|
|
Lech "Losek" Mucha A komunizm na studiach prawniczych i inżynierskich też chcesz Waszmość likwidować? Czy tylko lekarskie są Waści solą w oku?
W jakiż to sposób lekarze nie chcą się poddać mechanizmom wolnego rynku? Poproszę o więcej szczegółów, gdyż ta konstrukcja jest tak kuriozalna, że aż wzbudziła mą ciekawość. Jak może rozsądny człowiek zakładać, że ochrona zdrowia w ramach której następuje kontakt lekarza i pacjenta (istnienie i jednych i drugich jest warunkiem istnienia "ochrony zdrowia!"), może być podzielona tak, że mechanizmy wolnorynkowe dotyczą tylko pacjentów, a już nie lekarzy?!
|
|
|
Anonymous Myślę, że wiesz tyle, że możesz zostać ministrem zdrowia, ale z pewnością za własne pieniądze nie zaproponowałbyś nikomu swoich wynalazków - mimo wymiernych korzyści, które zapewne doceniliby twoi pacjenci. Chyba, że znalazłbyś frajera, któremu mógłbyś wystawić rachunek. |
|
|
Anonymous Dlaczego państwowy szpital musi być drogi napisałem powyżej, więc albo przyjmij do wiadomości, albo zamilcz jak nie masz kontrargumentów.
Gdzie są wolnorynkowe rozwiązania w publicznej służbie zdrowia, chyba nie w Polsce? Nie wiesz na czym polega kontraktowanie w ramach zamówień publicznych?
Obecne szpitale prywatne nie są wynalazkami wolnorynkowymi. Ich finansowanie jest uznaniowe. Tak samo większości szpitali państwowych. Nie odpowiem na pytanie czy prywatne inwestycje w służbę zdrowia są dochodowe i nie wiem czy US potrafi odpowiedzieć trafnie na to pytanie. Zależy od perspektywy czasowej i źródła finansowania. Jest analogia z sieciówkami aptecznymi. |
|
|
Anonymous Nic nie muszę wymyślać skoro wystarczy nawiązać do tego co piszesz. Jednak pozwalasz, jak wnioskuję z riposty, zarabiać na leczeniu, tylko nie wszystkim, i tylko w ten sposób, który zyska właściwe, odgórne poparcie?
OK, zatem założenia wstępne do przetargów są bezkosztowe albo dochodowe w zależności od - patrz wyżej.
Ten system faktycznie działa i sprawdza się doskonale, póki socjalistom wystarcza cudzych pieniędzy. |
|
|
Dark Regis Ma Pan na myśli giełdę zleceń i usług. Jestem za. Trzeba tylko opracować mechanizmy odstraszające kombinatorów i hochsztaplerów, których pełno w systemie obecnych przetargów. No bo czym innym jest, jeśli nie przekrętem, zaklepywanie sobie zwycięstwa w przetargu, tylko po to, żeby następnie podzielić za "drobny" procent pracę wśród innych firm, a samemu za nic nie odpowiadać? System taki powinien uwzględniać także poprzednie dokonania ludzi z zainteresowanych firm, spółki córki i spółki córek oraz ciotek, trójkąty, czworokąty i n-kąty towarzysko-biznesowe, żeby ujawnić każdą próbę przekrętu i poinformować uczciwie o tym fakcie zainteresowanych zleceniodawców, niech sobie wybierają ryzyko. A jest jeszcze zagrożenie wzięcia roboty tylko w tym celu, żeby zablokować, a następnie uwalić zleceniodawcę, czyli np. przygotowanie gruntu pod wrogie przejęcie. Bez prywatnych wywiadowni gospodarczych i rankingów reputacji ani rusz. |
|
|
gorylisko rozwolnienia też nie mam |
|
|
Lech "Losek" Mucha Coś naiwnie wspomniałeś o Wielkiej Brytanii, ale na proste pytanie o skalę wydatków nie umiesz odpowiedzieć. |
|
|
Dark Regis Ja proponuję, żeby najpierw zlikwidować komunizm na studiach medycznych i w korporacjach zawodowych. Zlikwidować państwowe limity przyjęć i państwową listę uczelni medycznych. Niech wydziały medycyny zakłada sobie ten kto chce i ma za co. Bo co to za liberalizm, który sobie tworzy nietykalną kastę z ustawową gwarancją likwidacji konkurencji i możliwością bezproblemowego żerowania na innych, w tym bezkarności. Przy okazji spadną ceny usług medycznych, zwiększy się ich dostępność i z czasem poprawi jakość.
Zawsze mnie dziwiło to, że najzagorzalsi wyznawcy tuskowego liberalizmu, czyli "dobrze zarabiający" lekarze, sami nie chcą się poddać weryfikacji poprzez mechanizmy wolnorynkowe, tylko zapierają się rękami i nogami, żeby było tak jak było. Co jest takiego złego w wolnym rynku, że akurat medycyna chce go tylko i wyłącznie dla pacjenta? Argument, że zrobi się chaos już do mnie nie dociera, bo gdyby on miał sens, to nikt nie dopuściłby historyków, polonistów i hodowców gołębi do grzebania w fundamentach gospodarki kraju i do wprowadzania zasad ekonomii, czyli właśnie liberalizmu, którego matematycznych modeli nawet nie są w stanie zrozumieć.
Tego również nie da się uzasadnić, ale jednak wprowadzono nam to bez pytania, na żywca i bez znieczulenia. Poczynając od grabieży majątku po PRL, przez plan Balcerowicza oskubania klasy średniej i stworzenia kominów oligarchii, stworzenia nietykalnej kasty urzędniczej, spaprania prawa oraz sądownictwa, po współczesne braki pieniędzy na wszystko. Ale to ostatnie, to już tylko skutek burzliwych przemian gospodarczych, a nie wytłumaczenie dla jeszcze więcej tego samego. |
|
|
Jabe Wydaj pieniądze, a w zamian „będą z tego tytułu konkretne oszczędności i usprawnienia”. – To gadka naciągacza. Przypuszczalnie bowiem będzie jak zwykle. |
|
|
Mind Service @Jabe - o czym Ty rozmawiasz? Głowa Cię nie boli? |
|
|
Mind Service @Losek - To nie doczytałeś jeszcze? A o czym ja piszę cały czas? O gruszkach na wierzbie czy utopii liberałów? Przeczytaj jeszcze raz moje komentarze, to będziesz wiedział. |
|
|
Mind Service @Marek1taki - Szpital państwowy musi być drogi? Co Ty pleciesz? Jest dokładnie odwrotnie, to właśnie obecne prywatne szpitale i wolnorynkowe wynalazki w większości podrażają publiczną służbę zdrowia, która jest mocno sprywatyzowana. Upaństwowienie szpitali i centralne zarządzanie znacząco obniży koszty leczenia. Jeżeli takie są plany ministerialne, to tylko im przyklasnąć. |
|
|
Mind Service @Losek - ja myślę, że niekoniecznie musi to być marksista, wystarczy jak to nie będzie liberał z utopijną wolnorynkową ideologią w głowie :) |
|
|
Jabe To Pan rozsyła informacje o wygranej, która już czeka, tylko trzeba wpłacić pewną sumę? Pomysł ten sam. Kryminał. |
|
|
Mind Service @Marek1taki - Jaka "cyberinwigilacji apacjentów"? To chyba lepiej i taniej, gdy kartoteka leczenia pacjenta z jego historią choroby jest dostępna online w sieci i widoczna dla wszystkich zainteresowanych specjalistów w szpitalach i przychodniach? To daje wymierne korzyści i oszczędności. Dzięki temu jest możliwe zmniejszenie kolejek do lekarza, czasu konsultacji, albo zamawianie kontynuacji leków przez chorego bez bezpośredniego kontaktu z lekarzem. Jeżeli ten sam system obejmuje także apteki, to jest bezpośredni wgląd w ich zasoby, finanse przez organy nadzoru i regulacji, w tym Ministerstwo Zdrowia. Dzięki temu właśnie mama z dzieckiem, którego boli gardło albo ma kaszel nie musi iść z nim do lekarza, tylko od razu idzie do apteki, a stamtąd wychodzi z potrzebnym syropem. Dzięki temu też chory w domu, który wieczorem źle się czuje może chwycić za telefon i skorzystać z bezpłatnej pomocy medycznej specjalisty-lekarza, zaś leki rano mu dostarczy samochód z jakieś apteki, oczywiście za darmo. Może też podjechać do najbliższego szpitala i tam odebrać, gdy pilnie potrzebuje. Tak to działa. Nie do wyobrażenia w Polsce, nieprawdaż? |
|
|
Mind Service Ach, zapomniałem Gorylu, że Ty nie masz poczucia wstydu... |
|
|
Mind Service @Losek - "Likwidacja prywatnych karetek zagrozi pacjentom"? - Niby jak? Że liczba karetek w skali kraju zmniejszy się i ktoś przez to umrze? To chyba oczywiste, że trzeba najpierw kupić za państwowe pieniądze tyle karetek, aby zastąpiły te likwidowane prywatne. A że będą z tego tytułu konkretne oszczędności i usprawnienia, to w ostatecznym rachunku wyjdzie wszystkim na zdrowie. Zwłaszcza pacjentom. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Cecha charakterystyczna marksistów. Wierzą w to, że ministerstwo będzie wszystko wiedziało lepiej. Oczywiście pod warunkiem, że na stołku zasiądzie marksista... |
|
|
Lech "Losek" Mucha Gdzie takie rozwiązania funkcjonują? |
|
|
Mind Service @Marek1taki - Co Ty wymyślasz? Jakie za darmo? Kto każe firmom farmaceutycznym produkować za darmo leki? Albo hurtowniom leków być rentownymi? Chodzi tylko o to, żeby ich zysk był minimalny, żeby nie miały możliwości korumpowania polityków i lekarzy. A także aby nie miały możliwości praktyk monopolistycznych, zmów cenowych i omijania prawa, co dzięki liberałom z PO powszechnie się dzieje...
A co to za pomysł, aby pójść do architekta i zamówić kosztorys remontu szpitala za darmo? Kosztorys to powinien zrobić ten, kto chce się podjąć remontu, na swój koszt oczywiście. Do szpitala w tym przypadku należało by zgłoszenie takiej potrzeby, określenie założeń wstępnych i czekanie na najlepszą ofertę przetargową. Taki system, zdaje się już działa od dawna...
I nie żaden mój system, tylko opisuję głównie ten, który już działa i doskonale się sprawdza... |
|
|
Anonymous To słuszny kierunek. Nie musi jednak chodzić o wyszczególnianie wyżywienia, ale o udział własny w wysokości gwarantującej refleksję - to lepsza kontrola niż urzędnicza, bo pacjent lepiej wie czego chce gdy musi ponieść nawet symboliczny koszt, tym bardziej gdy ma poczucie rozmiaru wydatków.
Nawiasem mówiąc, szpitalne pranie i wyżywienie jest od dawna powierzone podwykonawcom działającym wg zasad rynkowych, a nierzadko uprzywilejowanym. To się nawet nazywa ... pisała o tym Pani Magdalena Figurska, ale nazwa mi uciekła.
Ad. P.S. Słusznie. Kto bogatemu państwu zabroni?
Pokutuje mit, że szpital musi być czymś absolutnie drogim. Nic bardziej błędnego. Tylko szpital państwowy jest czymś drogim, właśnie z powodu braku poczucia wydatków. Począwszy od regulujących służbę zdrowia w poczuciu misji (w ich mniemaniu non-profit), poprzez zarząd, przez personel, po pacjentów.
W rzeczywistości niepoprawionej przez pięknoduchów, z poduszczenia całkiem wyrachowanego, część lekarzy miałaby udział w jakimś szpitalu lub przychodni, a z czasem w ubezpieczalni. I musiałaby ponosić koszty każdego błędu swoich firm z własnej kieszeni, a nie przerzucano by ich na budżet jak to ma miejsce obecnie. Nie byłby to tak lukratywny interes jak by się zdawało, tym bardziej, że łaska pacjenta na pstrym koniu jeździ. Jednak nie byłby aż tak niewyobrażalny jak po zapoznaniu się z budżetami inwestycji państwowych, bo inaczej kalkuluje się wydatki na prywatną a inaczej na państwową kieszeń. |
|
|
Anonymous idź do fabryki leków i kupuj za darmo. Idź do elektrowni i weź prąd do szpitala za darmo. Idź do architektów i zamów kosztorys remontu szpitala do przetargu za darmo. Weź jeszcze ten samochód z certyfikatami, których wymagasz. Weź go za darmo, albo chociaż za cenę samochodu bez papierków z pieczątkami.
Jak dostaniesz, to twój system działa. |
|
|
Mind Service @Losek - "potrzebny jest na przykład swobodny przepływ pieniądza". Niestety nie. Rachunek ekonomiczny jest ważny, ale należy go odróżnić od zysku. Właśnie deregulacja w finansowaniu służby zdrowia prowadzi do patologii, układów, zarabiania i bogacenia się na osobach chorych, co obserwowaliśmy w czasach rządów liberałów z PO. Zdejmuje to też odpowiedzialność państwa za lecznictwo w kraju. Z punktu widzenia interesu społecznego ważne jest aby każdy miał łatwy dostęp do lekarza, leczenia i leków. Najlepiej jak by przeciętnego obywatela to nic nie kosztowało, a lecznictwo było na najwyższym poziomie. I do tego trzeba dążyć. Skoro takie rozwiązania doskonale funkcjonują gdzie indziej, to dlaczego nie zastosować ich w Polsce? |
|
|
Mind Service @Losek - chodzi o to, jakie mają być ramy, tzn. jak ma być cały system zdrowotny zorganizowany. I jak ma być finansowany. A państwowa służba zdrowia jest najtańsza. Dlaczego karetka nie może być prywatna? Wg mnie nie powinna, bo najważniejsze jest zapewnienie pewnych standardów i możliwości działania w ogólnokrajowym systemie ratownictwa medycznego. Czy samochód medyczny np. służący do przewozu krwi nie może należeć do prywatnego szpitala? Wg mnie może, jeśli tylko bedą dostępne odpowiednie certyfikaty zapewniające odpowiedni transport tejże krwi. Dlaczego nie powinno się zarabiać na usługach medycznych? To trochę nieodpowiednie postawienie sprawy. Powinien to być zarobek "po kosztach własnych", bez nadmiernego zysku. Na przykładzie leków, widziałbym cenę sprzedaży ustaloną odgórnie, a aptekarz mógłby zarabiać na ustalonej procentowo marży. I tu ilośc decydowała by o zarobku. Patologię, że dany lek występuje pod wieloma nazwami i ma różną cenę bardzo łatwo wyeliminować. Wystarczyła by gra wolnorynkowa, gdy hurtownie zgłaszały by do ministerstwa dany lek w odpowiedniej ilości i czasie dostaw po jak najniższej cenie, co akceptowało by ministerstwo kontraktując ten lek i cenę jaka będzie obowiazywać wszystkich. Dostawy do aptek oczywiście mogły by być realizowane przez rożne hurtownie i producentów, nie tylko krajowych. Podobnie z innymi usługami medycznymi. Powinna decydować cena, przy zachowaniu odpowiednich standardów. Chodzi o to, żeby pacjent miał zapewnioną opiekę lekarską i leki jak najtaniej, a najlepiej za darmo. Więc finansowanie wszystkiego z budżetu państwa ma sens. |
|
|
gorylisko ze wstydu ??!! panie a jaki to wstyd a raczeej obciach dyskutować kimś kto wie lepiej od samego zainteresowanego... a jezeli już, to ze śmiechu, ze smiechu... |