Otrzymane komantarze

Do wpisu: Program PO-KO - najkrótszy post w historii mojego blogowania
Data Autor
kaliszanin
zaimponował mi Pan dzisiaj, choć rozmach notki wciąż nieadekwatny do opisywanej w niej sprawy. mam nieodparte wrażenie, że wszystkie strony naszego sporu politycznego okopały się na swoich pozycjach i rządzący robią wszystko by nie mieć konstytucyjnej a opozycyjne truchło by nie rządzić. pytanie tylko jedno - dlaczego?
krzysztofjaw
@izabela Coś w tym jest. Chwilami mam dość tej pustki intelektualnej niektórych polityków a nawet całych formacji politycznych. To jest jakiś koszmar. Ja wychowałem się na książkach (zresztą pasja pozostała), poszerzanie wiedzy było i jest moim celem (mimo, żem już 50 latek) i w rodzinie patriotyczno-katolickiej. I tak sobie obserwując to wszystko wokół, to sobie tak myślę: świat stał się prymitywny oparty jedynie na emocjach i kolorowych obrazkach. Smutne.  Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Mistrz intelektu niejaki Gomułka mawiał : " Z pustego i Salamon nie naleje". My wówczas młodzi zaśmiewaliśmy się z nieszczęsnego idioty. Słysząc teraz  polityków różnych stron mam prawo uważać go za geniusza.
krzysztofjaw
Jeżeli mówi się A to trzeba powiedzieć Z (tak Z), czyli np. o jakich moich obszernych frazesach Pan mówi? Inaczej to właśnie Pana zdanie jest frazesem... i na to zdanie zwracam uwagę i je wskazuję. I jednak widzę, że Pan nic aluzyjnie-ironicznego w moim poście nie zauważył. Więc może teraz: "Z pustego i Salomon nie naleje", "Przelewać z pustego w próżne"... Pzdr
Proszę wnikliwie się zastanowić nad tym co napisałem. Ma Pan tendencję do pisania frazesów, często bardzo obszernych. Tym razem jest miniaturka. Więc zapytałem Pana "po co?" I tyle w temacie. 
Tomaszek
@Ludomir I pisze to ktoś z fizjonomią awatara , że Hitlera można straszyc , demon elokwencji i postrach piaskownic . Pewwnie kandydujesz .Co ?
krzysztofjaw
Jam jest tylko skromnym żuczkiem i z pewnością politrukiem do n-tej potęgi a może i n-tej silni. Tak sobie nieraz gaworzę sam do siebie i bez znaczenia. Może to jakiś zły objaw? A co mają powiedzieć PO-wcy, którzy niestety są zmuszani do oglądania swojej twarzy w lustrze - toż to codzienny ekshibicjonizm jest. Współczuję im... naprawdę... I nawet zrobienie sobie zębów na nic się zda - zboczenie pozostaje zboczeniem.  Pozdrawiam z humorem
krzysztofjaw
xena2012 Echo24 to już stetryczały człowiek, trzeba mu wybaczyć. A PO-KO jest spoko dla inteligentnych inaczej.  Pozdrawiam
krzysztofjaw
No właśnie jest o niczym... taka sobie jednozdaniowa notka o niczym, czyli niczym "program" PO... Teraz Pan już wie, dlaczego ta notka jest o niczym? Radzę też wnikliwie przeczytać i zauważyć, że to moje nic jest objęte moim prawem autorskim i jego wykorzystywanie bez podania linku do tegoż niczego, może być uważane za złamanie tegoż prawa autorskiego do niczego, tego mojego. Ciekawe czy to "nic" PO też jest objęte takim prawem :)))   Pozdrawiam  
Notka o niczym. Po co?
xena2012
Charakterystyczne opisy fizjonomii,uczesania ,mimiki ,gestów najlepiej niech Ludomir poszuka u mistrza Echo24 który praktykuje na S24.Tam w jego notkach Ludomir znajdzie miłe swemu sercu bezcenne perełki satyry w obsmiewaniu pani Szydło ,Kaczyńskiego czy Macierewicza.Ewentualnie niech Ludomir pójdzie na film Vegi i o ile na nim nie uśnie to będzie miała okazję do posmiania się z chamstwa Vegi. Ja widząc na S24 prześliczne zdjęcie faktycznie kretyńsko usmiechniętych politykierów POKO też mam prawo śmiać się z ich głupawych min.
Jabe
Programy na nic. Ci nie są tamtymi. Tamci nie są tymi. To wystarcza.
Ludomir
Xenofobka zapomniała dodać paru  charakterystycznych dla niej opisów dot. wyglądu, fizjonomii, uczesania i t.p.zarówno pani Kidawy-Błońskiej, jak i pani prezydent Dulkiewicz i pozostałych "kretyńsko uśmiechniętych " oficjeli. Oczywiście w przeciwieństwie do oficjeli na konwencji PiS, którzy wprost płaczą i wyją bałwochwalczo z zachwytu nad każdym zdaniem wodza.
xena2012
Plan czy program wsio rawno.Najważniejsze to ta,, jasna ,usmiechnieta Polska'' przedstawiona i symbolizowana dzis przez uśmiechnietą Kidawę -Błońską w otoczeniu kretyńsko uśmiechnietych oficjeli PO-KO.Brakowało już tylko Dulkiewicz do radosnego tańca.
Ludomir
Tak się nie robi to jest nie fair nawet w tak zażartej kampanii wyborczej: żeby odmawiać ustosunkowania się do zaprezentowanego programu przeciwnika politycznego i tym samym strącić go w otchłań niebytu politycznego! Przecież opozycja nie podniesie się po  takim ciosie! Jak znakomity, doświadczony politruk Krzysztofjaw mógł czegoś takiego się dopuścić?! Może jeszcze się otrząśnie, może zastanowi i zmieni zdanie i jednak jakoś, przynajmniej symbolicznie się wypowie, wszak kampania jeszcze trwa. Wystraczyloby może kilka znanych i jakże prawdziwych  argumentów, jak np., że to śmiertelni wrogowie Polski i Kościoła, że płatni agenci  Moskwy , Berlina i Brukseli, że chcą piątego rozbioru Polski,a zwłaszcza odebrania  500+ i  w ogóle wszystkich piniendzy - no, cóś w tym stylu.To roboty, panie Krzysztofjawie, do roboty, Polska czeka!
krzysztofjaw
"Planem" a nie "programem", bo to, co zostało przedstawione to pusty "plan programu", z tym, że to nie jest ani "plan", ani "program".  Pzdr 
Do wpisu: Polskie dzieci - byłem wzruszony
Data Autor
Tomaszek
Tak tak Liudomirku będzie koniec srania po krzakach i grasowania po piaskownicach . to dla ciebie kiepskie wieści . Twój wyraz twarzy z awatara to wszystko mówi .
Ludomir
jak dzisiaj zobaczyłem te uśmiechnięte dzieciaki to serce podeszło mi do gardła i wiem, że naród Polski spokojnie przetrwa mimo planów jego depopulacji. A do tego te niewiasty w stanie błogosławionym. Też widzę je na każdym kroku, czego nie widziałem od tylu lat nigdy. A jak mnie dopiero podeszło serce do gardła; zacząłem się dusić i wezwano pogotowie. Na szczęście okazało się, że to tylko rządowa propaganda, zwłaszcza o tym tłumie niewiast w błogosławionym stanie... I jestem przekonany, że Polacy zaczną z emigracji wracać do Polski, bowiem jest ona teraz ostoją wolności, demokracji i szans na rozwój. Wyobrażając sobie te nieprzebrane tłumy powracających z emigracji do ostoi wolności i szans, serce ponownie zaczęło mnie dusić. Zrezygnowałem jednak z wzywania pogotowia - lepiej się pośmiać, wszak śmiech to zdrowie. Nawet z tak wstrząsająco wzruszającego tekstu...  
Tomaszek
Łap się , drugiej szansy może nie być .
kaliszanin
o znowu darmowe minuty w psychiatryku.
Tomaszek
@Pani Aneczka To nie takie proste . To nowy typ trollingu fałszywej flagi. Rżnie PISiora debila . Taki modus operandi . To może lepiej byłoby się zwrócić do mentora . Tylko gdzie on jest ? Może napisze Pani na jakieś biuro POselskie .
kaliszanin
dzień dobry Pani Aniu, ale mnie tylko chodziło, że nie z wielkiej (dużej) a wielką (dużą) literą rozpoczynamy zdanie po polsku bo w tym pierwszym przypadku to raczej po rusku. mnie raczej bardziej zabolało to, że od samego mojego początku na nb uznało mnie kilka osób za trola ruskiego i to płatnego (pani zdaje się też ale jeżeli się mylę to przepraszam). pozdrawiam serdecznie, mam bardzo wielki sentyment do Pani imienia. 
Pani Anna
@kaliszanin Jedni wolą pisać dużą literą, inni wielką literą – to kwestia wyłącznie upodobań, żadnych zakazów ani nakazów tu nie ma. Prof. Miodek: "do końca życia nie pojmę, komu przeszkadzała duża litera, funkcjonująca przez kilkadziesiąt lat mojego życia – z latami szkolnymi i uniwersyteckimi włącznie, powszechnie teraz zamieniana w słownikach, gramatykach i podręcznikach na wielką literę. Uparcie będę twierdził, że przymiotnikowe warianty duży i wielki nie są stylistycznie tożsame, że wielki = duży + nacechowanie emocjonalne (ekspresja) – wyrażę się matematycznie. Wielki chłop, wielkie chłopisko, wielka baba, wielkie gmaszysko, wielkie miasto, wielkie drzewo, wielki majątek, wielki łeb – to są dla mnie przykłady właściwego użycia słowa wielki (wielka, wielkie). Ale wielka litera – w tekście pozbawionym ekspresji, stylistycznie neutralnym?? O ileż to raptem milimetrów przerasta ona w wersie literę małą??!! – Skoro tak się Wam jednak podoba, to piszcie sobie i mówcie o wielkich literach. Ja i tak do końca życia posługiwać się będę literami dużymi." Panu radziłabym jednak próbować, nieważne "wielką", czy "dużą", jak Pan woli, ćwiczenie czyni mistrza.
kaliszanin
no i tak po prawdzie nie z dużej (a raczej z wielkiej) litery bo po polsku to wielką literą być powinno zdanie rozpoczęte. 
kaliszanin
ja z trudem przechodzę zadanie matematyczne w trakcie logowania. a kropki nie wystarczą Pani Aniu.