Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy prezydent zniszczy prawicę?
Data Autor
OLI Niebezpieczne jest szermowanie opiniami portali nam wrogich i za ich pomocą argumentowanie zdarzeń i niedociągnięć obecnie rządzących. Nie mamy innej opcji, więc radzę więcej umiaru. Należy wytykać złe pociągnięcia, jednak w imię pomocy, a nie zwalczania. Pozdrowienia Dorota M.
OLI
Pierwszy krok w kierunku ponazywania rzeczy po imieniu został uczyniony. Chciałoby się rzec - nareszcie. Jarosław Kaczyński przyjął na klatę ostatnie weto prezydenta i zapowiedział: Prezydent Andrzej Duda nie uprzedził PiS o zamiarze zawetowania tzw. ustawy degradacyjnej; uznaliśmy tę sprawę w tym momencie za zamkniętą . PiS nie będzie brało udziału w przygotowywaniu „nowej ustawy degradacyjnej”. Co oznacza, że nie będzie czołgania Kaczyńskiego przez sześć rund negocjacji z prezydentem i jego dworem, oraz że prezydent zostaje sam na placu boju z tym gorącym kartoflem w rękach, i z piętnem obrońcy moskiewskich pachołków. Tego potrzebowaliśmy - żeby wreszcie jednym ruchem ktoś oddzielił światłość od ciemności. Pozostaje mieć nadzieję, że komuś w PiS-ie nie zmięknie rura i nie zamąci tego, co się tak cudownie wyklarowało wdając się w jakieś spolegliwe "trzeba rozmawiać". "Prezydent Andrzej Duda nie musi być kandydatem PiS w następnych wyborach" - takie info dają politycy z kręgów bliskich prezesowi, co znaczy, że nożyczki zostały przyłożone do smyczy, na której prezydent chciał prowadzić PiS. Do odzyskania przez PiS  wiarygodności brakuje jeszcze sporo. Najważniejsze jest to, o czym nikt z PiS-u nic nie mówi: skala ustępstw względem Izraela i diaspory żydowskiej. "Hipnoza działa tak silnie (...), że prawie nie zauważone przemknęło spotkanie w Brukseli (...) z szefem pewnej fundacji szumnie zwanej Światowym Kongresem Żydowskim Lauderem, czyli szefem lobby wysysającego gotówkę z czego się da. (...)W komunikacie w TVP Info podkreślono: spotkanie odbyło sie w 4 oczy. (...) Dlaczego się spotkał, w jakim trybie, o czym z sępem szemranej fundacji zwącej się Konresem (WJC) rozmawiał nasz reprezentant - NIKT NIE PYTA. GDZIE JEST KOMUNIKAT Z TEGO SPOTKANIA (oprócz bełkoczących słów M.Suskiego, że spotkanie "było bardzo udane w atmosferze wzajemnej troski o dobre stosunki"), KTÓRE W OGÓLE NIE POWINNO SIĘ ODBYĆ?!? W normalnym państwie i sejmie Premier za taki samowolny numer byłby dzień cały odpytywany przez posłów. a któż tu miałby odpytać? Sellin, Gowin...? Kto dał delegację do przeprowadzenia tej rozmowy w 4 oczy byłemu stażyście Niemieckiego Banku Federalnego mówiącemu o Żydach: nasi Bracia i Siostry? Skoro bracia i siostry to... spadkobiercy. Przejrzyjmy na oczy...  Jaka jest godność państwa, które pozwala na takie złamanie zasady  r o w n o r z ę d n o ś c i    r a n g i  dyplomatycznej (stopnia), że szef rządu z jakimś szefem jakiejs fundacji jakiegoś samozwańczego lobby, fundacji zarejestrowanej w obcym kraju debatuje o... losach części majątku narodowego? Ta godność jest w czarnej d.... I my na to patrzymy." M.Morawiecki - Polish Dream, czyli drejdel wśród premierów wawel.neon24.pl
Do wpisu: Polska dyktuje warunki
Data Autor
mmisiek
Nie trzeba było być geniuszem i jasnowidzem aby zdawać sobie sprawę, że budowa państwa ukraińskiego na banderowskim fundamencie odeśle na śmietnik projekt naszej ścisłej współpracy. Niestety nawet tak proste przewidzenie konsekwencji wydarzeń zupełnie przerosło możliwości intelektualne naszych strategów. Skoro to przegapiono to można było postarać się o wykreowanie tam jakiegoś silnego propolskiego ośrodka albo chociaż propolskiej grupy wpływu, ale i to okazuje się zupełnie poza naszym zasięgiem (swoją drogą ciekawe czy komukolwiek z naszych coś takiego w ogóle przyszło do głowy - raczej wątpię). Zaiste nie wiem jak z takim potencjałem intelektualnym mamy być liderem regionu i rywalizować z Moskwą czy Berlinem..., gdyby nie ochrona niewidzialnej ręki to oni nas wciągają nosem w pięć minut, a nasi nawet się nie zorientują kiedy.  
Jabe
Warszawa współtworzy rzeczywistość geopolityczną globu? Nie skłóci nas z Izraelem zachowanie Izraela, podobnie jak nie skłóci nas z Ukraińcami zachowanie Ukrainy. Sojusznik naszego sojusznika jest naszym sojusznikiem, i tyle mamy w tej sprawie do gadania. Nawiasem mówiąc, nie wiedziałem, że owo Międzymorze jest jeszcze aktualne. Zdarzyło się ostatnio coś w tej sprawie?
Zygmunt Korus
Proszę wymienić choćby jeden gest ze strony Ukrainy świadczący o Pańskiej tezie. Od chciejstwa nawet kijanek w stawie nie przybędzie. Proszę przy każdym Pańskim zdaniu twierdzącym wyobrazić sobie znak zapytania, to może Pana oświeci. I potem napisać tę notkę od nowa. Na razie jest nadęta jak balon... ze złudzeniami w środku.
Do wpisu: PiS musi utrzymać formację
Data Autor
Ula Ujejska
Obóz Patriotyczny dotrwa do kolejnych wyborów. Nie przetrwa tylko pod jednym warunkiem: Jeśli nowa ekipa zacznie reformować niektóre obszary wyłącznie na papierze. Reform w kit elektorat nie zniesie i podejmie kontrakcję. Pozdrawiam.
Zygmunt Korus
Gdy zamieniano Szydło na Morawieckiego wyłapałem wypowiedź konia-Giertycha (zdaje się omawiając ją także w jakimś pod-komentarzu na tym forum), który wieszczył: młody Morawiecki, mając narzędzia przekupstwa w ręku, obsadzi rząd ludźmi pod Prezydenta, który z Gowinem i Ojcem Premiera zbudują nową partię, by pomniejszyć większość PiS-u. I tym samym odebrać zdolność decydowania o naprawie państwa. Ten scenariusz jak widać prawie już naocznie jest realizowany. To ci "prorok" z tego "Kto nie skacze, ten nie z nami!"
xena2012
No cóż PiS był potrzebny do odwalenia najgorszej pracy,do brania na swoją,,klatę'' najtrudniejszych problemów: uderzenia w aferzystów, korupcję, układy,do budowania od podstaw i umacniania gospodarki,wojska.i to w ogniu nieustajacych ataków opozycji. PiS tę herkulesową robotę z grubsza wykonał więc może odejść.Wystarczy kilka wzniosłych  słów o biało-czerwonej drużynie dla uspokojenia elektoratu któremu te nowe ruchy przestaja sie podobać.Dlaczego musieli odejsć z rzadu najlepsi ministrowie,którym nieustannie patrzono na ręce.Dlaczego nikt nie patrzy na ,,dokonania'' ministra Gowina w szkolnictwie wyższym,a których tak naprawde nie ma? Dlaczego wicepremier Gowin nie zajmował sie podległym ministerstwem tylko starał się wzmacniać swoimi ludźmi rząd i nikt go za nieróbstwo nie rozlicza?Co zyskał PiS na odejsciu Macierewicza i postawieniu w MON Błaszczaka? Co on bedzie nawet miał tu do powiedzenia skoro rzadzi Kraszewski Soloch i Romaszewska? Bedzie otwierał akademie ku czci i składał wieńce? A my bedziemy ,,ufac''.
Od dawna mówię, że należało to powiedzieć wyborcom od pierwszego weta i kazać się określić Dudzie oficjalnie, w świetle kamer, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy. Gdyby J Kaczyński tak postąpił, mielibyśmy zapewne mniej ustanowionych ustaw, ale to byłoby do wybaczenia w obliczu jawnej zdrady PAD. Także i prezydent by wiedział, że nie jest kandydatem PIS na II kadencję i JK przygotowywałby oficjalnie innego polityka na jego miejsce. Teraz sytuacja jest zagmatwana na tyle, że w obliczu okazanej słabości przez JK, premier może dojść do wniosku, że bardziej mu się opłaca trzymać z Dudą, który w sumie wyszedł politycznie zwycięsko z tej bitwy. Nie wiem, jak teraz JK wybrnie z tej opresji, bo Gowinowcy tylko czekają na jego potkniecie i w pewnym momencie, mogą postawić weto ustawom PIS, na życzenie prezydenta. Wtedy nie będzie musiał wetować, bo będą do niego trafiały tylko takie ustawy, które mu poda na tacy Gowin. Poza tym trzech ministrów od Gowina, tez może narobić niezłego kipiszu, proponując posunięcia nie do zaakceptowania dla nas, które w rezultacie poprze Morawiecki. Jeżeli dalej będzie taki chaos poznawczy i tylko enigmatyczne zapewnienia, że idziemy w dobrym kierunku, to bezczelność zaplecza PAD i on sam, udając że jest nadal z nami, będzie dążył do zapewnienia sobie reelekcji, bez naszej zgody i zgody szefa partii, zdobywając swoimi zwycięstwami nowy elektorat.Należy dodać, że znacznie zapunktował w opozycji i u Gowina, wymuszając dymisję min. AM. Myślę, że przyjaciele z Izraela też chętnie zobaczą PAD na drugą kadencję, a oni maja pewną siłę sprawczą.
Jabe
Oni tam mają zaplecza, których potrzeby muszą zaspokajać. Ci zaś są łowcami-zbieraczami: Dotarłszy do celu, rozchodzą się w poszukiwaniu jagódek. Czasem ktoś komuś wejdzie w paradę, co objawia się „ambicjami” fasady. Nie upieram się, że dokładnie tak jest, ale warto pamiętać, że politycy są emanacją szerszej grupy interesu.
xena2012
Być może nie wie ale taka ewentualność przewiduje.
Swisspola
A mnie wydaje się, że to jest typowy syndrom politycznego systemu partyjno-wodzowskiego. Dopóki politycy walczą o władze, są trzymani za "pysk" przez wodza, to wspólny cel dojścia do władzy hamuje ich własne ego i ambicje. W momencie, kiedy już osiągają władzę, wtedy to własne ego wybucha, a wszystko zaczyna być podporządkowywane własnym ambicjom. Kiedy jeszcze popuszcza im się wodzy przy tym "pysku" jak obecnie w przypadku PiS-u. wtedy zaczynają na siebie wzajemnie warczeć i gryźć kolegów przepychając się na czoło rankingów. Ba nawet sam wódz nie jest bezpieczny, dlatego musi być bardzo czujny. Tak było z Millerem i Kwaśniewskim, tak było ze Schetyną za czasów Tuska, tak było z Marcinkiewiczem i tak jest obecnie z Macierewiczem. Jeśli to byłaby prawdą, to wychodzi na to, że głównym celem polityków nie jest dobro kraju, ale dorwanie się do władzy dla zaspokojenia własnych ambicji, a nie w celu realizacji jakiegoś programu politycznego. Proszę spojrzeć na migracje polityczna na naszej scenie. Aż nadto znajdziemy tam dowodów moich tez.  
wielkopolskizdzichu
."Przypuszczam,że niejaki Kraszewski zwany generałem będzie miał więcej do powiedzenia niż Błaszczak," xena ma gorącą linię z Mariuszem Kamińskim, pytanie czy on o tym wie.
xena2012
Powinno raczej byc postawione pytanie kiedy Gowin ze swoja kamarylą dołączą do partii prezydenckiej po rozbiciu dobrej zmiany. Na razie zjednoczona prawica jest czyszczona z ludzi oddanych sprawie-B.Szydlo czy A.Macierewicz.Minister Błaszczak przez Pałac Prezydencki zostanie potraktowany jako dodatek do MON bez zadnego prawa glosu.Szyderstwem są wypowiedzi Szczerskiego ,Łpińskiego czy Zybertowicza o znikomej bądź żadnej roli Pałacu Prezydenckiego w dymisji A.Macierewicza i pouczenia nas o szacunku dla jego osoby.Przypuszczam,że niejaki Kraszewski zwany generałem będzie miał więcej do powiedzenia niż Błaszczak,tylko czekać na powrót Kozieja. 
Jabe
Prezydent jest formalnie poza partią rządzącą. Jeśli stał się nieprzychylny, to jest to poważny problem dla rządzących, ale nie oznacza automatycznie próby rozbicia. Jakąż więc pułapkę zastawiono na ową „prawicę”? Sypie się, bo nie może się połapać, czy prezydent jest swój, czy obcy? To znaczy, że generalnie z nią kiepsko, ale gdzie ta pułapka? Ktoś zadecydował o zmianach w rządzie. Kto? Jeśli Jarosław Kaczyński wciąż włada swoją partią, to on zdecydował i za wrzenie należy winić jego. To nie musi być spowodowane konfliktem z prezydentem, może być na przykład rezultatem zmiany nastawienia sojusznika. Wiadomo było od początku, że Jarosław Gowin jest kimś na doczepkę. Nie powinno zaskakiwać, że prowadzi własną politykę. Nie powinno się też automatycznie zakładać, że jego nurt jest liberalny, bo w końcu rządzi razem z socjalistycznym PiS-em. Socjalistycznym, nie konserwatywnym, bo jest budowane państwo silne wobec obywatela, a to jest dalekie od konserwatyzmu, zaś u socjalistów – typowe. Natomiast środowisko Jarosława Gowina faktycznie grawituje w stronę czegoś na kształt Unii Wolności. I to jest naturalne.
Do wpisu: Nowy premier, ostatnia szansa
Data Autor
Jabe
Czyżby?
xena2012
A jednak się Pan doszukał konfliktu sugerując ,że prezydent jest stronnikiem lewicy.Pani Beata Szydło raczej nie okazywała stronniczości wobec żadnych grup mając na uwadze dobro każdego obywatela. Pan prezydent biorąc pod uwagę że jego rolą jest bycie prezydentem wszystkich Polaków nie ustrzegł się od stronniczości stąd zapewne różnice zdań z gabinetem Beaty Szydło i jej dymisja. 
Jabe
Cieszy nas fakt, że nie ma w PIS i jego rządzie walki o stołki - a walka o dobro Polski. – Tylko czy starczy tego dobra do podziału?
Panie Piotrze, co pan tu wypisujesz ?!  Czyś pan oszalał ?!  Morawiecki dla pana to ostatnia szansa ?! A zmiana premiera i wicepramiera wywołała burzę wśród elektoratu PIS ?!  Pan, panie Piotrze jesteś chory !  My, elektorat PIS, cieszymy się bardzo z takiego rozwiązania !  Teraz, kiedy programy socjalne zostały wprowadzone, kiedy sędziowska szajka została przywołana do porządku, czas na gospodarkę - a tutaj Morawiecki jest lepszy od Szydło. I bardzo dobrze, że on poprowadzi rząd PIS-u do sukcesu !!!  Natomiast Pani Szydło będzie miała dużo pracy w innych dziedzinach jako wicepremier, m.in. sprawy mediów przejętych w 90 % przez Niemców, program Mieszkanie +, wybory samorządowe w przyszłym roku .....  pracy nie zabraknie.  Cieszy nas fakt, że nie ma w PIS i jego rządzie walki o stołki - a walka o dobro Polski. Kapito - panie Piotrze ?!!! 
Jabe
Jakie są podstawy do twierdzenia o konflikcie pomiędzy prezydentem a poprzednim gabinetem? Owszem, prezydent ma na pieńku z poszczególnymi ministrami, ale nie potrafię się doszukać konfliktu z Beatą Szydło. Prezydent już dawno pokazał się jako stronnik lewicy. Chodzi o różne prezenty socjalne i wzmacnianie dominacji aparatu nad obywatelem. Ewentualny konflikt z Mateuszem Morawieckim (albo na odwrót) raczej niczego nie zmieni.
xena2012
,,Poprzedniemu rzadowi szlo znakomicie z wyjatkiem jednego -współpracy z prezydentem''.....Tyle,że chyba nie o współpracę  z PiS-em Pałacowi chodziło,a raczej o jego podporzadkowanie i zmarginalizowanie. Wydaje mi się że decyzja o dymisji premier Szydlo została wymuszona przez prezydenta tworząc drogę do dalszych dymisji i obsadzenia rzadu swoimi ludźmi. Premier Morawiecki tak kurtuazyjnie nazwany ,,,moim premierem'' to właśnie ten sygnał ,że od tej chwili będą i moi ministrowie a mój premier wszystko podpisze. Żal i gniew po dymisji premier Szydło też chyba zostały przewidziane przez Pałac i perfidnie przekierunkowane na Kaczyńskiego.Teraz Pałac weźmie się za niego i za chwilę nie bedzie PiS-u. 
Do wpisu: Uratować Prezydenta
Data Autor
Jabe
W żadnym razie nie leży pośrodku. Wystarczy że oceny moralne nie będą punktem wyjścia. Podszepty zmierzające do wetowania o tyle były dobre, że doprowadziły do zablokowania zagarniania władzy, które z naprawą nie ma nic wspólnego. Miejmy nadzieję, prezydent zablokuje też ustawę o jawności, która uderza w tubylców bardziej bezpośrednio. Obawiam się jednak, że w tym wypadku podszepty będą o wiele słabsze, bo obydwie strony wojenki nadwiślańskich autochtonów traktują instrumentalnie.
szara_komórka
A tobie co? Dla ciebie widać prawda leży po środku. Gimbaza nie odpuszcza.
szara_komórka
Jabe , dla ciebie widać to napisane , za trudne do zrozumienia?
Niedawno temu pisałem, że nasz Prezydent się trochę pogubił.  Po pierwsze, że dał się nabrać jak małe dziecko na to, że opozycja totalna podejmie zmianę Konstytucji dla nowej reformy wyboru sędziów do KRS i SN. Po drugie, że obarczył PIS winą jeśli reforma sądownictwa nie zostanie przeprowadzona do końca 2017 roku. To pierwsze to ślepota, to drugie to szantaż ! Ale to co ostatnio wyprawia z MON, to coś więcej niż pogubienie się !  Niestety, obawiam się, że takiego Prezydenta jakim był Lech Kaczyński nie będziemy już nigdy mieli. Były pracownik kancelarii prezydenta, a dzisiejszy prezydent nie dorasta mu du pięt. Premier B. Szydło, a szczególnie Prezydent A. Duda powinni być dumni, że mają takiego ministra obrony narodowej i wiceministrów i nic więcej jak tylko przaklasnąć ich wspaniałej pracy. Ale skoro prezydent A. Duda , jak to powiedział, mówi to co myśli, to znaczy że źle myśli i niestety ale na kolejne wybory należy szykować nowego kandydata.