Otrzymane komantarze

Do wpisu: Socjalizm wiecznie żywy
Data Autor
Lech "Losek" Mucha
Auć....
tricolour
Właśnie czytamy: - Europa jako całość ma się bardzo źle, - BIZ w Europie wyniosły 100 mld. dolarów. To oznacza nie tyko gigantyczny, 73-proc. spadek... - Polska przyciągnęła w sumie zdecydowanie więcej inwestycji niż Węgry...liczba projektów w przeliczeniu na mieszkańca w Polsce jest nienajlepsza - BIZ per capita w Polsce wyniosło tylko 75 dol. i był to najsłabszy wynik w Europie Środkowo-Wschodniej. Toś się pani popisała..
Lech "Losek" Mucha
Zanim przejdę do rzeczy, chciałbym Pana zainteresować pewną książką. Serdecznie polecam książkę "Zapadnia. Człowiek i Socjalizm" - Anatolij Fiedosiejew. Książkę można za darmo pobrać z ksiazki.pafere.org. Polecam szczególnie przed wyborami. Ona doskonale,z matematyczną precyzją tłumaczy, czym jest socjalizm i dlaczego nigdy i nigdzie się nie sprawdzi.  A teraz dalej. Najpierw o ZUS. Zgadzam się tu z red. Michalkiewiczem, który mówi, że w obliczu nadchodzącej katastrofy demograficznej i nieuchronnej w związku z tym katastrofy systemu ubezpieczeń społecznych w obecnej formie, jedynym, choć bolesnym rozwiązaniem, jest natychmiastowa likwidacja ZUS. Przeniesienie zobowiązań już powstałych, do budżetu państwa i finansowanie ich z podatków. Ludzie, którzy od dnia następującego po likwidacji ZUS wchodzić będą na rynek pracy, choć będą musieli przez jakiś czas pokrywać zobowiązania ZUS z własnych podatków (choć będą to podatki malejące, wraz ze zmniejszaniem się zobowiązań państwa wobec emerytów) muszą już sami zadbać o swoją emeryturę, poprzez dobrowolne ubezpieczenia, lub odkładanie pieniędzy, albo poprzez rodzenie większej liczby dzieci. Nic innego nie pomoże.  Idąc dalej, czy naprawdę widzi Pan uzasadnienie dla płacenia wynagrodzeń kilkuset tysiącom niepotrzebnych do niczego urzędników? Ja nie.  Moim zdaniem ludzie - w większości - bez problemu dadzą sobie radę, jeśli się im pozwoli na swobodne gospodarowanie, tak jak to się stalo natychmiast po wprowadzeniu ustawy Wilczka. A wtedy ten niewielki procent ludzi istotnie niezdolnych do pracy, bez problemu bedziemy w stanie wyżywić i ubrać, jako całe społeczeństwo. Niech się Pan rozejrzy w swoim otoczeniu i napisze mi, jaki procent dorosłych ludzi, wśród Pana znajomych, jest niezdolna absolutnie do żadnej pracy? 
angela
m.300gospodarka.pl
angela
m.300gospodarka.pl
angela
m.300gospodarka.pl Poczytajcie sobie. 
Anonymous
Też jestem "Oni" a kastowość polega m.in. na wyważeniu frajerstwa i cwaniactwa - poniżej celny komentarz wpisał NASZ_HENRY. Dylemat lekarza dotyczy balansowania interesów przyjmowanego pacjenta, innych pacjentów, NFZetu, swojego, szpitala.
Anonymous
Celne. Dylemat pacjenta w socjalistycznej służbie zdrowia nie może być rozwiązany wbrew I prawu biologicznemu. Pan chce najwyraźniej obalić system ;-)
Anonymous
Kto ma dokonać dekonowalizacji? Administratorzy? Pacjenci? Sędziowie we własnej sprawie? Służby? Wolny wybór systemów - w tym amerykańskiego - powinien być pacjentom dostępny. Problem gdy taki lub podobny system jest jedynym legalnym wyborem.
Dark Regis
@kaliszanin, ja tak zaczynałem naukę matematyki. Rodzice mi opowiadali, że pierwsze klocki łamigłówki dostałem w wieku 2-3 lat. To sprawia, że nabiera się odruchów logicznego myślenia, bo nie ma nic głupszego niż wbijanie klocków do pudełka młotkiem. Z tych pierwszych zabawek pamiętam takie kolorowe trójkąty, romby, kwadraty i jeden pięciokąt (domek), miałem "samotnika", Pentomino, kostki go gry, na których ojciec nauczył mnie jeszcze w przedszkolu tabliczki mnożenia (gra w królestwa na kartce w kratkę); w pracowni matematycznej ojca miałem jeszcze bryły geometryczne i ich przekroje, a u matki kolorowe kulki z kołeczkami do ich łączenia ;). W rezultacie już w 4 klasie podstawówki zacząłem rozwalać zadania ze zbioru zadań dla ogólniaka :). To nie jest kwestia jakichś niebywałych wrodzonych zdolności, choć spostrzegawczość oraz porządek i determinacja w myśleniu dużo tu daja, lecz tak samo jak w nauce gry na fortepianie lub w gimnastyce. Im wcześniej dziecko zaczyna, tym wyżej kończy. W gimnastyce wręcz mówi się o tym, że jeśli dziecko nie zacznie w wieku 5 lat, to niewiele osiągnie przez resztę życia. Podobnie z fortepianem. Nie wiem jacy to wybitni rajcy na państwowym wikcie ubzdurali sobie, że z matematyką, fizyką, albo obcymi językami może być inaczej. Ale nawet człowiek przeciętnie myślący dostrzega tutaj ziejącą niekonsekwencję. Niestety, w dziedzinach rozwoju intelektu liberalne podejście (pospolite ruszenie) jest najgorszym z możliwych wyjść i po prostu marnotrawstwem talentów. Tutaj wyjątkowo opłaca się kolektywny wysiłek i inwestycja na lata. Azjaci to doskonale wiedzą i łowią talenty już na poziomie przedszkola. Dlatego już teraz górują nam nami naukowo oraz technologicznie. 1) China: chinadaily.com.cn 2) Japan: asianscientist.com 3) Pański Singapore, o Korei nawet nie wspomnę :) ft.com 4) Nawet USA - System K-8 (5-14 lat): ccsd15.net 5) educationnext.org To jest właśnie wyznacznik naszej roli w świecie. Jesteśmy kolonią, więc preferowane jest trzymanie w głupocie i dołowanie wszelkich talentów. To typowe działanie imperiów w wojnie psychologicznej i informacyjnej przeciwko mało znaczącym kraikom, dominacja w kuper przez samca alfa (zob. geopolityka).
Anonymous
@Kaliszanin Owce poddane imprintingowi tak mają. Jak trwały on jest trudno powiedzieć. Nie wszystko wiemy o pamięci. salon24.pl PiS nie walczy z nawykami owiec tylko biegnie przed owczym pędem - prawdopodobnie inaczej się nie da. Co do wycieczki do Azji w styczniu to może wyspy Goa? Podobno już nie ma ludożerców - powinno być bezpiecznie.
kaliszanin
moja córa równie doskonale odnajduje się w obrazkach choć azjatyckich krzaczków nie przerabialiśmy, czasami potrafi nas jednak nieźle zaskoczyć spostrzegawczością.  z edukacją mamy jednak mały wybór nawet w tak małym mieście jak moje są trzy prywatne szkoły podstawowe  (jedna sióstr i dwie świeckie) właśnie testujemy jedną z nich. póki co nic więcej nie napiszę ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne.  ciekawe jest to, że wielu z Was blogerów na swój sposób piętnuje brak dekomunizacji w naszej ojczyźnie, wydaje się , że i u polityków cieszy się dużym ona poparciem a jednak niewiele się dzieje w tej materii. z każdą chwilą zwłoki jej przeprowadzenie będzie coraz bardziej kłopotliwe i krzywdzące z wielu powodów a trzeba było po obniżce emerytur pójść za ciosem i wszystkim umaczanym funkcyjnie w tamten system podziękować robiąc miejsce młodym ludziom.
Dark Regis
Muszę jeszcze uzupełnić naszą rozmowę, bo inni i przygodni czytelnicy mogą nie "zakumać" o co mi w ogóle chodzi z tą polską podstawówką. ;) Otóż, od początku mojego projektu z językiem japońskim wcale nie zakładałem, że ukoronowaniem jego będzie moja biegła znajomość tego dzikiego języka z tysięcy znaczków. Biegła czy niebiegła i tak pójdzie do piachu i nikt nic z tego nie będzie miał. A ja nie lubię tak działać bez wyobraźni i perspektywy. Do rozpoczęcia tego projektu skłoniła mnie obserwacja w mojej rodzinie pewnego dziecka w wieku 6 (słownie sześciu lat!), na którego osiągnięcia w nauce co poniektórzy już sobie z góry laskę położyli (długa historia - to taka sierotka czasów telenoweli i państwowej opieki nad wszystkim). Ponieważ po powrocie z przedszkola czymś trzeba było bachorka zająć, to padło na mój komputer. No więc poszły w ruch gry. Okazało się po pewnym czasie, że dziecko nieźle sobie radzi nawet z dość zaawansowanymi produkcjami RPG z setkami skillów jak Władca Pierścieni itp.. Pewnego dnia okazyjnie kupiłem (chyba z nudów) na Steamie taki mały programik do testowanie znajomości znaków kanji no i dzieciak go przypadkiem odpalił pytając co to jest? Ponieważ z czytaniem to jeszcze nie za bardzo - zresztą co by to dało, skoro program mówił po angielsku - to ja rzucałem hasło, a dzieciak odpowiadał kliknięciem we właściwy znaczek. Postanowiłem to zbadać. Po około dwóch tygodniach okazało się, że ze znaczkami jesteśmy w klasie drugiej, zaś w polskiej szkole bardzo mądre paniusie właśnie szykują się do pokazywania na tablicy przez okrutnie długie 2 tygodnie liter A,B, i może nawet C, zakładając niechybnie, że polskie głąby i tak pojmą to za minimum pół roku lub później. Teraz zaczynamy znaczkową klasę trzecią i dzieciak nadal się tym nie znudził. Bawi go to. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że wcześniej nauczymy się czytać po japońsku, niż paniusie nauczą go po polsku. Trzeba było zobaczyć minę matki, gdy ujrzała jak jej dziecko w ciągu znaczków na japońskiej stronie rozpoznaje i nazywa te, których już się nauczyło :D Ja w zasadzie nie uczę się japońskiego, co właśnie projektuję system do uczenia się go, wygodny w użyciu dla tak małego dziecka. Ot i cała historia. Jak Bóg da i zdrowie pozwoli, to może wspólnie zrobimy z tego bachorka tłumacza przysięgłego. Zaznaczam, mówię z pozycji człowieka, który sam jeszcze nie zna tego języka, co najwyżej się orientuje w strukturze. Można? Można. Polak jednak potrafi i nie potrzebuje do niczego pośredników z żkomuny! Pozdrawiam. PS: Gdybyśmy na jakiś czas powrócili do możliwości nauczania domowego i zatrudniania kogo się chce (a nie z klucza kuratorium i ministerstwa) jako domowych nauczycieli, to bardzo szybko rozbilibyśmy tę szajkę Broniarzy, zmowę plemienną i nadzwyczajną kastę w edukacji. PS2: Jakimś cudem, tam gdzie się podejmuje decyzje i gdzie się byłem obracałem, onych było zawsze pod dostatkiem. To taka polska tradycja ;)
kaliszanin
zatem cierpliwie poczekam
megalampus
Jak ci zwisa to idz do lekarza niech ci jakis Cialis przepisze.. Oszczedz nas bowiem niewielu  interesuja twoie  problemy z erekcja.. Koles ty nie czajsz otaczajcej cie rzeczywistosci..jestes od niej oderwany i lewatywizjujesz.. Pogarda ktora czujesz do Polakow ( potencjalnych i aktualnych pacjentow) jest typowa w Waszej Korporacyjnej Kascie..Przysiega Hipokratesa sluzy wam za dekoracje i "listek figowy"  wlasnej pazernosci i nikczemnosci..O relatywizowaniu przez was etycznych ,moralnych zasad juz wiele ksiag napisano.. Wiec sie nie napinaj bo ci zylka moze peknac ..i caly twoj materialny dorobek znajdzie sie w rekach zony,ktora nieutulona w nieszczesciu moze nieumiejetnie  nim zadysponowac....
Lech "Losek" Mucha
A mnie zwisa, co Pan bredzi. 😁  Nie czytam tych głupot, a i na odpowiedź niech Pan więcej nie liczy, bo na takie brednie nie odpowiadam więcej niż raz. 😁 
A ja poproszę amerykanizację służby zdrowia. Ale w aspekcie wypier**lania z zawodu konowałów.
Jaki klasyk. Poobrzucajmy inwektywami czytelników. A później dziwmy się, że elektorat nas nie słucha...
megalampus
" Darmozjady i Pasozyty" teraz macie jasny obraz co wam szykuje " specjalna Kasta Lekarska" Guru i przedstawiliciel Kasty lekarsko-medycznej Beata Sawicka mowla o tych planach  wprost i bez ogrodek.. Brednie ktore wmawia tutaj od dluzszego czasu Polakom z " socjalistyczna mentalnoscia" reprezentant "korporacji lekarskiej" sa niczym innym jak "praniem mozgu" Zamiast wdziecznosci ,docenienia waszego wysilku za inwestowania w niego przez 25 lat ,ofiarowywuje wam "darowizny" Dla mnie nie jest to zaskoczeniem..bowiem znam to zdegenerowane srodowisko od podszewki..Dla wielu z was szczegolnie mlodych zapewne jest.. Zycze wam abyscie mieli wystarczajaco wiary w samych siebie i swoj potencjal aby odrzucic brednie " swietych  krowy" i falszywych  Autorytetow.. Wracajac do osoby to przypomina mi on Walese ktory dla uwiarygodnienia siebie wpinal sobie w klape Matke Boska..u tego tutaj widze znak " Polski Waczacej"..Ocencie sami..
megalampus
Lostka opinia na temat co jest "brednia" "strzyka" mnie.. Liczenie sie z czyjas opinia wymaga Wiarygodnosci  i szacunku tej osoby..a z toba wiadomo jak jest :-)) Te glupie i infantylne emotykony nie pomoga ci nadrobic tych brakow.. ps. moze bys odniosl sie merytorycznie do zarzutow / oraz wytlumaczyl  nam Polakom w jaki sposob nam zrekompensujesz( cie)  koszty ktore w ciebie i twoich kolesi z " korporacji lekarskich" zainwestowalismy przez 25 lat jako spoleczenstwo i podatnicy ?
megalampus
Cenie sobie twoje komentarze i uwagi..Z wieloma sie zgadzam bowiem sa racjonalnie i obiektywne..Widac w nich Autentyczna troske o Polske i Wspolnote Polakow.. Przyjmujac twoja argumentacje nalezy uznac ,,ze odwrotnym procesesm od " socjalizowania" zycia spolecznego,ekonomicznego  i panstwowego jest jego " faszyzacja" w jego ekonomicznej formie kapitalizmu kompradorskiego lub innych podobnych form..Proby wprowadzenia niektorych  przez srodowiska zawodowe na przestrzeni ostatnich lat na teren Polski ,sa golym okiem widoczne. Mozna i nalezy dywagowac czy tego chcemy..To przynajmniej jeszcze nam wolno.. Mieszkalem i pracowalem przez  wiele lat w USA  i na co dzien wodzialem dewastacyjne skutki i efekty takiego modelu ,za ktorym  tutaj pod zaslona " socjalistycznej mentalnosci" Lostek agituje..Nie czarujmy sie bo wiemy o co Lostkowi i temu calemu," srodowisku medycznemu" chodzi..( on gardluje za tym tutaj na NB od kilkunastu lat)..Tajemnica publiczna od wielu lat jest wiedza ,ze Oni sa " nadzwyczajna kasta".i za taka sie uwazaja.. . Jest jeszcze kwestia Wiarygodnosci i zaufania spolexcznego..Stwierdzam ,ze tego srodowiska medyczne w Polsce nie posiadaja bowiem je utracili.. ..Wiec jak moga byc glosem w debacie spolecznej  ? Rozumie ,ze szantazuja oni spoleczenstwo Polskie swoim " monopolem lekarskim" Podobne szantaze lekarskie sa mi znane na przestrzeni 3 dekad w Canadzie,Angli, Germani..Panstwa te poradzily sobie z nadmiernymi apetytami Lekarzy i kontroluja sytuacje..W Polsce tez mozna. Ogladam blog malzenstwa lekarskiego z Ukrainy na Youtube ktorzy przyjechali do Polski i nie moga znalezc pracy w swoim zawodzie bowiem " srodowisko medyczne" rzuca im klody pod nogi Tak kasta dba o swoje interesy i monopol ..podobnie jak Kasta Sadownicza  Czy mozna w tym przykladzie  tutaj dopatrzyc sie szeroko rozumianego interesu spolecznego ? Takich punktow kofrontacji miedzy interesem spolecznym a Kompradorskim interesem " korporacji lekarskich" jest i bedzie coraz wiecej..Wiec nie ma dla spoleczenstwa innej alternatywy jak kontrola Sluzby Zdrowia..Jezli oddamy Im kontrole to ludzie beda umierac na ulicach podobnie jak w USA..
Lech "Losek" Mucha
Panie, Panu się zdaje, że jak Pan te brednie napiszesz kilka razy, to będą mądrzejsze? 🤔  Nie, nie będą,  😂😂😂😂
megalampus
.Bezczelnosc Lostka porazajaca..Spasl sie  od zlobka przez przedszkole i caly okres edukacji  , az po studia medyczne na dobrze wspolnym ,wypracowanym ,zbudowanym i utrzymywanym przez spoleczenstwo..Garsciami od kolyski za darmo przez lata czerpal korzysci  z dorobku pokolen i darmowej opieki zdrowotnej..Studia medyczne tez mu "Pasozyty i Darmozjady" zafundowaly ..Szpital z cala infrastruktura i wyposazeniem  w ktorym kosi setki tysiecy dudkow do swojej kapsy tez mu spoleczenstwo Darmozjadow i Pasozytow  z " socjalistyczna mentalnoscia"wybudowalo..nie wspominajac o innych fruktach po drodze jak chocby wygodna  droga dojazdowa do jego codziennego zlobu ..No i ten znany lokalny bonzo bedzie wykluczonym i biednym DAROWIZNY fundowal ? z czyich pieniedzy ? Wiadomo od lat ,ze srodowisko Lekarskie od 1945 bylo ostoja Komunizmu i korupcji..83% z nich glosowo i glosuje za SLD i PO ..I kto tutaj jest Pasozytem i Darmozjadem ?
Lech "Losek" Mucha
Ok. Przeprosiny przyjmuję. Tylko proszę o cierpliwość. Bo dziś już mogę nie mieć czasu. Chyna że wieczorem. 
kaliszanin
za niestosowny żart przepraszam Pana. będę jednak trochę upierdliwy no bo sam powrót do wilczka to tysiące urzędników pozbawionych zajęcia polegającego na interpretowaniu ustaw wszelakich. jak Pan sobie wyobraża to, że przeciętny obywatel naszego kraju sam o siebie zadba? co z edukacją, medycyną, obronnością, infrastrukturą, zwolnionymi w następstwie tego cudu urzędnikami,  gdzie ma być ta granica? bogaty człowiek ostatecznie jak nie będzie tego ogarniał pójdzie do specjalisty/doradcy (patrz amerykanie stojący w kolejce do psychoanalityka, żeby się czegoś o sobie) ale ten biedniejszy, który nawet z dodatkową kopertą pieniędzy co miesiąc (może uzbierałoby się tego dodatku od Pana z 1500 zł dla najsłabiej zarabiających, chyba, że się mylę) przejadłby je nie myśląc o przyszłości. no może przy 50-tce zacząłby o niej myśleć ze skutkiem wówczas raczej opłakanym. no i rodzynek na końcu ale tak trochę przez Pana pominięty: No i trzeba - a to będzie bolesne - rozwiązać sprawę piramidy finansowej zwanej ZUS... a coś więcej?