Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wybór subiektywnie racjonalny...
Data Autor
xena2012
,,Oni po prostu z ich punktu widzenia postępują racjonalnie''......Nieprawda,oni nawet nie silą sie na żaden racjonalizm, bo doskonale wiedzą,że to nic im nie daje.Wybrali drogę siłowego zachowania przez organizację protestów,puczy,chamskich demonstracji i wypowiedzi posługując się coraz częściej kłamstwem..Tak dosadnie to mozna określić,że ,,wpierają dziecko w brzuch''.Przecież na każdym kroku odczua się uderzenia-a to gospodarka nie taka jak za ich czasów,każda inwestycja robiona nie przez nich nietrafiona,pieniądze w budżecie źle.Zastanawiam się jakby wyglądała gospodarka i finanse gdyby wygrali wybory? Gospodarkę żeby się nie przemęczać zbytnio scedowaliby na UE,a finanse rozdysponowali między siebie.
Anonymous
"Tak naprawdę neoklasyczna teoria cen dziś już nie ma żadnego znaczenia, bo jednak kapitał ma narodowość i niemal wszystkie kraje stosują protekcjonistyczną politykę wobec własnych firm czy gospodarstw domowych. Tak więc wolny rynek w przeważającej części nie przyczynia się do efektywnej alokacji zasobów" Z faktu, że postawimy ciężarek na stołku nie wynika, że znieśliśmy siłę grawitacji. Wcześniej pisze Pan o "ekonomii  behawioralnej badającej -  ogólnie - wpływ pozaekonomicznych czynników na podejmowane przez poszczególne osoby i grupy osób decyzje (zachowania), które pośrednio lub bezpośrednio wpływają na ich ekonomiczną sferę życia." uzasadniając rolę narodowości kapitału na decyzje ekonomiczne.
Do wpisu: Wzór dla Polski - Polska!
Data Autor
kaliszanin
nie no czytać nie idzie. najpierw piewca wygrzewania dzieci na asfalcie pieje z zachwytu nad tym jaka to Polska jest tolerancyjna a dwa zdania później wskazuje, że tylko rdzenni Polacy  (w domyśle pewnie katolicy) powinni mieć w niej uprzywilejowaną pozycję. nie będę tego nazywał po imieniu. pełna racja!!! gdybym czekał w kolejce do tego samego specjalisty chętnie bym autora przepuścił bo widać, że czas nagli. domyślam się, że autor nawet nie pomieszkał godziny w Izraelu no bo po co. może czas przezwyciężyć demony i pojechać odwiedzić przodków...
tricolour
"Ja nie jestem lekarzem i sam dopiero dwa dni temu dowiedziałem się, że są takie urządzenia, które pokazują, jak wygląda człowiek w środku." - kto to wczoraj powiedział? Pytanie i odpowiedź na nie o tyle są ważne, o ile chcemy byc państwem, a nie przestrzenią.
Do wpisu: Żydzi i antypolska ustawa 447
Data Autor
Anonymous
"Powtórzę: za to mienie winni natomiast płacić jedynie Niemcy, bo to Oni wywołali II WŚ i one ponoszą całkowitą winę za tę wojnę." Ta nieprawda często powtarzana - jak widać - skutkuje. Akt 447 to lewarowanie naszej strategicznej pozycji - ważnej dla światowej rozgrywki.
RinoCeronte
Powinniśmy zaprzyjaźnić się z Persami...  Oni nas nie zdradzą, a są waleczni jak mało kto.
Swisspola
Nie zgadzam się! O żydach albo jako o ofiarach albo wcale. Nawet mówiąc o nich dobrze się ich demaskuje, co jest im nie na rękę. Proszę przeczytać stenogram z przemówienia Bermana, notabene stryja czerwonego patri(di)oty Marka Borowskiego. Tutaj można się zapoznać z tym przemówieniem. youtube.com  
kaliszanin
teraz poważnie bo już mdli ale nie o Pana tu chodzi a szerzej nieco… trzeba z Żydami negocjować ostro – jak to negocjować, negocjacje zdaje się rozpoczął i zakończył Jaruzelski a teraz to tylko są uzgadniane, przepraszam podawane do podpisu na stojąco aneksy.  … Żydzi faktycznie zechcą z nami rozmawiać – po pierwsze w tym przypadku uogólnienie jest jednak krzywdzące a po drugie skąd ta pewność. no i różnicę miedzy rozmową a dogadaniem widzimy wszyscy podobnie jak między uczeniem a nauczeniem…  Teraz przed najbliższymi wyborami – naprawdę? stoimy przed wyborami? to co wybieramy? zawartość socjalizmu w socjalizmie? jakąś strategię, czym się owa odznacza poza regularną od kilku wieków wymianę wojsk na naszej – mojej ziemi? lud wybierze tłustszą kiełbasę, ideolodzy swoich, część wybierze kogoś na złość pozostałym a ci myślący… mają dylemat. …że Polska nie zapłaci żadnej złotówki – tutaj racja bo kto się rozlicza w tej walucie? ja stawiam na pogranicze polsko-białorusko-ukraińskie ale co ja tam wiem. A przecież jedynie w Polsce groziła śmierć za pomaganie Żydom – to była wówczas ta Polska czy nie, trzeba się już na coś zdecydować? Ja rozumiem Żydów. – doprawdy? szacun! a ja myślę, że ich z nami pogrywanie to taka telenowela (najnowszy odcinek ma zdaje się tytuł „kolorowy ptak” i zajmie polityków skutecznie biciem piany jak mniemam na ostatnie 2 tygodnie kampanii) a tych nikt nie rozumie dlatego są najlepszym sposobem do kształtowania życia codziennego społeczeństw na całym świecie. W przypadku naszej telenoweli gramy w niej tylko role drugoplanowe no i czasem nieuczciwych pierwszoplanowych zdrajców... …że tak w części Żydzi nas nienawidzą – to gra jest Panie… Swego czasu nagłówkami były m.in.: - bardziej bym się skupiał na wydawcach tych nagłówków… .. wtedy marszałek Kuchciński odebrał mu głos wyłączając mikrofon – niech się cieszy, że tylko tyle bo siedemdziesiąt lat wstecz by go zagilgotali na śmierć. To nie jest tak, że jesteśmy skazani tylko i wyłącznie na te dwie partie: - no teraz mnie zatkało, nie spodziewałem się tego po Panu. Z tym, że niestety takie partie powstają raczej przed wyborami – no taka kolej rzeczy – partie powstają przed wyborami a koalicje po. …Konfederacja ma na to szanse – nie ma bo ma złą prasę. Ja dalej wierzę, że Polska tym żądaniom nie ulegnie – nasza zmora, Musimy sobie zdawać sprawę z faktu, że nie jesteśmy żadnym mocarstwem – obnażył Pan naszą oficjalna narrację… Mamy do wyboru albo kondominium – więc skupmy się na dominium 
kaliszanin
jak kuba ... dogadać się z mniejszością palestyńską w Polsce (jak jej nie ma to stworzyć) i w jej imieniu wystąpić do Izraela w ramach jakiejś ustawy o odszkodowanie zawsze o 100 baniek większe od ich roszczeń. proste? a i na początek zorganizować razem z OWP jakąś konferencję pokojową np w Oświęcimiu. 
Dark Regis
No bo nie należy mówić o żydach, tylko o konkretnych grupach żydów. Na przykład o żydokomunistach. Wtedy będzie się jedynie antyżydokomunistą. Swoją drogą chyba żaden z nich nie jest obrzezany, choć próbując się wkupić w czyjeś możne łaski, żeby tylko Polacy nie dobrali się do nich za lata 40-50-te, z pewnością zdolni byliby się przerobić na Grodzkie. Całe to pałowanie antysemityzmem właśnie temu celowi tu u nas służy, żeby nie dało się, albo lepiej, żeby nie wolno było odróżniać żydokomunisty od żyda.
krzysztofjaw
No niestety o Żydach można mówić dobrze albo wcale i to jest porażające. Pozdrawiam
krzysztofjaw
Ja staram się mówić właśnie tą prawdę. Ileż to ja razy byłem okrzyknięty wstrętnym "antysemitą", ale piszę tak, aby prawdy nie dało się zakrzyczeć. P.S.  Jednak odpowiadam :)
krzysztofjaw
Na komentarze odpowiem około godziny 21.30. Pozdrawiam
Swisspola
Antysemita :-) Jak można mówić o żydach, że są żydami, przecież to najczystszej wody antysemityzm. Mówienie głośno o żydach, poza holocaustem, zwraca na nich uwagę, a oni sobie tego nie życzą. Tylko co oni chcą ukryć? Przecież to tacy kryształowo uczciwi i niewinni ludzie.  
Oj tam, po prostu należy zacząć od głośnego mówienia prawdy o Żydach w świetle jupiterów.
Do wpisu: Kilka słów o blogowaniu...
Data Autor
megalampus
Czytajac ten twoj utaj post pragne stwierdzic ,ze blogowanie ma wielkie znaczenie Edukacyjne ! Skondensowana narzucona forma jeszcze bardziej czyni je wartosciowe..Z zainteresowanie sledze twoje posty..Wiedza i doswiadczenia w nich zawarte wzbogacily obszary mojej wiedzy. autentycznie mnie ubogacily... dziekuje za to ! Wielu blogerow wzbogaca nasze zycie.Stwarzaja oni nam mozliwosci obserwacji Swiata i rzeczywistosci pd innym katem w innej Narracji..To autentyczni Bogactwo i trzeba z niego korzystac ! To nastepna pozytywna cecha blogowania..Pzdr..
Dark Regis
@maxilampus: to, że ja się uczę języka znaczkowego to małe piwo, pikuś. Nie takich rzeczy się już w życiu uczyłem :) Np. całkowania w dziedzinie zespolonej, albo programowania w assemblerze. Ja robię rzecz znacznie straszniejszą dla obecnego systemu edukacji i demokracji liberalnej. Wraz z każdym swoim postępem w nauce jakiegoś przedmiotu gromadzę źródła, opisuję je i tworzę "homogenizowane" materiały do nauki przez kolejnych potomków z mojej rodziny, o ile oczywiście zechcą się uczyć, stale zatruwani toksyczną ideologią przeciętności, niewychylania się i tumiwisizmu, wynoszoną ze szkół państwowych (miazmaty marksizmu, to mój najpoważniejszy problem). Wszystkie materiały są gotowe do dalszego rozbudowywania. To taka moja mała Biblioteka Aleksandryjska z radą brodatych filozofów w środku :))) Zresztą pisałem już o tym gdzieś przy okazji tworzenia moich tekstów na blogu. Jeśli Pan chce, to mogę skuteczność działania mojego systemu zademonstrować w każdej chwili, np. pisząc powiedzmy kolejny artykuł o współrzędnych Prückera i sprawach pochodnych - od rozważań z poziomu szkoły średniej do analizy jakiegoś doktoratu. Taki co najmniej mały licencjat w 2-3 dni, albo raczej współczesną magisterkę ;). W zasadzie to przerwałem pisanie tutaj "bloga" głównie z tego powodu, że nie mam tu z kim o tym pogadać 8]. Gdybym jednak miał... no dobra, marzenie ściętej głowy. Dlatego też w pierwszej fazie nauki japońskiego przygotowałem sobie program do testowania znajomości hiragany, katakany, niemal 3000 znaków kanji, z etapem uczenia (prezentowanie właściwych odpowiedzi w różnych kontekstach), w obie strony, z różną liczbą odpowiedzi do wyboru 5-10-15-..., multiwyborem, czytaniami on-yomi oraz kun-yomi). teraz rozbudowuję system o zestawienia znaków, czyli ichnie wyrazy, konstrukcje gramatyczne, może za miesiąc zacznę testować szyk zdania na najprostszych przykładach, a potem czytanie i odpowiadania na zadane pytania odnośnie przeczytanego tekstu (to był kiedyś poziom matury z angielskiego). Nie powiem, świetna zabawa jest z tym programowaniem, zwłaszcza w Javie i JavaScripcie/VBScripcie, bo to mam obecnie pod ręką. Myślę jednak nad czym poważniejszym, czyli nad takim Lispem (np. Clojure) dla językoznawców (Lisp to język przystosowany do operowania na listach, który ma dużo wspólnego z programowaniem w logice), a jak uda mi się dzieciaka przekonać do poważnej nauki języka i zostania w przyszłości tłumaczem przysięgłym, to nad asystentem tłumaczenia w obie strony, może nawet samouczącym się opartym na AI. Pisałem kiedyś magisterkę u prof. Skowrona na temat analizy tekstów i automatycznego wyciągania ich znaczeń z Internetu i to wtedy właśnie postanowiłem analizować dowolny język oraz zwróciłem uwagę na japońskie znaczki. Może kiedyś napiszę o tym książkę, ale nie teraz, bo za mało szanuję to państwo w sensie ludzi z aparatu (nie wierzę mu i nie chcę z nim mieć nic wspólnego), żeby się dla niego aż tak żyłować i poświęcać. Jak Bóg Kubie... Pozdrawiam.
kaliszanin
Szanowny Panie, mniej patosu, może więcej refleksji, może warto przeczytać zanim się wypuści? długość tekstu bez znaczenia - jak temat dobry to i tak się łyknie - tu głowa spokojna. unikałbym za to jak to ktoś napisał rozwolnienia, które się przytrafiło w wakacje. unikać śmieszności skoro nie chce się być błaznem no i powalczyć o swoje z komentatorami (to też ludzie a niekoniecznie płatne trole) bo milcząc Panie nakręcasz oponentów. teraz co Pana zdziwi trochę pochwał choć Pan tego co napiszę i tak nie czytasz: widać cel, wizję i konsekwencję (zwłaszcza jak się poszpera w necie na podanych stronach). widać, że Pan chce jak to sam napisał dotrzeć do większego grona, bierze Pan zatem na barki dużą odpowiedzialność (być może za bardzo przez to głaszcząc formę postów) i za to podziw. my komentatorzy w dodatku anonimowi mamy łatwiej, nie firmujemy swoich wypocin nazwiskiem, jesteśmy ale jakby nas nie było. ps - tu gdyby Pan to przeczytał to Pana zaskoczę - to przez Pana się zarejestrowałem (choć na nasze blogi regularnie wchodziłem wiele, wiele lat) - miałem serdecznie dość tego wspomnianego już rozwolnienia;) i jeszcze jedno zaskoczenie dla Pana nie mam nic wspólnego z Panami Jabe i Tricolorem choć bardzo lubię ich zwięzłe w formie komentarze - czasami bajka a i dokuczam Panu non profit.  
megalampus
Interesujace sa tematy ktore poruszasz..az gwidznalem jak sie dowiedzialem ,ze uczysz sie Japonskiego..Ty czasu nie tracisz na glupoty..
Dark Regis
Zależy jak krawiec kraje :] Człowiek ma naturalną potrzebę komunikowania się, więc korzysta z różnych okazji. Czasami przynosi to wymierne korzyści, do których zaliczam zwrócenie uwagi na jakiś mały lecz istotny detal, albo uruchomienie procesu myślenia w danym kierunku. Polecam tekst w charakterze przykładu: naulicydzisiaj.blogspot.com A to na deser: youtube.com
megalampus
Hehehe :-)) ja zas sobie mysle ,ze prowadzenie Bloga ma wlasciwosci terapeutyczne :-)) a w niektorych przpadkach zaspakaja potrzebe Grafomanstwa :-))
xena2012
Tudno mi powiedzieć jak powinien wyglądać dobry zaciekawiający blog.Łatwiej powiedzieć jak nie powinien wyglądać.Takim przykładem były blogi pana Echo24 na NB a są dalej na S24. Notki niezmiennie tej samej treści wielokrotnie powielane,będące zbiorem niezrozumiałej nienawiści,nawet nie stosujące się do regulaminu forum NB.Nie inne też były jego odpowiedzi na komentarze internautów,wiecznie w tej samej prostackiej formule i z nieodmiennie powtarzajacymi się zwrotami nie odnoszacymi się nawet do treści komentarza.Po co więc takie blogowanie?Nie szkoda klawiatury?Blog powinien dotykać problemów i tu powinna się wytworzyć dyskusja przynajmniej z częścią społeczeństwa jaką stanowią użytkownicy internetu.
megalampus
Witam..Wielka niespodzianka na NB jest obecnie,brak cenzorskiego zamordyzmu..Ostre opinie pozbawione politycznej poprawnosci przechodza..wiec korzystam z okazji :-)) Dostaje sie ostro niektorym tutaj obecnym " swietym krowom" oj dostaje :-)) Uwielbiam ostre polemiki bez prawienia sobie rytualnych "duserow"..Dzika jazda to moj zywiol !!:-)) Dla niektorych tutaj to szok kulturowy :-)) juz nie czuja sie wladcami dusz i jedynie obowiazujacej narracji :-)) Wydaje mi sie ,ze znam tego przyczyne :-))
Do wpisu: Komunistyczne wierszyki Cz. Miłosza i W. Szymborskiej
Data Autor
Dark Regis
Może i Szymborska jest komunistyczna, ale to nie zmienia faktu, iż ten jeden wiersz to arcydzieło: Nic dwa razy się nie zda­rza i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy i po­mrze­my bez ru­ty­ny. Choć­by­śmy ucznia­mi byli naj­tęp­szy­mi w szko­le świa­ta, nie bę­dzie­my re­pe­to­wać żad­nej zimy ani lata. Żaden dzień się nie po­wtó­rzy, nie ma dwóch po­dob­nych nocy, dwóch tych sa­mych po­ca­łun­ków, dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy. Wczo­raj, kie­dy two­je imię ktoś wy­mó­wił przy mnie gło­śno, tak mi było, jak­by róża przez otwar­te wpa­dła okno. Dziś, kie­dy je­ste­śmy ra­zem, od­wró­ci­łam twarz ku ścia­nie. Róża? Jak wy­glą­da róża? Czy to kwiat? A może ka­mień? Cze­mu ty się, zła go­dzi­no, z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem? Je­steś - a więc mu­sisz mi­nąć. Mi­niesz - a więc to jest pięk­ne. Uśmiech­nię­ci, współ­o­bję­ci spró­bu­je­my szu­kać zgo­dy, choć róż­ni­my się od sie­bie jak dwie kro­ple czy­stej wody. **** Albowiem, że zacytuję mistrza Leopolda (Ars Poetica)... **** Echo z dna serca, nieuchwytne, Woła mi: "Schwyć mnie, nim przepadnę, Nim zblednę, stanę się błękitne, Srebrzyste, przezroczyste, żadne!" Łowię je spiesznie jak motyla, Nie, abym świat dziwnością zdumiał, Lecz by się kształtem stała chwila I abyś, bracie, mnie zrozumiał. I niech wiersz, co ze strun się toczy, Będzie, przybrawszy rytm i dźwięki, Tak jasny jak spojrzenie w oczy I prosty jak podanie ręki.
RinoCeronte
Wzięli Pana na Jęzory. Ale to nic, każdy przecież musi z czegoś żyć... jak powiedział pewien Góral.