|
|
Lech "Losek" Mucha Ja w te ćwierć wieku temu miałem koło dwudziestki i z właściwą dla tego wieku beztroską myślałem, że teraz to już nic nam się może stać, że wszystko musi się udać, w końcu, wolność,Solidarność, NATO... Zresztą rozmawiałem z moimi starszymi kolegami i oni mieli tak samo. My - zwykli ludzie, byliśmy po prostu naiwni. I michnikowszczyzna to bezwzględnie wykorzystała. I dlatego jest jak jest. Niektóre sprawy nie zostały przypilnowane.
Pozdrowienia. |
|
|
Anonymous Z faktu, że propaganda PRLowska zajmuje jakieś stanowisko nie wynika, że zawsze prawda jest odwrotna. Sam stosuję tę metodę do "diagnostyki wstępnej" ale nie do ostatecznej weryfikacji prawdy.
Stanisław jest Święty ale historię tworzyła jego "lajkonicka" rodzina, dzięki której został biskupem. Trzeba brać pod uwagę, że fakty o niemoralności Bolesława Śmiałego i okolicznościach zabicia świętego pisali ci, którzy otruli Bolesława Śmiałego i jego syna. Nie wierzę, że gdyby król naprawdę zabił biskupa to musiałby uciekać z kraju. Uciekał bo był ofiarą w starannie zaplanowanej i zorganizowanej prowokacji - w taką wersję jestem w stanie uwierzyć. Warto jeszcze zadać pytanie kto na tym skorzystał. |
|
|
Zdumiewa tylko że tak mało wiedzieliśmy o sobie te ćwierć wieku temu. A wydawało się że wiemy prawie wszystko. Pajęcza sieć komuny czy też żydokomuny, jaka dziś jawi się z tego wszsytkiego, każe być ostrożnym i pozwala wierzyć różne teorie spiskowe.
Wyszło teraz że nas bardzo zręcznie oszukiwano wtedy latami i są dowody na to, że nas się nadal oszukuje na kżdym kroku i o każdej porze. Jeszcze nikt się nie przyznał, że kłamali każdego dnia w dzień i w nocy. Czy przyjdzie dzień ich wielkiej spowiedzi? |
|
|
Lech "Losek" Mucha Dobry komentarz. Dziękuję. Trudno się z nim nie zgodzić.My zwykli ludzie, nie mamy oczywiście na hierarchów najmniejszego wpływu. Ale możemy swoje opinie przekazać przynajmniej proboszczom. Niżej podpisany tak zrobił, bo na ostatnią kolędę, przyszedł do nas akurat nasz proboszcz. :-)
Pozdrowienia. |
|
|
Moje trzy grosze. Całkowicie zgadzam się z tekstem. Ba, nawet popieram! Ale z ostatnią linijką mam problem. W kościele jest podział, który jest chyba odzwierciedleniem podziału w społeczeństwie. Celowo piszę w społeczeństwie, bo myślę że Polacy są tu po jednej stronie a tamci po drugiej. I jeszcze uważam że jest jakaś trzecia kategoria. Są to Poalcy, którzy stoja jeszcze tam "gdzie stało ZOMO", ale potrzeba pewnego impulsu by przeszli na naszą stronę. Oni juz tak mają i zawsze przechodzą tam gdzie są większe profity, takie na krótką metę. Trzeba być realistą, jednak.
Otóż ten podział w kościele, chyba pierwszy taki, spowoduje że część hierarchów będzie dbała nadal o swoją przyszłość kosztem Polaków. O ironio, to co nie udało się komunistom, może się udać - komunistom z ludzką facjatą? Tu widzę pewne niebezpieczenstwo. Bo jednak Prymas Tysiąclecia umiał trzymać pasterzy krótko. No i żyli jeszcze tacy księża którzy pamiętali jak wygląda prawdziwie polski kościół.
Natomiast co do historii kościoła, zwłaszcza tej odległej. Można tylko wyciągać wnioski z lekcji jakie ona daje. I to sami księża powinni pierwsi wyciągać te wnoski. Każdy bowiem cień jaki na kościół rzuca historia jest używany przeciwko kościołowi dzisiaj (jakoś nie ma świeższych "przestępstw" kościoła?). Bo wyciąganie historii Bolesława ma jakieś konotacje z dzisiejszą sytuacja kościoła, Polski, nas? Owszem, ma. Podobieństwo zdarzeń. I nic więcej. Ale błotkiem można zawsze rzucić, a nuż się przyklei na stałe? Z pewnością te dzisiejsze "kręte" drogi naszych biskupów zostaną niebawem użyte przeciw kościołowi. Już my wiemy najlepiej jak oni to potrafią.
Bądźmy bardziej nieprzemakalni. Czego serdecznie życzę. |
|
|
Lech "Losek" Mucha To nie słaby punkt, to cały zbiór słabych punktów, niestety... |
|
|
Ewaryst Fedorowicz @Losek
słaby punkt tego rozumowania to hierarchowie: większość siedzi uwięziona w teczkach (takich z tektury, z napisem "tajne") |
|
|
Lech "Losek" Mucha No właśnie. To, że pewne problemy, takie jak na przykład aborcja, ktora zawsze byla problemem moralnym i społecznym, stała się problemem politycznym, nie daje nikomu wyłączności na jej omawianie ani nie może byc powodem zakazu jego omawiania w kościołach. |
|
|
gorylisko proponuję kolegę wysłac do kuwejtu, tam mu ksiądz nie będzie mówił z ambony jak ma żyć...albo na kubę...tam podobnie... jakby co to stawiam bilet na kube w jedną stronę... |
|
|
gorylisko może lepiej późno jak wcale...poza tym uprzejmie przypominam... a bramy piekielne Go nie przemogą...
z pomocą Boga i za wstawiennictwem Matki Bożego Syna nigdy nie jest za późno... wystarczy, że Bóg uruchomi samego Michała Archanioła...
|
|
|
Lech "Losek" Mucha A ja mam nadzieję, że nigdy nie jest za późno! Pozdrawiam. |
|
|
xena2012 cofnijmy się w historii.Bolesław Śmiały zabił mieczem biskupa ,bo ten wypomniał mu niemoralne życie i działania w gniewie.Ale w PRL-u uczono,że dobry Bolesław zabił,bo biskup mieszał się do polityki.Ksiądz Popiełuszko zginął,bo mówił ,,zło dobrem zwyciężaj''a więc wg władzy mieszał się w politykę.Dlaczego nie odróżniamy spraw społecznych od politycznych a nawet nie potrafimy rozróżniac pojęć? Dlaczego uważamy,że np. rozmowy o gospodarce,emeryturach czy bezrobociu w Radio Maryja to politykowanie,gdzie tu polityka ? Dlatego katolika jest tak łatwo krytykować,atakować,bo nie potrafi się bronić.Dopiero teraz i o wiele za późno Kościół obudził się ze snu i zaczyna mówić o nieprawidłowościach,patologii i atakach.I dlatego,że jest to faktycznie o wiele za późno podciaga się głos Kościoła pod politykę. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Nie mogę zrobić nic innego jak tylko sie zgodzić z madrym komentarzem. Pozdrawiam |