Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie będziesz miał bogów cudzych…
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Z przyjemnością przeczytałem  coś dobrze napisanego i mądrego. !  "Na czym – w największym skrócie – polegał ten sojusz? Jakie były zasadnicze cechy państwa katolickiego?"    No po pierwsze na tym polegał sojusz, że władza wynikała stricte z boskiego nadania. Monarcha był przez Boga namaszczony i sprawował w jego imieniu władzę na danym obszarze. W Polsce władca nie mógł np. stanowić praw, które byłyby sprzeczne z Dekalogiem ( vide teraz aborcja ).  Dopiero tzw. oświecenie  ( masońska rewolucja ) i jej " zatrute owoce " zmieniło ten paradygmat zastępując go -  władzą obszczymurków. Każdy obszczymurek może być władcą, byleby go gawiedź wybrała.  No pewnie, że każdy obszczymurek, który zdobędzie większość może przez czas do następnych wyborów  robić co mu tam w duszy zagra."  Dymokracja "  usankcjonowana wyborem większości musi pozbyć się  Boga. I to jest ta kwadratura koła.  Pozdrawiam ro z m.
Do wpisu: Znaczenie zmiany na stanowisku ministra zdrowia
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Dziękuję za miłe słowa. Niestety o byłym ministrze mam przeciwne zdanie, więc tu mamy protokół rozbieżności... Pozdrawiam.
Jan1797
Nigdy nie zdarzy się, bym napisał i nie napiszę o Tobie autorze t... chirurg. Nie potrafiłbym źle pisać o ministrze Radziwille, to prawy i porządny człowiek, tyle w moim przekazie. Bez urazy, pozdrawiam serdecznie.
Lech "Losek" Mucha
Może jestem tylko tępym chirurgiem, a może Twoje komentarze są niejasne i zagmatwane. Sam nie wiem.  Bez najmniejszej złośliwości mówię, niewiele rozumiem z tego co piszesz. Nie wiem jakie jest Twoje zdanie więc nie mogę się do niego odnieść.
Jan1797
Pan Minister Radziwiłł. Image i pozycja środowiska, o którą walczył, żart? O ile dobrze pamiętam KR przypłacił to (2010) funkcją w NIL. Czytałem, vide; naszeblogi.pl Rozterki, rozumiem, wszak popsl i reszta zajmowali się wyłącznie nimi przez 25 lat z regularnym zamieszaniem strajkami, brakiem usług na początku każdego roku i corocznym zmniejszaniem udziału w budżecie w stosunku do planowanego, odczułem na własnej skórze. Gdy kpiono ze środowiska lekarskiego, jako według po „niepotrafiącego wypełnić prostych dokumentów", KR nie odpuścił popsl'om. Jak wtedy nazywano środowisko lekarskie, proszę mi przypomnieć?  Rezydenci, nie kieruję się opiniami springer- blogerskimi, więc moje zdanie jest trochę inne i mam kłopot z akceptacją formy protestu. Pozdrawiam
Jan1797
Autorze, rozumiem, występowanie przeciwko ministrowi Radziwiłłowi, to był błąd trzeźwo myślących środowisk lekarskich. Widziałem pańską reakcję na własne słowa w temacie. Cóż może w przyszłości, ktoś napisze coś rozsądnego. Bez urazy, pozdrawiam serdecznie. P. S. Rozumiem nerwowość, stąd związkowcom przypomnę echa pogardy, vide; wpolityce.pl.....
Lech "Losek" Mucha
Mnie nie jest obojętne, co rozumieją moi czytelnicy... No i czy da się zle zrozumieć zdanie: o systemie leczniczym decydują lekarze... ?
damascen
Proszę Pana, mnie jest obojętne, co Pan zrozumiał - tak samo jak jest obojętne Panu moje zdanie; jednakowoż nie jest mi obojętny obecny model służby zdrowia - do tego stopnia, że jako całkowity neptek z tego zakresu (choć nie neptek z innych) usiadłem nad tym modelem i miałem go niedługo publikować: Pański wpis irytująco wpłynął na tę moją pracę i nie mieszkając ją za chwilę tu zaprezentuję. Opinie o przedstawionym modelu będą miały dla mnie sens jedynie wtedy, gdy dotrą "na górę" - bo jakie by one "miażdżące" nie były, to mają dać tam do myślenia: kto wie, czy nie zaowocują? Jak widać - obaj wykazujemy aktywność społeczną, co się jedynie liczy: szanuję Pańską tak samo, jak własną.   
Jabe
Obowiązkowe ubezpieczenie oznacza przymusowe płacenie komuś. Jeśli nadal będzie przymus, taniej nie będzie. Obowiązkowe ubezpieczenia są w istocie podatkiem, tylko płaconym komu innemu.
Lech "Losek" Mucha
Pierwszy błąd Pana wypowiedzi: O systemie leczniczym decydują lekarze.  To nonsnens. O systemie decydują politycy, którzy okłamują wyborców od lat. Drugi błąd: Panu to do głowy nie przychodzi (jako katolikowi i beneficjentowi ekonomiczno-zawodowemu socjalizmu) Ja nie jestem beneficjenetm systemu, na co wielokrotnie zwracałem uwagę, ponieważ prawie wcale nie pracuję na NFZ i zdecydowaną większość moich przychodów osiągam z komenrcyjnej sfery ochrony zdrowia, gdzie wszystko jest jasne i z góry powiedziane, kto i za ile i za co płaci.  Również od dawna piszę, że należy rozdzielić system ochrony zdrowa dla ludzi pracujących, zarabiających i biednych/nie radzących sobie. Może on być oparty na komercji, albo na ubezpieczeniach, dobrowolnych i/lub obowiązkowych, a ludziom nie radzącym sobie należy kupować usługi bądź ubezpieczenie  na rynku, nie niszcząc go! Ze względów humanitarnych należy zapenić ludziom biednym dostęp do podstawowych, ratujących życia procedur! Nawet w tym tekście tak napisałem, więc pisanie, że jestem czymś przesiąknięty albo że jestem częścią systemu to nonsens. Pozdrowienia.
damascen
Jeśli już powoływać się na ekonomię (kapitalizm) - mającą rzekomo prymat nad organizacją społeczeństwa - to dlaczego nie na myśl konserwatywną, dającą jej podstawy tego prymatu? A myśl ta (oparta na podstawach protestantyzmu) mówi: każdy jest kowalem swojego losu. Panu to do głowy nie przychodzi (jako katolikowi i beneficjentowi ekonomiczno-zawodowemu socjalizmu) i trudno się dziwić, ale żeby Pan był w tym swoim światopoglądzie sam... Mamy sytuację wyraźnie nieciekawą: o systemie leczniczym decydują lekarze; czy to nie nonsens - skoro domaga się Pan oparcia go na ekonomice - że nie ekonomiści? Oczywiście, że nonsens i to podwójny: ani lekarze, ani ekonomiści! Myśl konserwatywna kieruje nas, wracających z ogłupienia socjal- i post-socjalistycznego ku dwusetletniej praktyce społeczeństw zachodnich, w praktykowaniu której ustalone zostały zdrowe zasady członkostwa w społeczeństwie: ambitny awans dla chcących, margines dla niechętnych uczestnictwa. Gdyby Pan urodził się w tym systemie, musiałby Pan zapłacić za swoje kształcenie (bądź poszukać sobie - wykazując swoją świetną predyspozycję, sponsora - w tym także państwowego!, w postaci stypendium); konsekwencją byłoby Pańskie wewnętrzne odczucie, że do obecnej Pańskiej kondycji społecznej doszedł Pan per aspera ad astra -  tymczasem co mamy w tzw. sprawie rezydentów? Socjalizm pełną, i to wrzaskliwą gębą! - a czym skorupka za młodu nasiąknie... Chciałbym, żeby Pan i inni nasiąknięci spojrzeli na kwestie organizacji i finansowania służby zdrowia po męsku: pacjent ma prawo otrzymać minimum (głownie co do ratowania życia) - reszta jest kwestią losową (ilu ludzi ginie co tydzień w wypadkach nie doczekawszy np. emerytury?), sprawą odpowiedzialności za własny los (palacze, taternicy itp.) i nie ma w tym wszystkim miejsca na urawniłowkę, jaka Panu chodzi po głowie: niech Pan powalczy o równy (ekonomiczny) start pacjenta, ale nie o równe (rzekomo) jego "prawa", bo na tej socjalistycznej fikcji kręcicie Państwo - jako kasta - swoje lody, dbając przede wszystkim o to, by ograniczać dostęp do zawodu: pisz, wymaluj, jak prawnicy.  Pisząc "Pan" jedynie uogólniam - tak samo (choć pewnie nieszczerze) politycy zarzekają się, że "w ogromnej mierze (np.) sędziowie są prawi". Nie mniej jednak - to co Pan proponuje, nie daje powodów do optymizmu: jest Pan chyba jednak częścią tego zgniłego systemu.
Lech "Losek" Mucha
Ja aż bym tak nie powiedział. Poprzednia władza miała wszystko gdzieś, ale ta się po prostu myli ideologicznie. 
Lech "Losek" Mucha
@Jan1719 Niestety, ale niewiele rozumiem z tego komentarza. Jakie niby "pierwsze słowa w temacie"? Ja od lat piszę o ochronie zdrowia i dziś podpisuję się pod tym, co pisałem, a także pod protestem rezydentów.  Pozdrawiam.
Jabe
Przeżywalność się państwu nie kalkuluje, a iluzję utrzymywać trzeba.
Czy to prawda ,ze wypieprzyli cie z Radia i przestales robic za medycznego celebryte ?
Lech "Losek" Mucha
To nonsens.  Koszty osobowe w OIOMach nie rosną, ani nie są powodem tego, że terapia jest droga. Dlaczego niby po wydatku, koszty miały by maleć? Przegląd techniczny urządzeń medycznych jest tysiąckrotnie droższy niż samochodów, a wykonywany co pół roku. Atesty na wszystko, czego się używa, bardzo drogie leki ( np. antybiotyki). Już samo to,  że napisałeś, że koszty są powodowane zarobkami lekarzy ( bo przecież nie pielęgniarek), świadczy o uprzedzeniu. Ani lekarze, ani pielęgniarki nie stanowią zasadniczego powodu wzrostu kosztów leczenia pacjentow OIOMów.
Lech "Losek" Mucha
Nie zgadzam się z tym, że przeciętny stan zdrowia jest coraz gorszy. Jeśli porównamy wyniki skuteczności leczenia nowotworów dziś i kilkanaście lat temu.... Niebo i ziemia! Oczywiście środowisko, w którym żyjemy jest wysoce kancerogenne i szkodliwe, ale to nie jest to samo, co leczenie, bo lecznie jednak jest wyraźnie skuteczniejsze. Przeżywalność noworodków, przeżywalność zawałów... Nie da się zaprzeczyć, że przeżywalność ludzi, średni wiek itd. nie są lepsze. 
szara_komórka
"bardzo kosztochłonne procedury – jak na przykład opieka nad chorymi w ramach oddziałów intensywnej opieki medycznej – są niezwykle drogie." Jestem ciekaw wyliczenia kosztów takich procedur. W większości są to koszty stałe na sprzęt i jego utrzymanie, które po wydatku związanym z zakupem powinny maleć a nie rosnąć. Tymczasem widzimy, że z roku na rok rosną. Stąd wniosek, że wzrost ten dotyczy przede wszystkim obsługi tego sprzętu czyli za czynności obsługi tego sprzętu lekarze żądają coraz to więcej pieniędzy ( bo przecież nie pielęgniarki). Gdzie więc idą te coraz większe pieniądze? Do kieszeni lekarzy. I nie zasłaniajmy tego oczywistego faktu jakimiś kosztami procedur. Procedury to tylko najprymitywniejsze mydlenie oczu maluczkim.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Oczywiście, że może chcieć zwłaszcza, że nie ma żadnej wiedzy na ten temat. Wiara w autorytety robi swoje. Pytanie jest - dlaczego te koszty ciągle rosną wykładniczo a przeciętny stan zdrowia jest coraz gorszy.? Nie znam już chyba nikogo, kto by nie brał jakiś proszków. Pozdrawiam serdecznie.
Lech "Losek" Mucha
Ja się tym nie zajmuję (tzn. onkologią), ale wydaje mi się, z jednej strony, że onkolodzy mają po prostu algorytmy, które mówią - statystycznie - kiedy można zastosować terapię, a kiedy nie, a po drugie, chory człowiek może chcieć tych 3%.... Pozdrawiam serdecznie.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Prywatna opinia onkologa z Regensburga. Zapewne żadnych statystyk oficjalnych nie ma. Swoją drogą już von Warburg robił badania nad rozwojem komórek rakowych i to ca 100 lat temu. W środowisku zasadowym giną. Pozdrawiam ro z m.
Lech "Losek" Mucha
Skąd te 3%?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nikomu nie zależy żeby było tanio i efektywnie. Raczej chodzi o zupełnie coś odwrotnego.Ma być drogo i boleśnie. Jeśli chemoterapia tylko w Ca. 3 % jest bardziej efektywna niż jej brak to o czym tu dyskutować. A procedury zabijają medycynę i pewnie etykę. Pozdrawiam ro z m.
Do wpisu: Na ten Nowy Rok....
Data Autor
To Będzie dobry rok dla Polski !!! Po pierwsze nie musimy się martwić o sejm, bo puczyści z PO i Now. odpuścili. Po drugie do oszołomów politycznych typu Palikot, Komorowski, Kwach, Cimoszewicz, Piechocićski, Lis, Kraśko, Czarna i innych, których głupich pał nie musimy już oglądać w telewizji dołączyli nowi oszołomi jak np. ajatollach rzepliński,Kijowski,  a w drzwiach wyjściowych stoją następni jak Rysiu P., HGW, SN i KRS. Sprawa natomiast totalnej opozycji rozwiąże się sama, bo oni się samozaorają. A więc:  Dobrego Nowego Roku dla PIS-u, Prezydenta i Rządu !!!
Serdeczne pozdrowienia dla tych co zamiast banalnych imienin u Sylwestra kończą rok bawiąc się u Melanii!