedyś została zwybrzydzona - żałosne...  
tricolour
@Xena Jak Vegę nazwać? Vega jest takim samym człowiekiem jak Pani. Nie wynika to z jego filmowej twórczości tylko z Ewangelii, jeżeli wie Pani o czym mówię. Poza tym jest reżyserem i to chyba dobrym, bo jeszcze filmu nie ma, a już co poniektórzy mają problem z zachowaniem równowagi psychicznej z czego niezbicie wynika, że ma facet wpływ na ludzi. Tego chce każdy reżyser: rządu dusz, a Pani poddała mu się jak baranek. A Macierewicz sam się prosił o niestworzone historie paradując z młodymi chłopakami. Zresztą został też oskarżony przez Piątka o zdradę i miał być proces o zniesławienie. Jest? Nie ma! Czyli co? Podarował taką zniewagę, a może lepiej nie ruszać tego tematu? Dlaczego? A jego podkomisja to co udowodniła? Że był wybuch, tak? Ale co wybuchło, skąd się wzięło, kto spowodował, to tego już nie wiadomo... to co to za podkomisja? No tak. Pani sobie takich pytań nie zadaje, bo trzeba by było rzeczowo pomyśleć...
Tomaszek
@Jabe  Uderz w stół , czapka gore ?
Tomaszek
Choćbyś się do żółwi nie czepiał .
Do wpisu: Na co zwracać uwagę biorąc kredyt.
Data Autor
Tomaszek
Takie czasy nastały że jakis facecik w banku co i rusz kreuje jednym kliknięciem jakąś bańkę . i tak w kółko . Kiedyś to trzeba było to wydrukować , zrobić to dyskretnie , poszukać jakiegoś pokrycia . Nawet w Polsce Szwajcarskie Franki pomysłowe Dobromiry kreowały . 
Czesław2
To jest w/g Polskiej konstytucji nielegalna emisja pieniądza, a nie lichwa. Jedynym emitentem pieniądza jest NBP. W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy prawników i tyleż samo ekonomistów finansistów. I nikt tego nie spostrzegł.
krzysztofjaw
Wedle teorii bankowości zyski banków winny właśnie wynikać z różnicy między oprocentowaniem depozytów a oprocentowanie kredytów, ale tak naprawdę banki zarabiają na kreacji pustego pieniądza. I to jest prawdziwa lichwa.  Pozdrawiam
angela
Dlaczego oprocentowanie kredytu jest tak wysokie,  a oprocentowanie lokat bardzo niskie, praktycznie żadne,a jeszcze do tego, żeby było tragiczniej,  za to że trzymasz pieniądze na zwykłym koncie, a bank przeciez nimi dysponuje, udzielając z nich pożyczek o wysokim procencie,  trzeba za to płacić. Dla mnie już to, jest gigantycznym lichwiarstwem. Powinna być jakaś równowaga,,  pomiędzy kredytem, a lokatą. Kto nad tym panuje, a może potrzeba ustawy. Dobrze że banki skarbu państwa mają wysokie zyski, ale nie kosztem obywateli.
krzysztofjaw
Niestety nie wiem co ten termin oznacza a nie lubię mówić o czymś czego nie znam. Wydaje mi się , że chodzi o tzw: :"dźwignię finansową", ale ona nie ma żadnego wpływu na cenę kredytu indywidualnego. Raczej dotyczy firm i to one mogą ją wykorzystywać w swojej długoterminowej działalności. Maksymalną granicą zadłużenia dla firm to 30% kapitału własnego, pod warunkiem, że jest to zobowiązanie długoterminowe. Najgorszym jest branie kredytu obrotowego, bo z niego trudno wyjść.  Pzdr
paparazzi
leverage
Do wpisu: LGBT+ i kilka refleksji
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Jest prosty sposób na usunięcie problemu który spędza Panu Blogerowi sen z powiek. Ograniczenie praw obywatelskich wszelkim gojom czyli pedałom. lesbijkom, lewakom, zwolennikom wpływu UE na Polskę, niegłosującym na PiS / w tym przedziale ja się mieszczę /, etc...... i przywalenie im większego podatku za to że żyją. Świat się stanie taki, o jakim Pan Bloger marzy. 
Dark Regis
Nie ma czegoś takiego jak naukowe powstanie świata. Nauka zajmuje się badaniem zjawisk obserwowalnych za pomocą zmysłów, tudzież aparatury i powtarzalnych, które można weryfikować i podejmować próby falsyfikacji. Wielkiego wybuchu nie da się w żaden sposób weryfikować, bo jest jak dotąd jednostkowy - o ile w ogóle był - dlatego zawsze będzie poza zasięgiem nauk empirycznych. Na osłodę legenda ta dostała tytuł "hipotezy". Mamy tu dokładnie ten sam schemat, który zabrania akademiom na zachodzie traktować matematyki jako nauki (w sensie empirycznej). To samo tyczy się hipotez. Podobnie zresztą proponowana metoda kreacji posiada zbyt wiele dziur w sformułowaniu, żeby można było ją traktować poważniej, niż jakąś standardową bajkę o żelaznym wilku. Argument, że jest to najprawdziwsza prawda na podstawie bajek opowiadanych w plemieniu żydów przez kilka tysięcy lat, jest bardzo słabym ufundowaniem dla kreacjonizmu. Zresztą z tego zatrutego pnia odszczepił się był Erich von Däniken, który stworzył zgrabną "teorię" o lądowaniu starożytnych kosmitów na podstawie bajek plemienia Dogonów z Afryki :/. Dlatego właśnie jesteśmy na razie skazani na poniżej prezentowany bełkot erystyczny, zamiast realnych badań: youtube.com
cognitos
Pisze Pan o Bogu i zaprzeczaniu praw natury przez LGBT. Akurat zachowania homo występują w naturze, i u ludzi występowały długo przed nadejściem ruchów LGBT+, w odróżnieniu od Boga, który z naturą nie ma nic wspólnego, a nawet zaprzecza naturze (np kreacjonizm vs. naukowe powstanie świata). Ruchy LGBT chcą poszerzyć rodzinę, tak by każdy miał prawo ją założyć. "Szczególnie w Polsce, która jest homogeniczna i jest największym krajem katolickim w Europie" - nie dziwne, że u nas te ruchy są tak silne, bo w końcu prawa par homoseksualnych są mniejsze niż uprzywilejowanych par hetero. Na zachodzie nikt nie widzi problemu z LGBT, bo ten 'problem' jest tworzony przez takie osoby jak Pan.