Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy chcemy, aby Polska istniała, czy nie?
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor  Polexit i co dalej? Nie jestem zwolennikiem unii ale wyjście z niej to obecnie polityczny niebyt. Poczekajmy aż to się z hukiem zawali i  się na to przygotowujmy. Koniec unii to kwestia kilku lat ale wychodzenie z niej teraz to polityczne samobójstwo. Pzdr 
tricolour
@autor Pańskie pytanie sprowadza się do zagadnienia czy lepiej być tirowką czy cichodajką. Proszę odpowiedzieć na te pytanie to i ja z chęcią opowiem się, jaką Polskę chcę.
Jabe
Obecne rządy kom­promitu­ją patrio­tyzm, więc są do­skonałym preludium do likwi­dacji. Tego nie można powiedzieć o towa­rzy­stwie Donalda Tuska, gdyż jego rządy jednoczyłyby przeciw sobie pro­nie­podległościo­wo na­stawionych wy­borców. Różnice są de­koracyjne, w tym kon­tekście to jednak ważne.
Ijontichy
@krzysztof Co to jest "polskie społeczeństwo"? Takiego zbioru NIE MA! A jak czegoś NIE MA,to nie istnieje wiedza. Społeczeństw już NIGDZIE nie ma! Narodów też NIE MA. Tych kilkunastu Indian znad Orinoko trudno nazawać społeczeństwem,a tym bardziej narodem. Polaków też juz NIE MA,nawet Polski NIE MA. Jest jakiś dziwny twór pomiędzy dwoma rzekami...zależny od sąsiadów i co gorsza od tych znad Morza Martwego. A mieszkańcy,to dzicz bez kultury i wiedzy o świecie,z średnim IQ 30---40. Tak autorze,ty się zaliczasz do tej 90% większości.
krzysztofjaw
@Jabe Dlatego - zdając sobie sprawę, że raczej jest to na dziś nierealne - w Polsce winno zostać przeprowadzone referendum w sprawie naszej przyszłości w UE. Ale... na dziś musimy wybierać pomiędzy tymi, którzy choć minimalnie dają nam argumenty, że Polska pozostanie na mapie świata a tymi, którzy tego nie gwarantują zupełnie. Do pierwszych zaliczam ZP i Konfederację. Do drugich PO (KO), całą lewicę, partię Sz. Hołowni i PSL. Choć akurat w tym obszarze trochę się z Panem zgadzam: wszyscy z totalnej opozycji byliby za utratą naszej państwowości, ale też na tej samej liście znalazłoby się wielu z PiS, z tym, że oczywiście bez SP Z. Ziobry.  Pzdr
krzysztofjaw
@ Chatar Leon Ogólnie problemem jest brak wiedzy polskiego społeczeństwa czym tak naprawdę dziś stała się UE. Ja od samego początku byłem przeciw wstąpieniu Polski do UE. W sławetnym dwudniowym referendum akcesyjnym głosowałem przeciw. Stało się inaczej, ale i ja nawet wtedy nie miałem pojęcia jak daleko ta UE się zmieni i stanie się drugim ZSRR, czyli Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich z niemieckim przywództwem i dążeniem do budowy Jednego Sfederalizowanego Państwa, bez granic i bez państw takich jak Polska. Dobrze, że choć jeszcze utrzymaliśmy polską walutę - ale jak długo jeszcze? Polacy po latach polityki wstydu, chcieli jak najszybciej do tej wyśnionej Europy przystąpić. I ten fakt siłą inercji powoduje, iż do dzisiaj gdyby zadać pytanie czy należy wyjść z UE  (Polexit) niemal 80% odpowiedziałoby, że NIE! Ale gdyby zapytać np. o utratę na rzecz UE naszych lasów, wód, gruntów czy przymusie jedzenia robaków i konieczności realizacji innych wytycznych Zielonego Ładu (brak aut spalinowych, zamykanie kopalń, limity indywidualnego pozostawiania śladu węglowego, ograniczenie spożycia określonej żywności, brak możliwości swobodnego poruszania się, etc.), utratę własności na rzecz powszechnego wynajmu  oraz np. utraty naszej suwerenności i państwowości, to jestem pewien, że Polacy gremialnie też odpowiedzieliby NIE tym obszarom... a to przecież oznaczałoby tak naprawdę, że Polakom ta UE się nie podoba... Ale są wybory i żadna formacja nie odważy się powiedzieć, żebyśmy realnie dokonaliby Polexitu. Ale należałoby chociaż doprowadzić właśnie do ogólnopolskiej dyskusji nad plusami i minusami naszej bytności w obecnej UE a tym samym ostrzec elity niemieckie (unijne), że jak będą dalej nas tak grillowały to może to doprowadzić do Polexitu. Pzdr
Jabe
Autor chyba nie zdaje sobie sprawy, że PO zna­lazłoby się wów­czas na jednej liście z PiS-em.
chatar Leon
Proszę zatem wskazać osoby, które chcą, "aby Polska na zawsze istniała jako samodzielne, niepodległe i suwerenne państwo ze stolicą w Warszawie". Przez całe lata takie osoby, owszem, były. Był to PiS, który określić możnaby choćby jako PiS Macierewicza i Waszczykowskiego. Teraz, niestety, mamy wyrób pisopodobny z Mateuszkiem - Pinokiem - Dyrektywą - Morawieckim i platformiano postkomuszymi spadami typu niedouczony szkodnik socjopata Niedzielski. A toto raczej niepodległości i suwerenności nie sprzyja. Owszem, oddając sprawiedliwość, można rzec, że o ile Patologia Obywatelska całuje niemieckie tyłki z miłością, to obecna "dobra zmiana" całuje niemieckie tyłki z obrzydzeniem. Ale konsekwencje nie różnią się wiele.
Czesław2
Tak , tylko bez zmiany konstytucji takie referendum nic nie daje. A konstytucja umożliwia oddanie prawnej suwerenności kraju.Co zostało skrzętnie zrobione.
u2
polityka handlowa należy do wyłącznych kompetencji UE, a zatem działania jednostronne są niedopuszczalne Ale są jeszcze tzw. klauzule bezpieczeństwa. Dziwne, że pani rzecznik o tym nie wie.
Do wpisu: Hm.. Proszę o merytoryczną obronę D. Tuska i całej opozycji!
Data Autor
spike
Blog ten udo­stęp­niam na li­cen­cji do­na­tion­wa­re. Je­śli ze­chce­sz od­wza­jem­nić się za mój trud, to pro­szę o prze­lew na kon­to: 89 1140 2004 0000 3602 8209 1248, lub BLIK na te­le­fon: 603112486 Wiecie POlszewicy, kto "żebrze" o datek, jak to nazywacie ????????? znacie go wszyscy, ani razu żaden z was nie wytknął mu tego "żebraczego procederu". Jesteście z tych, co to nikomu nie dadzą, ale będą rozliczali z nieswojego, typowo POlszewickie.
Jabe
Chodzi o całą opozycję, czy skupionych wokół Donalda Tuska?
Ptr
c.d. tak ,to nienawiść do zasad moralnych. Po pierwsze są one sprowadzane do żenady,  do poziomu wyśmiania  (( obsrania)). Potem odczłoweczanie ludzi z nimi kojarzonych.  No i wiara ,złudna wiara w istnienie jakichś innych zasad, wolności, ekologizmu, redukcji  CO2,powagi możnych, planów technologicznych, jogi, buddy i kasy. Pozornie na gruncie wolności, a w istocie na gruncie postreligijnym. Czyli widać skąd każde stronnicwo wyrosło. Ale to nie jest religijny koniec historii. To znaczy są pewne cele  religijne i ideologiczne do osiągnięcia, jak wiemy.   
Ptr
Iloncichy  po prostu chciał obrazić autora ze względu na merytoryczną zawartość tekstu i po drugie skierował dyskusję na inne tory.  W tekstach Autora są bardzo zasadnicze , wartościowe pytania,na które brak odpowiedzi. Odpowiedzią na pytanie o stanowisko opozycji totalnej może być taka oto teza, że to są ludzie ,którzy nie wyrażają stanowiska politycznego jako konkretu ,produktu kompromisu dla Polski , ale wyrażają tylko stan emocjonalny. Oni identyfikują się tylko po stanie emocjonalnym - obecnie po nienawiści. To bardzo przypomina totalitarne sposoby sprawowania władzy. Być może jest tak dlatego ,że w tych systemach wola pozornie nie jest spętana moralnością.To znaczy, że oni czują satysfakcję, gdy mogą czynić co sami chcą, co sobie wymyślą, lub co im zaproponuje możny "partner".  I wtedy głos sumienia,moralności,odpowiedzialności jest przeszkodą - głos PIS, głos Kościoła,głos pracownika,głos związku zawodowego, głos historyka, mohera, babci ,kibica. To wszytko muszą wyśmiać, bo chcą czuć tę władzę.Wyższy poziom.  Chyba w Rosji oni też chcą po prostu robić to co chcą. Taki rodzaj przeżywania świata. Francuzi i Niemcy w jakimś stopniu też mają to pożądanie ?   
Alina@Warszawa
[21:40] - tricolour No to może lepiej zajmij się ZAŻONOWANIEM ... zamiast bić pianę po próżnicy w ruską Wielkanoc!
tricolour
@autor Nie atakuję. Wytłumaczyłem, że nie zazdrość czy frustracja, a zażenowanie.
krzysztofjaw
Nie wiem czy Pani zauważyła, ale ja piszę na różnych forach i na swoim autorskim bloggerze. Pzdr
krzysztofjaw
@tricolour Zejdźmy w końcu do meritum tekstu a nie rozprawiania o moim koncie. Konto podaję i może Pan w ogóle tego nie zauważać a jak Pana to razi, niech Pan nie czyta moich tekstów. Ale jak już Pan komentuje to proszę odnosić się do meritum tekstu a nie do atakowania mnie ad personam. To tyle! Pzdr
wielkopolskizdzichu
Nudzisz blogerze. Abyś zrozumiał fenomen dlaczego tacy jak ja będą głosować na PO przeczytaj Zautomatyzowaną fabrykę Phillipa Dicka i zwróć szczególną uwagę na piźnięte mleko.
marsie
Do Pani Anny i reszty – dlatego ja piszę na bloggerze, jednym z najbardziej lewackich (ciekawe, co będzie dalej, bo ostatnio przysłali mi na maila dość konkretną groźbę!), gdzie czytają mnie od Alaski po Australię, o USA i Europie nie wspomnę, nikogo o nic nie proszę i piszę, co chcę! I nikogo nie urażając, wolę 10 wejść z Czadu, czy Jersey, czy Hongkongu takiego, niż 1000 tutaj – Pozdrówka!
Alina@Warszawa
[17:47] - tricolour  Sam jesteś durny jak but - wynagrodzenie jest tylko i wyłącznie za pracę wykonana na podstawie jakiejś umowy
Pani Anna
Tak się zastanawiam do kogo Pan właściwie kieruje te teksty? Na forum, które odwiedza może kilkaset osób,  do sympatii proplatformianych przyznaje się raptem kilka, od lat tych samych. A tu "wyborcy opozycji, kochani rodacy". Idzie Pan w śmieszność,  co nikogo nie przekonuje, ani niczemu nie pomoże. 
tricolour
@alina Durna jak but jesteś z tymi swoimi insynuacjami. Darowizna jest za nic. Za tekst czyli pracę nie dostaje się darowizny tylko wynagrodzenie. Ktoś, kto nie rozumie tego lata we mgle wodzony za nos.
Alina@Warszawa
[17:17] - tricolour  Przecież masz dziś Wielkanoc!  Co do jałmużny - nie ma mowy o żadnej jałmużnie - Autor podaje konto dla tych, którzy mają wolny grosz i mogą na jego konto przekazać dobrowolną darowiznę o dowolnej wysokości. I tyle. To sprawa między Autorem, a dobrowolnym darczyńcą - nie chcesz niczego dawać, to zamilknij chociaż w czasie waszej Wielkanocy! Z resztą co by Autor zrobił z rublami?
tricolour
@autor Nie, nie z frustracji i nie z zazdrości. Jeżeli napisał Pan 1600 tekstów, na każdy poświęcając choć dwie, trzy godziny, by temat przygotować, napisać, poddać redakcji, skorygować, to są to poświęcone tysiące godzin. No przepraszam, dla mnie jest to zwyczajne marnotrawienie czasu na rzecz, która mnie wcale nie interesuje. Oczywiście, gdyby pisanie było moją pasją, to sprawa byłaby inna, ale nie jest - więc nie zazdroszczę, bo nie mam czego. O frustracji też mowy nie ma bo w niczym ze sobą nie współzawodniczymy więc w niczym nie przegrywam. Pański język - bez urazy - też mnie nie powala i nie wykazuje mojej ułomności w porównaniu. Więc i frustracja z tego zerowa. Ale czytając stopkę z prośbą o wsparcie pojawia się uczucie zażenowania. Bo wsparcie -- w moim rozumieniu - wiąże się z pomocą osobie, która sobie nie radzi. Użycie tego słowa dystansuje, ustawia piszącego i czytelnika na dwóch różnych płaszczyznach informując, że egzystencja piszącego zależy od czytelnika. Bo czym innym jest zapłata, a czym innym wsparcie. Zapłata jest za wykonaną pracę, wsparcie jest z obszaru jałmużny. I tu pojawia się zasadniczy dylemat -- Pan chce zapłaty, wynagrodzenia za pracę (co jest normalne i oczywiste) ale nazywa to - pewnie by skromniej brzmiało - wsparciem w wyniku czego pojawia się uzasadnione wrażenie manipulacji.  A manipulacja jest obrzydliwa.