Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy volksdeutsche (folksdojcze) są wśród nas?
Data Autor
AŁTORYDET
Schlebia Pan tym zaprzańcom. To nie są volksdeutsche, to są typy nazywane przez Niemców volkswagendeutsche. Wywęszyli geld, to za nim podążają. Nie sądzę, by darzono ich szacunkiem, nawet w Niemczech. Płacisz, masz.
Andy51
Pytanie retoryczne, przyjedź do Małej Sycylii to się przekonasz.
Pers
Tu nie chodzi o to, że KTOŚ z Polski odkupił te wydawnictwo od Niemców tylko, że to był akurat Orlen, nad którym PiS ma kontrolę. Dlatego notka jest bez sensu.
krzysztofjaw
Dlatego wspomniałem o A. Michniku, bo to tez może być dobry trop. Faktycznie Niemcy już sprzedały, tyle tylko, że nie zawsze mówią to, co myślą a ja znam niemiecką mentalność, bo wiele lat pracowałem w niemieckiej firmie i niestety my-Polacy są przez nich traktowani tylko jako siła robocza.  Pzdr
juur
Zgoda. Tylko jedna uwaga, że to nie przejęcie a transakcja handlowa, jedna strona sprzedaje, druga kupuje i sądowi nic do tego. Ci co dopuścili do tego, by polskie gazety były redagowane i wydawane przez Niemców powinni ponieść karę i to taką by była przykładem dla przedawczyków i zdrajców. Z drugiej strony to odnoszę wrażenie, z jestem świadkiem festiwalu nieudolności i amatorszczyzny na wielu polach. Od jakiegoś czasu to za co się PIS nie weźmie to klapa. Chyba najwyższy czas dla PIS by się ogarnąć bo nie będzie co zbierać. Może warto posłuchać wyborców i przypomnieć sobie z jakimi hasłami PIS szedł do wyborów?
krzysztofjaw
Można i pisać na Berdyczów, ale co nam pozostaje?  Pzdr
krzysztofjaw
Cejrowski od zawsze mówił "wszystkich von" i w sumie można się zgodzić w przypadku sądów.  Pzdr
Pers
Ta decyzja jest dość kuriozalna bo każda firma ma prawo robić ze swoimi funduszami co chce, nawet jeśli niektóre zakupy są wątpliwe. Mnie zastanawia jednak co innego. Autor tak lekko używa określenia "folksdojcz" a może by mi powiedział jak nazwałby tych, którzy wyraźnie i wiernie służą np. Żydom albo Amerykanom?  Jest na nich jakieś określenie w języku polskim?
u2
"proniemieckiej postawy Sądu i A. Bodnara" Ale, ale. To Niemcy chcą sprzedać Polakom Polska Press. To nie w interesie Niemców jest wstrzymanie transakcji. RPO p.Bodnar może realizować interesy Agory, ale to nie są niemieckie interesy, tylko Adama Michnika i jego czerwonej spółki. Adam Michnik znany jest ze swojej miłości do lewaków. Np. pijał whisky z Aleksandrem Kwaśniewskim zanim mu udzieilił wsparcia w jego wyścigu o fotel prezydenta 3RP.
Anonymous
Pisz na Belweder.
Tomaszek
Kablowali i sku...wiali się za pieniądze  to nie volksdeutsche tylko szmalcownicy i inne szumowiny tamtych czasów . Nawet volksdeutsche nimi gardzili . Nie wiem skąd takie przekonanie , że postanowienie sądu okręgowego jest niezaskarżalne a już zaskarżenie tego do innych instytucji jest jakąś fikcją . Wyrok został po prostu wydany po skutecznym przejęciu i należy go traktować jako jakiś folklor lokalny . ale to jeszcze jeden dowód na trafność "wszyscy won "
Do wpisu: Czy dowiemy się kiedykolwiek prawdy o tragedii smoleńskiej?
Data Autor
tricolour
@Tomaszek Nam wszystkim zależy na prawdzie. Ale po jedenastu latach jest jeden raport Laska i film rysunkowy podkomisji, a w nim nic konkretnego. Kłótnie w podkomisji też pokazują czym ona jest. Sama się nie potrafi ogarnąć. Gdybym był zleceniodawcą zamachu, to taka komisja byłaby mi bardzo na rękę.
Tomaszek
Te puszki i parówki to temu że Ty całek ni chu chu nie kumasz . A niejaki Artymowicz ,  i jego obliczenia wykazały  że ten samolot to pewnie w poprzek leciał i wolniej od piechura .
tricolour
@u2 Wy się w końcu zdecydujcie, czy naprowadzali, by sie rozbił, czy też wybuchali samolot trotylem i hexagenem, a potem dobijali... bo to juz śmieszne zaczyna być. Potem zdziwienie, że nikt juz tego serio nie traktuje...
tricolour
@Sake Wie Pani, ja nie wierzę w materiały wybuchowe. Nie wierzę ponieważ przed nimi były hele, magnesy, parówki i puszki. Zamiast dowodów jest film rysunkowy. Przepraszam, ale mnie nie przekona podkomisja od puszek i parówek, w której nie ma ani jednego specjalisty od wypadków lotniczych. Jeśli Pani chce wierzyć, to proszę bardzo.
Jabe
To dlaczego prawdziwi Polacy grają na czas?
u2
To był lot wojskowym samolotem. Załoga wojskowa. Komendy wydawali wojskowi dyspozytorzy na lotnisku wojskowym. Nie przypominam sobie, aby zakazali lądowania. Ciągle naprowadzali tak, aby się samolot rozbił. Nawet jeden z dyspozytorów wybiegł po rozbiciu samolotu i krzyczał : co ja zrobiłem przy świadkach. A że fabryka trolli ściemnia ? Taka już rola trolli, aby ściemniać. PS. Były również zwykłe kradzieże kart bankomatowych z ciał ofiar. Pomijam kradzież broni czy urządzeń służbowych.
Es
@sake . i tu jest najlepszy dowód jaki sznur na szyję założył sobie Kaczyński chcąc kontrolować Ziobrę, robiąc siebie nadobermajstrem służb i policji. Nie może wysłać paru umundurowanych w celu spałowania paru idiotów i wynajętych doliniarzy w obawie o oskarżenia o wykorzystywania stanowiskadla swoich celów. Szokujące natomiast w tym co piszesz jest, że ekipa, która rządzi od sześciu lat miałaby pytać kogokolwiek z tych osobników i ich opiekunów  o pozwolenie na działanie.Z mojego punktu widzenia główną przeszkodą w wyjaśnieniu tragedii jest obecna ekipa rządząca. Chociaż dla jasności- nikt inny nawet nie będzie deklarował, że cokolwiek w tym kierunku robił będzie.
Centrystka
@jazgdyni Słusznie prawi, dać mu wódki! Czekamy na czyny (a nie na jakąś prawdę) za tak wielką narodową zbrodnię pokazaną w TVPiS na filmie zastępującym oczekiwany raport: skoro Ruscy zabili nam prezydenta, to rząd polski ma tylko jedno wyjście: wypowiedzieć Rosi wojnę! Do broni,rodacy, do broni! Bić Moskala i goń bolszewika,goń!
sake2020
@Es......Stara prawda-czas jest najlepszym gwarantem,że sprawa się rozmyje i przyjacielem tych którzy ze Smoleńska utworzyli młot do walenia w Polskę.Przerażające dla mnie były wczorajsze ekscesy pijanej ,wynajętej hołoty próbujące rozpędzić a przynajmniej zablokować uroczystości rocznicowe.Coś tak ohydnego nie zdarzyło się nigdy w żadnym państwie świata.Dodatkowo wypowiedzi szydercze,chamskie,ordynarne w wykonaniu takich Tusków,Palikotów,Millerów których nawet trudno zaliczyć do gatunku ludzkiego pokazują,że żadnego wyjaśnienia nigdy nie będzie.Oni na to nigdy nie pozwolą.
sake2020
@Tricolour....A jednak materiały wybuchowe były.Dziwne,że Lasek i Miller to przeoczyli w swoim raporcie,bo to chyba mocny dowód na zamach.Pana rozumowanie jest po prostu dziecinne. 
JzL
Tak działały elity III RP! Wstrząsający tekst prof. Krasnodębskiego z 2010 r. o nagonce na prezydenta Lecha Kaczyńskiego: "Już nie przeszkadza" 11 lat po katastrofie smoleńskiej przypominamy wstrząsający i poruszający tekst prof. Zdzisława Krasnodębskiego „Już nie przeszkadza”, opublikowany na łamach „Rzeczpospolitej” cztery dni po tragedii - 14 kwietnia 2010 roku. Polityk zwrócił uwagę na to, jak silne były ataki na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Filozof podkreślił, że na prezydenta sypały się „najbardziej dotkliwe obelgi, drwiny, poniżające wyzwiska. Pomiatano Nim w sposób bezprzykładny, nękano Go bezustannie”. Prof. Krasnodębski już we wstępie przyznał, że z zamiarem napisania artykułu nosił się od dłuższego czasu. Wyjaśnił, że chciał uzasadnić, dlaczego w wyborach prezydenckich odda swój głos właśnie na Lecha Kaczyńskiego oraz „dlaczego uważa Go za dobrego prezydenta, za najlepszego, jakiego mieliśmy od 1989 roku”. Dodał, że boleśnie atakowani byli też współpracownicy prezydenta Kaczyńskiego i politycy PiS - również ci, których w swoich szeregach chciała mieć PO. Najbardziej dotkliwe obelgi, drwiny, poniżające wyzwiska posypały się na Prezydenta RP. Pierwsze spadły od razu po Jego wyborze. Nie oszczędzono także początkowo Jego Małżonki, zanim postępowe panie Jej nie polubiły. Pomiatano Prezydentem w sposób bezprzykładny, nękano Go bezustannie. Nie dbano o godność najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej. Pamiętamy zabierany samolot, pamiętamy pomniejszanie rangi urzędu, który sprawował, przy pomocy usłużnych prawników i dziennikarzy wpolityce.pl
JzL
11 lat od katastrofy smoleńskiej. Głód prawdy nie słabnie, a spór o Polskę wciąż ten sam Wielu z nas doskonale pamięta tamten sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku. Staliśmy oniemiali, bezsilni, niezdolni uwierzyć, że tak niewyobrażalna tragedia mogła mieć miejsce. A potem zbieraliśmy się spontanicznie na modlitwie przed Pałacem Prezydenckim w poszukiwaniu wspólnoty. I ta wspólnota była. Przez kolejne dni, tygodnie. Ale był też duch rozłamu, zniszczenia, zabicia pamięci. I ten podział został z nami do dziś. Spór o Smoleńsk to spór o prawdę i o to, jakiej chcemy Polski. Suwerennej, silnej, dumnej czy podległej i ogłupionej siłą dyktatu rywali. Czy kiedyś uda nam się zasypać podziały? Ostatnie miesiące pokazują, że nawet światowa pandemia nie dała otrzeźwienia. Bo podział wciąż jest ten sam. Prawda czy fałsz? Duma z polskości czy wstyd niedowartościowania łagodzony pochwałami Zachodu. Spór o Smoleńsk to spór o prawdę i o to, jakiej chcemy Polski. Suwerennej, silnej, dumnej czy podległej i ogłupionej siłą dyktatu rywali. Czy kiedyś uda nam się zasypać podziały? Obyśmy jako państwo zdołali odpowiedzieć na pytania wyrosłe wokół katastrofy smoleńskiej. Bo to punkt wyjścia, który nie pozwala nam pójść dalej wpolityce.pl
JzL
Samolot uderza w WTC i wbija się w stalowe konstrukcje jak w masło. W lesie Kabackim, jak kosiarka wycina 2 ha lasu i dalej wygląda jak samolot! Pod Smoleńskiem jedna brzózka urwała całe skrzydło 80-cio tonowej maszyny! Jakim trzeba być DEBILEM żeby w coś takiego uwierzyć!
Es
@sake- jeden racjonalny powód na podstawie poczynań w tej sprawie w ostatnich sześciu latach, dla którego ci młodzi i reszta społeczeństwa nie mieli by mieć tego tam gdzie jak napisałaś mają?