Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wojna z islamem. Pięć sposobów na zwycięstwo!
Data Autor
Anonymous
@Losek Ad.2 Nie wpuszczać muzułmanów. Ad.3 Odzyskać media dla prawdy o sytuacji. Nie można tolerować V kolumny w TVP INFO. Ad.4 Rozbroić potencjalnych terrorystów polskojęzycznych - łatwo ich zidentyfikować bo mają pozwolenia na broń wydane przez okupacyjne władze PRL i IIIRP - muszą mieć trwały zakaz. Jednocześnie wszyscy pozostali muszą mieć prawo do posiadania broni bez zezwoleń. I KOD się rozkoduje z dnia na dzień.
Do wpisu: Sonda 2 i jej nowy prowadzący
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
A ja bym się tak nie cieszył z braku Tomasza Lisa. Mnie zawsze cieszy jak kłamstwo i manipulacja są z mediów eliminowane, ale oczywiście od paru miesięcy to jest wolny kraj. Rozumiem, że są ludzie lubiący, jak ich okłamywać. Nowy program podobnie jak stara Sonda jest popularnonaukowy, więc mają ze sobą coś wspólnego. Producenci zadecydowali o nawiązaniu do starego tytułu i nic Siudymowi do tego,bo to TVP ma prawa do marki.
Panu Siudymowi jako współautorowi Sondy uwiera, że ktoś próbuje sprzedać mierny program podpierając się znaną marką, jaką była oryginalna sonda. Ten program nie ma nic wspólnego z starą Sondą i najrozsądniej by było, gdyby nazywał się inaczej. Na szacunek trzeba sobie zapracować. A pana Rożka doceniłem w drugim odcinku, powiedział o ewolucji, wow. A ja bym się tak nie cieszył z braku Tomasza Lisa. Bo jak dalej pójdzie to w TVP nie będzie co oglądać.
NASZ_HENRY
Siudym znowu się nie załapał na wizję ;-)
Anonymous
@Losek Nie widziałem jeszcze Sondy2. Może dlatego, że Sondę1 odbierałem jako przeciętną. Nie najgorszą, bo na pewno lepszą od Fizyki dla dociekliwych, którą napisał jakiś ciężki humanista by podzielić się najtrudniejszą drogą jaką kiedykolwiek przeszedł. Odniosę się do praw autorskich. Wersja napisana przez faryzeuszy dla gojów jest formą lichwy. Tej zwykłej lichwy a nie tej niezwykłej w postaci socjalu i dotacji. Odmiany tej zwykłej lichwy, to obok praw autorskich, tzw. "know how" i propozycje dzierżawienia programów komputerowych w chmurze - byle ktoś płacił i dalej nie miał niczego na własność. Kolejny powód by wrócić do normalnej, europejskiej cywilizacji. A Siudymowi, czy jak mu tam, trzeba zapłacić pobrzękiwaniem monetą w filiżance (patent chiński, może nawet sprzed kilku tysięcy lat, więc bez obawy o konieczność opłacenia praw autorskich).
Lech "Losek" Mucha
Siudym to "twórca telewizyjny", cokolwiek by to nie znaczyło. A tu: fakt.pl "siudymowego" mieszania ciąg dalszy.
xena2012
to zamówienie to typowy trójpak często dziś używany,zwłaszcza w KOD-dzie.Nie wiem kim jest z zawodu ów pan Siudym biorac sie za bary z fizykiem z tytułem doktora.
Lech "Losek" Mucha
Albo normalnie dostał zamówienie/rozkaz/zachętę/łapówkę (niepotrzebne skreślić), za robienie zamieszania. Niewykluczone, że wystarczy zastosować brzytwę Hanlona (Nigdy nie przypisuj złej woli temu, co można wystarczająco wyjaśnić głupotą)
xena2012
a kim że jest ten pan Siudym? Krytykiem telewizyjnym,naukowcem czy nauczycielem bądź ekspertem zachowań przed kamerą?Chyba niewiele zrozumiał z wykładu dr Rożka o ile w ogóle cos zrozumiał więc skupił się na tym co dzisiaj sprzedaje sie najlepiej-na krytyce katolicyzmu.
Do wpisu: Kolejna "dobra zmiana"?
Data Autor
a. Lata 60-te to Gomułka. b. Gradobicie to sprawka J.Kaczyńskiego. Albo Putina.
Jabe
Gradobicie też Pan tłumaczy niewidzialną ręką? Pan potwierdza moją obserwację, że pomimo żarliwego antykomunizmu, zwolennicy PiS są podszyci tęsknotą za dobrymi czasami Gierka.
Mamy 3 miliony bezrobotnych (z gast-arbeiterami), kilkadziesiąt tysięcy bezdomnych, 30% społeczeństwa żyje w biedzie, system ochrony zdrowia w ruinie, system edukacji w ruinie, skorumpowany aparat wymiaru sprawiedliwości, operetkową armię, zorganizowaną przestępczość, masowe zatruwanie młodzieży narkotykami, skrajnie szkodliwą klasę humanoidalnego bydła, w które przepoczwarzyła się większość tzw. klasy politycznej, afery korupcyjne, które ćwiartują zasoby społeczne. Wskaźnikami syntetycznymi są: 1. utrata majątku narodowego a równocześnie: 2. zadłużenie całkowite (dług jawny i ukryty) w wysokości prawie 4 biliony złotych, w tym ponad 1 bilion, to dług zagraniczny (około 308 mld Euro). 3. depopulacja, Wiązałbym to z niewidzialną (jak to określano) ręką tak umiłowanego przez Pana wolnego rynku. Pracowałem w amerykańskim koncernie, gdzie polityka kadrowa była oparta m.in. na kategoryzacji pracowników ze względu na ich identyfikowanie się z interesem firmy: · worker (taki pracownik “każdy sobie rzepkę skrobie”) · team-worker (martwi się też o macierzysty zespół) · department worker (jw. macierzysty wydział/służbę) · company worker (jw. przedsiębiorstwo) · corporation worker (jw. korporację – globalną firmę z podległymi jej, lokalnymi w poszczególnych państwach firmami) Nie można było przeskoczyć w awansach poziomu, który pracownikowi przypisali. Jeżeli teraz odniesie Pan tego typu mechanizm do obywateli Państwa, to ma Pan ciekawą okazję aby odnaleźć się w takim układzie. W niczym Panu nie ujmując (wszak rzeczą naturalną jest, że są wysocy i niscy, szczupli i grubi itp.) mam wrażenie, że jesteśmy jednak z innych poziomów i nasza dyskusja jest tym samym skazana na niepowodzenie. --- Co do cudownego wyczarowania się obfitości towarów - do dziś nie każdego na nie stać. Poza tym, w latach 60-tych sklepy mięsne były pełne znakomitego mięsa i wędlin, jakich wy młodzi nie znacie a wierząc starym - możecie o nich dzisiaj tylko pomarzyć. Również pozdrawiam.
Lech "Losek" Mucha
No i świetnie. A ja bym wolał, żeby było jak najmniej socjalizmu, czyli ci co chcą, płacą. Ci co nie chcą, nie płacą. A tym co chcą, ale nie mają za co - płaci się (albo dopłaca) z tych wszystkich źródeł opisanych powyżej.
" To skąd się biorą te pieniądze? Skąd?!? " ------------------------------ Nie bede wnikal w szczegoly tylko sprobuje odpowiedziec ogolnie: 1- Skladki pracobiorcow i pracodawcow ( 50 / 50% ) 2- Za osoby bedace na zasilku dla bezrobotnego ( ALG I ) skladki wplaca urzad dla bezrobotnych ( agentura pracy ) 3- Za osoby pobierajace Hartz IV inaczej ALG II ( czyli tzw. Socjal ) skladki wplaca gmina z puli przeznaczonej na swiadczenia socjalne dla osob w potrzebie. 4- Osoby pracujace w tzw. wolnych zawodach np. adwokaci, notariusze, samodzielni przedstawiciele handlowi, artysci itp. placa skladki sami w pelnej wysokosci. Chodzi tu o osoby ktore nie sa pracownikami. Na koniec nalezy dodac, pieniadze wplywaja takze z tzw. doplad ponoszonych przez ubezpieczonych pacjentow np.: do lekow, akupunktury, pobytu w szpitalu czy sanatorium, fizjoterapii, u dentysty czy podologa itd. Istotny jest tu takze pewien szczegol, mianowicie ten, ze suma wszystkich doplat w roku NIE MOZE przekraczac 1% z uzyskanych rocznych dochodow w przypadku chronicznie chorych, dla wszystkich innych granica ta wynosi 2% rocznego dochodu. Suma sumarum, system ten przynajmniej w Niemczech, zapewnia praktycznie calemu spoleczenstwu dostep do opieki zdrowotnej o jednym z najwyzszych swiatowych standartow.
Lech "Losek" Mucha
2/2 Ja jestem rocznik 68. Więc dobrze pamiętam tamte czasy. W 89-tym miałem 21 lat. I pamiętam jak w trzy tygodnie, po rezygnacji z centralnego planowania, po uwolnieniu cen, nagle w sklepach pojawiły się kotlety schabowe, po które nie trzeba było stać w kolejkach. Ja oczywiście wiem, że to nie jest aż tak proste, ale gdyby centralne planowanie było lepsze od mechanizmów rynkowych, byłoby go w świecie znacznie więcej niż jest. Ze świadomością, że i wolny rynek nie jest idealny, jednak jestem za wolnym rynkiem. Uważam, skoro mowa o ochronie zdrowia, że znacznie większe szanse na zapewnienie jak najlepszego dostępu, dla jak największej liczby osób, a jak najkrótszym czasie, mamy tylko w systemie wolnorynkowym. Żeby zapewnić minimum tego dostępu dla naprawdę potrzebujących, należy zakupić usługi na wolnym rynku ( a nie psuć cały wolny rynek) i im go ofiarować. Tak jak robimy to w przypadku chleba. Pozdrowienia. P.S. Jutro za osiem godzin dostanę netto 150,00 PLN (sto pięćdziesiąt). Wobec tego trudno się chyba dziwić, że pozostałe dni tygodnia przepracuję w sferze komercyjnej... Podstawa wynagrodzenia dla specjalisty chirurga nie przekracza u nas średniej krajowej. To jest skutek centralnego planowania.
Lech "Losek" Mucha
1/2 "Gdyby Pan znał słabości mechanizmów wartościowania pracy i wynikające stąd problemy z ustawianiem poziomu płac, w szczególności w sferze budżetowej, to nie zadawałby Pan tego pytania" Trzeba było o tym pomyśleć, zanim napisał mi Pan, że: " Teraz mamy sprawy o wiele poważniejszą. Łapiąc większe pieniądze w lecznicach prywatnych wywierają presję na administrację szpitali a ta przenosi ją na NFZ. W sytuacji wypływu lekarzy do sektora prywatnego i zagranicę rezultat per saldo jest taki, że usługi drożeją," Skoro powołuje się Pan na różnice pomiędzy różnymi sferami finansowania lekarskiej pracy, wypadałoby wiedzieć jak to jest teraz, prawda? A skoro jest Pan zwolennikiem centralnego planowania, to w takim razie proszę odpowiedzieć na inne pytanie: W jaki sposób będą ustalane zarobki personelu? " Różnica pomiędzy lecznicami prywatnymi a publicznymi polega głównie w cenie usług" To nie jest tak. W sytuacji w której istnieje tylko jeden płatnik - NFZ (albo budżet) - gdy nie ma wolnego rynku, a tak jest w Polsce, ceny nie są rynkowe. Bierze się to, co płaci płatnik, albo się wypada. To zresztą prowadzi do pewnych istotnych patologii. W sytuacji wolnego rynku ceny reguluje konkurencja A'propos sił zbrojnych. Uważam, że państwo powinno uczestniczyć tylko w tym, w czym musi. Musi odpowiadać za wojsko, policję, komunikację, może podstawową edukację, ale nie znaczy to, że jest skuteczniejsze niż działalność prywatna. Nie wiem co ma informacja w CITIGrup do centralnego planowania. Wiem z badania konsumenckiego - o którym piszę w tekście, że dla dużych systemów jest mniej skuteczne. ( Nie wiem, czy czytał Pan komentarz, który jest na samym dole strony, nie chcę go powtarzać?)
Lech "Losek" Mucha
Zaraz, zaraz. Abstrahując od realnie istniejących systemów w Polsce i w Niemczech. Jak to jest teoretycznie możliwe, że system w którym ubezpieczenia są obowiązkowe - w jaki sposób sam fakt ich obowiązkowości - sprawia, że wszystkich nagle stać na to ubezpieczenie, w opozycji do systemu dobrowolnych ubezpieczeń, w którym nie wszystkich stać? To skąd się biorą te pieniądze? Skąd?!?
" A obowiązkowe i dostępne dla każdego już nie jest utopią????? " ------------------------ Nie, nie jest utopia. Potwierdzeniem mojego stwierdzenia jest sprawnie funkcjonujacy system ubezpieczen zdrowotnych w Niemczech. Na pewno ma Pan kolegow lekarzy ktorzy posiadaja wiedze jak fukcjonuje niemiecki system, prosze z nimi porozmaciac. Podam Panu link do materialu ktory w prosty i konkretny sposob informuje o ubezpieczeniu zdrowotnym w Niemczech. krankenkasseninfo.de Material jest w jezyku niemieckim ale uwazam ze sobie Pan z nim poradzi. Ponizej jest tlumaczenie na jezyk polski: translate.google.de
1. „...NO, to niech Pan zaproponuje jakąś kwotę, będzie podstawą do dalszej dyskusji :-)..." Gdyby Pan znał słabości mechanizmów wartościowania pracy i wynikające stąd problemy z ustawianiem poziomu płac, w szczególności w sferze budżetowej, to nie zadawałby Pan tego pytania, 2. „...W czym dokładnie widzi Pan różnicę...” Różnica pomiędzy lecznicami prywatnymi a publicznymi polega głównie w cenie usług. W prywatnych lecznicach zachodnich ceny są niebotyczne i u nas szybko dojdzie do tego samego, jeżeli do końca pozwoli się zarżnąć lecznictwo uspołecznione. Wtedy skutecznie leczyć się będą ludzie z klasy średniej i stanu oligarchów, 3. „...Bo ja mówię, o licznych przykładach niezłej opieki na chorym, w prywatnych jednostkach, za publiczne pieniądze...” rozumiem o czym Pan mówi, gdyż domyślam się co Pana w tej dyskusji boli 4. „...nikt rozsądny nie postuluje by piekarnie, czy masarnie i fabryki domów były państwowe...” Ja tego nie postuluję, ba, przyznaję prawo do egzystencji nawet prywatnemu lecznictwu... Obok lecznictwa uspołecznionego. Kto, które chce finansować i z niego korzystać, to niech to bedzie jego sprawa, 5. „Naprawdę nie widzi Pan związku między centralnym sterowaniem...” Moim zdaniem rozkład PRL nie ma nic wspólnego z centralnym planowaniem. Żyłem w tym systemie i byłem w stanie uważnie oraz krytycznie go obserwować. Gdyby Pan wiedział, co powodowało planową zapaść w kolejnych dziedzinach życia oraz branżach gospodarki, to pewne spodenki spadłyby Panu z wrażenia. Mam nadzieję, iż w niedalekiej perspektywie zaistnieją warunki dla opracowania monografii systemu PRL oraz jego oceny i analizy przyczyn upadku. Trochę nam się dyskusja rozjechała. W wątku centralnego sterowania zdecydowanie odrzucił Pan przykład sił zbrojnych. Wobec tego wspieram się domniemaną opinią p. Rockefellera, właściciela Citi Group. Jak Pan myśli, jak potraktowałby podwładnego, gdyby ten, kierując się mniemanologią o słabościach centralnego sterowania, doradzał szefowi rezygnację z dowolnej informacji (w ramach i z- zestawu zbieranych danych) z dowolnej transakcji, w dowolnym oddziale/kraju, wykonanej względem dowolnego klienta, w dowolnym momencie czasu ?
Lech "Losek" Mucha
Muszą być jakieś sposoby aby ludzie bardziej dbali o siebie, nie jedli tyle cukru, glutenu, nie pochłaniali fluoru, ciężkich metali Ależ oczywiście, ale nie może Pan zwalać tego na lekarzy, bo nie mamy takich narzędzi! Jak Pan to dokładnie widzi, że ja mam sprawić, że ktoś się będzie lepiej odżywiał? W obecnym systemie dlaczego lekarzom ma zależeć na wyleczeniu pacjenta? Jeżeli Pan myśli, że ja widząc przed sobą chorego człowieka, będę go specjalnie źle leczył, żeby dłużej do mnie chodził, to współczuję Panu lekarzy, z którymi się Pan spotykał. Jeżeli dostaję pod nóż chorego z wyrostkiem, to leczę go najlepiej jak umiem, choćby w trosce o swoją sławę chirurgiczną. Jak będę miał masę nawrotów po przepuklinie, to myśli Pan że się pacjenci nie zwiedzą? Istotnie dzisiejszy świat jest odhumanizowany, ale nie jest to wina lekarzy. Jeśli na przykład chce Pan, byśmy materialnie odpowiadali za błędy, musimy mieć możliwość się ubezpieczyć. Żeby się ubezpieczyć musimy na to zarobić. Jeśli chce Pan byśmy nasze decyzje konsultowali z pacjentami, musimy uczciwie mówić o powikłaniach itd, itp. No, chyba że optuje Pan za rozwiązaniem, by lekarz został pochowany wraz z pacjentem, którego nie wyleczył. No, to wtedy obawiam się może być kłopot znaleźć chętnych lekarzy do leczenia niektórych chorób...
Panie Losek, ma pan dużo racji, szczególnie jeśli chodzi o nagłe przypadki ale to co napisałem to nie są do końca bzdury. Muszą być jakieś sposoby aby ludzie bardziej dbali o siebie, nie jedli tyle cukru, glutenu, nie pochłaniali fluoru, ciężkich metali i innych szkodliwych substancji. Trzeba pomyśleć nam tym a nie z góry zakładać, że to niemożliwe. W obecnym systemie dlaczego lekarzom ma zależeć na wyleczeniu pacjenta? Przecież wyleczony pacjent to stracony klient a zatem i dochód. Mało tego im więcej chorych tym więcej pracy i dochodu. Czy to wg. pana normalne? Według mnie system stoi na głowie by napędzać kasę dla big farma, a pośrednio lekarze mają swoje konfitury. Przecież, gdyby w obecneym systemie rzetelnie leczono i zapobiegano lekarze staliby się bezrobotni a wielkie koncerny by splajtowały. Słyszałem, że kiedyś w Chinach był odwrotny system, gdzie lekarze byli odpowiedzialni za swoje rejony i wynagradzani za zmiejszającą się (procentowo do liczby ludności) liczbę chorych. Gdy ta liczba rosła ich zarobki malały. Wiem, że to w dzisiejszych czasach brzmi na razie abstrakcyjnie ale jeśli chcielibyśmy na prawdę uzdrowić system to powinniśmy serio zastanowić się nad takim rozwiązaniem. Kiedyś, jeszcze pamietam takie czasy, pacient mógł polegać na powołaniu, etyce i sumieniu lekarza. Dzisiaj to już przestaje działać, materializm w zastraszającym tempie niszczy te wartości. Z poważaniem
Lech "Losek" Mucha
Świetnie. To jeszcze niech mi Pan wskaże jakikolwiek sposób, w jaki lekarz ma na przykład sprawić, by ludzie nie palili papierosów!?? Jak Pan chce urządzić system, w którym lekarze dostaną pieniądze za zmniejszenie ilości palaczy? No bardzo proszę o konkretne rozwiązania!! Czekam z niecierpliwością! Żeby zmniejszyć ilość cukrzycy i jej powikłań, należałoby na przykład nie jeść wogóle słodyczy, a już na pewno dzieci do siódmego roku życia, nie powinny wogóle jeść słodyczy. Niech mi Pan da jakieś narzędzie żebym mógł sprawić, by dzieci nie jadły cukierków!! Bardzo proszę!! I kolejny przykład. Zapalenie wyrostka robaczkowego trafia się około 30% populacji. Nie ma sposobu na zapobieganie zapaleniom wyrostków robaczkowych. Pewna grupa społeczeństwa bedzie je mieć. Bez leczenia operacyjnego 20% z tych ludzi umrze! I teraz albo mi Pan powie, jak zapalenie wyrostka ma się do pana idei fix, o płaceniu za zdrowych ludzi, albo proszę stanowczo przestać pisać bzdury...
Lech "Losek" Mucha
Ubezpieczenie zdrowotne, dobrowolne i zarazem dostepne dla kazdego jest utopia..." A obowiązkowe i dostępne dla każdego już nie jest utopią????? Bardzo ciekawe?
Lech "Losek" Mucha
NO, to niech Pan zaproponuje jakąś kwotę, będzie podstawą do dalszej dyskusji :-) Jutro idę do pracy na osiem godzin, na etacie, do szpitala miejskiego, na oddział chirurgii ogólnej. Nie wiem jaki tam jest dokładnie plan, ale załóżmy, że zoperuję jednego pacjenta, poasystuję do drugiego, zrobię jakąś konsultację, albo dwie, albo jakieś USG... Ile Pana zdaniem jest warta taka praca, "na rękę"? I drugie pytanie. W czym dokładnie widzi Pan różnicę, pomiędzy lecznicami prywatnymi, a publicznymi? Bo ja mówię, o licznych przykładach niezłej opieki na chorym, w prywatnych jednostkach, za publiczne pieniądze. Też bym chciał, by opieka medyczna była dostępna dla 100% obywateli, podobnie jak chleb i szynka. I dach nad głową. Zakładam że Pan też. A mimo to, nikt rozsądny nie postuluje by piekarnie, czy masarnie i fabryki domów były państwowe. Bo wiemy z doświadczenia do czego to prowadzi. Do mięsa na kartki... I do domów z wielkiej płyty. I mieszkań na które się czeka latami! Naprawdę nie widzi Pan związku między centralnym sterowaniem i państwowym centralnym finansowaniem, a kolejkami po masło w PRL, oczekiwaniem na mieszkanie w PRL i oczekiwaniem na operację w IIIRP?
Lech "Losek" Mucha
Czyli, ze społecznej nauki kościoła wynika, że ochrona zdrowia ma działać na zasadach "niekapitalistycznych", całkiem bez wolnego rynku, sterowana z jednego miejsca? Tak? To chyba się Pan naczytał teologii wyzwolenia...