|
|
Lech "Losek" Mucha Nie wiem, czy to prawda, ale podobno te tchórze, podostawały jeszcze jakieś odznaczenia... |
|
|
NASZ_HENRY PO przejściu gender ideologii polskie kopciuchy będą jak holenderscy żołnierze w Srebrenicy ;-) |
|
|
Lech "Losek" Mucha Na pewno w wielu wypadkach tak jest istotnie i to jest niedobrze, bo oczywiście takie wychowanie, nie poparte własnym przykładem jest nieskuteczne. |
|
|
a z moich obserwacji to miedzy deklarowana wiara, a zachowaniami etycznymi to jakas bardzo wielka przestrzen sie zrobila... |
|
|
Lech "Losek" Mucha Odpowiadać na pytania, nawet naiwne oraz traktować dzieci poważnie, bardzo poważnie, to są też moje zasady. Pozdrowienia. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Zgadzam się. Mógł Pan tak zrobić. Powinien Pan tak zrobić. Czemu Pan tak nie zrobił? |
|
|
"Nie chodzi mi o wpajanie dzieciom przekonania o bezwzględnej wyższości naszej kultury nad innymi"
"musimy głosić, że to nasz światopogląd, wyrosły na naszej tradycji jest jedyny słuszny. A jego wyjątkowość polega na tym, że jest NASZ"
Ja z kolei myślę, że zanim wdusi się "enter" to trzeba przeczytać dokładnie to, co się napisało. |
|
|
xena2012 do wpisu Autora z 20:03...Z dzieckiem nie wystarczy rozmawiać mądrze,trzeba go jeszcze tematem zaciekawić.Przykładowo tłumacząc czterolatkowi Biblię znalazłam w sklepie pozycję obliczoną na taki wiek,ładnie ilustrowaną i razem czytałyśmy.Moją zasadą jest odpowiadać na każde pytanie choćby najbardziej naiwne czy trudne. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Zgadzam się, ale uważam, że to wszystko o czym Pani pisze, zaczyna się w głowach rodziców, dla których wpajanie pociechom zasad, kształtowanie postaw jest mniej istotne niż matematyka, fizyka i biologia, którzy z lenistwa, albo z wygody zaniedbują wychowanie, nawet jeśli sprawdzają dzieciom zeszyty i pomagają w lekcjach i wreszcie takich rodziców, którzy nie widzą niebezpieczeństwa, bo dali sobie wmówić, bo przeczytali w Wyborczej, że tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja, że rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać... Rozmawiać trzeba, ale mądrze! Trzeba wiedzieć o czym i jak rozmawiać! Nie wolno dać się nabrać na te lewackie idiotyzmy. Trzeba świadomie kształtować w dzieciach dumę z naszej kultury. Trzeba im wpoić zasadę, że naszej wiary nie wolno się wstydzić, że nasze zasady etyczne nie są ani zaściankowe, ani "ciemnogrodzkie", ani "moherowe"! Od rodziców wszystko się zaczyna. Jak rodzice będą mieli świadomość tej konieczności, to i z przedszkolami i ze szkołami łatwiej będzie powalczyć o rząd dusz!
Pozdrawiam.
L |
|
|
Lech "Losek" Mucha Cieszę się, że się podoba, choć jest oczywiście smutny i "oparty na faktach i obserwacjach własnych..."
Pozdrawiam.
L |
|
|
Lech "Losek" Mucha Zgadzam się, ale uważam, że to wszystko o czym Pani pisze, zaczyna się w głowach rodziców, dla których wpajanie pociechom zasad, kształtowanie postaw jest mniej istotne niż matematyka, fizyka i biologia, którzy z lenistwa, albo z wygody zaniedbują wychowanie, nawet jeśli sprawdzają dzieciom zeszyty i pomagają w lekcjach i wreszcie takich rodziców, którzy nie widzą niebezpieczeństwa, bo dali sobie wmówić, bo przeczytali w Wyborczej, że tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja, że rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać... Rozmawiać trzeba, ale mądrze! Trzeba wiedzieć o czym i jak rozmawiać! Nie wolno dać się nabrać na te lewackie idiotyzmy. Trzeba świadomie kształtować w dzieciach dumę z naszej kultury. Trzeba im wpoić zasadę, że naszej wiary nie wolno się wstydzić, że nasze zasady etyczne nie są ani zaściankowe, ani "ciemnogrodzkie", ani "moherowe"! Od rodziców wszystko się zaczyna. Jak rodzice będą mieli świadomość tej konieczności, to i z przedszkolami i ze szkołami łatwiej będzie powalczyć o rząd dusz!
Pozdrawiam.
L |
|
|
Zofia Poruszający jest ten wiersz...Każda prawdziwa Matka chce wychować swoje dziecko jak najlepiej wpajając Mu najlepsze wzorce. Niestety, kiedy ukochane dziecko odchodzi z domu do innego środowiska ,zapomina o wpojonych zasadach, bo tak nakazują współczesne szaleńcze czasy.Odcina się od Rodziców, tłumacząc się brakiem czasu.I w ten sposób obumiera jego "obowiązek i miłość do Rodziców." Obecny wyścig "szczurów" nakazuje im zajmować się tylko samym sobą. |
|
|
xena2012 niebezpieczeństwo nie tkwi w tolerancji tylko w przekonaniu,że jak oddajemy nasze dzieci we właściwe fachowe ręce przedszkolanek , nauczycieli i telewizora to sami jesteśmy zwolnieni od wychowania.Placówki wychowawcze nie mają nas zwalniać ,ale tylko odciążać.To prawda z dziećmi trzeba rozmawiać,nawet może nie tyle o wartościach ,religii czy zasadach ale o wszystkim i chcieć odpowiadać na pytania.Byłam zdumiona dowiadując o programie tzw.równościowym w przedszkolu w Rybniku wprowadzonym w połowie roku stawiając rodziców pod presją usunięcia dziecka i poszukiwania innego przedszkola.Jeszcze bardziej zdumiało mnie,że tylko część rodziców zaprotestowała,pozostali godzili się bądź podeszli do sprawy obojętnie.Podejrzewam ,że takie programy są narzucane także w innych przedszkolach a rodzice w swoim wygodnictwie zadają zdawkowe pytanie ,,czy zjadłeś ładnie obiadek'',bądź ,,a jak tam w szkole ,w porządku''? Ilu rodziców idzie z dziećmi na spacery i z nimi rozmawia? |