|
|
Andy51 Sama prawda. |
|
|
Zygmunt Korus Gwiazdowie mieli świadomość kim był Borusewicz, pisałem o tym [ naszeblogi.pl ]:
Andrzej Gwiazda: Tragicznym idiotyzmem jest twierdzenie, że ujawnienie agentury, która przeniknęła do organizacji, odbiera autentyczność działającym w dobrej wierze jej członkom. Jest wprost przeciwnie. Wykrycie agentów nie było możliwe, więc ich obecność w organizacji nikogo nie kompromituje, natomiast ujawnienie agentury przywraca godność i zasługi uczciwym działaczom.
"Dotyczy to także (i rozświetla źródłowo predyspozycję kunktatorską), jak się można łatwo spostrzec i domyślić na podstawie spisywanych przez Gwiazdów wspomnień, obserwowanego już od dawna, a po roztrzaskaniu się Prezydenta i jego świty w Smoleńsku widocznego wyraźniej – co najmniej kapitulanckiego, a na pewno asekuranckiego i antyklerykalnego zachowywania się marszałka senatu, Bogdana Borusewicza."
Joanna Gwiazda (2009 r.): Nikt chyba nie ma wątpliwości, kto wygrał. Przegrała nieagenturalna opozycja przedsierpniowa i nieagenturalna "Solidarność".
"Niezłomni z Wybrzeża widzą źródła zła w Polsce w społecznej akceptacji dla wszelkiej maści donosicielstwa, które potępiają, w całości opierając się na etyce związkowej. Aspekt moralny w ocenie prosowieckich tajniaków jest dla nich i przyszłości Polski kluczowy, gdyż uważają, że my, jako naród, nie potępiliśmy szpiclowania. Uwłaszczona, "rozgrzeszona" agentura, brak lustracji to jest nasza upadłość, ufajdany byt w niemoralności. Ich stanowczość w osądach, trafność przewidywań bierze się z doświadczeń syndykalistów jednakich na całym świecie – że związki zawodowe zawsze były rozbijane przez szpicli. "Łamistrajk", chytrze podchodzący protestujących robotników, to pojęcie wyjściowe do zrozumienia zła, jakie przynosi dla nacji – jej samostanowienia, suwerenności i trwałej wolności – dobrze usadowiony kolaborant obcego wywiadu."
Andrzej: Zwolennicy ujawnienia tajnych współpracowników bezpieki są wciąż zwierzyną bacznie obserwowaną, czy nie popełnią jakiegoś błędu, który pozwoli ich dopaść. W małych miastach, gdzie szefem policji jest zweryfikowany oficer SB, agencję ochroniarską prowadzą byli milicjanci, prezesem sądu jest zasłużony sędzia PRL, a jedynym miejscem pracy firma prowadzona przez żołnierza z WSI, los byłych opozycjonistów i działaczy "Solidarności" jest pasmem udręki. Czują się osaczeni ze wszystkich stron. Jeśli nic nie można wykombinować, oskarża się ich, że to właśnie oni donosili. [...] Sam fakt, że nie daliśmy się zwerbować, stanowi ciężką obrazę i nie pozwala na komfortowe, w wieńcu laurowym bohatera, konsumowanie owoców zdrady. Dopóki żyjemy, stanowimy potencjalne zagrożenie dla "bohaterów".
|
|
|
Andy51 Nie jestem specjalistą w tym zagadnieniu, więc zamilczę. |
|
|
Zygmunt Korus @ Chatar Leon
Jedyna jednostka miary, przydatna przy mierzeniu asertywności "Żółwia", to odwrócona skala liczona w parchach (im ich więcej, tym łonej aj-waj mniej). |
|
|
Andy51 Nie przesadzaj. |
|
|
Andy51 No tak, dbał bardzo. |
|
|
Andy51 Też mi się tak wydaje. |
|
|
chatar Leon Pomnika Lenina w Krakowie (Nowej Hucie dokładnie) w ogóle bronił "pierwszy niekomunistyczny" rząd Mazowieckiego a nawet tłumaczył się w Moskwie po zadymach, które miały miejsce (miałem wówczas zresztą okazję brać udział w akcji "upiększania" tegoż monumentu).
Aczkolwiek zastanawiam się z dzisiejszej perspektywy, czy nawet ten rozlazły Mazowiecki w relacjach z Moskwą nie był bardziej asertywny aniżeli obecny "nasz" rząd w e współczesnych relacjach międzynarodowych. |
|
|
Es Generał Cz dbał do końca aby te korony które sam zakładał nie spadaly. No chyba, że ... |
|
|
xena2012 Ciekawe ile kosztuje Warszawę kursowanie tramwaju różnorodności i ile płaci dzielnej tramwajarce za jazdę tym tramwajem w charakterze politruka Trzaskowski? Podejrzewam ,że słono. |