|
|
Obserwator @Jan1797
Przykro mi, ale w rzeczywistości te "tarcze" dla mikro- i małych to był "pic na wodę, fotomontaż", szkoda że nie zasięgnąłeś opinii kogoś, kto doświadczył tej "tarczy" osobiście, a w dodatku jeszcze przeszedł kontrolę z ZUS pod kątem "prawidłowości zatrudnienia".
Naprawdę uważasz, że 5 tys. PLN uratowało komuś firmę? Albo "dofinansowanie płacy" polegające na zwolnieniu płacy z ZUS od minimalnego wynagrodzenia? Przecież w całym tym programie nie chodziło o żadne ratowanie firm, ale o to, żeby kosztem przedsiębiorcy zawieszonego przedsiębiorstwa uchronić budżet przed falą bezrobocia i koniecznością dodatkowo wypłaty zasiłków, mówiono to zupełnie jawnie, polecam moje wpisy z marca - września 2020 r.
A już teksty o "możliwości odroczenia i rozłożenia na raty składek ZUS" świadczą o jednym - po prostu nie wiesz o czym piszesz, bo ani tych przepisów nie czytałeś, ani nie wiesz jak działały.
Mówię o mikro- i małych, czyli tych najbardziej dotkniętych przez pandemię. |
|
|
u2 Tak, też na to czekam od sześciu lat.
No i będzie w przyszłym roku. Kukiz się dołączył, więc totalniacy dostali szału, pomimo, że rozwiązania dobre i dla nich, ale może nie dla ich mocodawców :-) |
|
|
Jan1797 Można tak postawić pytanie?
-Dlaczego całe dziewięćdziesiąt kilka procent ma się zrzucać na to, by kilka procent reprezentantów
gospodarki w postaci małych firm miało przewagę w postaci niższych kosztów stałych?
1. Dofinansowanie płacy pracownika
2. Wprowadzenie prawa do świadczenia postojowego
3. Możliwość odroczenia i rozłożenia na raty składek na ZUS
4. Czasowe zwolnienie ze składek ZUS małych firm zatrudniających do 9 osób w szczególności
samozatrudnieni i mikro przedsiębiorcy.
5. Możliwość wstecznego rozliczenia strat
6. Pożyczka 5 tys. zł dla mikro firm o oprocentowaniu stałym w skali roku 0,05 proc
7. Możliwość odroczenia płatności podatków PIT, CIT, VAT
8. Wakacje kredytowe
9. Przesunięcia płatności za media
Skutki epidemii dotknęły wszystkie przedsiębiorstwa, lecz w ramach przyjętej przez Sejm specustawą
„tarczy antykryzysowej” niezbędne wsparcie otrzymały jedynie małe i mikro przedsiębiorstwa.
Jesteśmy za czy obowiązkowo? |
|
|
Obserwator @2
To pytanie ("Zadowolony?") dotyczyło co prawda mojej odpowiedzi na Twoje oczekiwanie co do jednolitego tekstu, ale niechcący nieźle wyszło - zdziwisz się, bo w pełni popieram Twoje zdanie: "...zmiany w systemie podatkowym są niezbędne. Totalniacy w Polsce chcieliby wprowadzić model rosyjski, czyli liniowy. Tak tworzy się oligarchów i całą resztę biedaków, którzy zaiwaniają na oligarchów...".
Tak, też na to czekam od sześciu lat. Tak, owszem, bezskutecznie. |
|
|
tricolour @u2
A ile zyskasz? |
|
|
u2 Zadowolony?
Oczywiście. Zmiany w systemie podatkowym są niezbędne. Totalniacy w Polsce chcieliby wprowadzić model rosyjski, czyli liniowy. Tak tworzy się oligarchów i całą resztę biedaków, którzy zaiwaniają na oligarchów wiadomego pochodzenia :-) |
|
|
Obserwator @u2
To się zwróć do Sejmu albo biura Prezydenta, oni akurat powinni dostać jednolity tekst z przyjętymi poprawkami Senatu, ale trzeba trafu, że poprawka nr 8, odnosząca się do tego właśnie zapisu (zresztą odrzucona przez Sejm, więc ma to znaczenie wyłącznie historyczne), ten właśnie fragment ust. 4b zostawiła w starej formie, czyli cytowanej przeze mnie powyżej - jak widać Senatowi też to nie przeszkadzało.
Tak więc nic z tego, zmian już nie będzie, klamka zapadła...
Zadowolony? |
|
|
u2 Nie bogacze, a klasa średnia.
Toż to czysty marksizm - leninizm. Dzielenie ludzi na klasy :-) |
|
|
u2 wystarczy przeczytać projekt tej ustawy podatkowej o "Polskim Ładzie", żeby nie mieć wątpliwości.
orka.sejm.gov.pl
No ja akurat mam, bo to jest ustawa o zmianie ustawy. Poproszę tekst jednolity już po uwzględnieniu zmian. Tak to jest typowe bicie piany przed wprowadzeniem zmian :-)
|
|
|
Obserwator @u2
1. Związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy moim wpisem (że się społeczeństwo zrzuca na to, by tym samym kosztem korporacje miały lepiej opłacanych pracowników) a Twoim (że 90% społeczeństwa zyska na "Polskim Ładzie") owszem, istnieje. Mianowicie 90% społeczeństwa pracuje u kogoś na etacie, z czego oczywiście część w dużych firmach i rzeczywiście te osoby na swoim wynagrodzeniu zyskają, konkretnie coś od 100 do chyba 1.500 PLN rocznie (już nie pamiętam, ale nie są to w każdym razie jakieś znaczące kwoty, zresztą szczegóły można znaleźć w sieci), natomiast pracodawcy nic to nie będzie kosztowało, bo cały ten zysk 90% społeczeństwa wynika ze zmniejszenia obciążeń podatkowych pensji pracownika.
Tak więc prawdą jest że duże firmy za te same pieniądze będą miały lepiej opłacanych pracowników.
A dlaczego kosztem całego społeczeństwa? No bo trzeba będzie w innych formach obciążeń już to podatkowych, już to parapodatkowych, ubytek spowodowany tą ulgą uzupełnić, a jeżeli z uzupełniania zrezygnować, to znaczy że w bilansie rocznym po stronie przychodów Skarb Państwa będzie miał przychody mniejsze.
Nie bardzo wiem natomiast, z czego próbujesz robić zarzut, to znaczy co w tym co piszę jest, jak to nazwałeś, "ściemą"?
2. muszę Cię zmartwić, ale nie masz racji, wystarczy przeczytać projekt tej ustawy podatkowej o "Polskim Ładzie", żeby nie mieć wątpliwości.
Na wszelki wypadek wskazuję gdzie jest to napisane: na str. 38 projektu (jest to pkt 40 w art. 1 proponowanej nowelizacji, który odnosi się do art. 26 u.p.d.o.f., zaś interesujący nas fragment znajduje się we wprowadzanym nowelizacją do tegoż art. 26 nowego ust. 4b, mówiącego wprost, że: "...4b. Kwota ulgi dla pracowników lub podatników osiągających przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej w wysokości określonej w ust. 4a jest stosowana, jeżeli suma uzyskanych w roku podatkowym przychodów obliczona zgodnie z ust. 4a wynosi co najmniej 68 412 zł i nie przekracza kwoty 133 692 zł...".
Oznacza to, że jeżeli suma uzyskanych w roku podatkowym przychodów przekroczy 133.692 PLN, to ulga (jako taka) nie przysługuje, więc nie można jej liczyć, a jeżeli w roku podatkowym czy to pracodawca czy podatnik, uwzględniał ją we wpłacanych zaliczkach, to musi ją zwrócić.
Nawet jeżeli przekroczy "magiczną granicę" 133.692 PLN o jedną cholerną złotówkę. Po prostu tak działa prawo podatkowe.
Tak więc rozumiejąc intencje, prosiłbym jednak o komentowanie w oparciu o fakty a nie "Fakty", "Wiadomości" czy też szczere przekonania...
|
|
|
Obserwator @paparazzi
To kwestia osobistej i osobniczej tolerancji i podatności, używając języka z książki "Cybernetyka i charakter" prof. Mazura (polecam, ale jako uzupełnienie do Konecznego).
Tamte społeczeństwa składają się z jednostek podatnych, być może nawet gotowych na twórczą pracę pod groźbą kija, bo - również być może - w drodze doboru naturalnego tylko tacy mogli przekazywać geny i wzorce potomstwu, nie wiem.
Ale u nas ten numer generalnie nie przechodził, a u mnie na pewno nie przejdzie, swoje za komuny wczesnej i późnej już przeszedłem, więc wiem co mówię.
Albo jesteśmy niewolnikami własnych talentów i własnych pragnień, godząc się na różne kompromisy aby móc działać, albo zachowajmy wolność do czynienia tego, co czynić należy, licząc się z ceną, jaką przychodzi za to zapłacić. Trudno.
I tyle... |
|
|
paparazzi @"ale nie można zmusić do tworzenia i do twórczego myślenia," można , można i to jak. Patrz CCCR i Korea Północna. |
|
|
tricolour Widać, że dla niego 13 tysięcy złotych miesięcznie, to bogactwo.
A najlepsze, ze 90% zyska. No cóż, z biedakiem nie pogadasz, ze nie zyskają, a stracą, a te 10%, co mialo stracić - zyskają właśnie oni.
No na tym to właśnie polega, że biadak myśli, że sklep to miejsce, gdzie się tanio kupuje. Tymczasem sklep, to miejsce, gdzie się sprzedaje komukolwiek. |
|
|
Jabe Bez socjalistycznej demagogii, Panie Lewaku Kochany. Nie bogacze, a klasa średnia. |
|
|
u2 Dlaczego całe społeczeństwo ma się zrzucać na to, by duże firmy za te same pieniądze miały lepiej opłacanych pracowników, podczas gdy mikro- i mali przedsiębiorcy są stawiani przed potężną z ich perspektywy zwyżką kosztów stałych?
No ściema. 90% społeczeństwa zyska na Polskim ładzie, 10% niewiele straci, bo progi choć progresywne nie są zabójcze jak w Szwecji. Ale do Szwecji wszyscy nielegalni imigranci chcą się dostać, tam jest dla nich raj.
Po prostu klin podatkowy będzie sprawiedliwszy. Bogacze nie stracą wiele, ale nie bedą unikać opodatkowania. Obecnie społeczeństwo zrzuca się na bogaczy, nie odwrotnie.
Po prostu jak suma dochodów przekroczy 133 tysiące rocznie, to trzeba będzie zwrócić "ulgę dla klasy średniej" (te 13 tysięcy coś)
Tak to nie działa. Jak podatnik przekroczy drugi próg podatkowy to płaci większy podatek od kwoty ponad 2 próg, a nie od całości.
|