|
|
Francik No cóż, robienie ze sportu kwestii ideologicznej to właśnie raczej cecha sowietyzmu - ZSSR zawsze musiał być najlepszy we wszystkich dyscyplinach. Kibice siatkówki po prostu lubią oglądać ten sport, bo jest on w Polsce na wysokim poziomie. I - jak już napisałem - chodzą na mecze, żeby oglądać siatkówkę i się emocjonować tym sportem. Polscy kibice piłkarscy tak nie mogą - bo poziom futbolu jest tragiczny. Mam szacunek dla patriotycznych inicjatyw kibiców piłkarskich, ale twierdzenie, że tylko oni są patriotami i są jedyną zorganizowaną grupą oporu społecznego to lekka przesada. A już przyrównywanie się do Kościoła trąci lekką megalomanią. Krytycznie oceniam wielu hierarchów (m.in. w/w), ale znaj proporcją mocium panie. Skąd szanowny polemista wie czy kibice siatkarscy nie charakteryzują się cywilną odwagą w demonstrowaniu poglądów - w pracy, wśród rówieśników w szkole czy na uczelni. Z siatkówki nie robią polityki, bo jednak to tylko sport, są w życiu ważniejsze rzeczy. Dobrze, że zrozumieli to kibice piłkarscy i zamiast burd robią patriotyczne oprawy, jak również zajmują się innymi pożytecznymi inicjatywami. Ale też nie wszyscy. Kibice Ruchu potrafili wygwizdać hymn narodowy, widziałem ich wlepki z hitlerowskimi gapami, są powiązani z RAS-iem. A nie słyszałem o ich inicjatywach związanych z uczczeniem Powstań Śląskich, opieką nad grobami powstańców itp. Tak więc stosowanie kwantyfikatorów ogólnych - wszyscy kibice piłkarscy to wspaniali patrioci, a wszyscy kibice siatkówki - przypadkowa publiczność bez patriotycznego ducha świadczy raczej o słabości logicznego myślenia. Kto przegrał polemikę nie Panu oceniać, a powodu, by się spinać nie mam. To tylko sport, nie ma się czym przejmować, choć miło zaśpiewać z tysiącami Polaków Mazurka po zdobyciu Mistrzostwa Świata. Czego i kibicom futbolu życzę. |
|
|
Optymista1930 'Chylę czoła, że obecnie zajmują się patriotycznymi oprawami, ale przyznajmy, że nie zawsze tak było'.
Owszem, nie zawsze tak było, a lata temu bywały i burdy - to normalne, gdyż ludzka świadomość się zmienia, a w tym przypadku dobrze, iż na lepsze. Polscy kibice piłkarscy - co by Pan nie powiedział - stanowią ostatnią zorganizowaną grupę oporu społecznego, po zlikwidowaniu przemysłu i przytępieniu roli Kościoła ( przy pomocy piątej kolumny w samym kościele - vide Dziwisz, Nycz, lemański ). Ten twórczy opór, inwencja i cywilna odwaga w demonstrowaniu poglądów, ta świadomość właśnie bycia spójną grupą połączoną solidarnością narodową - różni kibiców piłkarskich od tych PRZYPADKOWYCH z siatkówki. Nic do nich nie mam, ale są po prostu jak lejący się budyń, nie mają ducha.
Lawa...pali się i kipi - ale na stadionach piłkarskich i niektórych zużlowych.
A propos tego 'nie zawsze tak było' - czyż swego czasu wszyscy nie głosowaliśmy na wałęsę...?
Ludzka świadomość się zmienia, a kibice piłkarscy chcą twórczo i czynnie mieć na to wpływ.
Teraz dopiero przegrał Pan polemikę, ale prosze się nie spinać ;)
Pozdrawiam :) |
|
|
Francik Trochę na mecze siatkarskie w Polsce jeździłem - przyznaję nie na wszystkie - i nie przypominam sobie by śpiewano na nich: Polacy nic się nie stało! Rzadko jest taka potrzeba;) Nawet po przegranym meczu z Amerykanami nikt tego nie zaśpiewał. Chylę czoło przed głębokimi przemyśleniami na temat tzw. kibica radzieckiego, swoim poziomem intelektualnym do nich nie dorastam - nie rozumiem o co chodzi. To chyba moja mizeria intelektualna sprawia, że nie przypominam sobie głębokich - a niepowierzchownych - dyskusji z kibicami futbolu. Co do opraw - kibice siatkówki chodzą na mecze by dopingować swój zespół, ale też głównie pooglądać grę - bo jest co oglądać. Zajęcie się czymś innym - powoduje, że traci się dużą część sportowego widowiska i emocji - każda akcja trwa przeważnie około pół minuty. Natomiast kibice piłkarscy rzeczywiście podczas polskiego meczu ligowego oraz meczów reprezentacji muszą się czymś zająć - inaczej umarliby z nudów. Chylę czoła, że obecnie zajmują się patriotycznymi oprawami, ale przyznajmy, że nie zawsze tak było. Wcześniej raczej zajmowali się głównie robieniem burd. Pamiętam, że się nawet nie dziwiłem, bo przecież trzeba czymś przykryć tę nudną kopaninę. Różnica jest pokrótce taka - kibice siatkówki przychodzą na mecz oglądać siatkówkę, kibice futbolu - z innych przyczyn niż oglądanie futbolu. Że się komory itp. starają na siatkówce lansować to nie wina kibiców siatkówki - może zawodników, bo odnoszą sukcesy i ktoś chce się pod nie podpiąć. Fakt, że działacze lubią trzymać z władzą, ale dotyczy to chyba również - a może nawet bardziej - działaczy piłkarskich. Argument pomponowy jest powalający - zamurowało mnie, chyba przegrałem polemikę. |
|
|
Optymista1930 Pomimo tej obszernej częściowo polemiki, nadal upieram się - gdyż znam temat - że kibice piłki nożnej są elitą polskiej młodzieży, a siatkówka jest niestety wręcz przykładnie używana do tworzenia nowego rodzaju kibica - kibica tzw. radzieckiego - jak człowiek radziecki - który kibicuje zawsze tylko zwycięzcom ( tak właśnie jest w polskiej siatkówce ligowej ), jest powierzchowny i nie ma nic głębszego do powiedzenia. Opraw na siatkówce nie ma, nie z powodu tego, że jest to sport halowy, a dlatego, że wśród kibiców siatki, nie ma ani tej więzi, ani swiadomości. W związku z tym, sa oni łatwym mięsem dla komora np, a prześladowani nigdy nie byli, z prostego powodu - siatkówkowi w żaden sposób nie kontestują renegackiego systemu 'czeciej erpe', zawsze są umalowani, z pomponami i zawsze - to oni, wbrew pozorom, a nie 'nożni' - śpiewają to Nic sieęę nie stałooo...zresztą wylansowane wcale nie przez sport, a debilne i puste pijarowe wypowiedzi tuska...Długo by o tym pisać, tymczasem musze udac sie do pracy Panie Szanowny - Pozdrawiam! :) |
|
|
Francik Bardzo "intelektualny" tekst, rzeczywiście nie wszyscy go zrozumieją - szczególnie wśród kibiców futbolu. Nie mam nic przeciwko kibicom kopanej, sam kiedyś bardzo się piłką interesowałem, problem jest taki, że polska piłka skończyła się tak gdzieś w okolicach Piechniczka. Teraz to jest kopanina a nie gra w piłkę nożną. Przyznaję więc chętnie rację, że kibice nie chodzą na stadiony, żeby oglądać futbolowe mecze - bo nie ma co oglądać. Sorry, ale trudno się takim sportem interesować, bo ma to ze sportem niewiele wspólnego. Cóż, niektórych kibiców piłkarskich szanuję za to co robią na stadionach (patriotyczne oprawy) i poza stadionem (opiekowanie się grobami powstańców warszawskich, obchody ważnych rocznic), innych nie bardzo (szlesierowskie zachowania fanów Ruchu), nie będę ich więc wrzucał do jednego worka uznając, że wszyscy kibole piłkarscy to prymitywy i chamy. Kolega jak widać mało wie o kibicach siatkówki więc wypisuje bzdury. To że Komor przylazł na jeden mecz nie znaczy, że należy go wiązać z siatkówką i jej kibicami. Tuska jak wiadomo w Łodzi przykładnie wygwizdano - byłem i się cieszyłem. Kibice siatkarscy są oczywiście inni niż piłkarscy - na mecze jednak przychodzą głównie po to, żeby oglądać grę, która w Polsce jest na - jak widać - bardzo wysokim poziomie. Dopingują swoje drużyny, fakt, że opraw nie robią takich jak w futbolu, ale to specyfika dyscypliny halowej - trybuny - tak jak boisko - są jednak zdziebko mniejsze. Co do tej samodzielności myślenia kibiców futbolu - mam swoje doświadczenia co do ich poziomu intelektualnego i moralnego. I nie upierałbym się, że są wybitnie mądrzy i wspaniali. Co do "niedorozwiniętych ludzi w czapeczkach z pomponami" to są oni może widoczni w telewizji - bo to pokazują redaktorzy - ale nie ośmieliłbym się twierdzić, że są większością na trybunach. Życzę wszystkiego dobrego kibicom futbolu, dobrze, że budujecie więzi i poszanowanie historii i tradycji wśród młodych ludzi, ale twierdzenie, że kibicom siatkówki jest obcy patriotyzm to lekka przesada. Na pewno żaden z nich nie gwizdał podczas polskiego hymnu jak to się zdarzyło chorzowskim. Co do przyśpiewki Polacy nic się nie stało! jest ona charakterystyczna dla kibiców futbolu - okazją do jej śpiewania jest prawie każdy mecz piłkarskiej reprezentacji, która może bęcków nie dostanie od Gibraltaru, San Marino i Lichtensteinu. |
|
|
Stan Dobry,mocny,mądry artykuł.Dziękuję. |
|
|
Bo piłkarze grają, a siatkarze wygrywają. |
|
|
NASZ_HENRY Siatkarze pokazali, że da radę wygrywać ;-) |
|
|
angela Absolutnie nie oglądajcie telewizji, bo tam jest fajnie i bez problemow, a to ciągnie, tylko ze rzeczywistość jest zupelnie inna!!!!!Nie dziwie sie bo kazdy chciałby w koncu spokojnie, dostatnio i normalnie żyć |