Otrzymane komantarze

Do wpisu: Po wyroku sędzi El-Hagin SO w Gdańsku, następny będzie IPN  
Data Autor
Andy51
No cóż Panie Młotkowy, nie wziął pan lekarstw i takie są skutki.
Andy51
Dla pani El-HAGIN ważniejsi mocodawcy niż prawda.
Andy51
Nie wiem.
Mimo, że bardzo Pan się stara przyłożyć temu okropnemu Wyszkowskiemu to jakoś kiepsko Panu idzie. Zamiast pańskich; "wieloletnich ataków na Lecha Wałęsę przez rozrabiacza Wyszkowskiego", mogę napisać: "wieloletnie mówienie prawdy o kapusiu Bolku, łajdaku, bandziorze, kłamcy, zdrajcy i zwyczajnie osobniku podłym do szpiku kości przez Krzysztofa Wyszkowskiego". I oczywiście ja w przeciwieństwie do Pana mogę to wszystko wykazać faktami. Na Pańskie: "Ale przecież Wyszkowski to członek IPN", odpowiem pańskim stylem: "ale przecież Wałęsa to symbol albo raczej symBolek". Mizerne te pańskie aluzyjki. A co do najnowszej funkcjonariuszki sądowej kasty, to nie zwrócił Pan uwagi, że zarzuciła K.Wyszkowskiemu, że nieprawdziwie stwierdził iż wygrał proces z Wałęsą co jest jej kłamstwem gdyż procesów było kilka i niektóre wygrał. To co jednak najważniejsze to fakt, że osądzając czy mówiąc, że wygrał proces mówił prawdę, wyciągnęła na koniec absurdalny wniosek, że w przekazie prawnym Wałęsa Bolkiem nie jest(?!) Po pierwsze nie o to w tej rozprawie chodziło, a po drugie po prostu bredzi. Przypomnę, że nigdy nie było procesu stwierdzającego czy Wałęsa był Bolkiem czy nie gdyż w takim wypadku nawet najbardziej oddana funkcjonariuszka by nie pomogła. Był tylko proces z powództwa Bolka, że został przez K.Wyszkowskiego tym Bolkiem nazwany. W rozstrzygnięciu typowym dla popeerelowskich sądów stwierdzono, że K.Wyszkowski dochował należytej dziennikarskiej staranności, ale Boluś miał prawo się poczuć urażony. Podobnie do najnowszej sprawy gdzie funkcjonariuszka stwierdza, (nie wiedzieć po co skoro sprawa tego nie dotyczy), że nazywanie Bolka Bolkiem godzi w jego dobre imię, godność i coś tam jeszcze. Zapomniała biedaczka, że aby godzić w czyjeś dobre imię ten ktoś musi je najpierw posiadać. Mnie jednak najbardziej w pańskiej wypowiedzi interesuje kiedy i w jaki sposób K.Wyszkowski "chciał się ongiś pozbyć Wałęsy i zająć jego miejsce w S."? Jeśli nie ma Pan odpowiedzi na to proste pytanie to proszę się nie wysilać na tańcowanie wokół tematu, ja jestem w stanie pańską niemoc zrozumieć.
spike
Andy51 Wyszkowski jest chyba w IPN-ie? są tam prawnicy itp. znawcy prawa, nie może zrobić porządku z Bolkiem, nie tylko dla własnego interesu i sprawiedliwości, ale także dla wszystkich Polaków, których ten łajdak będzie mógł sobie do woli pozywać.
Żaden prawdziwy sąd nie stwierdził iż Wałek nie był agentem. Nawet "sąd" lustracyjny, nie będący  rzeczywistym sądem (działającym według kodeksu prawa) miał tylko za zadanie stwierdzać prawdomówność zeznań lustrowanego delikwenta. I tylko tyle. Taką prawdomówność Bolka stwierdzono ustawiając cały "proces" i eliminując większość dowodów i faktów. Dzisiaj wystarczyłoby wykazać, że Bolek kłamał i odwołać tamto stwierdzenie tego pseudo sądu. Nie jest to jednak wcale niezbędne gdyż najnowsza funkcjonariuszka sędziowskiej kasty pozornie czepia się tylko stwierdzenia K.Wyszkowskiego, że wygrał z Bolkiem proces. A ponieważ miał z Bolkiem wiele procesów o bardzo różne sprawy, z reguły o prawne detale, to funkcjonariuszka mogła sobie poszaleć interpretując to jak jej się tylko podoba i wygłosić swoje kretynizmy ku chwale kasty i własnej świetlanej przyszłości. Stwierdzając jednak, że w przekazie prawnym (?) istnieje faktyczne prawne (?) stwierdzenie, że Bolek Bolkiem nie był, to funkcjonariuszka wykazuje się wyraźnie wobec zleceniodawców i po prostu kpi z nas wszystkich. Obawiam się, że Pańskie marzenia, iż w przypadku tejże funkcjonariuszki w grę wchodzi dbałość o krystaliczną czystość przestrzegania prawa dla dobra obywateli pozostaną jeszcze tylko marzeniami.
Anonymous
Czy prawda obiektywna jest przewidziana w prawodawstwie III RP? Czy ma związane ręce nieujawnionymi we wcześniejszych postępowaniach faktami, lub zignorowaniem faktów?
Starszy Młotkowy
Zgrrroza: jakaś sędzia, którą niedawno mianował ten zdrajca Duda, w dodatku nosząca niepolskie nazwisko i b. młoda, ośmieliła się wydać wyrok, który w wieloletnich atakach na  Lecha Wałęsę przez tego rozrabiacza Wyszkowskiego (który ongiś chciał się pozbyć Wałęsy i zająć jego miejsce w "S"), kolejny raz - jak w poprzednich procesach - uznał,że Wyszkowski dopuścił się potwarzy i kolejny raz musi przeprosić Lecha Wałęsę. Strrraszne! Ale przecież pozwany Wyszkowski to członek IPN, więc wolno mu nie wykonywać sądowych wyroków, co buńczucznie ogłasza. No bo jak dobra zmiana w wymiarze sprawiedliwości , to musi być dobra dla takich Wyszkowskich.
Andy51
Też tak uważam.
Jabe
A co jeśli sąd jest rzeczywiście zobowiązany uznać, że Lech Wałęsa agentem nie był? Co jeśli prawo mu nakazuje tak zawyrokować, gdyż prawda została już stwierdzona i ma związane ręce? Ma prawo złamać, dla Pańskiego poczucia sprawiedliwości? Jest w tym kraju prawodawca.
spike
Wg mnie, co piszę od dawna, IPN powinien na nowo wszcząć proces lustracyjny, uchylający poprzedni wyrok, w którym Wałęsa został uznany za pokrzywdzonego, a wykorzystano fakt, że nie wszystkie materiały o Wałęsie nie zostały opublikowane, a to dzięki Kieresowi, który o to się postarał tuż przed awansem na sędziego TK. Ciekawe czy jest w tym jakiś związek przyczynowo-skutkowy. Cała nadzieja w IPN, czemu tego nie zrobili do tego czasu?
Anonymous
Czy tym razem (wyjątkowo) sąd zachował pozory prawa gdyż, Krzysztof Wyszkowski (wbrew wielokrotnie potwierdzonym faktom) nie wygrał z Wałęsą procesu zakończonego w 2011r. zobowiązaniem Wyszkowskiego do przeprosin? Czy też Krzysztof Wyszkowski wygrał proces w 2010r., a zatem niezależnie od wyroku w następnej instancji może twierdzić o wygraniu z Wałęsą? Nie odróżniam terminologii sądowej, więc nie wiem jak to jest. Za to nie mam wątpliwości, że Lech Wałęsa w analogicznej sytuacji zostałby uniewinniony - w uzasadnieniu dowiedzielibyśmy się, że słowo "wygrał" oznacza czas przeszły i nie pozostaje w sprzeczności z przegraną w kolejnej instancji. Nie martwimy się o kasację i ułaskawienie. Prawda?
Andy51
Oni to chyba dostaną dublet.
Andy51
Rozgrzani to za mało powiedziane, z gorąca wręcz parują.
xena2012
Jak widać pomimo chłodu sedziowie nadal rozgrzani.
xena2012
Grafolodzy tez czekają w kolejce do wyroku ,przeciez potwierdzili autentyczność podpisów.
Andy51
Logiczne.
Dark Regis
Teraz widać wyraźnie, dlaczego w POlsce błyskotliwe kariery urzędnicze porobili wszyscy, którzy mieli niepolskie nazwiska. To jest miniatura tego samego lewackiego procesu, który zachodzi obecnie w krajach Europy zachodniej. Odbieranie wpływu na cokolwiek autochtonom i dawanie władzy tym, którzy w naturalny sposób będą wspierać lewactwo i internacjonalizm. Wystarczyło mieć na nazwisko Gajadur, Thun lub inny Szlezwik Holsztajn i już droga kariery, powyżej mrocznych zakurzonych biur referatów gminnych w Pipidówach, stawała otworem. Nie dla Kowalskiego kiełbasa. Co jednak by było, gdyby o pracę ubiegały się osoby o nazwiskach Osama Bin-Laden, Mu’ammar al-Kaddafi, Adolf Hitler, Włodzimierz Putin? Pewnie nic, bo w POlsce nawet sąd może bezkarnie wsadzić do więzienia tylko człowieka o takim samym nazwisku jak znany przestępcą, o ile jest to nazwisko polskie, albo zabrać rolnikowi ładny traktor, bo sąsiad ma długi. Po masowym zatrudnianiu na wysokich stołkach w spółkach, bez żadnych warunków wstępnych i bez sprawdzania operacyjnego (podejrzenie o agenturę wpływu lub szpiegostwo gospodarcze), każdego, kto tylko zrobił jakieś papiery w Niemczech lub innym kraju starej Unii, jest to kolejny sygnał, że to nie my kontrolujemy nasze państwo. Potem się wszyscy dziwią, że kilku peowców spółkuje radośnie z Airbusem przeciwko interesowi Polski, zupełnie tak samo, jak pewien facet, co sobie zbudował willę na zboczu aktywnego wulkanu i któregoś dnia się obudził zdziwiony, bo przez wypasiony salonik płynie mu rzeka lawy.
Andy51
Wyrok jak wyrok, wygląda, że na zamówienie.
Andy51
Przeszli mentalnością rodziców, albo środowisk, w których się obracają.
Anonymous
Typowy wyroczek. Klasyka mentalności przyswojonej przez środowisko PRLowskich sędziów w III RP. Synteza etyki Romaszewskiej i praktyki Gersdorf.
michnikuremek
Po przejściu na stronę WSI prezydenta i kapitulacji Jarosława Kaczyńskiego (aneks) tym wyrokiem na Wyszkowskiego kasta wyraźnie powiedziała: no i co nam zrobicie? I rzeczywiście - możemy im skoczyć. Przy okazji upadają też mity często przywoływane jako nadzieja na normalność przez prawie ćwierć wieku - odejdą starzy, przyjdą młodzi i będzie dobrze. No i przyszli młodzi.... Czy ktoś zaprzeczy, że np. Tomasz Cimoszewicz czy Jarosław Wałęsa nie są młodzi?
Do wpisu: Zwolennik PO Łączewski, tzw. sędzia, skazał ich na 3 lata
Data Autor
Andy51
Zgoda.
@Andy51 To z rozgoryczenia i rozczarowania tzw. "naszym prezydentem" i bezsilności. Jest to nauczka, żeby zadnemu politykowi tak do końca nie zaufać, poza JK.
Andy51
Tak zrobię.