|
|
Lech "Losek" Mucha Nonsens! Wiedza o wytrzymałości tworzyw sztucznych na wysokie temperatury była powszechna już w czasach gdy chodziłem do podstawówki, czyli jakieś 40 lat temu!
Widzę, że producenci wytłoczek dla potrzeb ochrony zdrowia zarabiają tyle kasy, że stać ich już nawet, na zatrudnianie trolli internetowych... |
|
|
Kilkanaście lat temu oddałem wyrób do autoryzowanego laboratorium jednej z wyższych uczelni w celu wykonania "Badania Technicznego". Po ok. 10 dniach odebrałem wyniki wraz z opisem, starannie spięte w skoroszyt, ze wszystkimi możliwymi podpisami wraz z fakturą na parę tysięcy złotych. Zrozumiałe. Niestety, żeby wyrób mógł być stosowany musiałem uzyskać jeszcze "Atest" z branżowego Instytutu, który przepisując "Badania Techniczne" wraz z opisem, dodawszy parę zdań "wody" i uzupełniając podpisy wystawił atest wraz fakturą na kwotę ok. 55 razy wyższą niż uczelnia, której badaniami się posłużył. |
|
|
Emilian Iwanicki No tak atesty potrzebne ale czy wszystkie MUSZĄ być tak (właśnie ta wytłoczka ale nie tylko) drogie? A może są przepłacane PO to by inni mogli "żyć" a nie tylko ci co potrzebują się leczyć? |
|
|
Maurycy O tempora, o mores. Między innymi takich czy po pierwszej sterylizacji nie będzie Pan szukał kawałków rzeczonej wytłoczki w jamie brzusznej pacjenta. Proszę nie robiç ludziom wody z mózgu, aczkolwiek organ ten jest obecnie w zaniku. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Nie da się produkować platikowych wytłoczek i sprzedawać ich, ponieważ wymagany jest atest, a ten jest drogi.
Jakich badań niby wymaga taka wytłoczka? |
|
|
Maurycy Gdyby autor tekstu był hydraulikiem można by było na sprawę machnąć ręką ale niestety autor jest lekarzem. Autora oburzają procedury i atesty urządzeń medycznych oraz ich koszt uważa za zbyt wysoki tak jakby nie miał świadomości, że materiały i środki medyczne przed dopuszczeniem do wykorzystania wymagają wielu kosztownych badań ponieważ nikt nie chce płacić odszkodowań. Zdarzają się wprawdzie medycy stosujący nie atestowane np. implanty piersi, które "eksplodują" lub endoprotezy, które korodują. Mam jednak nadzieję, że Pan doktor posługuje się mimo świętego oburzenia wyrobami atestowanymi i nie zakłada przy operacji przepukliny siatki nabytej w sklepie ogrodniczym. Na koniec propozycja, proszę zacząć produkować owe "zwykłe wytłoczki" do lamp operacyjnych i sprzedawać po niższej cenie. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Tak. Choć w tym wypadku może mieć znaczenie na przykład stopień oczyszczenia sybstancji, zawartość zanieczyszczeń itp. Ale co do zasady, to się z tym zdaniem zgadzam. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Pewnie że trzeba przemeblowania. Ale ja chcę powiedzieć, że choć Fundusz ma wiele za uszami, to akurat ta sprawa to nie jego wina. Atesty i procedury istnieją wszędzie, w tym w USA, gdzie nie ma funduszu, a do niedawna nie było obowiązkowych ubezpieczeń. |
|
|
Emilian Iwanicki Nie bardzo rozumiem.Czy ta różnica to wysokość (delikatnie mówiąc) grantów? A może to "państwo w państwie"? Jeżeli tak to trzeba (i tak trzeba) nie tylko przemeblowania. |
|
|
xena2012 podobnie jest z lekami.Różnica mp. w cenie polopiryny polskiej w porównaniu z tym samym lekiem z firmy Bayern jest znacząca,A przecież ich skład chemiczny i procentowa zawartość są takie same. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Jest różnica pomiędzy NFZ-tem, a MInisterstwem Zdrowia!
Ale oczywiście Fundusz i jego urzędnicy mają też swoje za uszami. |
|
|
Emilian Iwanicki Może i nie do końca winny ale i nie bez winy!Może gdyby ministerstwem zdrowia nie władał idiota...... |