|
|
Sir Winston - tak , właśnie tak i po stokroc tak ... masz racje.
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
ant.an Duże wrażenie robi Kwaśniewski, przyszedł się pomodlić mimo problemów z golenią |
|
|
Matko, ale zestaw. Diabeł się w ornat przebrał i na mszę ogonem dzwoni. |
|
|
ant.an To wszystko prawda, i jego ewntualne nawrócenie niczego tu nie zmienia. Byłyby to jednak znak Bożego Miłosiedzia, ważny dla innych grzeszników |
|
|
alchymista Sorry, ale to nie moja sprawa czy on sie nawrócił czy nie nawrócił. Co to ma do rzeczy? Pytanie kim był za życia. Był zdrajcą, sprzedawczykiem, mordercą, bandytą, kapusiem, a do tego co gorsza ambitnym aparatyczkiem ludobójczego reżimu sowieckiego. O czym my w ogóle mówimy??? |
|
|
ant.an Prezydent wszystkich ubeków |
|
|
ant.an Ja tylko mam nadzieję. |
|
|
NASZ_HENRY Taki wierzący aby uwierzyć w nawrócenie Jaruzelskiego to ja nie jestem ;-) |
|
|
Sir Winston Bał się losu Żarskiego.
Przypomnę, jeśli komuś to w międzyczasie umknęło, że ksiądz prałat Sławomir Żarski 11 listopada 2010 roku wygłosił homilię wprawdzie nie mówiącą wprost "Komorowski - jesteś zaprzańcem", ale zawierającą m.in. następujące zdanie, dość dobrze charakteryzujące całość homilii: "[W III RP] wartość zastąpiono antywartością, patriotyzm [...] promowanym kosmopolityzmem".
Komorowski dogonił ks. Żarskiego jeszcze w zachrystii, by na niego napaść i napyskować. Ksiądz prałat nie zniżył się do dyskutowania z rezydentem, zasugerował jedynie, że najlepiej by było, gdyby rezydent Komorowski dla lepszego zrozumienia jeszcze raz zapoznał się z tekstem homilii. (Co, swoją drogą, wszystkim polecam.)
Efekt był taki, że ks. Żarski, murowany kandydat na ordynariusza polowego WP, został "przeniesiony do rezerwy kadrowej". Tak się elegancko w wojsku nazywa wylanie na twarz, jeśli nie ma podstaw do jakichkolwie zarzutów, ale zapada decyzja polityczna.
Taka na przykład, jak decyzja rezydenta Komorowskiego, że w duszpasterstwie wojskowym ma nie być żadnego patriotyzmu, tylko pragmatyzm po myśli gubernatorstwa kondominium.
Obecnie widzimy tę rezygnację, której świadectwem jest wystawiona przez ks. Dohnalika dupokrytka dla katedry WP, by odprawić "mszę", bezczeszczącą sakrament.
Mogę zrozumieć strach przed złamaniem kariery.
Ale nie u kapłana, za cenę grzechu przeciw Duchowi Świętemu. |