|
|
Lista nie była wywieszona, bo fizycznie nie istniała. Istniała zapisana długopisem na kartce, pojechali ją wydrukować, żeby wywiesić.
Uważasz, że przedstawiciel PiS w komisji podpisałby sfałszowany raport? A nawet w przypadku tej komisji sam go fałszował, bo był przewodniczącym?
To co wisi na stronie jest ręcznie przepisywane z systemu obsługującego wybory i to na tym etapie był błąd, a nie w systemie.
W momencie w którym wyborcy zagłosowali na nich, a nie na kandydatów z PiS. |
|
|
ant.an Lista nie była wywieszona, a jaki może być los protokółu widać na przykładzie owych słynnych 500 głosów na jednego kandydata. Najpierw wisiał na oficjalnej stronie PKW, a gdy wywołał zainteresownie ogłoszono, że ktoś się pomylił.
I proszę mi wytłumaczyć, w którym miejscu głosowania na warszawskiej Pradze, Zbigniew Romaszewski przegrał z postkomuchem, a w Krakowie Zuzanna Kurtyka z Klichem, czy też w którym miejscu głosowania Grodzka i Biedroń wykosili konkurentów. |
|
|
ant.an Stalin wiecznie żywy, a niedaleko mauzoleum Lenina sędziowie z PKW odbywali przyspieszone kursy. |
|
|
Dobra, to teraz proszę jeszcze przedstawić, Pan, albo Pan Macierewicz w którym miejscu można sfałszować w ten sposób wybory?
Wyglądało to tak:
1. Komisja w której jest również przedstawiciel PiS wywiesiła głosy.
2. Komisja spisała raport długopisem i miała dwa wyjścia
a) Czekać nie wiadomo ile na kogoś z centrali, bo sami raportu drukowanego sporządzić nie są w stanie
b) Jechać do centrali
3. Komisja wybrała pojechanie do centrali. Wzięli worki z głosami i spisany protokół, worki oddali, a z protokołem poszli dalej. Co mogło się stać jeśli zakładamy, że to doprowadziło do fałszerstwa:
a) Ktoś dosypał głosy po drodze, albo coś pozaznaczał
b) Ktoś dosypał głosy na miejscu, albo coś pozaznaczał
Co z tego, skoro głosy są już policzone i protokół będzie z liczenia, które już nastąpiło?
4. Informatyk przepisał protokół i wydrukował. Teoretycznie mógł wpisać co chciał, ale:
5. Wszyscy członkowie w tym przedstawiciel PiS protokół musieli potwierdzić podpisem.
PS. W tej komisji przedstawiciel PiS był przewodniczącym komisji.
A teraz proszę znaleźć miejsce w którym można coś pozmieniać na czyjąś korzyść. |
|
|
Kto zna pryl ten nie jest zdziwiony. "Nie ważne jak kto glosuje, ważne KTO LICZY glosy" - Stalin
I niby ze komuna upadla? Niech mnie Szczepkowska nie rozśmiesza swoim blond rozumkiem |
|
|
ant.an Chyba do tego dążymy. Mam nadzieję... |
|
|
Gasipies "Informatyk" to może być klucz, ale nie musi. Mąż zaufania powinien spisać wyniki ustalone w lokalu wyborczym i później sprawdzić je np. z podanymi na stronie PKW. |
|
|
ant.an Chyba kolejność bedzie taka, ze najpierw sprawdzenie oficjlnego liczenia głosów, a potem wniosek. |
|
|
Cogito To jest kolejny argument za protestem wyborczym.
Komunikat każdej komisji wyborczej zgodnie ze zwyczajem wisi aż do skierowania przez PKW wniosku do SN o stwierdzenie ważności wyborów. |