Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kolejna "dobra zmiana"?
Data Autor
Ubezpieczenie zdrowotne, dobrowolne i zarazem dostepne dla kazdego jest utopia, poniewaz zawsze i w kazdym spoleczenstwie jest pewna jego czesc dla ktorej nawet te najnizsze skladki sa niemozliwe do wplacenia bo ci ludzie nie maja zadnych dochodow. W " bogatej " Ameryce ( USA ), okolo 47 milionow obywateli korzysta z kartek zywnosciowych,( pisal o tym " Wall Street Journal " ). Z kolei " Handelsblatt " pisze w artykule o systemie ubezpieczen zdrowotnych USA, ze ponad 40 milionow obywateli tego kraju NIE posiada zadnego ubezpieczenia poniewaz nie stac ich na zaplacenie skladki. Ciekawe jak to bedzie wygladac w " bienej " Polsce?
Chlopie jezeli uwazasz ze katolicka nauka spoleczna nie jest o gospodarce to juz ty wiekszego idiotybod siebie nie znajdziesz, to pycha zalatwila ci rozum na cacy W niczym to tez nie usprawiedliwia twoich bezczelnych, lewackich lgarstw, ze pis jest niereformowalny bo cos tam, to obrzydliwe i podle
Wy lekarze, róbcie aby ludzie nie chorowali (prewencja, zdrowe odżywianie, NIE szczepionki) to nie będzie problemu. Jak na razie to ludzie coraz bardziej są wpędzani w choroby, abyście wy i zbrodniczy przemysł farmaceutyczny tłukli kasę. Powinniście mieć więcej płacone proporcjonalnie do wzrastajacej liczby zdrowych a nie chorych! Kazdy inny system będzie "chory".
Płacy chirurgom nie poskąpiłbym. Znacząco więcej niż prokuratorowi czy sędziemu (aczkolwiek jedni i drudzy tacy, jacy są, zarabiają za dużo). Wracając do tematu, Pan miesza wątki: ja mówię o mechanizmie rozwalania uspołecznionego systemu ochrony zdrowia, który moim zdaniem - korzystałem z niego - da się dobrze ustawić i dla mnie byłby OK. Silnikiem tego zabójczego mechanizmu jest dopuszczenie lecznic prywatnych do pieniędzy budżetowych. Pan zaś mówi o występowaniu rzadkich/częstych przypadków doskonałej opieki zdrowotnej czy to w jednostkach państwowych czy to prywatnych. Dobrze, że tak jest, rzecz jednak w tym żeby opieka zdrowotna mogła być serwowana przed zgonem chorego. A nadto, żeby była dostępna dla 100% obywateli. Swoją drogą nie mam nic naprzeciw, aby Pan nie płacił ZUS'owi składki zdrowotnej i korzystał sobie z lecznic prywatnych! Tak trochę jak z przedszkolem dla 6-latków, rodzice mogą ich wysłać, lub nie.
Lech "Losek" Mucha
A ja amerykańskiego - z systemem dobrowolnych, ale dostępnych dla każdego ubezpieczeń.
PRL-owskiego systemu absolutnie NIE polecam, ja jestem zwolennikiem systemu niemieckiego.
Lech "Losek" Mucha
Ja pracuję od 94-go, więc w PRL de facto nie pracowałem, ale o ile wiem, o ile mi mówili koledzy, to jednak tam nie było tak różowo (korupcja, wódka, bieda...) System "sowiecki" w jakim działała służba zdrowia w PRL (jeden z czterech głównych systemów, obo Beveridga, Bismarcka i całkiem wolnorynkowego typu amerykańskiego) to nie jest przykład do naśladowania... Pozdrowienia.
" U nas - wygląda na to, pójdziemy w stronę przeciwną..." ------------------------------ Szkoda ze nie chce sie korzystac ze sprawdzonych sposobow. Nikt chyba nie oczekuje aby nagle bylo tak " luksusowo " jak w Niemczech, ale na w miare solidna sluzbe zdrowia Polske stac, albo? p.s. W PRL-u nie bylo w przechodniach czy szpitalach cudow techniki jakimi na owe czasy juz dysponowano na zachodzie, a mimo to ludzi sie leczylo, a na wizyte u specjalisty nie czekalo sie miesiacami.
JacBiel
Skąd ty się urwałeś? z marszu KOD :-))) i z kim ty dyskutujesz? sam ze sobą? nie wiesz o jakich dobrych rozwiązaniach myślałem, ale na pewno nie myliłem problemów społecznych z gospodarczymi. wracaj na manife KOD, bo zostało tam tylko dwóch idiotów, a to za mało do zgromadzenia :-)))
Lech "Losek" Mucha
Ja - z całym szacunkiem do Pańskiego wieku - pracuję jako chirurg od ponad dwudziestu lat. Pracowałem na oddziałach chirurgii i w poradniach, samorządowych i prywatnych, na kasę chorych i bez niej,przez siedem lat byłem kierownikiem bloku operacyjnego więc wiem co mówię. To, czy zakład opieki jest prywatny czy państwowy, dla jego finansowania nie ma znaczenia. Jest masa jednostek prywatnych mających kontrakty z funduszem, które doskonale wywiązują się z kontraktów. Proszę zapoznać się z sytuacją w kardiologii zabiegowej i kardiochirurgii. Ona jest oparta na prywatnych i publicznych jednostkach, które działają doskonale, modelowo. A wie Pan co je odróżnia od reszty? Finansowanie! One są nieźle finansowane - nie z NFZ, tylko centralnie. Lekarze łapiąc lepsze pieniądze w lecznicach prywatnych zwalniają się z państwowych. I Pana to dziwi? Pan postąpił by inaczej? Myśli Pan, że ślusarze, tokarze, nauczyciele, szewcy i krawcy nie wybierają lepiej płatnych zajęć? Rezultat niedofinansowanie per saldo jest taki, że młodzi lekarze wyjeżdżają za granicę. I co? Zabronić im. Nakazy pracy się Panu marzą? Jak za Gomółki? To już nie są te lata. Ja jestem w stanie z Panem dyskutować o szczegółach, ale proszę bez protekcjonalnego tonu. P.S. Ja wiem, że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, ale zapytam Pana - ile - jak Pan uważa - chirurg z dwudziestoletnim stażem pracy jak ja, powinien "na rękę" zarobić za jeden dzień operowania ludzi w publicznym szpitalu? Proszę rzucić jakąś kwotę.
Lech "Losek" Mucha
Oczywiście, że nie wszystko. Ale poniżej pewnego poziomu finansowania nic nie może działać! Fakt, że Niemcy wydają na leczenie jednego chorego znacznie więcej niż my (Niemcy 11% PKB w 2014r, my 6,5%, Niemcy 4100 dolarów na jednego chorego w 2014r, my 1500) nie może nie mieć znaczenia. Zwłaszcza, jeśli nasz poziom finansowania jest poniżej minimum. (Przecież Niemcy nie są głupi. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie posądza ich o marnotrawienie takiej kasy...) Ale oczywiście to nie wszystko. W Niemczech - tam też są pewne kłopoty, o ile mi wiadomo - funkcjonuje właśnie system Bismarcka, oparty na konkurujących ze sobą kasach chorych. Nie wiem ile teraz jest kas chorych na rynku, ale na początku było ich 1600. O ile mi wiadomo, tam ubezpieczony wie co i kiedy mu się należy i ile go to kosztuje. A u nas? Cy ktoś widział polisę ubezpieczenia zdrowotnego? U nas - wygląda na to, pójdziemy w stronę przeciwną...
Fundusz (zasoby pieniędzy) jest jeden. Jeżeli, jako Fundusz, zawrze Pan umowy z lecznicami prywatnymi („świadczymy usługi na NFZ”), to uszczupla Pan pulę dla szpitali spółko-państwowych. Już jasne? Lekarze przy tym, kierowani nieomylnym instynktem, sami tworzą trudności, przemieszczając tym sposobem pacjentów do lecznic prywatnych. Stara strategia: żyj z trudności. Teraz mamy sprawy o wiele poważniejszą. Łapiąc większe pieniądze w lecznicach prywatnych wywierają presję na administrację szpitali a ta przenosi ją na NFZ. W sytuacji wypływu lekarzy do sektora prywatnego i zagranicę rezultat per saldo jest taki, że usługi drożeją, co przy nieznacznym wzroście nakładów na służbę zdrowia nieuchronnie prowadzi do jego zapaści. I tak właśnie jest: dopuszczenie lecznic prywatnych do budżetowych pieniędzy jest cichym zabójcą uspołecznionego systemu ochrony zdrowia. --- W 79-tym roku tak się jakoś złożyło, że będąc inżynierem z niezłą praktyką trafiłem z konieczności do pracy w warsztacie ślusarskim. Któregoś dnia mała drobinka metalu wbiła mi się w oko. Zszedłem Dolną do szpitala na Stępińskiej i na izbie przyjęć ściągnięty z góry okulista wyjął drobinkę, czymś przepłukał oko i zalecił zakładanie okularów ochronnych. Nikt mnie nie pytał o PESEL, książeczkę zdrowia itp. W ogóle, gdy się chciało iść do specjalisty, to się po prostu szło, będąc przyjętym tego samego lub następnego dnia... Pan nie wie o czym pisze, młody człowieku.
@ Losek Szanowny panie, mam pytanie do Pana jako lekarza, wprawdzie nie wiem na ile jest Pan zorietowany w funkcjonowaniu niemieckiej opieki zdrowotnej, ale mimo to chcialbym aby mi Pan powiedzial DLACZEGO system opieki zdrowotnej moze w Niemczech sprawnie fukcjonowac, a w Polsce wszystko kuleje. Przeciez nie wszystko zalezy tylko od pieniedzy.
Glupoty wypisujesz az cie szkoda. Odkad pamietam to Kaczynski i inni komunisci z pisu jak ich nazywaja mongolowie barbarzyncy od pana Mikke mowili, ze panstwo jest pdzerosniete, scentralizowane tam gdzie nie powinno, podatki sa i zbyt duze i niesprawiedliwie rozlozone, ale nie mozna reformowac panstwa wbrew spoleczenstwu, panstwo nie moze dzialac sobie, a spoleczenstwo sobie, znaczy jest za wczesnie na radykalne odchudzanie, oczywiscie nie znaczy to ze nie obszarow gdzie panstwo musi byc bardzo silne i to koniecznie, tego wymaga racja stanu, czynnik w6zszy od czynnika spolecznego Dobre rozwiazania sa znane od 2000 tysiecy lat, nie od 40, a w przelozeniu na tzw panstwo nowoczesne od 150, wtedy zaczela sie formowac katolicka nauka spoleczna i jezeli ktos w Polsce uformowanej przez Kosciol bredzi cos o dzikim wolnym rynku zwl w sluzbie zdrowia to jest zdecydowanie gorszym szkodnikiem od komunistow, kompletnie nie rozumie ani Polski ani ludzi tutaj zyjacych, cywilizacyjnie jest na sciezce wojennej Kapujesz gosciu
Lech "Losek" Mucha
:-)
Lech "Losek" Mucha
Konieczna jest jawna i jasna polisa ubezpieczenia zdrowotnego. Określająca terminy udzielania świadczeń, ich rodzaj, dopłaty itp.
Lech "Losek" Mucha
A moim zdaniem wręcz przeciwnie. Podzielić na mniejsze, doprowadzić do powstania nowych ubezpieczalni. Wszyscy konkurują ze wszystkimi, a przede wszystkim zawierając umowę ubezpieczenia pacjent (ubezpieczony) otrzymują jawną i jasną polisę z której wynikają wszelkie prawa i obowiązki obu stron.
Lech "Losek" Mucha
Oczywiście. O tym właśnie jest ten tekst. Nikt się tam nawet nie zająknie o możliwych dobrych rozwiązaniach. Tylko "centralne centrale wszystkiego: i to jeszcze najlepiej centralnie sterowane...
gorylisko
szanowny panie, proszę czytać ze zrozumieniem...ze zrozumieniem...
JacBiel
Pełna zgoda. Gospodarczo PiS zawsze był lewicowo-socjalistyczny, i właśnie ta nadopiekuńczość państwa doprowadzi do klęski. Są całkowicie niereformowalni - monstrualny interwencjonizm, centralne centrale wszystkiego i oczywiście horrendalny ZUS, jako święta krowa na sztandarach polityki gosp. A dobre rozwiązania istnieją już przynajmniej 40 lat...
NASZ_HENRY
- Mniej biurokracji, NFZ do likwidacji ;-)
" Należy rozwijać system ubezpieczeń, a nie go likwidować! Należy dążyć do usprawniania działania różnych ubezpieczalni w ramach systemu Bismarcka." ------------------------------------- Dodam jeszcze, ze kazda PRYWATNA kasa chorych ( takie sa np. w Niemczech ) musi pracowac na takich samych zasadach jak wszystkie inne prywatne podmioty gospodarcze. ( musi byc konkurencyjna i nie moze byc deficytowa ) Poza tym kazdy powinien miec swiadomosc, ze dobra i efektywna opieka zdrowotna nie jest tania, dlatego tez nieodzowne sa dodatkowe oplaty za niektore uslugi medyczne, ktore pacjet ponosi sam niezaleznie od wplacanej skladki ubezpieczeniowej.
Lech "Losek" Mucha
Ja pisałem o wolnym rynku ubezpieczeń, ale widzę, że nie dotarło za bardzo. Pewnie niezbyt jasno się wyraziłem. Jeżeli jacyś łajdacy w kitlach Pana(nią) skrzywdzili to bardzo mi przykro...
Lech "Losek" Mucha
A gdzie Pan widzi problem? W którym miejscu? W tym, że lekarze robią zabiegi za pieniądze, czy w tym, że państwo, które pobierało pieniądze od pana żony teraz nie chce się wywiązać ze zobowiązania? Pisze Pan ironicznie o zliberalizowanym, świetnie funkcjonującym systemie ochrony zdrowia. A on nie jest ani zliberalizowany, ani nie funkcjonuje świetnie. Pisząc o lekarzach odsypiających cośtam, w państowym szpitalu normalnie się Pan mija z prawdą. Nie rozumie Pan, że pieniądze Pana i pana żony do tych lekarzy nie trafiają? Myśli Pan, że to lekarze odpowiadają za limity zabiegów narzucone przez NFZ? Proszę się tylko chwilę zastanowić nad tym, co Pan sugeruje i czego wymaga i od kogo. Szpital dostaje limit pieniędzy na zabiegi. Może zrobić ich pewną ilość, potem następne też może, tylko za darmo. I o to oskarża Pan lekarzy? Przeszkadza Panu, że wykorzystują swoją wiedzę i umiejętności do operowania komercyjnego? Faktycznie jeden nas żyje w oderwaniu od rzeczywistości.
Anonymous
@Cara al Sol " państwo tak naprawdę daje złudzenie opieki w razie choroby" To na MZiOS powinno być dużymi literami napisane. 1. Nie każdego stać na każdą kurację. 2. Nie każda kuracja jest warta zakupu. 3. Polaków stać na mniej niż Niemców, Szwajcarów. 4. Likwidacja pośredników i samokontrola wydatków przez pacjentów jest najlepszym sposobem by zwiększyć efektywność kupowanych usług medycznych. 5. W interesie ogółu lekarzy jest zwiększenie wydatków publicznych na służbę zdrowia, ale oznacza to wyścig do koryta w konkurencji z lekarzami z układów, administracją oraz firmami medycznymi, farmaceutycznymi, budowlanymi, kateringowymi, sprzątającymi, itd. A propos' "łajdaków w kitlu": czy o pacjencie, który oczekuje w zamian za prywatną wizytę prywatnego leczenia w oparciu o państwowe ubezpieczenie Cara al Sol też powie "łajdak"?