|
|
Kazimierz Koziorowski re jabe lobby telefonii komorkowej wcisnie diwolny kit konsumentom. to jest obecnie topowy biznes globalny to i wyniki badan beda wg zyczen sponsora. moglibysny zaczac od podstaw. poki co - jezeli wierzysz ze superczule aktywne anteny nadawczo odbiorcze sa obojetne w polu elektromagnetycznym to good luck dzwon podczas wyladowan atmosferycznych w poblizu. moglbym ci ewentualnie zaproponowac przenosna mobile klatke faradaya
|
|
|
Dark Regis Jak działa telefon: twojapogoda.pl |
|
|
Dark Regis Czy Pan naprawdę wierzy w to, że ci ludzie dostali po 100 kiloamper na sztukę? Niech Pan im się przyjrzy i pomyśli. Prawo Kirchhoffa. Czyli u szczytu chmury musiałoby tam być chyba circa 100 GIGAAMPER!? Ładunków jest tyle ile jest i nie da się ich rozmnażać, za to można tworzyć z tych ładunków różne potencjały i napięcia. Tam sytuacja była taka, że piorun uderzający w krzyż udrożnił tory ze zjonizowanego powietrza dla serii innych piorunów. Ludzie mówią o kanonadzie, kilku lub więcej. Pierwotny piorun zawsze zaczyna się od prekursora, który idzie w górę. Pochodne pioruny podobnie, ale szukają sobie nowych skrótów. Stąd jest taki a nie inny kształt błyskawic. To co przeskakiwało po łańcuchu, to już piorunki, bo część energii musiała się wyładować w innych miejscach. Poza tym uderzenie w człowieka 30 kiloamper nie musi być śmiertelne i najczęściej jest to uderzenie bezpośrednie. Proszę, materiał poglądowy: twojapogoda.pl
Ja co prawda nie studiowałem elektroniki, ale nasłuchałem się w dzieciństwie wielu opowieści ludzi pracujących z wysokimi napięciami (kuzyni pracowali na kolei). Tam po przebiciu na transformatorze kolejowym po pracowniku zostawały tylko kopcące się zelówki.
PS: W czasie burzy piorun może w domu wyskoczyć nawet z gniazdka, tylko ile prądu (amper) jest Pan w stanie puścić po klasycznym kablu trójżyłowym? W linkowanym dokumencie PDF są omawiane kable z izolacją wysokonapięciową, ale nawet to nie musi powstrzymać pioruna przed znalezieniem sobie krótszej drogi przez powietrze. Ten efekt wygląda jak pchanie węża ogrodowego.
alfaelektro.pl |
|
|
Czesław2 Panie, przepraszam, ale pier... Pan. Kurdę, jestem inżynierem elektronikiem. Nawet gdybym nie był, to WSZĘDZIE można przeczytać, że natężenie prądu w błyskawicy jest rzędu 100 KILOAMPER. |
|
|
Dark Regis 1998, Arizona: Student przygotowujący się do studiów medycznych na Uniwersytecie Arizona miał nadzieję, że tego wieczoru zaliczy dziewczynę, z którą się umówił na randkę. By wprowadzić ją w odpowiedni nastrój, zabrał dziewczynę na Mount Lemmon, rzadko odwiedzaną górę, z której widać panoramę Tucson. Weszli na odsłonięte wzgórze i razem podziwiali światła miasta.
Pod wpływem romantycznej scenerii ponętna kobieta uległa jego namiętnym prośbom. Zrzucili z siebie ubrania, zrobili z nich materac i zaczęli się kochać. Ciężkie burzowe chmury na niebie pasowały do ich wewnętrznego napięcia które domagało się piorunującego rozładowania. Podnieceni kochankowie nie zwrócili uwagi na spalone szkielety drzew na szczycie wzgórza. Ich idylliczna polanka stała się tego wieczoru miejscem elektrycznej aktywności. Piorun, któremu towarzyszyła oślepiająca błyskawica, uderzył w najwyższy punkt wzgórza, którym była pupa studenta, po czym rozszedł się wzdłuż drogi najmniejszego oporu. Trudno w to uwierzyć, ale student przeżył, choć ból niemal go sparaliżował.
Pod wpływem ciepła lateks przykleił się do ciała, co sprawiło, że kochankowie byli teraz połączeni swymi organami. Kobieta nie przeżyła uderzenia pioruna. Gdy student spojrzał w martwe oczy dziewczyny i zrozumiał, co się stało, instynktownie się cofnął. Przekonał się wówczas, że nie wyzwoli się z jej objęć. Pod wpływem bólu i obrzydzenia zwymiotował na twarz kochanki, po czym stracił przytomność.
Zapach częściowo strawionej pizzy przywabił niedźwiedzia, który zaczął zlizywać resztki jedzenia z twarzy kobiety. W tym momencie student odzyskał przytomność. Gdy zobaczył niedźwiedzia, pojął, że nie może nic zrobić; leżał nieruchomo, skamieniały ze strachu. Niedźwiedź nie zadowolił się zlizaniem resztek z twarzy dziewczyny. Zaczął ją zjadać. Chłopak słyszał, jak kilka centymetrów od jego uszu niedźwiedź miażdżył kości jej twarzy. Spróbował również studenta, ale ograniczył się do skubnięcia zębami skóry na czaszce, po czym się oddalił.
Następnego dnia, o jedenastej trzydzieści w południe, grupa skautek przybyła na miejsce randki. Dziewczęta zatrzymały się na tym samym parkingu, gdzie student zostawił samochód. Po paru minutach rozległ się przerażony wrzask trzech dziewczyn, które znalazły mężczyznę. W ciągu nocy student kilka razy odzyskiwał przytomność; ciągnąc ze sobą częściowo zjedzoną kobietę, przeczołgał się bliżej drogi. Wezwany lekarz zdołał odłączyć go od jej zwłok. Według szpitalnego lekarza jego penis przypominał „kawałek kalafiora". Od tej pory nawet niewielki bodziec erotyczny sprawiał, że student czuł silny ból; nie mógł i nie chciał osiągnąć erekcji. Ponieważ jego poszkodowany organ nie nadaje się już do prokreacji, student może kandydować do Nagrody Darwina. |
|
|
Dark Regis Jakby Pan poszedł tam w pełnej blaszanej zbroi lub w kolczudze (jak na filmie), to pod nią musiała by się jeszcze znaleźć izolacja termiczna taka jak w kombinezonach formuły 1. Chodzi o tzw. prądy wirowe generujące ciepło (gdy jest na to miejsce w profilu przewodnika), a nie o sam przepływ prądu w ogóle. Przypomnę ze szkoły, że każdy ruch ładunków generuje pole elektromagnetyczne. Zresztą to samo zagadnienie rozstrzyga się przy projektowaniu obwodów drukowanych do różnych urządzeń, żeby zminimalizować zakłócenia. Proszę sprawdzić w dziale "elektrodynamika" tam, gdzie się liczy równania Maxwella. W przypadku urządzeń nadawczych i odbiorczych warto też rzucić okiem na zagadnienie sfer Fressnela dlatego, że nie jest to tylko przenoszenie sygnału i informacji w sygnale, ale także przenoszenie mocy. To wyjaśnia także te "parasole" w dokumencie PDF niżej (zwody chroniące anteny i pokrywanie przewodów odpowiednim półprzewodnikiem), które na obrazkach otaczają anteny. Tu jest co nieco o antenach i krzyżach na szczytach ;) - elektronikab2b.pl
Ochrona odgromowa anten: tv-zbiorowa.pl |
|
|
Dark Regis Tak proszę Kolegi. Wstając z fotela w sweterku jesteśmy w stanie wygenerować naprawdę spory ładunek i błyskawiczkę (trzaskanie) o napięciu rzędu milionów woltów (to jest napisane chyba gdzieś w podręczniku fizyki). Dlatego trzeba brać jeszcze pod uwagę natężenie. Jak widać po efektach uderzenia pioruna w Tatrach, natężenie prądu w tym przypadku jest również jakby śmieszne. Bo gdyby było choćby takie jak w transformatorze na osiedlu, to ludzie byliby zwęgleni, a tak tylko przepaliło im zelówki. To zaś oznacza, że jak przyblokuje się nieco za pomocą izolacji przepływ ładunków z krzyża na łańcuchy i z łańcuchów na ludzi, czyli zmniejszy natężenie prądu, to efekty będą jeszcze mniej spektakularne. |
|
|
Jabe Telefony bezprzewodowe są elektrycznie obojętne. |
|
|
Kazimierz Koziorowski Dlaczego nikt z gorskich altorytetow i komentatorow i medrcow ludzi dobrej woli nie zajaknie sie o koniecznosci wylaczenia telefonu komorkowego w przypadku zagrozenia burzowego. Ludzie jak wam zycie mile to nie tylko wylaczcie urzadzenia nadawcze ale najlepiej odrzuccie je od siebie nawet wylaczone. Wszystkie gadzety nieobojetne elektromagnetycznie sa nieobojetne dla pioruna. Na tak duzej grupie porazonych moznaby sie pokusic o ankiete badawcza ilu poszkodowanych transmitowalo sygnal elektromagnetyczny. Rozumiem ze lobby telefoni komorkowej moze miec inne zdanie a topr tez ma komorkowego sponsora ale chyba nie trzeba wyksztalcenia kierunkowego zeby podejrzewac ze ta zabawka w polu burzowym nie bedzie obojetna a moze robic za piorunosciagacz |
|
|
Czesław2 Przeżyłem burzę na przełęczy Krzyżne. Tam nie ma krzyża ani łańcuchów. Tez zaizolować? |
|
|
Czesław2 Ktoś tu chce zaizolować przewodnik przy różnicy potencjałów kilkadziesiąt milionów wolt.
sciaga.pl |
|
|
Dark Regis Dlatego że jest rządem, napisałem to przecież. Jak ktoś bierze władzę w państwie i nad urzędnikami, ma aparat kontroli w garści, to niech się nie miga przed odpowiedzialnością. Z tym, że chyba w tym rządzie nie ma aż tak głupiego ministra, żeby brał na klatę przewinienia jakiegoś góralskiego inżyniera albo konserwatora, który latami "nie dopatrzył się uchybień" i "nie widział zagrożenia" (że zagrożenie jest zdiagnozowane i opisane, to stoi w tym dokumencie PDF linkowanym powyżej), prawda? Z drugiej strony, gdyby minister nie był zainteresowany, to taki konserwator każdemu z nas powie w oczy "pocałuj mnie gdzieś". Zna Pani powiedzenie o dźwigni i poruszaniu Ziemi? |
|
|
Dark Regis Doskonale wiem co mówię. Mam tu n-lat zajęcia praktyczne z dużą anteną kierunkową na czubku dachu. Ostatnio monter spalił mi za pomocą samej tylko anteny kartę sieciową w komputerze. Jest to jak najbardziej możliwe nawet po zwykłym podniesieniu mocy sygnału. Tyle szkód może dokonać np. takie małe przepięcie poprzez dwie kondygnacje po skrętce. O izolowaniu i zwodach dla anten i masztów jest w tym dokumencie: tv-zbiorowa.pl
Oczywiście jest to nic wobec piorunów, które sam rzucam :). Kiedyś montowałem dysk twardy, ubrany w sweter z włóczki syntetycznej, a z końcówki włosa na palcu serdecznym, co poczułem wyraźnie, strzelił mikro piorunek. Dysk poszedł się ... Nie mogłem się ze wściekłości zdepilować, bo to jeszcze nie były te czasy, nie ta mądrość etapu. A tak oto działa niezaizolowany przewodnik na "uziemionego" człowieka (końcówka)
;)
youtube.com |
|
|
tricolour @imc
Przepraszam, ale szanowny kolega bzdury plecie. Pioruna się nie izoluje tylko robi uziemienie. Jak Pan sobie wyobraża izolator skoro iskra piorunu może przebyć i kilometr?
Anteny telefonii sa uziemione dla pradu stalego. |
|
|
xena2012 Do imć Waszeć z 12:57..........Swoim wpisem dał Pan świetny pomysł opozycji z atakowaniem rządu odnosnie metalowych łańcuchów i krzyza.Znając opozycję na pewno tę szanse wykorzysta przed wyborami,tylko kogo z rzadu wskazać do dymisji? Może mnie Pan nazwać pisowskim trollem jak zapowiedział we wpisie za zwrócenie uwagi ale dlaczego akurat ten rzad jest odpowiedzialny wg Pana?. |
|
|
Anonymous Z szacunku dla Pana nie będę licytował. Pas. |
|
|
Dark Regis Panie Marku, nie chodzi o to, żeby łańcuchy zdejmować, lecz żeby je zaizolować Jak należy. Co by szkodziło, jakby te ogniwa były takie jak powiedzmy zamki szyfrowe do rowerów? Nie mówię o kodach, ale o izolacji metalu, a tym przypadku wiązki stalowych drutów. Tu nie chodzi o to, żeby wykluczać ryzyko, ale w dużo mniej prawdopodobnych przypadkach służby ajwajują, że potencjalny zamachowiec ma zbyt dużo swobody. Może dlatego nikogo to nie obchodzi, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł podłączenia przenośnego generatora do łańcuchów ;). Ale z tymi TIR-ami wjeżdżającymi w tłum było tak samo "A tam, e tam, niemożliwe". Analogiczny problem maja Niemcy z wpychaczami pod pociągi na stacjach. Owszem, gdy jeszcze żyli tam tylko ludzie cywilizowani, to było to (warunkowo) niemożliwe. Ale teraz jest.
Sprawa tłumów na szlaku woła o pomstę do nieba. Ciekawe czy dopuszczono by do koncertu w sali z małą liczbą wąskich wyjść awaryjnych. Skąd to pytanie, przecież kiedyś dopuszczono i akurat ktoś puścił racę w dekorację. Niby nic, a ludzie wydeptali się sami nawzajem. To samo może być w górach i nie trzeba piorunów - wystarczy niedźwiedź. Zobaczylibyśmy wtedy dantejskie sceny, jak zdrowe młokosy, byczki bez szyi brykają po 3 kamienie w dół jak kozice, rzucając pod niedźwiedzia napotkanymi dziećmi dla spowolnienia gada. Niestety, natura ludzka nie poddana presji jakiejś normalnej religii staje się egoistyczna i dzika.
Krzyża nie trzeba ściągać. Wystarczy go raz a dobrze zaizolować. Tak samo, jak izoluje się anteny sieci komórkowej. Inaczej każda drobna burza paliłaby tam cały sprzęt. Jeśli tam w górach nie wiedzą w jaki sposób i ile uda się tam odprowadzić woltów do ziemi, czyli ile nie pójdzie na łańcuch i dalej nie przepali zelówek ludziom, to niech spytają na politechnice w Krakowie, albo na kolei speców od pantografów. Jak się chce to sposób zawsze się znajdzie. |
|
|
Pani Anna Ja nie mówię nawet o doświadczeniu, tylko o szacunku do natury. Wszystkie wakacje od małego spędzałam w gospodarstwie Dziadków w Świętokrzyskim i doskonale pamiętam, jak dla tych ludzi była ważna prognoza pogody. W tamtych czasach każdy rolnik potrafił przewidziec pogodę obserwując przyrodę, zachowanie zwierząt i ptaków. Potem nastała telewizja i dziennik telewizyjny. To, co akurat powiedział pierwszy sekretarz KC ludzie mieli w głębokim poważaniu, ale kiedy zaczynała się prognoza pogody w domu obowiązywała cisza, także nas dzieciaków, żeby dziadkowie w skupieniu mogli tego wysłuchać. To było ważne, bo od tego zależało ich bytowanie, ich zbiory, ich plany na nastepny dzień. Lęk i szacunek do burzy był powszechny, w oknach paliły się gromnice i tylko szaleniec wychodził z domu. A i tak prawie nie było lata, żeby we wsi lub w okolicy nie trafił kogoś piorun, śmiertelnie. A to ktoś nie zdążył do domu i schronił się pod drzewem, a to ktoś niósł kosę na plecach, a sąsiadowi zdarzyło się dosłownie na chwilę wyjść żeby sprawdzić, czy u zwierząt wszystko w porządku i piorun akurat wtedy uderzył w wysokie drzewo rosnące na środku podwórza. Ci ludzie Tatr w swoim życiu na oczy nie widzieli, ale zaręczam, że nigdy nie poszli by w górę przy najmniejszych grzmotach! Obecnie niech pan to spróbuje wytłumaczyć mieszczuchom. Im bilbordy nie pomogą. Teraz, kiedy każdy ma smartfona w kieszeni i w dowolnym miejscu i czasie może sobie sprawdzić aktualną prognozę najczęściej ma to gdzieś, selfi jest ważniejsze, żeby koledzy w korpo zobaczyli. |