|
|
angela A jakie ma wyjście, Putin zakręci kurek, i po Niemcach.
Czy tam
w Niemczech ktoś myśli, żeby tak się uzależnić.
Ale kij może też działać w drugą stronę.Dzięki Polsce, Niemcy mogą korzystać z przesyłu gazu przez Polskę, wtedy Rosja leży.
Dwa diabły, kombinują, i w koncu sami się pobiją, jak podczas II w św., rozpętali piekło, miliony ludzi zabili, i w końcu sami się pozarli. |
|
|
Zygmunt Korus Istotny tekst, dający do myślenia. Warto też mieć z tyłu głowy: a co, jak USA na moment przyklękną...? |
|
|
Czesław2 wei.org.pl
Całe szczęście,że w 2050 roku nie będzie mnie już w tym kołchozie. Nie będzie mnie w ogóle. Współczuje tylko synowi. Może ktoś wie, kto to ten Ehrenhalt oprócz tego, że jest lobbystą zarżnięcia Polski i specjalistą ZPP? |
|
|
@ [12:18] - krzysztofjaw Konflikt USA-Niemcy.
Jaki konflikt ? Akta Kanzlerskie nadal obowiazuja i to sie liczy,
a czy " schylkowa " Kazimierczakowa do USA poleci czy nie
jest bez znaczenia.
|
|
|
Anonymous Przykład straszenia psem dowodzi też, że 1. są różnice między polityką Rosji i Niemiec, 2. interesy państw istnieją. W przeciwnym razie KGBowiec nie korzystałby z wiedzy o lękach... ustosunkowanej w NRD pani chemik bodajże. |
|
|
Anonymous Putin wiadomo. Z Drezna;-) I Putin i Merkel są w tej chwili nam na rękę bo zmiennicy mogą mieć więcej werwy aby nasze bezhołowie wykorzystać, a mamy wrogów unijnych i globalnych, i ich agenturę. To nie Putin z Merkel wprowadzili w Polsce pandemię (sami sobie wprowadzili). I to nie oni zmienili Dudzie termin wyborów. Możemy z tego wyjść wzmocnieni zmieniając konstytucję, albo przeholować Dudę na geremkowskiej, albo dać się całkiem rozchwiać. |
|
|
krzysztofjaw Oj pamiętam te jej drżenia. Coś z nią jest nie tak. Pamiętam też dawne spotkanie Putin-Merkel w Moskwie, gdzie Putin miał podczas spotkania przy sobie swojego psa a wiadomo, że A. Merkel od dzieciństwa boi się psów. Taki to jest ten Putin...
|
|
|
krzysztofjaw W powyższym kontekście warto też wskazać, na pewne wypowiedzi, które mogą być oceniane jako przejaw tegoż konfliktu. Swego czasu np. ambasador USA w Polsce Pani Georgette Mosbacher zasygnalizowała, iż bazy NATO mogą być przeniesione z Niemiec do Polski. Ta wypowiedź była zlekceważona, ale jestem pewien, że była dokładnie uzgodniona z administracją D. Trumpa.
Widać, że konflikt narasta i w ogóle narastał od samego poczatku prezydentury D. Trumpa. Czy pamiętamy jak oschle D. Trump przyjął A. Merkel w USA? Uniknął nawet podania jej ręki. To też było dyplomatycznie symptomatyczne...
Pzdr |